Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Alarm z opóźnieniem czasowym - ocena rozwiązania.

poorchava 04 Maj 2009 10:59 2082 3
  • #1 04 Maj 2009 10:59
    poorchava
    Poziom 18  

    Wykombinowałem sobie taki oto prościutki alarm samochodowy:
    Alarm z opóźnieniem czasowym - ocena rozwiązania.
    Rl to przekaźnik od klaksonu, ew jakiś inny sygnalizator. Założenie jest takie, że po przerwaniu któregokolwiek z 3 kontaktów tranzystor zostaje wysterowany i puszcza prąd na obciążenie. Układy RC przy kontaktach mają na celu opóźnienie reakcji układu.

    Problem jest następujący: symulowałem to w PSpice i LTspice i uzyskałem bardzo różne przebiegi czasowe po przerwaniu kontaktu (wg pspice przy układach RC 2kohm i 2000uF prąd obciążenie osiąga kilkanaście miliamperów po około 10 sekundach, natomiast w LTspice wychodzi, że prąd osiąga z czasie 30 sekund niecałe 2.5 miliampera).

    Jest jakiś lepszy sposób zrealizowania opóźnienia czasowego? w sumie jeszcze lepiej by było, gdyby prąd na obciążeniu zmieniał się skokowo, a nie powoli narastał jak przy użyciu takiego układu jak na rysunku. Myślałem o wykorzystaniu diody zenera, ale nie bardzo wiem jak ja zastosować w tym układzie.

    Za każdą pomoc z góry bardzo dziękuję

    0 3
  • #2 04 Maj 2009 11:36
    jony
    Specjalista elektronik

    A nie prościej zastosować MOSFET-a i jeden kondensator i rezystor i trzech kontaktronów połączonych szeregowo?

    0
  • #3 04 Maj 2009 11:39
    Alfax
    Poziom 28  

    Witam
    Do prostego realizowania funkcji opóźnienia czasowego z powodzeniem wystarczy układ z kondensatorem i rezystorem. A aby uzyskać skokową zmiana napięcia na wyjściu układu czasowego zastosuj komparator (przykładowy schemat poglądowy):
    Alarm z opóźnieniem czasowym - ocena rozwiązania.
    Układ działa w ten sposób: jeżeli wszystkie wyłączniki są zamknięte, to napięcie na wejściu nieodwracającym jest niższe niż na wejściu odwracającym (napięcie odniesienia), i na wyjściu jest stan niski - tranzystor nie przewodzi, przekaźnik nie jest załączony. Otwarcie któregokolwiek wyłącznika powoduje ładowanie kondensatora i w momencie gdy napięcie na nim przekroczy wartość napięcia odniesienia komparator zmieni stan na wyjściu na wysoki, tranzystor zacznie przewodzić, przekaźnik załączy się.
    Pozostaje dobrać wartości elementów i powinno działać.
    Pozdrawiam

    0
  • #4 04 Maj 2009 12:31
    Robewit
    Poziom 26  

    Takie rzeczy robi się troszkę inaczej. Przydałby się układ podtrzymania alarmu np. na 30 sekund. W Twojej propozycji powrót styków do stanu spoczynku wyłącza alarm. Można to zrealizować na bramkach lub sławnym NE555. Przykładów jest mnóstwo, wystarczy poszukać.

    0