Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Popularność windowsa spada!

Sobota 05 Maj 2009 19:16 5777 58
  • Popularność windowsa spada! Nie pomagają ani zapowiedzi dotyczące "siódemki", ani kampanie reklamowe? Z najnowszego raportu firmy NetApplications wynika, że Linux przekroczył 1% udziałów w rynku systemów operacyjnych. Obecnie z systemów spod znaku pingwina korzysta 1,02% internautów.

    Wciąż rośnie popularność systemu Apple Mac OS, z którego obecnie korzysta już 9,73% badanych. Spada popularność systemów Windows firmy Microsoft. Na koniec pierwszego kwartału zajmowały one 87,9% rynku (rok wcześniej było to ponad 91%).

    Bardzo słabo radzi sobie Windows Vista, który już niemal dwa i pół roku po premierze ma udziały na poziomie zaledwie 23,9%.

    Warto wziąć pod uwagę fakt, że systemy Linux oraz Mac OS są w takich badanich niedoszacowane, gdyż instalowane na nich przeglądarki internetowe czasami maskują prawdziwą tożsamość oprogramowania w celu zachowania większej kompatybilności.

    Źrodło

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    Sobota
    Poziom 26  
    Offline 
    Sobota napisał 1093 postów o ocenie 58, pomógł 54 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2008 roku.
  • IGE-XAO
  • #2
    KJ
    Poziom 31  
    I będzie nadal spadać chyba że zrobią coś równie dobrego jak XP a to raczej niemożliwe bo komercha im mózgi wyjadła i będą robili coraz to większy i bardziej zasobożerny chłam aż sami się pogrążą.
  • #3
    mdm150
    Poziom 26  
    Prawda jest taka, że system powinien być szybki ale i mało zasobożerny. Niestety jest odwrotnie, szybkość kolejnych systemów z pod znaczka MS nie zmienia się zbytnio ale za to zasobożerność idzie piekielnie w górę. :( Dobrze zoptymalizowanym systemem był XP. Szybkość systemu dobra i wymagania sprzętowe niewygórowane. Zresztą sam używam obecnie Windows XP Media Center 2005.
  • #4
    MasterMatan
    Poziom 21  
    Za to Linuxy rosną w siłę dzięki popularności takich systemów jak Ubuntu i Debian. Wiele osób pracowało najpierw na XP ale z czasem zainstalowawszy drugi (system np. Ubuntu) zaczynali przechodzić na Linuxa a na samym końcu zrezygnowali z M$ i pozostali przy jednym systemie (Linuxie). Tak było w moim przypadku i wielu osób które znam. Tym bardziej że Linuxa z Wikipedii można nawet ściągnąć a za M$ trzeba nawet 300zł zapłacić (za tyle to teraz sobie server w domu można postawić albo i 3)
  • #5
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    I dobrze, że spada! Niech się w końcu te dziady z Ameryki nauczą, że system jest dla komputera, a nie komputer dla systemu :evil:
  • #6
    Electrical
    Red. Komputery FAQ
    Coś nie mogę uwierzyć że popularność spada. Może spada popularność ale wersji oryginalnych.
  • IGE-XAO
  • #7
    Andrew147
    Poziom 15  
    No ceny oryginalnych są straszne...I najwyraźniej microsoft nic sobie z tego nie robi - ma plan sprzedać ileś sztuk - jak sprzeda to i tak ma zysk a o resztę się nie martwi - inaczej windows już dawno by kosztował 100zł ;) A jest odwrotnie ... Inna kwestia to ceny euro i dolara.
  • #8
    ozzman
    Poziom 26  
    XP, 2000 i kiedyś 98SE to 3 najlepsze wersje Windows.
    Myślę nad zainstalowaniem Linuxa. I tu właśnie chciałbym się Was poradzić a raczej zapytać. Czy posługiwaliście się jakimiś książkami/poradnikami do obsługi tego systemu? Bo jakoś ostatnio nie mam za bardzo czasu żeby w nim grzebać od podstaw.
  • #9
    Electrical
    Red. Komputery FAQ
    ozzman napisał:
    XP, 2000 i kiedyś 98SE to 3 najlepsze wersje Windows.
    Myślę nad zainstalowaniem Linuxa. I tu właśnie chciałbym się Was poradzić a raczej zapytać. Czy posługiwaliście się jakimiś książkami/poradnikami do obsługi tego systemu? Bo jakoś ostatnio nie mam za bardzo czasu żeby w nim grzebać od podstaw.


    LINUX - instalacja, konfiguracja, najczęstsze problemy - FAQ
  • #10
    ks_fenix
    Poziom 23  
    Do ozzman, Grzebać od podstaw nie musisz. I tak większość rzeczy zrobisz na nim bez znajomości linii komend, chociaż do jakichś konfiguracji czy instalacji na pewno by się przydała taka zdolność. Wszystkiego można się nauczyć samemu korzystając z np google. Moim zdaniem na start nie warto kupować czegokolwiek, wystarczy sam Linuks. Weź może na początek jakiegoś UBUNTU lub Mandrivę albo Susa. Później jak już troszkę się poznasz to może Debian, ale instalacja z netinstall, kontrolując wszystkie pakiety które chcesz mieć a których nie.
  • #11
    Ficu
    Poziom 31  
    Dlaczego nie mogę wybrać 2 systemów? Korzystam z MAC OS X oraz Windows, niekiedy linux.
  • #12
    MasterMatan
    Poziom 21  
    ozzman proponuję ci abyś ściągnął sobie z internetu (wikipedia lub http://czytelnia.ubuntu.pl/index.php/2009/05/01/jurny-jarzabek-polski-remix-ubuntu-904/) Ubuntu 9.04 polski remix i pliczek który się nazywa "wubi.exe" kiedy wypalisz iso płyty z ubuntu to wrzuć ją do napędu i odpal pliczek wubi pod windowsem (sądzę że masz XP) potem ustaw miejsce na ubuntu i ciesz się Linuxem na XP a kiedy zdobędziesz doświedczenia (ja zdobyłem je w przeciągu tygodnia i teraz czuję się swobodnie na 9.04) to się przesiądziesz całkowicie z XP.

    Pozdrawiam i miłej zabawy :)
  • #13
    harkonnen
    Poziom 17  
    Linuks nie nadaje się do użytku dla zwykłych ludzi którzy chcą coś napisać, poglądać net , pograć, obejrzeć filmy czy posłuchać muzyki. Nie wierze że w najbliższym czasie zastąpi windowsa. Warto dać 300 zł niż użerać się z systemem.
  • #14
    Electrical
    Red. Komputery FAQ
    harkonnen napisał:
    Linuks nie nadaje się do użytku dla zwykłych ludzi którzy chcą coś napisać, poglądać net , pograć, obejrzeć filmy czy posłuchać muzyki. Nie wierze że w najbliższym czasie zastąpi windowsa. Warto dać 300 zł niż użerać się z systemem.

    Jak nie używałeś nigdy Linuksa to się nie wypowiadaj.
    Fakt na linuksie trudno pograć w gry Windowsowe.
  • #15
    MasterMatan
    Poziom 21  
    Trudno pograć jak się nie umie skonfigurować emulatora windowsa Wine. Ale od czego ma się fora (w 5 min skonfigurowałem Wine żeby grać w CS`a z kumplami)

    "Warto dać 300 zł niż użerać się z systemem"
    Powiedz mi co to za system co za cenę 300zł się można nad nim nie użerać. Cyba jakiś nowej produkcji co o nim świat nie słyszał jeszcze bo przecież nie produkt M$ Co?! Windows...? Co to jest? To jakiś rodzaj domestosa? I miłego zbierania pieniążków.

    "Linuks nie nadaje się do użytku dla zwykłych ludzi którzy chcą coś napisać, poglądać net , pograć, obejrzeć filmy czy posłuchać muzyki"
    Ta jasne a na Winszrocie chcodziło wszystko bezproblemowo i miał wszystko wbudowane bo przeglądarką internetową nie nazywasz chyba IE a odtwarzaczem filmów Winszrot Media Niepolezie o WORDPADZIE nie wspomnę.

    Kto miał kontakt z Linuxem wie o co chodzi i nie wróci do M$ a kto takiej okazji nie miał ten głupoty gada.
  • #16
    niebieskii
    Poziom 11  
    Ja polecam Fedorę 10. Zainstalowałem ją sobie ostatnio w wersji 64-bitowej. Nawet flash java działa od razu, bez kombinowania.
  • #17
    sokoleokoo2
    Poziom 22  
    Czyli zmiana z 0,75 na 1,0 % to raczej granica błędu związana z multum dystrybucjami w połowie roku - po czym znow spada.

    Ja osobiście w ciągu 3 tygodni przetestowałem UBUNTU/KUBUNTU oraz walczę z Mandrivą 2009 (z którą przegrywam) - żadna z wyżej wymienionych dystrybucji nie jest w stanie zagrozić Windows ani Aple co gorsza grono użytkowników Amiga os 4 - też nie widzi sensu zmiany bardziej jest to forma ciekawości. Pamiętajcie że Linuks to graficzna nakładka na tryb tekstowy coś jak windows 95 - ale w przeciwieństwie do windowsa linuks wymaga znajomości poleceń tekstowych co wyklucza go z zastosowań dla przeciętnego Kowalskiego.
  • #18
    token33
    Poziom 10  
    Ja miałem kontakt z linuxem i mam cały czas z windowsem i nie róbmy scen... każdy system ma swoje zalety i wady. Linux zły nie jest ale jakoś nigdy się do niego nie przyzwyczaiłem. Wiem o czym mówię jestem studentem informatyki. Linuxa używałem jak musiałem bo laboratoria tego wymagały.

    Nie ma co na windowsa aż tak psioczyć, jak się go już dobrze pozna to można z niego naprawdę wiele wycisnąć. Po za tym windows jest dużo prostszy z której by strony nie patrzeć.

    Dla przeciętnego posiadacza komputera który odbiera pocztę, czasem pogra w to lub tamto ale nie zaprząta sobie głowy szczegółami windows jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Prawie każdy jest w stanie poradzić sobie z problemami na windowsie samodzielnie, a jak nie on sam to ma kogoś znajomego kto mu pomoże. Z linuxem już tak cukierkowo nie jest.

    Znaczna liczba użytkowników to dzieciaki które bez gier się nie obejdą a zwykle nie interesują je niezwykłe możliwości linuxa po niemożebnym skonfigurowaniu lub wykorzystaniu jako serwer. Trzeba zdać sobie sprawę z tego że ludzie którzy tak wykorzystują komputer są maleńkim odsetkiem posiadaczy komputerów.

    Po za tym nie spotkałem się z grą która była by specjalnie popularna i nie była specjalnie pisana pod windowsa. Puki to się nie zmieni to możemy zapomnieć żeby windows zaczął faktycznie upadać aż tak nisko jak tu mówicie. Gracze i programy użytkowe (biuro, grafika, specjalistyczne narzędzia) nie pozwolą windosowi zginąć. To firmy karmią Micfosoft a nie zwykli użytkownicy.

    Z drugiej strony 300 zł to wcale nie jest aż tak dużo. Mówimy o sytuacji gdy rodzice kupują dzieciakowi co jakiś czas grę za 100-200zł z jakiejś tam okazji... A 300zł za system operacyjny (w zasadzie teraz to jakieś 350-400zł) który jest już na zawsze i nie podlega przedawnieniu przez znudzenie się jak gra, to jednak według mnie rozsądny wydatek.

    Jest dużo racji w tym że Vista to czysta komercja, niby masa zabezpieczeń i nie da się zrobić wielu niepożądanych rzeczy które są możliwe w XP, ale przecież Vista ma masę błędów projektowych. Vista w wielu miejscach przerzuca odpowiedzialność na użytkownika uruchamiając często niepożądane aplikacje bo się przecież zgadzamy. A wirtualizacja wszystkiego to po prostu pożeranie zasobów systemowych i naszego czasu. Wszystko musi zostać zrobione dwa razy stąd Vista tak długo wszystko uruchamia, jak już zacznie to jest w miarę dobrze, ale start dużych programów które korzystają z wielkich bibliotek to nieporozumienie. Po za tym mamy taki katalog jak WinSxS który zawiera orginalne wersje plików ulegających przeedytowaniu przez wgrywanie ich aktualizacji a także różne wersje sterowników systemowych. Pracuję na komputerze na którym nie robię żadnych eksperymentów z instalacjami, nowe sterowniki i aktualizacje pochodzą jedynie z windowsa i pakietu biurowego a wspomniany katalog zajmuje po pół roku już 40GB... Spotkałem się z sytuacją gdzie ten katalog zajmował 110GB po roku pracy... To tylko jeden przykład rozwiązania które prowadzi do ślepego zaułka... a które kosztowało mnie sporo szukania...

    Powstaje tylko pytanie dlaczego jest jak jest... Dlaczego Windows ciągle ma tak silną pozycję i jaka będzie jego przyszłość...

    Na pozycję i popyt na produkt wpływa wiele rzeczy. Mamy obniżony popyt na wiele rzeczy, wszędzie straszą kryzysem (u nas w Polsce jeszcze tak strasznie nie tego nie widać) co oczywiście odbija się na sprzedaży windowsa. Dodatkowo Polska to kraj gdzie piractwo komputerowe jest gigantycznych rozmiarów i wielu użytkowników posiada pirackie kopie systemu, możliwe że niektórzy gdy kupują nowy komputer bez systemu instalują na początek pirata obiecując sobie ze przy następnym przypływie gotówki dokupią oryginał.
    Dodatkowo da się zauważyć większą niż wcześniej niechęć do produktów MS z powodu właśnie Visty. Ludzie się zrazili i czekają aż Microsoft się poprawi. Vista miała odświeżyć rynek, miała zastąpić produkt który już przestał przynosić tak duże dochody jak kiedyś mianowicie XP'ka. Największy zysk zawsze dawały firmy które kompleksowo wyposarzały się w licencje na kilkadziesiąt stanowisk z windowsem. Może nie każdy wie że jak stary windows przestaje być wspierany przez MS można jeszcze liczyć na przedłużenie licencji i jakie takie wsparcie gdy wykupimy licencje na nowszego windowsa. Tak było z W2000 firmy nie chciały przechodzić na XP ale wykupywały licencje na niego żeby legalnie korzystać z W2000. XP przestał już przynosić takie dochody jak kiedyś to trzeba było postarzyć go produkując nowy system... i z czasem żeby legalnie korzystać z XP trzeba będzie kupić "Windowsa XXXXXXX 3000 PRO ULTIMA WYPAS". Taka polityka i taki proceder produkcji pieniędzy.
    Problem leży w tym że Vista okazała się porażką i teraz muszą za to zapłacić... Ale spokojnie za jakiś czas będzie z Vistą tak jak z Windowsem Milenium... niewypałem o którym każdy zapomni i będzie doceniał kolejne wydanie z serii MS... NIe od razu ale za parę lat MS znowu będzie na wierzchu...
  • #19
    Krzysiek16
    Poziom 24  
    Token33 - masz rację, choć nie do końca. Do tej pory Microsoft nie zmuszał użytkowników do kupowania nowego produktu. Do czasu wydania Office'a 2003 z nowymi formatami plików i tej nieszczęsnej Visty. Tutaj nagle zaprzeczyli swojej wspaniałości systemu DirectX, który z założenia miał stanowić most między sprzętem a systemem operacyjnym, a teraz nagle nie potrafi współpracować z Windows XP tylko po to, żeby zwykły szary użytkownik musiał kupić wiśtę, jak chce sobie pograć w coś nowego.
  • #20
    MasterMatan
    Poziom 21  
    Powiem tyle i zakończę już tutaj swoją wypowiedź.

    Windows może i jest dobry ale właśnie o jego cenę i błędy chodzi. Za mówisz token33 że 300-400zł na system to rozsądny wydatek. Za błędy w systemie i ataki trojanów (na linuxa widziałem tylko kilka trojanów który wykorzystywał PC z windowsami) cena powinna sporo spaść albo powinni się tam ogarnąć w M$ z poprawkami . Ja za swojego komputerka (bez systemu) dałem 1000zł a taki sam z Vistą sristą kosztował o 500zł więcej więc wychodzi na to że za połowę ceny sprzętu mogę kupić coś co ma mi utrudniać życie? Gdyby cena była rozsądna i nie było tyle dziur to każdy na legalu by kupował sobie produkt M$. Swoją stroną, gdy w M$ pracował Bill to był co prawda terror ale systemy wychodziły solidne (W95, W98, XP) a kiedy do krzesła prezesa dorwał się Balmer to sprzedają byle gówno w papierku za przeproszeniem aby tylko z przeciętnego Kowalskiego ściągnąć kasy do ostatniego grosza. Dla tego też właśnie ludzie przechodzą na darmowego Linuxa do którego potencjalne poprawki wychodzą na bieżąco.

    A tak na marginesie, skoro jesteś studentem informatyki to powinieneś wiedzieć że Windows też jest nakładką na konsolę tekstową. Bo chyba słyszałeś o czymś takim jak CMD. A jeżeli nie to wejdź sobie w Start>uruchom i wpisz CMD. Miłej zabawy DOSem.

    Pozdrawiam.
  • #21
    tipsot
    Poziom 11  
    według mnie to wina tego, że wycofali xp i sprzedają tylko vste o wysokich wymaganiach
  • #22
    mtaton
    Poziom 21  
    Ja używam XP i po tylu latach nie mam zamiaru go zmieniać chyba że będę mial mozliwość Zainstalowania Mac'a na swoim PC a z tego co wiem to się nie da ;/
  • #23
    Bartez Black
    Poziom 13  
    Osobiście uważam że spadek popularności Windows niedługo się zmieni. Niedługo ma wyjść Windows 7 który będzie o wiele lepszy od Visty i niewiele więcej zasobożerny niż XP .Sam posiadam Windows 7 RC (wersja próbna) i jest naprawdę bardzo dobra. Tylko czekać jak wyjdzie oficjalnie. :D
    Tylko te ceny... :) Podejrzewam , że wersja Ultimate będzie kosztować jakieś 1000zł lub więcej... Powinni to zmienić przecież kogo stać na taki wydatek... I oni się dziwią , że piractwo się szerzy. Ogólnie systemy Microsoftu są dobre jednak te ceny są karygodne. :|
  • #24
    revolt
    Poziom 34  
    Ja zmuszony zostałem do pracy na ubuntu i red hacie przez jakieś 4 miesiące i siadałem do nich kompletnie zielony. Początki niezłe, aczkolwiek coś takiego jak terminal to powinno w tej formie odejść do muzeum (ogólnie najgorsza część linuxów obu). Ubuntu graficznie niezłe, pendriva wykryło problem pojawił się kiedy coś źle zamknęło firefoxa i próba uruchomienia go kończyła się informacją, że już jest uruchomiony. Rodośnie zacząlem szukać menadżera i kiedy go znalazłem okazało się że nie widać takiego procesu. Po 2 telefonach z terminala wywołałem wszystko co działało i zabiłem mendę w końcu. Aczkolwiek jakieś takie ukrywanie tych procesów co najmniej głupie. Niestety wystąpił też jakiś problem z drukarką. Red hat drukował, ale o pendrivie można było zapomnieć. Poza tym praca z kompilatorem z okna terminala to jakiś kabaret a pony prog po otwarciu ona dialogowego i klinięciu gdzieś na pulpit zawieszał się (znaczy okienka wyboru pliku już nie dało się znaleść i tylko kill). Ale to wina akurat programu. Oba linuxy miały też jakieś jazdy z kopiowaniem - kopiuje ścieżkę i chcę wkleić do termina a wkleja się tekst sprzed godziny i na odwrót.
    Oprócz tego popracowałem z open officem i zanstalowałem sobie na XPeku, ale po tygodniu odpuściłem i wróciłem do officeXP i wg mnie lepszego pakietu biurowego nie ma.
    Za linuxem i open officem jakoś nie tęsknie, z różnic zauważyłem tylko szybsze włączanie się linuxa.
  • #25
    artur_wroc
    Poziom 17  
    Witam :-) ja trzmam na jednym dysku XP SP3 i VISTE SP1 tylko dlatego że jestem zmuszony czasem z tego kożystac na drugim HDD wisi MANDRIVA EXTRIM II i głównie wszystko na tym jedzie osobiście uważam że linux jest o wiele wydajniejszy było troche problemów do niektórych urządzeń cieżko o stery ale jakos poszło przy pomocy wsparcia technicznego mandriva.pl i znajomych to tyle wątpie w to żeby win 7 zrobił jakąś rewolucje ,, powiem więcej planuje zakup i poskładanie nowego komputerka i napewno ten sprzęt ni poczuje na sobie żadnego produktu MS,,
  • #26
    tzok
    Moderator Samochody
    Wczoraj Microsoft udostępnił do bezpłatnego pobrania i testowania przez rok wersję Release Candidate Windows 7 (7100), ponadto w odpowiedzi na zarzut o cenę muszę wspomnieć, że za pośrednictwem zaprzyjaźnionego portalu Microsoft rozdał znaczną ilość wersji BOX systemów Vista (25) i Se7en (100) oraz pakietów Office (50). Wystarczy się trochę postarać by mieć najnowszy system Microsoftu całkowicie za darmo. Nadmienię też, że warto chodzić na konferencje Microsoftu - IT Academic Days, bo tam też można się załapać na darmowe oprogramowanie.

    Jak już tak narzekacie na politykę licencyjną Microsoftu - to popatrzcie na własne podwórko - choćby licencję AutoMapy firmy Aquart...
  • #27
    Bullseye
    Poziom 27  
    Ja tam uważam że 98SE i 2000 Prof/Server były świetne, i gdyby nie fakt że już od dawana wsparcia nie mają ani oprogramowania za dużo nowego na nie nie wychodzi to do dzisiaj bym twierdził że MS robi najlepsze systemy.
    Od czasów XP który to poza kilkoma nowościami oferował dużo większe wymagania (tak samo jak jego następcy) postanowiłem zainstalować natywny system.
    Od tego czasu skończyły się problemy, został tylko jeden czyli gry.
    Żeby wygodnie pograć w coś trzeba się namęczyć sporo a i tak nie wszystko działa dobrze odpalane poprzez WINE, Cedega, CrossOver, i to nie kwestia umiejętności tylko podejścia producentów gier do problemu.

    Co do emulatora Windows na Linuksie to w sumie pierwszy raz słyszę o takim czymś, a wujek google nic nie wie na ten temat :)
  • #28
    SaraniS
    Poziom 26  
    revolt napisał:
    coś źle zamknęło firefoxa i próba uruchomienia go kończyła się informacją, że już jest uruchomiony. Rodośnie zacząlem szukać menadżera i kiedy go znalazłem okazało się że nie widać takiego procesu. Po 2 telefonach z terminala wywołałem wszystko co działało i zabiłem mendę w końcu. Aczkolwiek jakieś takie ukrywanie tych procesów co najmniej głupie.


    Ma to znaczenie w przypadku serwerów - chodzi o bezpieczeństwo.

    revolt napisał:
    Oba linuxy miały też jakieś jazdy z kopiowaniem - kopiuje ścieżkę i chcę wkleić do termina a wkleja się tekst sprzed godziny i na odwrót.


    A to już - jak dla mnie zaleta - cecha specyficzna serwera X (czyli linuksowego programu odpowiedzialnego za pracę w trybie graficznym, "okienkowym"): samo zaznaczenie myszką tekstu powoduje jego skopiowanie - wklejasz go poprzez kliknięcie środkowym przyciskiem myszki :) Znacznie to prostsze, niż jakieś "Ctrl+C, Ctrl+V" :) Dodatkowo istnieje też (w dzisiejszych rozbudowanych środowiskach graficznych, jak KDE, GNOME, itp) 'tradycyjny' (dla użytkowników Windows, bo dla użytkowników Linuksa tradycyjny jest ten sposób "zaznacz i wklej" ;) ) sposób z użyciem klawiszy Ctrl+C, Ctrl+V. Co więcej, w środowiskach tych schowek ten ma swoją "historię", z której można wybierać do wklejenia dowolną wcześniejszą pozycję, jaką kiedyś tam skopiowaliśmy :)
    Oba rodzaje schowków ("zaznacz i wklej" oraz "Ctrl+C/ Ctrl+V") domyślnie są rozdzielone, ale można je skonfigurować, by były używane zamiennie, jako jeden schowek; czy da się wyłączyć ten "zaznacz i wklej" nie wiem, dla mnie jest on funkcjonalnością przyspieszającą pracę, więc po co miałbym go wyłączać ;)


    Co do mnie - Linuksa używam "do wszystkiego"; gry w które gram są na tyle stare/ popularne, że są dobrze obsługiwane przez Wine. Sprzęt - w miarę mi działa. Wyjątek stanowi jedna gra online, która niby jest przez Wine obsługiwana, ale nie udało mi się jej uruchomić (z tego co wiem, i pod Windows bywają z nią kłopoty) - Last Chaos, a ze sprzętu - nie miałem jak dotąd czasu, by poczytać man do mencodera, na temat zgrywania strumieni video (karta TV na usb). Do nich, a także innych przyszłych ewentualnych problemów mam legalny XP Home, którego na nowszy zmieniać nie zamierzam, nawet gdy zmodernizuję sprzęt (Celeron550 na pełne Pentium, moja płyta to umożliwia; pamięć do 4GB - linux nie zna ograniczenia do 3GB; przydałby się też większy dysk) :)


    A tak jeszcze z innej beczki - co do porównania zasobożerności systemów Windows a Linux...
    Wymagania Windows 95 - bodajże procesor 386, 8MiB RAM, 50(100?)MB dysk...
    Win 2k - testowałem na P133/ 96MiB RAM, dysk chyba 2GB miałem - wyświetlanie zawartości folderów szybsze, niż pod Win 98 na tym samym sprzęcie...
    Vista - :cry:
    A Linux? (Osobiście używam Slackware, gdzie się da ;) )
    Ostatnio konfigurowałem starego laptopa dla pewnej firmy (kryzys jest, trzeba wykorzystać co się ma, zamiast inwestować w nowy sprzęt :P ) - P300, 128MiB RAM, dysk 20GB. Fabrycznie był na nim Windows 98. Z nowszych - chyba tylko 2K jakoś by na tym działał - ale skąd go teraz wziąć legalnie (przypominam, laptop do firmy)?
    Linux? Wrzuciłem Slackware 12, jądro też w miarę nowe, bo już 2.6 :) Oczywiście "okna" jak najlżejsze - IceWM. Do tego Firefox, Thunderbird, Kadu, TuxCommander, Open Office (niestety, na razie wersja 2, nad 3 kombinuję)... w najnowszych wersjach :)
    Działa bardzo płynnie i ani procesor, ani pamięć nie jest jakoś zbytnio obciążona :)
    I drugi przykład - kolega miał laptopa z Vistą na pokładzie, i wyżej wymieniona gra po kilku minutach działania 'wywalała się' - za mało pamięci :( Zamienił się laptopem z siostrą (starszy Dell, jeszcze z XP) - gra śmiga bez problemu :)
    To chyba o czymś świadczy...

    Pozdrawiam
  • #29
    sq9cwd
    Poziom 27  
    MasterMatan napisał:

    Windows też jest nakładką na konsolę tekstową. Bo chyba słyszałeś o czymś takim jak CMD. A jeżeli nie to wejdź sobie w Start>uruchom i wpisz CMD. Miłej zabawy DOSem.

    No troszeczkę się rozpędziłeś. Zrobić to co mówisz i odpal np. FarCry pod dosem 6.22. Tak było na początku w rodzinie serii W9x. Później tryb ten został dodawany dla zgodności wstecz. Nie mówię już o tym, że DOS pracuje na 16b, a W32 jak sama nazwa mówi-w trybie 32bitowym. Chyba nie muszę przytaczać kolejnych różnic?
    Pozdrawiam.
  • #30
    tzok
    Moderator Samochody
    SaraniS napisał:
    A Linux? (Osobiście używam Slackware, gdzie się da ;) )
    Ostatnio konfigurowałem starego laptopa dla pewnej firmy (kryzys jest, trzeba wykorzystać co się ma, zamiast inwestować w nowy sprzęt :P ) - P300, 128MiB RAM, dysk 20GB. Fabrycznie był na nim Windows 98. Z nowszych - chyba tylko 2K jakoś by na tym działał - ale skąd go teraz wziąć legalnie (przypominam, laptop do firmy)?
    Linux? Wrzuciłem Slackware 12, jądro też w miarę nowe, bo już 2.6 :) Oczywiście "okna" jak najlżejsze - IceWM. Do tego Firefox, Thunderbird, Kadu, TuxCommander, Open Office (niestety, na razie wersja 2, nad 3 kombinuję)... w najnowszych wersjach :)
    Działa bardzo płynnie i ani procesor, ani pamięć nie jest jakoś zbytnio obciążona :)
    To chyba o czymś świadczy...

    Pozdrawiam
    ...o tym, że jesteś specjalistą od Slackware, ale teraz:
    - każ zainstalować i skonfigurować tego Liniksa na laptopie (nawet współczesnym) przeciętnemu użytkownikowi komputera (a nawet absolwentowi informatyki, który jednak z Linuksem nie miał do czynienia).
    - spróbuj zainstalować na tym starym laptopie Ubuntu lub Fedorę, nawet sprzed kilku lat.

    P.S.
    MS Office 2007 SP2 całkiem dobrze radzi sobie z dokumentami ODF, a jak sobie radzi OpenOffice 3 z dokumentami DOCX (OpenXML)?

    MasterMatan napisał:
    A tak na marginesie, skoro jesteś studentem informatyki to powinieneś wiedzieć że Windows też jest nakładką na konsolę tekstową. Bo chyba słyszałeś o czymś takim jak CMD. A jeżeli nie to wejdź sobie w Start>uruchom i wpisz CMD. Miłej zabawy DOSem.
    Od czasów Windows 2000 nie ma już DOS, więc i Windows nie jest nakładką na DOSa. Interpreter poleceń w Windows jest takim samym programem jak np. Word. Oprócz interpretera poleceń jest jeszcze WSH, ale różnica w architekturze jest znacząca jeśli chodzi o środowisko graficzne i jego komunikację z jądrem systemu, w przypadku Windows interfejs graficzny jest integralną częścią systemu (dopiero explorer jest aplikacją, ale on nie jest konieczny do uruchamiania programów i można go zastąpić innym programem, on pełni rolę analogiczną jak menedżer pulpitu w Linuksie), działającą bardzo "blisko" jądra, natomiast w Linuksie jest X-serwer działający jako usługa systemowa i dopiero na nim jest menedżer okien i ew. menedżer pulpitu, czyli takie KDE jest nakładką na nakładę (X.ORG) na konsolę ;) a właściwie to nawet dwoma nakładkami, bo zawiera w sobie, poniekąd dwa oddzielne składniki - menedżera okien oraz menedżera pulpitu.