Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód cena do 25 000 zł?

jolanta nile 10 Kwi 2010 18:51 17302 49
  • #31 10 Kwi 2010 18:51
    DJ Max
    Poziom 30  

    Wiem że kupiony, dlatego pisałem że szkoda, że wcześniej tematu nie widziałem...

  • #32 10 Kwi 2010 21:07
    stopi
    Poziom 28  

    To, że jakaś kolubryna jest przestarzała nie oznacza, że nie będzie lepsza niż niejeden nowy wóz ;) Te przestarzałe kolubryny mają jednak parę zalet: odporniejsze na słabe paliwo, mniej elektroniki, prostsze konstrukcje tańsze w naprawach, tańsze w utrzymaniu, mniejsze ryzyko kradzieży. Jakby nie patrzeć to same zalety.
    Swoją drogą np. dla kogoś auto pow. 5 lat może być już przestarzałe (albo wręcz zabytek). Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...

    Omega nie powiem.. Sympatyczne auto :) 3.0 to już mała rakietka.

  • #33 10 Kwi 2010 21:49
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #34 10 Kwi 2010 21:52
    DJ Max
    Poziom 30  

    Masz rację. Nie jest tani w utrzymaniu ani naprawach. Ale jak ktoś ma 25000 na auto, to chyba nie po to żeby tankować za 10,- raz na miesiąc?

    Na pewno jest za to dużo rzadziej kradzionym autem. Najczęściej kradzione w Polsce auta to VW i Ople. Dlaczego? Bo najłatwiej sprzedać części. Rzadko kto szuka za to części do mercedesów po dziuplach, bazarach i niepewnych sprzedawcach na allegro, bo stać go na porządny sklep czy ASO.

  • #35 10 Kwi 2010 22:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #38 10 Kwi 2010 22:15
    DJ Max
    Poziom 30  

    A japońska Toyota na drugim ;)

    Pozatym to statystyki dla Warszawy, dla kraju wyglądają zgoła inaczej, i przede wszystkim od 2006 roku trochę się zmieniło, co zresztą widać w najnowszych statystykach za rok 2009.

  • #39 10 Kwi 2010 22:49
    phantomlord31
    Poziom 10  

    ja mam takie nietypowe troszke gabloty ale dla kobiety to mysle ze audi TT albo vw new beetle w tdi. ford to nie zalecam bo to nie powiem zle auto ale nie zalecam co do alfa romeo to ladne tanie i szybko traci na wartosci mysle ze opar bym sie na niemieckim vw audi seat skoda jest i bmw i merc ale eksplatacja droga jest tych dwoch marek droga obstawiam typowy standard i jak wczesniej pisalem vw itp.czesci ogulnie dostepne ceny w miare i wyczymale autka pozdrawiam

  • #40 12 Kwi 2010 14:03
    stopi
    Poziom 28  

    Cytat:
    No nie przesadzajmy 2 tonowy mercedes nie jest tani w utrzymaniu, ani w naprawach.


    Nie miałem tutaj na myśli akurat jakiegoś nowego mercedesa, bo wiadomo, że auta drogie w eksploatacji, nawet jeśli są stare. No ale nie oszukujmy się - jakieś Audi za powiedzmy 50 tysi będzie raczej droższe w naprawach i utrzymaniu niż Opel Omega z drugiej połowy lat 90... Pragnę zaznaczyć, że koszta utrzymania to nie tylko paliwo i naprawy, bo np. też AC. No i fakty naćpania auta elektroniką, która się prędzej czy później zacznie sypać, jak nie od razu itp.

    Z tego co mi wiadomo w statystykach kradzieży najgorzej wypada Warszawa, Śląsk i Łódź. O łódzkim sam się przekonałem, bo chcieli mi buchnąć już trzy miechy po tym jak kupiłem auto. Na pierwszym miejscu w kradzieżach jest chyba nadal passat, drugi jest golf, a potem są jakieś audi, więc same szwabskie marki. Niemieckie auta są solidne, mają jednak wady w postaci głównie twardego zawieszenia, co u nas w kraju średnio się sprawdza, czego sam doświadczam. Ale co do części to wydaje mi się, że oryginalne części do np. niemców nie są tak drogie, w porównaniu do np. japońców. Koszta importu chyba są tańsze też, bo gdzie np. Japonia, a gdzie Niemcy...

  • #41 12 Kwi 2010 14:17
    DJ Max
    Poziom 30  

    Ford jak by nie patrzeć też większość aut na Europę produkuje w Niemczech, a zawieszenie... przynajmniej w Scorpio (łącznie z wielorybami) i Sierrach jest mięciutkie.

    Co do kosztów utrzymania - niestety większość nawet starych samochodów oparta jest już o elektronikę, jeśli wiązka jest nieodporna na korozję to stare auto też zacznie się sypać, jak choćby właśnie Fordy Scorpio wieloryby (roczniki '94-'97, '97-98 miały już poprawioną wiązkę).

    Jeśli chodzi o części - dziś nie ma większych różnic w cenach, chyba że auto jest nader luksusowe, jak np. wspomniany W140 - tam zwykła wycieraczka kosztuje jakoś 300PLN i jedyny sposób to sztukowanie piór z wycieraczek od samochodów ciężarowych :)

  • #42 12 Kwi 2010 14:18
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Mam japończyka (Mazda 626 2.0l diesel z 2000r) plus kumpla w hurtowni, zamienniki tam kupione tańsze niż części do Poldka w sklepie detal (fajnego oddałem na szrot dwa lata temu, sam podjechał...) np. wysprzęglik japoński 48zł, pompa sprzęgła zamiennik 36zł, klocki (dobre) 30-40zł przód/tył, filtr paliwa sklep (nie będę kumplowi z byle du..lką głowy zawracał) 24zł, oleju 15zł, filtr kabinowy 42zł itp. Na razie nie myślę o zmianie autka ale kiedyś następny też będzie japończyk, nic nie piszczy, nie stęka, ładnie się prowadzi, brak rdzy, zaciski hamulca dziecko (trochę przesadzam..) rozłoży bo nic (już 10lat!) się nie zapieka. Kupiony w Belgii w 2007r.

  • #43 13 Kwi 2010 10:08
    stopi
    Poziom 28  

    A ja kiedyś miałem japończyka Mazdę 323 z 84r. i za bendlix zapłaciłem 130zł... :)

    Cytat:
    W140 - tam zwykła wycieraczka kosztuje jakoś 300PLN


    No no, tylko wycieraczkę i wiele rzeczy w prostszych konstrukcyjnie (czytaj: starszych) samochodach możesz sobie jeszcze wymienić sam (albo dorobić z piór od ciężarowych), a padnie ci w nowym samochodzie jakiś elektroniczny zamek na kartę chipową lub coś w tym stylu, to nie dość, że musisz jechać do autoryzowanego serwisu (bo okaże się, że tylko autoryzowany jest w stanie pomóc, bo potrzebne są jakieś kody, pierdoły, i więcej zachodu niż roboty pewnie), a za sam wjazd do autoryzowanego serwisu zapłacisz 300zł.
    Dodam, że takim starym wolnossącym (czy niekoniecznie jeszcze wolnossącym) mercedesem typu "beczka" pojedziesz od biedy pewnie nawet na oleju do smażenia (no może przesadzam), a w nowych silnikach na pompowtryskiwaczach na naszych paliwach zaraz pewnie coś się sypnie, zapcha albo urwie bo będzie słabe smarowanie...

    Osobiście jestem zwolennikiem aut powiedzmy do r. 2000. Nadal jestem zdania, że mniej wyposażenia i elektroniki i zamętu konstrukcyjnego = mniej problemów.

    Ale głównie koszta utrzymania nowego auta, to też AC (bo gdzie nie postawisz to ci mogą buchnąć), a nie wiem, czy wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jak się ma np. Golfa, Audi czy Passata, to gdy się pojedzie do PZU płaci się 20 czy 30% więcej dlaczego? dlatego, że auta widnieją najwyżej w statystykach kradzieży. Przykładowo np. AC w PZU dla Audi A3 1999r, kosztuje 1800zł/rok, ubezpieczonego na 17000zł.

  • #44 13 Kwi 2010 10:16
    DJ Max
    Poziom 30  

    Beczka? Spokojnie ujedzie na zwykłym rzepakowym, a i na przepalonym pewnie też, tylko szybko można pompę zabić...

    Ja znowu przymierzam się do W140 ale nie na gnojówke, tylko benzynka.

    Mniej wyposażenia i elektroniki w samochodach do 2000? To nawet zwykła stara Sierra była nią ostro napakowana, nie wspominam o Scorpio po '94, gdzie nie dość że instalacja jest już na multipleksie i wszystkim steruje Central Control Module, to występuje wspomniany wcześniej problem korodujących wiązek i skrzynek bezpieczników (BJB i CJB). Tam nawet zegary, żeby pokazywały poprawnie, trzeba programować, bo obrotek nie działa dostając impulsy idące na cewki, a specjalnie spreparowany sygnał z ECU (oczywiście gdy wrzuca się silnik z komputerem innym niż EEC V)

  • #46 13 Kwi 2010 13:04
    DJ Max
    Poziom 30  

    Tak, mówię o sierrze z silnikiem DOHC 8V (89-93), chociaż inne z wtryskiem też pewnie były obładowane elektroniką, i Scorpio '94-'98.

  • #47 31 Paź 2010 09:49
    jolanta nile
    Poziom 11  

    Witam po przerwie.

    Gdyby ktoś z Was miał problem podobny do mojego, to mogę powiedzieć, że po 8-u miesiącach użytkowania - Mazda spisuje się świetnie.
    Polecam ten model tą markę w 100%.

    Pozdrawiam

  • #48 01 Lis 2010 16:02
    cirrostrato
    Poziom 36  

    jolanta nile napisał:
    Witam po przerwie.

    Gdyby ktoś z Was miał problem podobny do mojego, to mogę powiedzieć, że po 8-u miesiącach użytkowania - Mazda spisuje się świetnie.
    Polecam ten model tą markę w 100%.

    Pozdrawiam
    Kilka tygodni temu syn kupił (ja doradzałem..) Mazdę 626 2.0D 2001r kombi, nierejestrowana w kraju, sprowadzona z Niemiec, teraz już po opłatach, rejestracji , wymianie czego trzeba itd, w sumie kosztowała ok. 15,5tys. full. Dziś miałem okazje trochę autko pogonić, dla mnie reeeeewelacja, naprawdę nie mam żadnych uwag a maruda jestem (no może tylko uwaga, że wymiana rozrządu i pompy chłodzenia nie była od razu konieczna, ze 30-40tys. jeszcze mogła poczekać...) nawet dopuszczam nieśmiałą myśl, że ma realne licznikowe 165tys, serwisowana chyba do końca (zdanie mechanika), zadbana, minimalne ślady zużycia tapicerki, chyba naprawdę dobry zakup, lepsza od mojej z 2000r sedan. To trzecia Mazda w rodzinie, czwarta Magdalena zrobiła mnie dziadkiem 21.10.2010 (wybaczcie , chwalę się pierwszym wnukiem...). jolanta nile życzę szerokiej drogi.

  • #49 01 Lis 2010 18:06
    siewcu
    Poziom 34  

    Tak jeszcze wcisnę OT z pytaniem, co w tym temacie robi Sierra Cosworth ? Przecież to auto jest droższe niż 25 tysięcy, a dorwanie części do silnika YB nie jest najłatwiejszym zadaniem... Pomijam fakt użytkowania tak mocnego auta przez kobietę.

  • #50 01 Lis 2010 21:18
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto