Jestem szczęśliwym posiadaczem w/w samochodu rocznik 2002 D4D,
Po kupnie samochodu na drugi dzień okazało się że rozładował się akumulator. Pojechałem do elektryka który zmierzył pobór prądu po całkowitym wyłączeniu i pozamykaniu samochodu.
Okazało się że autko pobierało ponad 600 mA. Samochód zostawiłem i na drugi dzień majster stwierdził że to radio radio. Odłączył radio (w ogóle jak jest podłączone to nie wyłącza się nawet po wyjęciu kluczyków). Zabrałem samochód.
Ale podkusiło mnie żeby samemu zrobić pomiar i wychodzi mi około 110-120 mA. Proszę o opinie czy ten pobór to aby nie za duży.
Posiadam drugie autko Toyotę Yaris tam pobór prądu z akumulatora na postoju wynosi 10 mA.
Jak ktoś wie dlaczego w Corolli jest 10 x większy to proszę o pomoc. Może to jakaś typowa usterka w tym modelu.
Po kupnie samochodu na drugi dzień okazało się że rozładował się akumulator. Pojechałem do elektryka który zmierzył pobór prądu po całkowitym wyłączeniu i pozamykaniu samochodu.
Okazało się że autko pobierało ponad 600 mA. Samochód zostawiłem i na drugi dzień majster stwierdził że to radio radio. Odłączył radio (w ogóle jak jest podłączone to nie wyłącza się nawet po wyjęciu kluczyków). Zabrałem samochód.
Ale podkusiło mnie żeby samemu zrobić pomiar i wychodzi mi około 110-120 mA. Proszę o opinie czy ten pobór to aby nie za duży.
Posiadam drugie autko Toyotę Yaris tam pobór prądu z akumulatora na postoju wynosi 10 mA.
Jak ktoś wie dlaczego w Corolli jest 10 x większy to proszę o pomoc. Może to jakaś typowa usterka w tym modelu.