Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pendrive zawiesza komputer

09 Maj 2009 13:06 12043 16
  • Poziom 10  
    Witam.
    Mam problem z działaniem pamięci pendrive na moim nowym sprzęcie:

    płyta: Asus P5QL-E
    procesor: Intel Core 2 Duo 2,8GHZ E7400
    pamięć: DDR2 Kingston 2GB HyperX KHX6400D2/2G
    OS: MS Windows XP Home PL OEM SP2b

    Komputer jest “świeżak” – dopiero co kupiony, nowo zainstalowany i zaktualizowany system (wrzucone SP3 i wszystkie podstawowe aktualizacje) no i oczywiście jeszcze nie zaśmiecony.

    Po podłączeniu pendriva pojawia się w tray-u ikonka „bezpiecznego usuwania sprzętu” (to akurat jest rzecz normalna), ale podłączony pendriva nie pojawia się w systemie. Po otwarciu Menedżera Zadań na zakładce Wydajność widzę że procek zasuwa na 100%, a jego wykazywana temperatura rośnie po kilku minutach do ponad 50 stopni, (podczas, gdy normalnie nie przekracza 30st.) i komputer prawie przestaje odpowiadać. Odłączenie pendriva nic nie daje, dopiero twardy reset pomaga i po uruchomieniu ponownym system się „odkorkowuje”.

    Problem ten występuje tylko z pendrivami, niezależnie od portu (przedni/tylny panel). Przetestowałem 3 różne egzemplarze: SANDISK Micro Cruzer 4GB, KINGSTON 256MB, ADATA 256MB i problem jest ten sam, natomiast inne urządzenia działają bez zarzutu. Wspomniane pendrivy oczywiście są w pełni sprawne, bo na innych sprzętach działają poprawnie.

    Co gorsza, to zawieszanie systemu nie występuje za każdym razem, bo czasem po włożeniu pendriva normalnie pojawia się on w systemie i można kopiować dane w obie strony.

    Bios zaktualizowałem do najnowszej stabilnej wersji, ale nic to nie pomogło. Sterowniki do płyty też nowe wrzucone i też nie widać efektu.

    No i jeszcze jedna ciekawostka: uruchomiłem Ubuntu 9.04 z płytki LiveCD i tam wszystko działa bez problemu - każdy pendrive pojawia się na pulpicie w maks. 3 sekundy od podłączenia. To by sugerowało, że z płytą główną jest wszystko w porządku, czyli że Bill z Microsoftu znowu coś spaprał w winXP. Ale już sam nie wiem oc o tu chodzi.

    Szukałem jakichkolwiek dodatkowych poprawek związanych z wInXP na stronach Microsoftu, ale jakoś nic nie znalazłem… :cry:
  • Pomocny post
    Admin grupy komputery
    Sprawdź napięcie na portach USB czy jest w normie .
    Podaj dokładnie pełną specyfikację sprzętu wraz z marką i mocą zasilacza .
  • Pomocny post
    Poziom 11  
    Witam

    Nie opisałeś jakie ustawienia do odczytu masz ustawione w biosie (HIGH, NORMAL, LOW) w sekcji urzadzeń USB. Zaintrygował mnie komunikat o podłączeniu USB "o podłączeniu pendriva pojawia się w tray-u ikonka „bezpiecznego usuwania sprzętu” - to akurat nie jest normalne - taka ikona pojawiala sie w systemach starszych typu Windows 200 i Windows XP sp1. przy Sp2 i i Sp3 XP nic nie powinno się pojawiać i urządzenie powinno po prostu pojawić się w systemie, ikona pojawiała się także jeżeli pendrive podpinany był do USB 1.1. Jeżeli masz możliwość to zainstaluj XP od razu z SP3 ostatnie wydanie, albo podłącz na slot PCI karte z portami USB 2.0 (koszt karty ok 30 PLN) i wtedy podłącz USB. Mogą to być sterowniki, albo błędnie działający moduł USB na płycie lub błędnie ustawiony BIOS.

    Pozdrawiam ;))
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Kolego "robinex" co do pojawiania się traya jesteś w błędzie. Pojawia się w XP niezależnie od zainstalowanego service pack-a.
  • Pomocny post
    Poziom 20  
    robinex napisał:
    Witam

    Nie opisałeś jakie ustawienia do odczytu masz ustawione w biosie (HIGH, NORMAL, LOW) w sekcji urzadzeń USB. Zaintrygował mnie komunikat o podłączeniu USB "o podłączeniu pendriva pojawia się w tray-u ikonka „bezpiecznego usuwania sprzętu” - to akurat nie jest normalne - taka ikona pojawiala sie w systemach starszych typu Windows 200 i Windows XP sp1. przy Sp2 i i Sp3 XP nic nie powinno się pojawiać i urządzenie powinno po prostu pojawić się w systemie, ikona pojawiała się także jeżeli pendrive podpinany był do USB 1.1. Jeżeli masz możliwość to zainstaluj XP od razu z SP3 ostatnie wydanie, albo podłącz na slot PCI karte z portami USB 2.0 (koszt karty ok 30 PLN) i wtedy podłącz USB. Mogą to być sterowniki, albo błędnie działający moduł USB na płycie lub błędnie ustawiony BIOS.

    Pozdrawiam ;))


    Kolego jesteś jeszcze w większym błędzie ta sama ikonka pojawia się także w Vista Home Premium/ Vista Ultimate a także Windows 7!!


    Natomiast jeżeli chodzi o pełne obciążenie systemu - może system w tym czasie instaluje sterownik - zostaw go takiego obciążonego na dłuższą chwilkę...
  • Poziom 10  
    Dzięki Wam za szybką reakcję :) Poniżej trochę świeżych informacji.

    1. Uzupełnienie do opisu sprzętu:
    płyta, procek, pamięć - jak podałem wcześniej,
    grafika: ASUS EN6200LE TC512 PCI-E (64bit/512M)
    zasilacz: MODECOM "FEEL 3" 400W

    2. Napięcie na portach USB wszędzie 5,03V bez podłączonego urządzenia, ale jak sprawdzić przy podłączonym to niebardzo wiem...

    3. W BIOSie dostępne są ustawienia:

    USB Functions: ENABLED [Enabled/Disabled]
    USB 2.0 Controller: ENABLED [Enabled/Disabled]
    USB 2.0 Controller Mode: HiSpeed [HiSpeed/FullSpeed]
    BIOS EHCI Hand-Off: ENABLED [Enabled/Disabled]
    Legacy USB Support: AUTO [Auto/Enabled/Disabled]

    Zmieniałem tu ustawienia (szczególnie Hi/FullSpeed oraz EHCI), ale to nic pod XP-kiem nie zmieniło, co dziwne przy FullSpeed system wcale nie zauważa że USB jest wolniejsze - jak już pendrive zatrybi, to zasuwa tak jak normalnie w USB 2.0 (...???)
    A tak w ogóle to nie bardzo wiem czy to "EHCI Hand-Off" ma być dla winXP włączone czy nie, i do czego to służy.

    4. Raczej niemożliwe jest żeby "zamulenie" związane było z instalowaniem sterowników, bo jak to się ma do sytuacji, że przy niektórych próbach pendrivy od razu działają bez zamulenia i czekania?
    Z tym problemem walczę już kilka dni, i próbowałem również zostawiać podłączony pendrive na dłuższy czas, ale nic to nie zmieniało - bo chyba pół godziny to wystarczający czas żeby XP wykrył pendriva, prawda?

    5. Co do ikonki "bezpieczne usuwanie sprzętu" - pojawia mi się w tray-u zawsze - i wtedy gdy pendrive zadzała, i wtedy kiedy się "zakorkuje", z tym że w tym drugim przypadku nie ma możliwości ręcznie "bezpiecznie usunąć sprzęt" - okno wywołane z tej ikony w ogóle nie reaguje.

    6. Pomysł z dodatkową kartą USB chyba nie jest najlepszy - właśnie na starym kompie korzystałem z takiej karty i nie była to łatwa współpraca.
    Trzykrotnie zmieniałem karty USB różnych producentów, aż dopiero czwarty egzemplarz zaczął "jako tako" obsługiwać urządzenia, pozostałe karty nie chciały rozmawiać z niczym oprócz atramentowej drukarki.

    7. No i coraz bardziej mnie nurtuje fakt, że pod Linuxem wszystko działa bez problemu...
  • Poziom 20  
    Jedyne co mi przychodzi do głowy to taki problem jaki ja miałem ostatnio. Tyle że było odwrotnie na windowsie działało na linuxie nie ... przyczyną był uszkodzony system plików na pendrive. Pomogła jego formatka, jeżeli możesz spróbuj tego - tylko wcześniej wykonaj back-up.;-)\

    Znaczy się nie tyle był uszkodzony co nie podobał mu się system plików... nie wiem o co chodziło sformatowałem i był luz...

    A problemem może być też jeszcze taki słynny myk jak U3... nic tam nie zainstalowałeś co może być zasyfione jakimiś wirusami / robakami / etc ?:>
  • Poziom 10  
    Hm. Pendrivy wszystkie już przeszły formatowanie, ale dzięki za podpowiedź.
    Pozdrawiam.

    Dodano po 2 [minuty]:

    ...a odnośnie U3 to mam to właśnie na SANDISK-u, ale paradoksalnie to właśnie on najczęściej ma skłonności do zadziałania pod XP, a dwa pozostałe starsze częściej robią problemy.
  • Poziom 20  
    Formatowałeś pod windowsem czy pod linuxem poprzez mkdosfs czy mk.vfat ???
    Pozdrawiam
  • Poziom 10  
    Pod windowsem. No właśnie nie przyszło mi do głowy sformatowanie poza winXP. Muszę przetestować...
  • Admin grupy komputery
    Jaki masz program antywirusowy ?
  • Poziom 10  
    Jeżeli chodzi o antywirusa to mam Avast Home, który wcześniej na starym kompie nigdy nie wchodził mi w konflikty z urządzeniami USB.

    Ale teraz podzielę się nowymi wrażeniami :)
    Po wielu godzinach morderczej walki z moim nowym cackiem udało mi się przynajmniej wykluczyć kilka wcześniejszych podejrzeń:

    1. Zainstalowałem porządnie Linuxa (Ubuntu) na osobny używany HDD i sformatowałem pod nim wszystkie trzy pendraki w tym wywalając "U3" z Sandiska. Następnie wszystkie trzy przeszły porządne molestowanie, podczas którego ani razu nie pojawił się problem przy podłączaniu/odłączaniu ani też przy kopiowaniu danych w obie strony.

    Wyklucza to więc moje podejrzenia co do działania kontrolera płyty głównej oraz złych ustawień w BIOSie. Jednym słowem sprzęt jest gites :)

    2. Druga faza molestowania rozpoczęła się ponownie pod winXP. Przeprowadziłem chyba ze 17 restartów, a w każdym ze 17 podłączeń/odłączeń pen-ów i jakby wszystko nieco lepiej działa. "Zakorkowanie" pojawia się znacznie rzadziej, a przy tym procesor już nie szaleje na 100% tylko skacze na stałe do ok. 55%, więc komp się całkiem nie zmula i można próbować go ręcznie "odkorkować" poprzez użycie ikony "bezpieczne usuwanie sprzętu" - dwa razy nawet skutecznie mi się to udało i ponownie podłączony pendive zadziałał bez problemu.

    Wnioski: Chyba formatowania pod Linuxem miały jakieś znaczenie, skoro przynajmniej częściowo sytuacja się poprawiła.
    Ale tak czy owak problem ewidentnie tkwi w windows i tak do końca go jeszcze nie rozwiązałem.

    3. Ponieważ komp nie zamula się tak drastycznie jak wcześniej i pozwala się normalnie zamknąć po zwisie pendriva - zauważyłem że przy zamykaniu systemu (jeżeli wcześniej był zwis pendriva) pojawia okno "Trwa zamykanie programu..." mające na pasku informację IndexStoreSrv_CStartupHelper...
    Szukałem w/w w uruchomionych procesach w menedżerze zadań, ale nic podobnego nie znalazłem. Jeżeli ktoś wie co to jest dokładnie (usługa? sterownik?...) to może mi podpowie jak to "coś" naprawić.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    Witaj,
    koledze raczej nie chodziło o zamulanie a o zawartość procentową wirusów w systemie... przeskanuj dobrze dysk kilkoma różnymi antyvirusami.
    Aplikacja którą zamyka system może być usługą indexowania [nie pamietam jak ona sie nazywała dokładnie] a może być też szkodnikiem gdyż szkodniki najczęściej mają takie ładne nazwy, może rootkit? dlatego nie ma go w procesach i nigdzie indziej go nie zobaczysz ;]
    Wierz mi że to że system jest zaraz po instalacji nie znaczy w ogóle że jest czysty... ;-)

    Pod tym ubuntu formatowałeś mkdosfs czy mk.vfat ? jakiś opcji używałeś ?
  • Poziom 10  
    Do formatowania pod Ubuntu próbowałem używać poleceń mkfs.vfat i mkdosfs, ale jedyne co mi się udało to pousuwać partycje całkowicie, bo z ich formatowaniem sobie nie poradziłem. Porzuciłem więc walkę przez terminal i zainstalowałem GParted i elegancko w środowisku graficznym utworzyłem i sformatowałem wszystkie pen-ki na FAT32.
    --------------------------------------------
    A oto najświeższe wyniki badań:

    Komputer przebadałem skanerami on-line: TrendMicro, Mks_vir, CA, Kaspersky korzystając z linkowni http://w:ww.skanery.internetdsl.pl/
    Żaden z nich nic nie wykrył.
    Uzupełniłem ochronę kompa o "Spyware Terminator" - on też nic nie wykrył.

    Zacząłem więc tropić wspomniany wcześniej tajemniczy proces IndexStoreSvr. No i wytropiłem :)
    Pojawia się on w procesach widocznych w menedżerze zadań nie jako IndexStoreSvr, lecz jako NMIndexStoreSvr i jest to jakaś usługa indeksowania wbudowana w Nero Express 8 Essentials v8.3.13.0.
    Co ciekawe - jako uruchomiony, a raczej zawieszony proces pojawia się tylko po niewłaściwym zadziałaniu pena. Pewnie normalnie uruchamia się na tak krótko, że nawet nie ma jej kiedy podejrzeć w aktywnych procesach.

       Pendrive zawiesza komputer

    Na marginesie dodam, że instalując Nero wybrałem instalację niestandardową i zainstalowałem tylko Nero Express, InCD, Cover Designer oraz Toolkit (narzędzia) - bez pozostałych zbędnych wodotrysków. A jednak jakieś badziewne indeksowania po cichu się zainstalowały nie pytając mnie o zdanie...

    Użyłem więc programu Autoruns, żeby na stałe wyłączyć tego "index-a". Jak na razie, po kilku restartach i żonglowaniach pendrivami ani jednego zwisu ani też zmulenia nie było - oby tak dalej :)
    Myślę , że przyczyna tkwi w błędnym działaniu lub zawieszaniu się w.w. usługi, a nie jest nią raczej żadne zakażenie, no bo gdyby tak było to któryś ze skanerów coś by przecież w końcu wykrył.
    Ale potrzeba chociaż kilu dni obserwacji, żeby zobaczyć czy to naprawdę pomogło.

    Bardziej wiarygodne wyniki opiszę za kilka dni.

    P.S.
    Podziękowania dla wszystkich, którzy szybko przybyli mi z odsieczą, bo czasem proste podpowiedzi są najwięcej warte :) :) :)
    Pozdrawiam.
  • Poziom 20  
    To by wyjaśniało dlaczego po formatowaniu trochę lepiej działało - bo pen był pusty ... ;-)

    Swoją drogą ja zrezygnowałem z nero bo teraz to nie jest program do nagrywania a all in one. A jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego...Dodatkowo pożera spore ilości miejsca na dysku. został przez producentów nagrywarek wypromowany podobnie jak Windows przez producentów komputerów a nawet lepiej i teraz właśnie ma masę zbędnych bajerów...

    Polecam jako alternatywę [darmową] infrarecorder, mały lekki, prosty w obsłudze i co najważniejsze darmowy...
  • Poziom 10  
    No, tu się zgadzam całkowicie, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego :)
    A po Nero to nawet bym się nie spodziewał, że po cichu instaluje jakieś kombajny do indeksowania.
  • Poziom 10  
    Po tygodniu użytkowania sprzętu z całą pewnością potwierdzam, że przyczyną blokowania pendriv-ów była usługa indeksowania wbudowana w Nero.
    I kto by pomyślał... :)