Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Symulator świateł na skrzyżowaniu

farmazon3000 10 Maj 2009 08:41 8274 13
  • Symulator świateł na skrzyżowaniu

    Raymond Siow, Shing Tak Yan w ramach projektu studenckiego stworzyli symulator świateł na skrzyżowaniu. Główne części projektu:
    -sterowanie światłami (diody LED)
    -odbieranie sygnałów od przechodniów (przyciski)
    -odbieranie sygnałów z czujników wykrywających przejeżdżające samochody
    -podejmowanie decyzji na podstawie danych z sensorów i zmienianie "długości" świateł dla poszczególnych kierunków.

    Jako sensor przejeżdżających samochodów wykorzystano czujniki halla, które mierzą ile aut przejechało przez skrzyżowanie. Na tej podstawie zmieniane są opóźnienia czasowe dla świateł. Jak podają autorzy, sposób ten jest nienajlepszy gdyż nie jest mierzona faktyczna długość kolejki przed danymi światłami tylko liczba aut które przejechały z danego kierunku. Ponadto rodzaj użytego czujnika nie jest najlepszy - w przyszłej wersji mają zostać użyte czujniki na podczerwień oraz jakiś czujnik odległości do mierzenia długości kolejki.

    Niestety lepszych zdjęć i filmu brak :|.

    Źródło:
    http://instruct1.cit.cornell.edu/courses/ee476/FinalProjects/s2003/rs234sy228/476/report.html


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Napad.pl
  • #2 10 Maj 2009 14:08
    rdt
    Poziom 24  

    najczęściej to stosuję się pętle indukcyjne z tego co wiem -tak czy siak ciekaw jestem jak sie mają takie czujniki do wykrywania trabantów

  • #3 10 Maj 2009 17:28
    Citek
    Poziom 22  

    Wydaje mi się, że trabanta jakoś tę pętle wykrywają, przecież ma on trochę żelaza w sobie, choćby silnik.

  • #4 10 Maj 2009 18:10
    wojtek2812
    Poziom 22  

    Motocykle jednak często są niezauważane przez takie urządzenia. Na forum motocyklistów spotkałem się z pomysłem montażu na motocyklu magnesu neodymowego, ale to tak na marginesie. Pozdrawiam

  • #5 11 Maj 2009 02:30
    Andrzej Baron
    Poziom 11  

    Motocykle to jeszcze, a co mają powiedzieć rowerzyści? Sam jako rowerzysta często mam problem ze światłami(czujnikami indukcyjnymi) na mało uczęszczanych skrzyżowaniach,czasami pomaga położenie roweru na jezdni ;)

    Co do projektu, nic nowego i moim zdaniem nic trudnego dla człowieka który "coś" juz robił z mikrokontrolerami.

  • Napad.pl
  • #6 11 Maj 2009 07:08
    satanistik
    Poziom 27  

    W lublinie pętle indukcyjne zastąpiono systemem kamer który od razu zlicza stojące samochody. Dodatkowo kamery połączono w system który tak ja w Londynie ma rozpoznawać numery rejestracyjne. Mam gdzieś zdjęcia takiej skrzynki sterującej od środka - jak znajdę to wrzucę na forum.

  • #7 12 Maj 2009 21:03
    DJ Max
    Poziom 30  

    No kamery często stosuje się na skrzyżowaniach i nad przejściami dla pieszych.

    Do pomiaru prędkości natomiast nie mogą być wykorzystane bo nie są urządzeniami homologowanymi, dlatego też ja się tym nie przejmuję, i nie dostałem żadnych mandatów mimo że sporo jeździłem pod takimi kamerami.

  • #8 13 Maj 2009 14:23
    rdt
    Poziom 24  

    osobiście mam styczność z troszkę innymi kamerami drogowymi i nie mam pojecia o jakich homologacjach mówisz - do pomiaru prędkości jest używane dwie -
    Nie zdziw się jak kiedyś przyjdzie jednak mandat za przekroczenie prędkości z takowych kamer.
    Nie spotkałem jeszcze systemu który by całkowicie automatycznie w sposób autonomiczny odczytywał tablice (rzecz jasna nie chodzi o zapis do pliku obrazu a do textu)

  • #9 13 Maj 2009 14:28
    DJ Max
    Poziom 30  

    rdt napisał:
    osobiście mam styczność z troszkę innymi kamerami drogowymi i nie mam pojecia o jakich homologacjach mówisz - do pomiaru prędkości jest używane dwie -
    Nie zdziw się jak kiedyś przyjdzie jednak mandat za przekroczenie prędkości z takowych kamer.
    Nie spotkałem jeszcze systemu który by całkowicie automatycznie w sposób autonomiczny odczytywał tablice (rzecz jasna nie chodzi o zapis do pliku obrazu a do textu)


    Ale na jakiej podstawie kamera może mierzyć prędkość? Co z tego, że np. druga nagra mnie minutę po pierwszej, skoro niekoniecznie są idealnie zsynchronizowane?

    Ponadto urząd miasta (albo zarządca drogi) nie jest osobą uprawnioną do dokonywania pomiaru prędkości. Do tego trzeba być prawnie zobligowanym, i posiadać przeznaczony do tego, homologowany sprzęt.

    Weźmy na przykład taki nowy most w Płocku. Tam te kamery podobno działają już długo. Zawsze jeździłem po swojemu i do tej pory ani jednego mandatu nie dostałem.

  • #10 13 Maj 2009 22:52
    gbd.reg
    Poziom 21  

    Tego typu kamery są zwykle wykorzystywane do rejestrowania innych wykroczeń, np przejeżdżania na czerwonym (do zapisywanego obrazu na kamerze zostaje dodany aktualny stan sygnalizatorów). Zresztą gdzieś obok kamery może być zamaskowany radar mierzący prędkość, bądź sama kamera ma możliwość pomiaru (to, ze obraz zapisywany jest co sekundę albo pół, to nie oznacza, że kamera nie nagrywa non stop a tylko co którąś klatkę zapisuje, a resztę wykorzystuje do analizy m. in. prędkości) także radzę na tego typu kamerach jednak uważać :)

  • #11 14 Maj 2009 01:32
    rdt
    Poziom 24  

    Wiec tak -
    kamery nie są synchronizowane Nie mają własnego RTC- skoro obie są podpięte do jednego rejestratora, a rejestrator ma certyfikaty dopuszczające go do sprzedaży (CE , deklaracje zgodności, PN.itp) to ja nie widzę problemu
    Zresztą - ja nie będę nikogo tu straszył ani przestrzegał moje zdanie jest takie - MOGĄ a Twoje jest że NIE MOGĄ. a i tak ostatecznie to się będzie liczyć opinia sędziny w sądzie grodzkim jakby coś.

    Mam tylko nadzieje ze jeździsz bezpiecznie(niekoniecznie 50 km/h) i dla mnie to się liczy najbardziej

  • #12 14 Maj 2009 02:06
    DJ Max
    Poziom 30  

    Moje zdanie nie tyle jest takie, że nie mogą.

    Chcą, to mogą, udowadniali to tak i 30 lat temu, jak i teraz.

    Całe to straszenie kamerami w mediach ma na celu zredukowanie ilości przekroczeń prędkości.

    Co jednak się nasuwa na myśl? Spójrzmy, jak drogowcy działają w Polsce. Ograniczać, ograniczać, ograniczać. Prowadzić kampanie przeciw "piratom". Badania statystyk. Ograniczać. Kampanie. A nie lepiej byłoby wydać kasę na podniesienie standardu dróg? Żeby można było legalnie jechać 130 w trasie i np. 180 po ekspresowej? Więcej by nie potrzeba. Tak zwykle jeżdżę, 130-160 i około 80 w mieście (no z pominięciem miejsc w których z oczywistych powodów taka prędkość jest niemożliwa do osiągnięcia, jak np. Nowoursynowska zaraz przy Dolinie służewieckiej, gdzie jest ciasno i nawierzchnia przypomina wręcz wiejskie drogi, albo gdzie taka prędkość to jednak trochę za mało - jak choćby właśnie Dolina służewiecka).

    Ani razu nie spowodowałem wypadku. Zawsze obserwuję pieszych. Często zdarzało mi się hamować awaryjnie, bo mimo dopuszczalnej prędkości noga zamiast odpoczywać uciekała nad hamulec na widok idącego i nieoglądającego się na nic pewnego siebie pieszego. Potem oczywiście niezapomniane spojrzenie typu śmierć w oczach - bo raczył się obejrzeć gdy jest już metr na pasach, a stojący dużo wcześniej pozostali piesi spodziewają się rozlewu krwi, wielki samochód bez ABSu hamujący pulsacyjnie, tak czy tak towarzyszący zdarzeniu zapach spalonej gumy....

  • #13 15 Maj 2009 07:53
    grzebuj
    Poziom 13  

    @DJ Max
    To, że do tej pory nie miał Pan wypadku nie jest dowodem, że ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym 50 km/h jest niepotrzebne. Czy myśli Pan, że kierowca z 20 letnim stażem bez wypadku zabijający pieszego jest mniej winny niż każdy inny "pirat"? W tych ograniczeniach prędkości chodzi przede wszystkim o zmniejszenie prawdopodobieństwa poważnych konsekwencji potencjalnych kolizji i wypadków. Oszczędność czasu przy przekraczaniu dopuszczalnych prędkości jest niewielka, a życie ludzkie jest bezcenne.
    A jeżeli chodzi o projekt to z tego jednego zdjęcia niewiele widać, ale wydaje się że wykonanie jest dosyć niestaranne.

  • #14 15 Maj 2009 08:10
    ctk24
    Poziom 16  

    Zaciekawi Was to pewnie, że w Szczecinie zainstalowali kilka takich kameromatów, które cykają foty nie za prędkość tylko za przejazd po czerwonym świetle. Mają zapewne wbudowane urządzenia do rejestracji prędkośći ale zostały wprowadzone do ruchu przez Urząd Miasta więc nie mają prawa z niego korzystać. Sprawa oczywiście z wielkim halo wyszła na jaw jak pierwszego dnia każdy automat zrobił po 200 zdjęć, razem wyszło około 500-800 i wszystkie trafiły na biura policji... pisz pan teraz raport, hehe.