Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Turbo strasznie dymi - można z tym jeździć?

10 Maj 2009 10:01 8641 15
  • Poziom 9  
    Witam,

    Mam uszkodzone turbo w swoim autku - strasznie dymi.
    Czy z taka usterka mozna jezdzic?

    Pozdrawiam, Tomasz
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Dopóki cię nie złapie policja, albo zapali ci się tłumik
  • Poziom 9  
    Z samym silnikiem nic sie nie stanie?

    A tak ogolnie to pewnie mozna byloby poprostu wymontowac to turbo i z glowy (oprocz tego ze zrobic sie slimak)? czy to cos bardziej skomplikowanego?

    Pozdrawiam, Tomek
  • Poziom 42  
    Z twojego opisu jasno wynika, że jeździsz Żukiem z 1972r z silnikiem V6 3.0TDI i jesteśmy gotowi zaraz pomóc, czy zdjęcie turbo doda mu mocy
  • Poziom 9  
    dobre - hehe.

    Moj Żuk to Volvo S60 2.4D5 :)
  • Poziom 26  
    To w czym problem wymieniasz turbo i jest ok.
  • Poziom 42  
    Masz S60 i zastanawiasz się nad usunięciem turbo??
    Dostałeś go na komunię i cię nie stać na naprawę?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    autoas napisał:
    Masz S60 i zastanawiasz się nad usunięciem turbo??
    Dostałeś go na komunię i cię nie stać na naprawę?


    Tak.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Wydaje mi sie, ze to raczej problem ze sprezaniem.
    Auto dymi mocno, do tego jest "alladyn" (dym przez bagnet).
    Podczas przyspieszania czuc tak jakby sprezarka przystawala i wlaczala sie.

    Jezdze bardzo spokojnie, stad moje pytanie o wymontowanie turbo.
  • Poziom 42  
    No, jesli dymi przez "bagnet" to nie koniecznie turbo
  • Poziom 15  
    W najlepszym przypadku masz zapchane odpowietrzenie silnika ,w o najgorszą opcję nawet nie pytaj.Jeśli chodzi o turbo to pościągaj węże powietrzne idące do turbo,zobacz czy dużo w nich oleju,,,pomacaj ,,wirnik pod kątem luzów i oporów.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    elektrit napisał:
    Jeżeli dmuchawka by coś rzucała na stronę ssącą to silnik rozkręcal by się na wysokie obroty sam z siebie.


    Dwa dni temu widziałem(a raczej powtarzam relację kierowcy owego auta )o takim przypadku:Facet akurat jechał Fordem Mondeo do pobliskiego zakładu samochodowego by usunąć problem z ciśnieniem oleju(kontrolka oleju dawała o sobie znać raz na jakiś czas),przy 60 km/h auto samo z siebie zaczeło przyspieszać i silnik dostał takich obrotów że zamkneło praktycznie obrotomierz,a że silnik nie zgasł po wyłączeniu stacyjki spanikowany zjechał na pobocze i po otwarciu maski na pracujący silnik "wystrzelił" dwie duże gaśnice,co go zadławiło i zatrzymało.Okazało się że w czasie jazdy ukręcił się wirnik turbosprężarki a cały olej zasysany przez kolektory dopalał się w silniku doprawadzając go do szaleńczych obrotów.Napewno turbina do wymiany,już wiem(bo silnik został rozebrany jeszcze tego samego dnia) że i panewki nie wytrzymały trzyminutowej pracy na maksymalnych obrotach praktycznie bez ciśnienia oleju,a o termicznych skutkach uzycia gaśnić na gorącym silniku nawet nie chcę myśleć :cry:
  • Poziom 11  
    żaden problem sa zestawy naprawcze luzy osiowy 0.8 promieniowy 0.2mm