Posiadam akumulator samochodowy o pojemności 50 Ah i prądzie rozruchowym wg, EN 54QA ( tak jest napisane na obudowie) Akumulator dostałem od kolegi. Po zaglądnięciu w celkę okazało się ze 1 cela jest prawie sucha a druga jest do połowy w kwasie. Dolałem do 1 i 2 celi kwas z mojego poprzedniego akumulatora i zacząłem ładować akumulator. Po 10 h akumulator został naładowany trzyma napięcie 12,8 V. Problem tkwi w tym, że nie potrafi on odpalić samochodu. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie to, że włączyłem wszystkie możliwe urządzenia w samochodzie łącznie z grzaniem szyb i akumulator sobie radzi i spadek napięcia jest niewielki i trzyma tak 30 min aż napięcie spadnie do 10,5 V wtedy należy go odłączyć i naładować. Dlaczego wszystkie urządzenia działają normalnie na nim a jak przekręce kluczyk to spada mu napięcie do 9 V i jak wrócę z kluczykiem to napięcie na chwile jest na granicy 9 V a później po ok 20 sek.. wraca z powrotem do ok 12,8 V. Mogę oczywiście po tym fakcie dalej włączyć wszystko co się da i jest ok. Jak przekręce stacyjkę w pozycji start ( kręcenie rozrusznikiem ) akumulatorowi spada napięcie i tak w koło. Co jemu dolega? Jak mogę go uratować?