Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dell Inspiron 1501 - podejrzenie 'umierającej' baterii

liamsd 11 Maj 2009 08:46 7785 8
  • #1 11 Maj 2009 08:46
    liamsd
    Poziom 9  

    Witam wszystkich forumowiczów...
    Z góry bardzo przepraszam za wepchanie tego tematu tu gdzie jest, bo widzę, że temat regeneracji i ogólnie temat baterii jest już szeroko poruszony.

    Mam konkretne pytanie odnośnie następującej sytuacji.
    Posiadam Dell'a 1501, który przez dłuższy czas swojej egzystencji był podłączony do prądu, jednak zwykle w stanie uśpienia. Tzn prawie cały czas pracuje. Dopiero zabierając laptopa na uczelnie zauważyłem, iż jego bateria umiera. Jeszcze niedawno trzymała do 1h, teraz to już chyba nie jest nawet 20-15 min :(. Moje pytanie jest takie .. czy w związku z tym z baterią da się coś jeszcze pokombinować, jakieś softy, resety czy inne cuda, które postawią ją na nogi. Oczywiście w miarę sensownym możliwości. Czy raczej to strata czasu.
    Wiem, że tutaj jest bardzo szeroki opis takiego czegoś, ale nie chce mi się tego czytać (postów ponad 100), jeśli jest to z góry przegrana sprawa czy też da mizerny efekt. Jeśli są jakieś szanse.. będę walczył. Kupno nowej baterii, czy nawet zamiennika to trochę grosza jest...

    Z góry dziękuję za odpowiedzi
    Michał

    Moderowany przez mat_ed:

    Tytuł tematu zmieniłem na regulaminowy.

    0 8
  • #2 11 Maj 2009 10:06
    redart
    Poziom 23  

    Jeśli nowa bateria jest za droga to oddaj swoją do regeneracji. Będzie najprościej i z gwarancją.
    Żeby zregenerować baterię trzeba mieć:
    - nowe ogniwa (u ciebie 8 x 12-20 zł),
    - programator pamięci (jakich - dowiesz się po otworzeniu baterii),
    - datasheeta układu gas-gauge siedzącego w baterii,
    - sprzęt i pojęcie o zgrzewaniu ogniw,
    - ze 2 dni na zapoznanie się z datasheetem, zaprogramowanie eeproma, formatowanie akumulatora i sprawdzenie efektów.
    Wszelkie metody inne niż wymiana ogniw i przeprogramowanie sterownika to strata czasu. Nie wierz, że resetowanie, zamrażanie czy inne magiczne zabiegi przywrócą pojemność ogniwom.
    Ćwiczyłem naprawę baterii wiele razy i na różne sposoby. Wiem co piszę. Cudów nie ma.

    0
  • #3 11 Maj 2009 11:38
    skaktus
    Poziom 37  

    Cytat:
    Nie wierz, że resetowanie


    Tak ? A może akurat tutaj elektronika zablokowała ogniwa ? Gdyby tak nie było nie powstał by o tym mega temat.

    Autorze postu - zanim ktoś sobie naciągnie klienta który da mu zarobić polecam ci temat o regeneracji baterii w domowym zaciszu. W wielu wypadkach ogniwa po traktowaniu ich ciągle w laptopie (co jest nieporozumieniem) mają sporą sprawność. Przykład:

    Asus A3000L, bateria martwa, czas trzymania - nic. Zero ładowania, bateria ma 3 lata. Oczywiście można wywalać lub kupować nową, ale nie. Zresetowałem wsad eprom z elektroniki za pomocą programatora za 5 zł + darmowa pomoc ludzi z tego forum - efekt ? Bateria trzyma 1:30...

    Ten sam asus, bateria ładuje się do ok 10% i koniec. Trzyma niecałe 10 minut. Reset wsadu, bateria trzyma 3 godziny, sprawność ogniw na poziomie 90%.

    Nie zawsze martwa bateria oznacza martwe ogniwa.

    0
  • #4 11 Maj 2009 18:20
    redart
    Poziom 23  

    skaktus napisał:
    zanim ktoś sobie naciągnie klienta który da mu zarobić polecam ci temat o regeneracji baterii w domowym zaciszu.

    Że niby ja naciągam :?
    W żadnym przypadku - regenerowałem kiedyś aku właśnie w domowym zaciszu. I uważam, że częściej przyczyną awarii jest starzenie się ogniw (a najczęściej jednej czarnej owcy) niż ilość cykli ładowania (lub zwyczajnie błędna wartość aktualnej pojemności).
    Dlatego proponuję autorowi naładować baterię, i włączyć lapka na zasilaniu z akumulatora. Jeśli w trakcie rozładowania stwierdzisz nierównomierne nagrzewanie się baterii - silniejsze w którejś części, to jednak bez wymiany uszkodzonego ogniwa (ogniw) się nie obędzie. Jeżeli bateria nagrzewa się równomiernie, a jej temperatura nie przekracza 50-55° to można pokusić się o reset licznika cykli i przywrócenie pojemności aktualnej do wartości znamionowej.
    Dlaczego tak? Ano pokrótce i bez wdawania się w szczegóły, to nagrzewanie się ogniwa w czasie rozładowania świadczy o jego słabej kondycji. Prościej - o małej pojemności i dużej rezystancji wewnętrznej. Zaś w większości driverów temperatura 60-65° oznacza Overtemp_Alert i powoduje rozłączenie MOSFET'a wyjściowego, czyli zanik napięcia na wyjściu akumulatora. To chałupnicza metoda, ale sprawdza się.
    Ponadto jest jeszcze kilka innych rzeczy które warto by odczytać, ale bez wykonania i podłączenia interfejsu SMBus pomiędzy baterię a LPT (najtańszy interfejs właśnie za 5zł) nie dowiesz się jaka jest przyczyna rozłączania obciążenia.

    Oczywiście nie neguję tego co pisze Skaktus - eksperyment może się opłacać, jednak jeśli zechcesz to robić to te 100 stron nowego i starego tematu o regeneracji trzeba chociaż pobieżnie przejrzeć w poszukiwaniu rozwiązań dla twojego Dell'a.

    Należy się tylko zastanowić, czy jest sens przy jednorazowym przypadku - chyba że złapiesz bakcyla...

    Pozdrawiam

    0
  • #5 16 Maj 2009 17:04
    liamsd
    Poziom 9  

    Hej.

    Dziękuję chłopaki.
    Szczerze nie spodziewałem się tak szybkich reakcji.
    Jeśli chodzi o wszelką ingerencję w obudowę i rozbieranie baterii, to chyba nie chce mi się w to bawić i nie za bardzo mam czas. Nie mniej jednak strasznie denerwuje mnie ta sytuacja... nie mogę normalnie skorzystać z komputera tylko muszę ciągle korzystać z kabli...
    Raczej będę się starał zrobić to sposobem, który zaproponował skaktus (nie negując propozycji poprzednika-po prostu jest to dla mnie zbyt szeroki zakres czynności. No i to rozbieranie) Jeśli to się nie uda... będę myślał dalej..
    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję...
    Gdyby ktoś coś wiedział i mógł mi podpowiedzieć jak do tego się zabrać... będę wdzięczny. Jeśli nie, to będę czytać, no ale jednak liczę na jakąkolwiek podpowiedź.

    0
  • #6 16 Maj 2009 22:09
    PitD

    VIP Zasłużony dla elektroda

    Reset elektroniki baterii niestety także wiąże się z jej rozbieraniem :(

    0
  • #7 05 Sie 2009 22:26
    dannn21
    Poziom 10  

    Z góry sorry, za odkopywanie archeologa, ale ja ten sam problem rozwiązałem inaczej. Wystarczy wyłączyć alarmy w opcjach zasilania w panelu sterowania. Efekt jest taki, że bateria dalej krzyczy, że jest padająca, ale działa po ludzku (czujnik pokazuje stan naładowania na 0%, a bateria śmiga półtora godziny...). Cały ból jest w płycie głównej, bateria działa bez zarzutu. Po naładowaniu na którymkolwiek komputerze czujnik na baterii (guzik) pokazuje 5/5 lampek, a w systemie nie ma większego wykrycia energii jak 8%. Także ogniwa nie mają tu nic do roboty. Przy zgłoszeniu na reklamację najpierw wymienią ładowarkę, potem baterię (bądź odwrotnie), a potem zawiną całego laptopa i oddadzą go z nową płytą główną/całkowicie inny model. Nie mówię o swoim doświadczeniu z reklamacją, mój działa na wyłączonych alarmach zasilania. Możliwe jest, że to one są główną przyczyną awarii - bateria nie rozładowuje się do 0% - przy 10% alarm o niskim stanie, przy 3% komputer gaśnie. W końcu po wielu cyklach czujnik szaleje i bateria świruje. Koniec końców wszystko sprowadza się do programowania i głupoty automatów. Teraz np. ten "świetny" czujnik w systemie wskazuje stan mojej baterii na ???, a lampki na baterii 5/5.

    P.S. Próbowałeś może instalować linuxa? Ten model komputera ma problemy z elektrycznością statyczną, a w tym przypadku owocuje to automatycznym wciskaniem się klawisza (nie ma to nic do uszkodzenia klawiatury - chociaż serwisy nalegają na wysyłanie klawiatur/sprawdzanie ich sterowników/podłączenia kabla). Po odłączeniu klawiatury i podłączenia klawiatury pod usb efekty są te same - nie da się wrzucić linuxa, po prostu ekran zasypuje się bugami typu "unknown key pressed". I nie ma to nic do niezgodności linuxa z tym kompem - w xp jest to samo, ale xp tego nie wykrywa, dopiero w niektórych programach/grach widać tą usterkę.

    0
  • #8 06 Sie 2009 14:46
    liamsd
    Poziom 9  

    Cześć.
    Po pierwsze odnosząc się do wiadomości "elektrody" z pytaniem czy rozwiązałem swój problem odpowiedź brzmi: jeszcze nie. Tak jak napisałem wcześniej za rozbieranie się nie biorę, ponieważ nie za bardzo mi się to widzi. Jak już będę musiał to tak.
    Co do ostatniej odpowiedzi, dziękuję za rady, ale... nie za bardzo rozumiem jakie alarmy wyłączyć. Czy to mam polegać na tym żeby system nie informował, czy nie reagował na braki energii? Bo jeśli to drugie to jest trochę bez sensu. Komputer wyłączy się bez informacji jeśli wyłączymy alarmy, lub zależnie od ustawień wejdzie w stan hibernacji.
    Nie mniej jednak przetestuje i zobaczę.

    Linux chodzi bez problemów. Instalowałem Debiana i działał. W grach nie widziałem problemów, tak więc to chyba tylko troszkę lipny egzemplarz. W sumie nie narzekam poza tą baterią :)

    0
  • #9 06 Sie 2009 18:57
    dannn21
    Poziom 10  

    Dla mnie to było proste ;P Albo wyłączy się w 5-15 minut przechodząc w stan hibernacji (nie za dużo dało się w tym czasie zrobić), albo wyłączę alarmy i komp będzie chodził 1-1,5h. A przed utratą danych ubezpieczyć można się łatwo - często zapisywać pliki. Ale ja w każdym razie preferuję ładowarkę w plecaku razem z laptopem, najlepsze rozwiązanie.. :D

    Sposób wyłączenia pod XP:
    Panel sterowania ==> opcje zasilania ==> zakładka "alarmy"
    Można albo odznaczyć oba alarmy, żeby po prostu nie krzyczały niepotrzebnie, albo w alarmie o kryrycznym stanie baterii zmienić z hibernacji na "brak". Ja osobiście preferuję wyłączenie alarmów, bo one i tak robią za fałszywki. W baterii jest jeszcze prądu na 40-70 minut, a Ty będziesz w strachu gasić kompa ^^ Ja wolę ewentualnie stwierdzić "zonk" i zamknąć pokrywę, ale używać komputera normalnie ;)

    W sprawie linuxa, ja instalowałem Gentoo, rozkraczyło się i z instali nici.

    0