Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kompresor a mikser. Poprawa w nagrywaniu i odsłuchu?

12 Maj 2009 12:14 2256 8
  • Poziom 8  
    Witam!

    Posiadam Mikser Soundcraft Compact 4 i kompresor PHONIC PCL 3200. Mam pytanie czy takie połączenie da znaczącą poprawę w nagrywaniu i odsłuchu? Czy używanie samego miksera bez kompresora będzie miało podobna jakość jak z użyciem Phonica?. Bardzo proszę o odpowiedz.
  • Poziom 8  
    Czytałem. Jednak pytam czy ZNACZNIE poprawi jakość i czy będzie to BARDZO widoczna poprawa.
  • Poziom 15  
    Zależy czy będziesz potrafił go nastawić. Ma podstawowe opcje, czyli można na nim zrobić w miarę zawodową kompresję. Ale z dynamiką jest tak, że zanim coś sensownego się ukręci, trzeba trochę zetrzeć gałki, i namęczyć uszy. (zakładając brak wcześniejszego kontaktu)
    Co do jakości, w pojęciu zniekształceń , to zawsze taki kompresor wprowadzi coś więcej niż sam mikser.
    Cytat:
    " Należy pamiętać o tym, że kompresor powoduje odkształcenie naturalnej rozpiętości dynamicznej głosu i instrumentów oraz zmianę procesów narastania i brzmienia dźwięków. Zatem użycie go musi być w pełni świadome i uzasadnione korzyściami jakie może przynieść.
  • Poziom 10  
    Na początek radze ci dobrze ustawić mikser i kartę muzyczną :) Kompresor to dla bardziej zaawansowanych
  • Poziom 27  
    qqde napisał:
    Witam!
    Posiadam Mikser Soundcraft Compact 4 i kompresor PHONIC PCL 3200. Mam pytanie czy takie połączenie da znaczącą poprawę w nagrywaniu i odsłuchu? Czy używanie samego miksera bez kompresora będzie miało podobna jakość jak z użyciem Phonica?. Bardzo proszę o odpowiedz.


    Powiem inaczej - czy potrzebujesz kompresora? Spróbuj nagrać z kompresorem i bez, potem porównaj.

    W nagrywaniu może pomóc a pytanie co rozumiesz pod pojęciem odsłuch - czy monitor czy słuchanie po nagraniu?
  • Moderator Akustyka
    Nagrania robi się raczej bez kompresji. W studio na odsłuch raczej niepotrzebne. Na scenie warto dać kompresję na odsłuch - wokalista będzie się słyszał w cichych partiach i nie zabije dźwiękiem jak krzyknie.

    Kompresor nie jest najwyższych lotów, ale robi swoją robotę znośnie. Poszukaj, na forum dawałem kiedyś próbki nagrania koncertowego z tym kompresorem.

    Jak znasz troszkę angielski pogrzeb na stronie rane.com, piszą troszkę jak ustawić kompresor.

    Panowie jak nie chcecie pomagać to nie piszcie. Po co posty typu szukaj w google itd..
  • Poziom 28  
    adambyw napisał:
    Nagrania robi się raczej bez kompresji.


    Pisz koledze od początku do końca.
    Używa się przy nagraniach na sumie ale to są kompresory pasmowe czyli naście albo i więcej kompresorów a każdy odpowiedzialny za kawałem pasma z przedziału od 20Hz do 20kHz. Zwykłych kompresorów używa się na poszczególnych kanałach i jeżeli używa się kompresorów live to i do nagrań używa się takich zwykłych kompresorów ale tak jak pisałem na danym kanale a nie na sumie na sunie zrobisz więcej złego niż dobrego.

    Hmm w sumie to ciężko zrobić cyfrowe nagranie o wysterowaniu do 0dB bez kompresora pasmowego lub kompresji na każdym kanale.
  • Moderator Akustyka
    Piszę od początku do końca. Nagranie robi się bez kompresji.
    Nie wnikam tu w późniejszą obróbkę nagranego materiału.

    Nagrania cyfrowe nigdy nie robi się do 0dB - dokładnie dBFS. Utrzymuje się zapas rzędu 15dB, i tak skalowane są miksery z firewire, np Mackie onyx, czy phonic HB. W tedy 0dBu na stole = -15dBFS w komputerze. Z takim zapasem można raczej spokojnie robić nagranie bez limitera i kompresora.

    Ja jestem zwolennikiem nagrywania niekompresowanego sygnału. Wolę go skompresować na komputerze, a często okazuje się że kompresja jest zbędna. Zresztą zawsze są większe możliwości zabawy kompresorem na kompie niż live.

    Kompresory wielopasmowe to przeważnie 2-6 kompresorów. Większa ich ilość wymaga stosowania bardzo stromych filtrów, co mocno zniekształca dźwięk. Ten kompresor phonica spokojnie też można zapiąć na sumę. Sprawdziłem to wielokrotnie.