Witam.
Zauważyłem że nie za bardzo jestel lubiany na forum bo żadko kto mi odpowiada i pomaga ale co tam poproszę was o pomoc i tym razem.
We Fieście (1.8D) braciaka zamontowaliśmy subwoofer. Brat kupił na własną rękę kable prądowe Peying (8GA, czyli na moje oko z 8,7 mm^2 )a co mnie niezbyt ucieszyło ale jego wybór. Kabelki te dają prąd do Magnata 360 classica który napędza skrzynkę z pleksi Blowa (jedyne co to robi to łup łup).
I teraz dochodzę do setna. Gdy podczas jazdy wciśniemy sprzęgło i stop to subwoofer robi takie prrrr.... podpiąłem na głośniki 6x9 magnata i rónież tak się dzieje. Gdzie szukać przyczyny we wzmaku kablach czy aku?? (aku to stiger żelówka 62 ah, a alternator 75ah z mondeo). Co mi pomoże może kondensator??
Zauważyłem że nie za bardzo jestel lubiany na forum bo żadko kto mi odpowiada i pomaga ale co tam poproszę was o pomoc i tym razem.
We Fieście (1.8D) braciaka zamontowaliśmy subwoofer. Brat kupił na własną rękę kable prądowe Peying (8GA, czyli na moje oko z 8,7 mm^2 )a co mnie niezbyt ucieszyło ale jego wybór. Kabelki te dają prąd do Magnata 360 classica który napędza skrzynkę z pleksi Blowa (jedyne co to robi to łup łup).
I teraz dochodzę do setna. Gdy podczas jazdy wciśniemy sprzęgło i stop to subwoofer robi takie prrrr.... podpiąłem na głośniki 6x9 magnata i rónież tak się dzieje. Gdzie szukać przyczyny we wzmaku kablach czy aku?? (aku to stiger żelówka 62 ah, a alternator 75ah z mondeo). Co mi pomoże może kondensator??