Witam
Rok temu w niektórych miejscach zgrzein blach zrobiły mi się małe rozszczelnienia przez które wciekała woda do środka;/. mimo ściągnięcia deski rozdzielczej itd miejsca te były zbyt trudno dostępne żeby je migiem pospawać więc tylko został sylicon. Ogólnie chyba nie muszę mówić ile było pracy aby ściągnąć deskę rozdzielczą i zdemontować cały kokpit aby dostać się do przegrody:/. Aby ta sytuacja się nie powtórzyła bo wiadomo po pierwsze Sylicon wieczny nie jest w końcu odpadnie albo coś... lub zawsze mogą się rozszczelnienia zrobić w innych miejscach. Wpadłem na pomysł który właśnie chce skonsultować z wami. A mianowicie wymyśliłem aby to plastykowe podszybie w którym są te krateczki koło wycieraczki na powietrze, aby je od spodu zalepić włóknem szklanym czy czymś. Aby woda w nie miała możliwości przepływu tamtędy, żeby spływała po masce. Tylko jak na takie coś zareaguje układ wentylacji w aucie??? Bo z tego co się domyślam to powietrze wpada którędyś dołem i wypływa właśnie przez te kratki po drodze natrafiając na nagrzewnicę i wloty do wnętrza auta. Ale nie wiem czy dobrze myślę??? czy aby na pewno jest taki obieg powietrza??
Bo jeśli się nie mylę to negatywnym skutkiem tej operacji byłby tylko mniejszy ciąg powietrza do wnętrza auta, ale po włączeniu dmuchawy np w zimę jakiś tam by był. Przez chwilę też mnie zastanawiało czy np nagrzewnica by się nie przegrzewała ale przecież przepływająca ciecz utrzymuje jej stałą temperaturę. Nieraz auto stoi nie ma obiegu powietrza a dmuchawa jest wyłączona i nic się jej nie dzieje.
No powiedźcie co mi radzicie bo nie chce przez to uszkodzić czegoś ale też chce zapobiec ponownemu wciekowi wody do środka tamtędy. A to by było dość dobre rozwiązanie tak mi się wydaje.
Rok temu w niektórych miejscach zgrzein blach zrobiły mi się małe rozszczelnienia przez które wciekała woda do środka;/. mimo ściągnięcia deski rozdzielczej itd miejsca te były zbyt trudno dostępne żeby je migiem pospawać więc tylko został sylicon. Ogólnie chyba nie muszę mówić ile było pracy aby ściągnąć deskę rozdzielczą i zdemontować cały kokpit aby dostać się do przegrody:/. Aby ta sytuacja się nie powtórzyła bo wiadomo po pierwsze Sylicon wieczny nie jest w końcu odpadnie albo coś... lub zawsze mogą się rozszczelnienia zrobić w innych miejscach. Wpadłem na pomysł który właśnie chce skonsultować z wami. A mianowicie wymyśliłem aby to plastykowe podszybie w którym są te krateczki koło wycieraczki na powietrze, aby je od spodu zalepić włóknem szklanym czy czymś. Aby woda w nie miała możliwości przepływu tamtędy, żeby spływała po masce. Tylko jak na takie coś zareaguje układ wentylacji w aucie??? Bo z tego co się domyślam to powietrze wpada którędyś dołem i wypływa właśnie przez te kratki po drodze natrafiając na nagrzewnicę i wloty do wnętrza auta. Ale nie wiem czy dobrze myślę??? czy aby na pewno jest taki obieg powietrza??
No powiedźcie co mi radzicie bo nie chce przez to uszkodzić czegoś ale też chce zapobiec ponownemu wciekowi wody do środka tamtędy. A to by było dość dobre rozwiązanie tak mi się wydaje.