Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenia w windach

PioM 06 Maj 2004 19:40 12932 25
  • #1 06 Maj 2004 19:40
    PioM
    Poziom 18  

    Ostatnio mamy głupią zabawe na uczelni - sprawdzanie ile osób tak naprawdę może jechać windą. Ostatnio do windy 8os/650kg wsiadło nas 11 i na parterze zatrzymalismy sie 30cm pod pietrem.

    Czy ktos zna sie na zabezpieczeniach w windach, na zasadzie działania, może jakies schematy ?
    Moze nie jestem swiadomy niebezpieczenstwa tej 'zabawy' ;)

  • #2 06 Maj 2004 21:16
    Usunięty
  • #3 06 Maj 2004 22:00
    macek
    Poziom 24  

    Na mojej uczelni jest tak samo w naszym wydziale jest winda 4 osobowa a miesci sie w niej nawet 9-10 osob. Ale z tego co na wytrzymce sie dowiedzialem te windy sa debilo odporne i wspulczynnik bezpieczenstwa jest tak dobierany ze przewidziane jest to ze wsiadzie banda studentow i zacznie jeszcze skakac przy okazji :).
    Pozdrawiam

  • #4 06 Maj 2004 23:45
    vymiathatch
    Poziom 31  

    o z tym skakaniem to bym sie wstrzymal bo jak kiedys zachcialo sie skakac kumplowi to postyalismy na polpietrze jakies 30min :)

  • #5 07 Maj 2004 12:17
    midas78
    Poziom 19  

    Jakbym widział studentów u nas na PK. Winda wytrzymała 12 osób (nominalnie 8 ). Ale skakania już nie ździerżyła. Stanęła prawie między piętrami, ale udało nam się wysiąść odblokowując zamek w drzwiach...

  • #6 07 Maj 2004 14:21
    _jta_
    Specjalista elektronik

    geguś napisał:
    Witam
    w windach zabezpieczenim jest elektromagnes połączony z okładzinami
    hamulca a czujnikiem jest krańcówka zamontowana na specjalnym mechaniżmie z kołem
    w przypadku gdy winda zjeżdza za szybko siła odśrodkowa powoduje obrót koła krańcówka rozłącza zasilanie elektromagnesu i hamulec na wale zatrzymuje windę
    w waszej sytuacji z windą wszystko było w ok gdyż hamulec przewidzany
    jest na nominale obciążenie a ze względu na przeciążenie hamulec
    nie dał rady zatrzymać windy na pozycji
    jest jeszcze przeciwwaga dla kabiny w wypadku jak by sterowanie wysiadło lub hamulec się zepsuł to jest tak dobrane aby przy znamianowym obciążeniu kabina powoli zjechała na dół
    to narazie tyle

    Rozumiem, że w razie braku prądu elektromagnes puszcz hamulec i zatrzymuje windę.

    Czytałem jeszcze o jednym zabezpieczeniu - tylko nie wiem, czy robi się je obecnie - na
    wypadek zerwania liny kabina windy ma hamulce, które zaciskają się na prowadnicach,
    i winda staje, zamiast spaść na dół. Mam nadzieję, że to robią, bo zdarzają się
    pogięte prowadnice, które mogą czasem zablokować windę jadącą do góry,
    a wtedy łatwo o zerwanie liny, i wtedy wszystkie inne zabezpieczenia nie pomogą.

  • #7 07 Maj 2004 16:38
    Usunięty
  • #8 08 Maj 2004 01:45
    j_a_c
    Poziom 16  

    Windy sa projektowane z dosyc zyzym wspulczynnikiem bezpoeczenstwa wiec dla 6 osobowej windy nominalne obciazenie to juz koo 600 kilo a i tak biez ei e do obliczen tyle ile sie tylko da na siłe wcisnac do kabiny stad takie ciasne kabiny ,szansa na caLkowite opadniecie windy z duza szybkoscia jet nie wielka chyba ze winda bedzie stara i nie odpowiednio serwisowana ale mimo wszystko przt takich zabawach moze sie zatrzymac i nie pojechac jusz dalej , a wtedy to kiepska sytuacja a jescze jak wyciagnie was ekipa z windy i bedzie was za duzo moga was obciyc kosztami

    :arrow: Ortografia!
    j.

  • #11 07 Kwi 2005 09:06
    RSP
    Poziom 27  

    Nie wiem od czego zacząć ale chyba zacznę od tego „Głupota ludzka nie zna granic” czego dowodem są studenci testujący windy. Windy są dość odporne na głupotę po warunkiem dobrej konserwacji tak przynajmniej twierdzi mój znajomy konserwator. Jak już ktoś pisał liny wytrzymują więcej niż może wejść do windy itd. Miałem kiedyś osobiste doświadczenie z przeciążoną windą towarową udźwig 1800kg. Kazano nam napakować żelastwa do środka i jechać na 3 piętro , przed 3p winda jak zwykle zwolniła poczym minęła to piętro i pojechała na 4 piętro. Muszę przyznać że miny mieliśmy nie tęgie ( budynek 4 piętrowy ale wysokości bloku 10 piętrowego bloku ). W Rzeszowie winda kobietę rozerwała na dwie części i tego typu przypadków było więcej w różnych częściach kraju , był również przypadek przecięcia na pół w trakcie wysiadania z windy zatrzymanej między piętrami ( z niewiadomego powodu winda ruszyła ). Ze względu na dość makabryczne wypadki w windach raczej radził bym kupić sobie coś na rozum i zażywać w miarę często.

  • #12 12 Kwi 2005 11:22
    tomektomekr
    Poziom 2  

    Wiecej takich pomysłow z tym przeladowywaniem dzwigow a my dzwigowcy będziemy więcej pracowali i zarabiali :-)
    Jesli ktos ma jakies pytania dotyczace wind lub jest zainteresowany technika dzwigową moze chce napisac pracę mgr moge odpowiedziec i pomoc.

  • #13 12 Kwi 2005 12:39
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Przypuszczam, że nie tylko windy wymagałyby czegoś na rozum
    - dużo więcej ludzi, niż w windach, ginie w wypadkach samochodowych,
    tysiące zginęły w zamachach terrorystycznych, jeszcze więcej na wojnach...
    A przecież gdyby wszyscy ludzie byli rozumniejsi, to by tego nie było.

    Niestety, chyba zawsze się znajdzie ktoś, kto nawet wiedząc, że można
    spowodować wypadek w windzie, celowo się postara go spowodować...

  • #14 12 Kwi 2005 19:12
    Zutket
    Poziom 27  

    geguś napisał:
    Witam
    w windach zabezpieczenim jest elektromagnes połączony z okładzinami
    hamulca a czujnikiem jest krańcówka zamontowana na specjalnym mechaniżmie z kołem
    w przypadku gdy winda zjeżdza za szybko siła odśrodkowa powoduje obrót koła krańcówka rozłącza zasilanie elektromagnesu i hamulec na wale zatrzymuje windę
    w waszej sytuacji z windą wszystko było w ok gdyż hamulec przewidzany
    jest na nominale obciążenie a ze względu na przeciążenie hamulec
    nie dał rady zatrzymać windy na pozycji
    jest jeszcze przeciwwaga dla kabiny w wypadku jak by sterowanie wysiadło lub hamulec się zepsuł to jest tak dobrane aby przy znamianowym obciążeniu kabina powoli zjechała na dół
    to narazie tyle

    Witam.
    Coś mi się wydaje, że hamulec bezpieczeństwa działa trochę inaczej.
    1. Hamulec, który opisałeś a działający na kole zamachowym jest to normalny hamulec do zatrzymywania kabiny podczas normalnej jazdy.
    2. Zabezpieczenie, o którym wspominasz jest to faktycznie zabezpieczenie odśrodkowe, które uruchamia się podczas przekroczenia szybkości opadania kabiny. Zadziałanie jego powoduje wyłączenie sterowania windy, przez co faktycznie uruchamia a raczej zwalnia hamulec na kole zamachowym(to co wspominałeś) ale głównym jego zadaniem jest zablokowanie koła prowadzącego dodatkową linę kontrolną, która uruchamia hamulce klinowe znajdujące się między kabiną a prowadnicami.
    3. Co do schematu to nie radzę w nim ,,grzebać” i mam nadzieję że nie macie dostępu do sterowni.
    4. Jeżeli uda się wam doprowadzić do uruchomienia hamulców klinowych to możecie posiedzieć w kabinie trochę dłużej niż pół godziny.
    Pozdrawiam.

  • #15 14 Kwi 2005 16:48
    marek_Łódź
    Poziom 35  

    Zutket napisał:
    mam nadzieję że nie macie dostępu do sterowni.


    To jest następny etap tej zabawy. Ładują do windy ile się zmieści, a jeden idzie do sterowni i wali siekierą w mechanizm. Studiowałem dość dawno i wtedy mieliśmy na roku takich dwóch (na 250 osób) szpeców od zabaw z windą. Fakt, że byli to jedni z głupszych ludzi na roku.

    No ale widzę, że jest w tym temacie jakiś postęp i teraz całe roczniki się tak zabawiają. Odlotowe!!!.

  • #16 27 Mar 2006 17:45
    Adam Pyka
    Poziom 19  

    Witam!
    Wszystko dobrze, jednak co zrobić, gdy winda się zatnie o 23? Już raz siedziałem półtorej godziny zanim mnie sąsiad wyciągnął. W windach powinny być montowane jakieś zabezpieczenia na wypadek zawieszenia się elektorniki, czy braku prądu. Bo tak to d*** zimna, i trzeba czekać na ekipę, która przeważnie przyjeżdza po jakiś 2 godzinach od zgłoszenia. Ja to pół biedy, ale jak ktoś starszy - to może ze strachu zawału dostać!
    A tak w ogóle to może ktoś da opis skrzynki na dachu windy? Tak na wszelki wypadek warto wiedzieć co i jak :)
    Pozdrawiam,
    Adam Pyka

  • #17 29 Mar 2006 08:09
    konti
    Poziom 27  

    raczej schematu nie dostaniesz bo jak kazdy by mial taki schemat to by ludzi straszyl i wlasno recznie modernizowal winde i cala maszynownie .

    Sluchajcie mam takie pytanie u nas jest taka winda ze dach z niej wychodzi czyli tam gdzie jest kolsz z zarowka i moje pytanie jest takie czy to zagraza bezpieczenstwu uzytkownikom bo ona bodajz(RZ) trzyma sie na 3 srubach az strach jezdzic

  • #18 25 Kwi 2006 13:20
    tomektomekr
    Poziom 2  

    Nie ma problemu zrobić winde elektryczną zeby zjezdzała jak prądu zabraknie ale jest to dodatkowo płatne (około 10% wartości windy)
    jak wiadomo spółdzielniom nie zależy na lususie lokatorów i kupują najtańsze wersje. Oświetlenie awaryjne powinno się świecić 2 godziny - przynajmiej w tych nowszych winach powinno być a samemu nie radziłbym wychodzić, szczególnie jak stoi między piętrami, bo co się stanie jakby winda akurat wtedy ruszyła.
    Nowoczesne windy (produkowane obecnie) same zjeżdżają jak braknie prądu, otwierają się drzwi a jak się gdzieś zawieszą między piętrami to w kabinie mamy możliwość zaalarmowania bezpośrednio konsewatora (system alarmowy dla służb ratunkowych) który ma obowiązek przyjechania i uwolnienia.

  • #19 25 Kwi 2006 17:50
    Adam Pyka
    Poziom 19  

    W teori, to to co powiedziałeś się sprawdza, ale weź pod uwagę, że nowsze windy są montowane w nowych blokach/biurocach, i też się psują (ja znam 2 buitorce, w którch winda się psuje śrendio 2 razy w tygodnu :) ), a ja mieszkam w starym bloku, jak zresztę większość ludzi...
    Te patenty które tam jeżdzą są zapewne wymyślane przez nasz "bratni" naród :) i dlatego były niezawodne, do czasu kiedy się komuś elektroniki zachciało (taak, nie bijcie mnie, drodzy koledzy elektronicy :) ). Do czasu kiedy zamontowali elektroniczne pozycjonometry i grzebali w maszynowi, zaczęły się nazbyt częste awarie - niech mi nikt nie mówi że ma być winda niesprawcna co 2 tygodnie. A ja musze zapieprzać na nogach na 10piętro...
    A takie pytanie do fachowców - czesto się psuje dokładnie po starcie, tzn. podjedzie 5cm do góry/dółu i stop. Czy może ruszy jakby wyłączyć i załączyć prąd? Skasowała by się elektornika (chyba) i powinno ruszyć. Co o tym sądzicie?

  • #20 29 Kwi 2006 18:23
    rusala
    Poziom 22  

    kolega Adam Pyka dobrze mowi, mieszkam od dwoch lat na studiach w wiezowcu gdzie taka standartowa winde (w wiekszosci blokow sprzed 30-15 lat sa one podobne) zmodernizowano zakladajac miedzy innymi przesowane drzwi (ale te zwykle na zewnatrz tez zostawiono) przez co zmniejszyla sie przestrzen w srodku, dodano jakies pierdoly w postaci nowego oswietlenia i wentylatora ale za to np zrezygnowano z przycisku STOP, jest jeszcze od pewnego czasu taki pikacz sygnalizujacy, ze za dlugo trzymamy drzwi otwarte i melodyjka rodem z dworcow PKP kiedy winda staje na pietrze. Niewiem co zmieniono w sterowaniu ale na pewno nie wyszlo to na dobre. Teraz jest od jakiegos czasu spokoj w miare ale dawniej zdazalo sie ze winda byla zepsuta 3 razy w tygodniu i czlowiek taki zwalony po calym dniu jeszcze dralowac na 8 pietro musial.

    A co do tego jak wyjsc z windy o standartowych drzwiach:
    Po pierwsze na framudze drzwi umieszczone sa styki a na samych drzwiach blaszka, ktora je zwiera, tak wiec o ile niema tam wsadzonego zadnego drucika ani innego przewodnika, ktory zwieralby je na stale, to przy otwarciu ktorychkolwiek drzwi rozwierany jest obwod i winda staje i nie ruszy (jest to raczej pewne poza jak pisalem przypadkami gdy ktos umyslnie cos tam wlozy).
    Aby otworzyc drzwi od wewnatrz nalezy wlozyc reke w szpare miedzy drzwiami a kabina (po stronieprzeciwnej niz zawiasy) na wysokosci okolo 1.4m i wymacac tam gumowa galke lub srube, na ktorej jest zamontowana i przyciagnac ja do siebie, odblokuje sie wtedy zamek w drzwiach i mozna wyjsc

    Jesli zamontowano dodatkowe drzwi przesuwane zazwyczaj mozna je odsunac bez duzego wysilku naciskajac na nie tuz przy suficie

    Jezeli chcemy kogos wydostac i otworzyc drzwi od zewnatrz musimy zaopatrzec sie w kleszcze oraz jedno z narzedzi: cienkie kleszcze okragle, mocna penseta, 2 gwozdzie. Mniejwiecej w polowie wysokosci drzwi od ich zewnetrznej strony znajduje sie niewielka srubka z dwoma otworami. Chwytamu kleszczami np 2 gwozdzie, ktore wsadzamu w otworki i odkrecamy, czasem srubka jest lekko przykrecona i mozna ja odkrecic samymi palcami lub chwytajac bezposrednio kleszczami ale jesli sie zapiekla trzeba skorzystac z otworkow. Kiedy ja wykrecimy bierzeby srubokret i naciskamu znajdujaca sie w otworze blaszke - ta operacja odblokuje zamek i mozna pociagnac za drzwi

    tak wyglada przykladowy panel na dachu windy:
    Zabezpieczenia w windach
    Jesli to kogos interesuje zazwyczaj na i/lub pod kabina umieszczone jest gniazdko elektryczne 230V

  • #21 29 Kwi 2006 18:36
    konti
    Poziom 27  

    kolega rusala moglby odpowiedziec na moje pytanie ktore jest w poscie wyzej i moglby powiedziec co to za guziczki sa na dachu ?? windy (to co widac na zdjeciu) tak z ciekawosci pytam :)

  • #22 01 Maj 2006 01:25
    rusala
    Poziom 22  

    jak rozumiem to chodzi o to, ze na dach windy mozna wyjsc przez sufit w kabinie tak? nie spotkalem sie nigdy z taka winda w Polsce (jak na filmach hehe), do czego sa przymocowane lini? czy na tych jak piszesz "trzech srubach" jest zamocowana jakas rama, szyna czy cos takiego do ktorej przymocowano liny? poza tym jesli winda jest wyposazona w odpowiednie hamulce to raczej niema strachu ;-)

    Jesli chodzi o ten panel to tak:
    1 - gniazdo 230V
    2 - przycisk STOP, wlasciwie dziala bistabilnie to znaczy ze po nacisnieciu trzeba go recznie podciagnac do gory wiec jest bardziej jak przelacznik
    3 - przelacznik "jazda kontrolna", po przekreceniu slychac zaskoczenie przekaznika w sterowni
    4 - przyciski gora dol ale do ich zadzialania nie wystarcza sam przelacznik nr 3 trzeba cos jeszcze zrobic w sterowni zdajsie

  • #23 01 Maj 2006 09:40
    konti
    Poziom 27  

    nie nie chodzilo mi o to iz dach (sufit jest przymocowany do scian bocznych windy jest to stary typ windy ale jak mowisz winda trzyma sie na te ramie to juz sie nie boje cale szczescie

  • #24 02 Maj 2006 13:04
    tomektomekr
    Poziom 2  

    Ciekawe rzeczy tu wyczytałem :-)
    Może piszcie jakiej firmy macie windy, gdzie zamontowane, rok produkcji i jak często się psują -
    (tabliczki powiny byc w kabinie ) ,
    zobaczymy jakich firm najczęściej się psują
    Mam jakies swoje wyobrażenie na temat solidności firm dźwigowych bo w jednej pracuje choć od niedawna ale jestem ciekaw opini najobiektywiejszych czyli urzytkowników.

  • #25 02 Maj 2006 13:37
    europejczyk
    Poziom 18  

    To ja mam pytanie następujące: co to za "wycie" które wydobywa się ze sterowni dźwigu przy każdorazowym hamowaniu windy (tuż przed jej zatrzymaniem - trwa ok. 3 sekund)? Winda jest z lat 70-tych.

  • #26 14 Cze 2008 14:57
    Matejko_cb
    Poziom 10  

    RSP napisał:
    był również przypadek przecięcia na pół w trakcie wysiadania z windy zatrzymanej między piętrami ( z niewiadomego powodu winda ruszyła ).


    Kolego RSP głupoty wypisujesz winda nie ma prawa ruszyć kiedy są otwarte drzwi.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo