Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasada działania elementów i praw

15 Maj 2009 19:49 9745 33
  • Poziom 12  
    Witam!
    od jakiegoś czasu zaczynam interesować się elektroniką (ok. pół roku) w tym czasie kupiłem sobie miernik i lutownicę, przeczytałem chyba wszystkie materiały dla początkujących w necie i wykonałem parę prostych układów.
    problem polega na tym, że jak by mnie ktoś zapytał dlaczego dioda mryga to nie potrafił bym odpowiedzieć. krótko mówiąc nie rozumiem zasady działania układów, a mało tego nie rozumiem nawet działania podstawowych elementów.

    chciałem zapytać już dawno, ale zdałem sobie sprawę, że odpowiedź będzie wyglądała następująco:
    "było już 1000 razy, poszukaj", "na necie wszystko jest wystarczy poszukać" itp.
    jednak czytałem już tyle tematów, poradników itp, spędziłem na tym parę godzin, a nadal nie rozumiem. zamiast definicji wolał bym proste wytłumaczenie dla kogoś kto nie ma o tym pojęcia i najlepiej pokazanie na przykładzie.

    ale do rzeczy:
    kondensator- wszędzie pisze głównie jak jest zbudowany, a to mnie akurat najmniej obchodzi. zrozumiałem tylko, że jest to coś w rodzaju baterii, ale:
    - jak szybko się ładuje, kiedy się wyładowuje, czy następuje to gwałtownie, co się stanie jeśli go odłączymy od zasilania, co jeśli podłączymy np. diodę i ogólnie do czego służy

    tranzystor- porównuję się go do spłuczki, wiem, że raz przepuszcza prąd, a raz nie, ale
    - od czego to zależy, czemu tak się dzieje, czy wszystkie się zachowują tak samo

    dioda prostownicza- wiem, że jakoś je łącząc można zmienić prąd ze zmiennego na stały
    - w sumie nie wiem o co zapytać bo nie wiem zbyt wiele

    itd....

    mam jeszcze pytania odnośnie samego prądu/napięcia. otóż:

    - czy można np. zmniejszyć samo napięcie lub natęrzenie czy są one zależne od siebie?

    - czemu jak diodę biorącą 0.02A i 3V można podłączyć pod np. 2A, a pod 12V już nie?

    - czy mając samo natęrzenie diody można obliczyć jej napięcie? czy jest to zbędne? (często widzę jak np. dla diod laserowych podaje się tylko natęrzenie)

    to samo z prawami. rozumiem tylko prawo Ohma, przynajmniej tak mi się wydaje, ale prawa Kirchhoffa mogę czytać 100 razy, a i tak nie wiem o co chodzi.


    na razie tyle mi się przypomniało. nie wiem czy nie będzie więcej pytań xD.
    więc teraz był bym naprawdę BARDZO wdzięczy gdybyście mi pomogli jakoś to wszystko ogarnąć, wytłumaczyć po ludzku. najlepiej niech ktoś da jeszcze jakiś prosty układ np. na migająca diodę i wytłumaczy który element co robi i czemu wszystko działa.
    przypominam, że spędziłem naprawdę wiele czasu na poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytania i nie mam podejścia, że muszę mieć wszystko na tacy.

    z góry dziękuję
  • Computer Controls
  • Poziom 32  
    Na te tematy mozna by pisac godzinami...
  • Poziom 29  
    Kolego, coś ty licho czytać umiesz. Tutaj, w dziale pt. "Poznajemy podstawowe elementy elektroniczne", znajdziesz odpowiedź na wszystkie twoje pytania. I napisane jest to tak, "żeby chłop w gumofilcach zrozumiał".
  • Computer Controls
  • Poziom 12  
    gruby1- czytałem już to. koleś zamiast pisać krótko i na temat rozpisuje się jak gdyby płacili mu za ilość znaków. o samych kondensatorach są 22 strony..........wydaje mi się, że odpowiedzi na moje pytania da się jeszcze nieco streścić?
    teraz weekend ja jestem chory to mogę sobie poczytać jeszcze raz, ale nie wiem czy załapię.

    mr.Sławek- naprawdę jest aż tak źle? zdaję sobie sprawę, że odpowiedź nie będzie krótka, ale bez przesady.
  • Poziom 33  
    Witam. Najpierw to musisz zrozumieć podstawowe pojęcia i elementarne zależności. Głównie chodzi o potencjał, napięcie, prąd, rezystancję i oczywiście prawo Ohma, którego nie rozumiesz do końca ("- czy można np. zmniejszyć samo napięcie lub natężenie czy są one zależne od siebie?

    - czemu jak diodę biorącą 0.02A i 3V można podłączyć pod np. 2A, a pod 12V już nie?"). Napięcie proponuje traktować jako WYMUSZENIE, a prąd jako ODPOWIEDŹ obwodu. Pozdrawiam.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Witam Kolegów
    Tak sobie myślę, że Kolega ROBAK13 na prawdę nie wie w co się pakuje (i to na własną prośbę). :)
    To na kawał wiedzy i doświadczeń zdobywanych (jak napisał Kolega jony) latami.
    Ja zawsze chylę czoła w obliczu chęci i zapału. W końcu każdy z nas jakoś zaczynał swą przygodę, która z biegiem lat często przeradzała się w pasję.
    :arrow: ROBAK13
    Wiem, że samo czytanie tekstów nie zawsze wystarcza. Często trafiają się terminy, których nie rozumiemy (w końcu to coś nowego) a i nie ma kogo zapytać. Niestety bez tego nie obejdzie się.
    Możemy Ci tylko pomóc ale sam musisz od czegoś zacząć. Wtedy zrodzą się pytania i jakoś ruszysz.

    Mam więc propozycję by zaproponować Koledze ROBAK13 skonstruowanie i uruchomienie na początek jakiegoś prostego układu nie wymagającego dużej wiedzy. Ot czegoś co na pewno zadziała i przyniesie spodziewaną radość i chęć do zgłębiania tajników elektroniki.
    Wieczorem pogrzebię w papierzyskach próbując znaleźć coś na początek.

    A co do podstawowych pojęć...
    Napięcie to jak różnica poziomów rzeki,
    Prąd to jak jej prąd wywołany tą różnicą,
    Potencjał to jak w geografii wysokość n.p.m.

    To oczywiście w wielkim uproszczeniu ale pomaga zrozumieć.
  • Poziom 12  
    wielkie dzięki wszystkim za pomoc :) . na razie przeczytałem o kondensatorach i tranzystorach i już rozumiem ich działanie, a zwłaszcza tych pierwszych bo co do tranzystorów to nadal nie jest wszystko w pełni jasne. np. tutaj https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic459546-30.html czemu połączony jest tylko kolektor i emiter?
  • Poziom 31  
    Bo pracuje tu właściwie nie jako tranzystor, a jako dioda zaporowo. Wykorzystane zostało tu jego napięcie przebicia wynoszące jakieś 9V. Jak kondensator naładuje się do tego napięcia tranzystor dostaje przebicia i dioda błyska. Żeby było ciekawie przebity tranzystor przestaje przewodzić nie po spadku napięcia do podanych wcześniej 9V a dużo niżej, dzięki czemu kondensator rozładowuje się do (teraz strzelam) 6V i potrzebuje chwilę czasu by znów naładować się do ok 9V. I tak w kółko.
  • Poziom 12  
    Przepraszam. Ze względu na zakończenie roku oraz wiele innych spraw nie miałem czasu się tym zająć.
    Więc wracając do tematu. Coś już wiem, ale wiele rzeczy pozostaje dla mnie zagadką:
    - Czy prąd w układzie zawsze się stara płynąć najkrótszą drogą? Czemu zatem łączone równolegle diody świecą równo?

    - Po otwarciu tranzystora między bazą, a emiterem wciąż płynie prąd? Coś chyba było o tym wspomniane w jakimś z tematów i wynosi on chyba 0,7V? Więc ile jest za emiterem skoro c-e ma 12V, a b-e 0,7V?

    - Kondensator przepuszcza prąd podczas ładowania i rozładowania tak samo? I napięcie również jest takie same?

    - Od czego są diody prostownicze i diody zenera?

    Co ro rozumienia zasady działania prostych układów to najpierw staram się zrozumieć te dwa: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic459546-30.html
    Pierwszy tłumaczę sobie tak:
    Prąd płynie najkrótszą drogą czyli przez kondensator, który w tym czasie się ładuje. Po naładowaniu prąd nie może już przez niego płynąć więc przebija tranzystor i dalej przez diodę do minusa.
    Dalej jest problem bo nie rozumiem kiedy i dlaczego kondensator zostanie rozładowany i czemu później cykl się powtarza. No i skoro tranzystor ma napięcie przebicia 9V to czemu dioda się nie spali?

    Drugi układ jest podobny z tym, że przebicie T1 powoduje otwarcie T2 lecz tu również nie rozumiem czemu kondensator raz przepuszcza prąd, a raz nie.
  • Poziom 33  
    Witam. Nie tyle najkrótszą drogą o ile po najmniejszej rezystancji. Diody połączone równolegle będą świeciły tak samo tylko wtedy, gdy ich rezystancja (w tym wypadku dynamiczna) będzie równa, ale to jest czysto teoretyczna sytuacja. W praktyce nie stosuje się bezpośredniego równoległego połączenia diod LED, gdyż jest to błąd.
    Jeżeli "otwarciem tranzystora" nazwiemy wejście w stan przewodzenia lub nasycenia to tak prąd Ib [mA,A] złącza B-E oczywiście istnieje i przyjmuje on różne wartości zależne od parametrów tranzystora i układu, w którym pracuje. To o czym piszesz czyli charakterystyczna wartość 0,7V to napięcie na złączu B-E.
    Z kondensatorami jest mniej więcej tak. Dla napięcia stałego stanowią przerwę, nie przewodzą. Dla napięcia przemiennego stanowią pewien opór zwany reaktancją pojemnościową Xc zależną od częstotliwości napięcia [Hz] i pojemności kondensatora [F] . Ładowanie i rozładowywanie kondensatora to rekcja na wymuszenie skokowe czyli nagłą zmianę napięcia (np. przyłożenie napięcia, zwarcie elektrod wyjściowych). Kondensator na taką zmianę reaguję tak samo nagłym skokiem prądu przez niego płynącym. Prąd ten maleje w raz z upływem czasu ładowania i zanika całkowicie po naładowaniu. Czas ładowania określa się wzorem t[s]=R[Ohm]C[F]. R to rezystancja występująca w każdym obwodzie elektrycznym więc także w obwodzie ładowania kondensatora.
    Dioda prostownicza przewodzi prąd tylko w jednym kierunku i najczęściej służy do prostowania prądu zmiennego na stały.
    Dioda Zenera poza tym, że jest zwykłą diodą prostowniczą posiada określoną wartość napięcia w kierunku zaporowym przy której jej rezystancja dynamiczna zaczyna gwałtownie maleć przeciwstawiając się dalszemu wzrostowi napięcia. Stosuje się ja głównie w układach stabilizacji napięcia, ale nie tylko bo jest dość przydatnym elementem.. Pozdrawiam.

    Dodano po 19 [minuty]:

    Te układy nie są najlepszym do nauki bo opierają się na takich stanach pracy tranzystora, które nie powinny być wykorzystywane w praktyce. Działa to w ten mniej więcej sposób. W momencie włączenia całe napięcie zasilania odkłada się na R1 i PR1. Napięcie na kondensatorze w tej chwili wynosi 0V (kondensator w tej chwili jest zworą, przewodzi). Czyli w tej chwili prąd R1, PR1 jest największy. Kondensator zaczyna się ładować napięcie na nim wzrasta, a prąd ładowania (prąd R1, PR1) maleje. Czas ładowania wynosi tak jak już wcześniej pisałem t=RC. Gdy napięcie osiąga ok. 9V następuje przebicie złącza E-C tranzystora i kondensator zaczyna się rozładowywać w obwodzie T1, D2. D2 świeci do momentu kiedy napięcie na kondensatorze spadnie do ok. 7V. W tym momencie złącze E-C odzyskuje swoje właściwości zaporowe (przestaje przewodzić). Kondensator zaczyna się ładować i tak w kółko. Pozdrawiam.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Zadałeś wiele pytań.
    Kolega Macosmail udzielił Ci wyjaśnień, które co najwyżej mogę nieznacznie uzupełnić.

    Mam niewiele czasu więc skoncentruję się na części Twoich pytań.

    Co do prądu, jego drogi i wartości...
    To żargonowe określenie. To tak jakbyśmy powiedzieli, że rozgrzany piec grzeje tego, który stoi tuż przy nim (a co z tymi stojącymi dalej???).
    Oczywiście grzeje wszystkich stosownie do odległości.

    Zatem owo w/w stwierdzenie należy odbierać łagodniej - największy prąd płynie tam gdzie opór (impedancja) jest najmniejszy.
    Stwierdzenie, że "prąd płynie po najmniejszej linii oporu" jest daleko idącym uproszczeniem.
    Jedni używają tu skrótu myślowego, inni bezmyślnie powtarzają komentując skutki np zwarcia.


    W odpowiedziach na Twoje watpliwości padały określenia w rodzaju "rezystancja dynamiczna".
    To termin wart wyjaśnienia, zwłaszcza, że spotykałem się na forum z próbami mierzenia rezystancji np diody.

    Można ją mierzyć używając omomierza ale wynik takiego pomiaru nie ma praktycznego znaczenia. To tylko rezystancja statyczna, której wartość słuszna jest dla prądu jaki wytwarza miernik podczas pomiaru. Parametr do niczego nie przydatny.

    Elementy stosowane w elektronice można z grubsza podzielić na 2 grupy - liniowe i nieliniowe.
    Do pierwszej grupy można stosować omomierz, do drugiej charakterystyki.

    Jeśli więc mówimy o diodach to jesteśmy w grupie drugiej.

    Rysunek przedstawia zależność If = f (Uf).
    Zasada działania elementów i praw

    Mówiąc o rezystancji dynamicznej (przyrostowej) mamy na myśli:

    r = (U2 - U1) / ( I2 - I1)

    To bardzo odbiega od wskazań miernika. Okazuje się nagle, że dioda ma zaledwie kilka (kilkanaście) omów.


    Pytasz o równoległe połączenie diod.
    Jeśli masz pewność, że są identyczne (ich charakterystyki pokrywają się) to dlaczego nie.
    W pozostałych przypadkach trzeba się liczyć, że nie będą świeciły jednakowo.

    W jednym przypadku można stosować równoległe połączenie diod - gdy są wykonane w tym samym cyklu technologicznym (patrz podwójne diody w zasilaczach impulsowych).
  • Poziom 33  
    romoo napisał:
    Kolego robak schemat który zalinkowałęś jest błędny bo baza nie jest podłączona.


    Macosmail napisał:
    Te układy nie są najlepszymi do nauki bo opierają się na takich stanach pracy tranzystora, które nie powinny być wykorzystywane w praktyce.

    Co nie znaczy, że nie działają ;)
  • Poziom 12  
    Więc dioda zenera działa jak stabilizator? Można ją stosować zamiast jego?
    Do czego jeszcze służą dioda zenera i prostownicze?

    Ze wzoru t-RC wynik otrzymamy w jakich jednostkach?

    Skoro prąd nie płynie daną ścieżką, a wszystkimi to skąd mam wiedzieć gdzie i jak silny będzie? Czy przy większej rezystancji spada napięcie czy natężenie?

    W.P. - Czym są na twoim wykresie U1, U2 oraz I1, I2? Skąd dwa napięcia i dwa natężenia? No i po co właściwie liczy się rezystancję dynamiczną?

    Nie rozumiem chyba jeszcze tylko jednej rzeczy w tranzystorze: O co chodzi w tym, że podwyższa natężenie (jeśli na B-E będzie 1mA to na C-E będzie np. 10mA)? To w układzie nie płynie to samo natężenie? No i np. dioda i tak "weźmie tyle i le będzie potrzebowała" więc po co podwyższać? Inne elementy nie są sak elastyczne pod tym względem?
    Skoro układ podłączymy do zasilacza 2A to tranzystor będzie mógł przepuścić 20A? Tylko skąd je weźmie?

    W jakim sensie na poprzednim schemacie "masa nie była podłączona"?

    Teraz staram się zrozumieć ten układ: https://obrazki.elektroda.pl/3_1228162506.png i jak na razie wywnioskowałem, że prąd wpierw popłynie przez R1, C2, T2. Mam rację? Co i czemu się stanie potem?
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Robak13 napisał:
    W.P. - Czym są na twoim wykresie U1, U2 oraz I1, I2?

    Wykres bierze się z naniesienia na odpowiednią ćwiartkę układu kartezjańskiego wyników pomiarów wykonanych na badanym układzie.
    Zwykle pomiary wykonuje się z jakimś krokiem (np co 0,1V lub więcej zależnie od potrzebnej dokładności).
    Potem punkty nanosi się na wykres i interpoluje.
    Punkty (U1 I1) oraz (U2 I2) to 2 przypadkowo wybrane z pomiarów wykonanych w układzie którego schemat zamieściłem.

    Gdyby połączyć je prostą, to przetnie ona oś odciętych pod jakimś kątem, załóżmy 75°.
    ctg 75° oznacza wartość rezystancji dynamicznej w tym zakresie pracy naszej diody.
    (To oczywiście pewne uproszczenie ale nie chcę się zbyt zagłębiać).

    Pytasz po co się to liczy...

    W w/w opisanym przypadku rezystancja przyrostowa jest rzędu 0,27 oma.
    Przyjrzyj się wykresowi. Prąd przyrasta bardzo stromo w f-cji przyrostów napięcia.
    To z tego powodu nie włącza się diod bezpośrednio do źródeł napięcia.
    Wystarczy bowiem, że napięcie zmieni się niewiele a prąd może osiągnąć niebezpieczną wartość.

    A liczy sie po to, by w jakimś rozpatrywanym układzie móc ująć diodę w obliczeniach przedstawiając ją jako złożenie źródła napięcia i rezystancji wewnętrznej.
    Dioda jest bowiem (jak to wynika z w/w charakterystyki) elementem nieliniowym.


    To fajnie, że pytasz i jeszcze nie znudziłeś się. Czasem jednak odnoszę wrażenie, że chcesz ten ogromny tort połknąć.
    A z tortem trzeba powoli :D
  • Poziom 30  
    Leć do biblioteki po pozycję 'Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz. Układy." Dieter Nuhrmann
    Przeczytaj od deski do deski.
  • Poziom 12  
    Z parę miesięcy temu byłem w bibliotece zapytać o tę książkę to nie mieli :cry: .

    No i tak:
    1. Czy jak kondensator sie rozładowuje to przewodzi czy nie?

    2. Żeby rozładować kondensator wystarczy podłączyć jego + do rezystora, a - już nie trzeba?

    3. Jak by mieć dwa zasilacze 12V to nie można uzyskać z nich 24V? Bo jeśli iść za zasadą, że prąd jest jak woda i napięcie jest ciśnieniem, a natężenie przepływem to wychodzi na to, że natężenie się zsumuje, a napięcie zostanie bez zmiany?
    A co jeśli jeden będzie mieć 10V, a drugi 20V? Napięcie wyniesie 15V?

    4. Dalej nie wiem o co chodzi z tym 0.7V na złączy B-E. Co to wnosi, jak się to ma do rzeczy w praktyce?

    5. Co robi właściwie mikrofon? Wysyła słabe impulsy czy zmienia rezystancję?

    Ten układ co podałem już rozumiem :D THX Jony
  • Poziom 32  
    Co do 2-giego pytania to rece opadaja :) :).
  • Specjalista elektronik
    ROBAK13 napisał:

    1. Czy jak kondensator sie rozładowuje to przewodzi czy nie?

    Tak ogólnie to tak. Skoro się kondensator rozładował to i może teraz z powrotem się naładować. Więc prąd będzie mógł płynąć.
    http://www.edw.com.pl/pdf/k01/12_08.pdf
    http://www.edw.com.pl/pdf/k01/13_10.pdf

    ROBAK13 napisał:

    2. Żeby rozładować kondensator wystarczy podłączyć jego + do rezystora, a - już nie trzeba?

    Prąd płynie tylko w zamkniętym obwodzie. Więc "minus" (ta druga okładka kondensatora) też musi być podłączony do rezystora.

    ROBAK13 napisał:

    3. Jak by mieć dwa zasilacze 12V to nie można uzyskać z nich 24V? Bo jeśli iść za zasadą, że prąd jest jak woda i napięcie jest ciśnieniem, a natężenie przepływem to wychodzi na to, że natężenie się zsumuje, a napięcie zostanie bez zmiany?
    A co jeśli jeden będzie mieć 10V, a drugi 20V? Napięcie wyniesie 15V?

    Akurat w tym wypadku napięcie się dodadzą.
    Prąd to nie sama woda tylko jak już to przepływ tej wody, czyli litry na sekundę.
    A natężenie to wielkość prądu. Małe natężenie (mało litrów na sekundę) mały prąd, duże natężenie prądu to płynie "duży" prąd.
    ROBAK13 napisał:

    4. Dalej nie wiem o co chodzi z tym 0.7V na złączy B-E. Co to wnosi, jak się to ma do rzeczy w praktyce?

    Po prosty by otworzy tranzystor napięcie na bazie musi być wiesze o 0.7V od napięcia na emiterze.
    ROBAK13 napisał:

    5. Co robi właściwie mikrofon? Wysyła słabe impulsy czy zmienia rezystancję?

    http://www.edw.com.pl/pdf/k01/27_08.pdf

    A książkę "Elektronika łatwiejsza niż przypuszczasz - Układy można kupić bez problemy na allegro.
  • Poziom 38  
    Właściwie to Robak13 ma rację.
    Czy ktoś z Was zna książkę tłumaczącą dlaczego tranzystor krzemowy ma napięcie Ube 0.7V a germanowy 0.3V?
    Co to jest ruchliwość nośników?
    Skąd się bierze Io -nośniki mniejszościowe?
    Jak zachowują się elektrony w dielektryku w polu elektrycznym.
    itp.
    Oczywiście książkę na poziomie szkoły średniej-podręczników akademickich trochę jest.
    Chociaż ostatnio mniej.
  • Poziom 12  
    ok. Co do drugiego pytania to faktycznie trochę się zbłaźniłem. Sam też myślałem, że obie nóżki kondensatora muszą być podłączone, ale źle spojrzałem na układ i przez chwilę wydawało mi się, że tylko jedna jest podłączona pod rezystor co wprowadziło mnie w błąd.

    Co do pierwszego pytania to nie wiem Jony czy mnie do końca zrozumiałeś. Pytam czy w momencie w którym kondensator jest w trakcie rozładowywania się prąd może przez niego płynąć? Bo było by to trochę bez sensu ponieważ jeśli zaczął by płynąć prąd to kondensator od razu zaczął by się ładować z powrotem. W efekcie wciąż by był naładowany. No i układy z migającą diodą, w nich dioda jeśli świeci 1s to następne 1s jest zgaszona więc coś by się nie zgadzało.

    Co do tej książki to rzeczywiście ceny na allegro nie są tak duże więc może się skuszę. Tylko co z pozostałymi tomami?
  • Poziom 33  
    ROBAK13 napisał:
    Pytam czy w momencie w którym kondensator jest w trakcie rozładowywania się prąd może przez niego płynąć? Bo było by to trochę bez sensu ponieważ jeśli zaczął by płynąć prąd to kondensator od razu zaczął by się ładować z powrotem.


    Odpowiedz zawarta jest juz w samym pytaniu. Jeżeli jest w trakcie rozładowywania tzn. że prąd płynie. Tak samo jest w czasie ładowania tylko kierunek prądu jest odwrotny. Oczywiście ten prąd nie ma stałej wartości tylko zmienia się wg. charakterystyki ładowania kondensatora. Pozdrawiam.
  • Poziom 36  
    AVE...

    Specjalnie dla Ciebie, ROBAK13, sporządziłem poniższy rysunek z symulacji w programie Yenka.
    Zasada działania elementów i praw
    Na rysunku masz prosty obwód z kondensatorem. Przełącznikiem ustalam, czy go ładuję czy rozładowuję. Niżej jest wykres zmian napięcia w czasie.
    Gdy przełączyłem kondensator w tryb ładowania, to zamknąłem obwód między źródłem zasilania, rezystorem, kondensatorem i masą. Czerwony ślad wskazuje gwałtowny spadek napięcia(obciążenie zasilania "pustym" kondensatorem). Prąd płynie dopóki napięcie kondensatora(czerwony wykres) nie osiągnie wartości napięcia zasilania. Gdy to się stało - prąd w obwodzie przestał płynąć. Przełączyłem przełącznik zamykając obwód kondensator-rezystor. Masa jest już nieistotna, gdyż zwarcie kondensatora powoduje, że przeciwne ładunki elektryczne z okładek się znoszą. Niebieski wykres pokazuje cykl rozładowania kondensatora. Prąd płynie póki napięcie kondensatora(niebieski wykres) nie spadnie do zera...
    Rezystory w tym obwodzie mają za zadanie ograniczyć prąd ładowania/rozładowania. Gdyby je usunąć, to kondensator ładowałby się natychmiast po załączeniu do źródła zasilania...
  • Poziom 12  
    Dzięki Urgon, że się fatygowałeś :) .
    Tylko czemu na samym początku przez chwilę czerwona linia jest na 10V, a niebieska na 0V? Czy powinienem się tym przejmować?
    Czy w chwili gdy kondensator jest już o włos od naładowania przepuszcza tyle samo prądu co w chwili gdy dopiero zaczyna się ładować? Co by się stało gdyby jednocześnie zetknąć ze sobą wszystkie nóżki przełącznika i zamknąć cały układ? Czy kondensator ładował by się i rozładowywał samoistnie w kółko?

    Wracając jeszcze do pytania nr. 3. Czemu akurat w tym przypadku napięcia się dodadzą? Czy natężenie też się doda?
    Jony- Przecież porównałem natężenie do przepływu.
  • Specjalista elektronik
    ROBAK13 napisał:

    Tylko czemu na samym początku przez chwilę czerwona linia jest na 10V, a niebieska na 0V? Czy powinienem się tym przejmować?

    W chwili przed ładowaniem kondensatora przełącznik był w pozycji rozładuj, nazwijmy ją B.
    W pozycji przełącznika ładuj, nażnijmy ją A.
    Panuje napięcie baterii i dlatego na wykresie wydać 10V.
    To tak samo jak masz samą baterie która bez podłączenia daje 10V.

    Przełączenie kondensatora do punku A oznacza ze teraz mierzymy napięcie na kondensatorze. A skoro kondensator jest pusty to i napięcie na nim jest równe 0V.
    Więc w pierwszej chwili popłynie prąd ładowania równy 10V/10K=1mA
    I w miarę upływu czasu na kondensatorze rośnie napięcie.
    Po czasie T=R*C=1s osiągnie wartość 0.632*Ubat=6.32V co jest ok 2/3 napięcia baterii.
    A po czasie 5T=5s kondensator jest już praktyczne naładowany do 10V.
    I prąd płynie w obwodzie:
    + baterii--->10K ---> kondensator---> minus baterii.

    Po przełączeniu do punktu B to teraz kondensator pełni rolę baterii dla drugiego rezystora. I zaczyna płynąc prąd rozładowania.
    Górna okładka kondensatora--->10K--->dolna okładka kondensatora. I w czasie rozładowanie napięcie na kondensatorze spada.
    I w pierwszej chwili płynie prąd równy Vc/R=1mA który maleje w trakcie rozładowywanie kondensatora.
    I po czasie T=R*C=1S osiągnie 0.367 napięcia początkowego czyli 3.67V a po czasie 5T=5s kondensator jest już praktycznie rozładowany.

    ROBAK13 napisał:

    Czy w chwili gdy kondensator jest już o włos od naładowania przepuszcza tyle samo prądu co w chwili gdy dopiero zaczyna się ładować?

    Oczywiście nie.
    To rezystor decyduje o prądzie ładowania i upływ czasu.
    Na początku płynie prąd 1mA a po czasie 1s prąd ten malej do
    I=(10V-6.32V)/R=0.368mA.
    Wiec, czym większe napięcie na kondensatorze tym mniejsze napięcie na rezystorze. Bo suma tych dwu napięć musi być równa napięci zasilania.

    ROBAK13 napisał:

    Co by się stało gdyby jednocześnie zetknąć ze sobą wszystkie nóżki przełącznika i zamknąć cały układ? Czy kondensator ładował by się i rozładowywał samoistnie w kółko?

    Nie, kondensator naładował by się do 5V i już więcej nic by się nie działo

    ROBAK13 napisał:

    Wracając jeszcze do pytania nr. 3. Czemu akurat w tym przypadku napięcia się dodadzą? Czy natężenie też się doda?

    Tak to już jest z tym napięciem
    Zasada działania elementów i praw
    Na pierwszym rysunku mamy dwie baterie po 9V.
    Więc miedzy punktami A i B mamy 9V tak samo miedzy B i C tez mamy 9V.
    A między A i C mamy sumę tych napięć czyli 18V
    W drugim przypadku miedzy A i C mamy 0V
    Tu oczywiście pojawia się jeszcze problem masy.
    Czyli punktu względem którego mierzymy wszystkie napięcia w układzie.
    Zasada działania elementów i praw
    Zasada działania elementów i praw
    A co do prądu, to one pozostają bez zmiany albo nawet maleją.
  • Poziom 36  
    AVE...

    ROBAK13, ściągnij sobie program Yenka z tej strony:
    http://yenka.com/en/Downloads/
    Jest to darmowy symulator przeznaczony do nauki podstaw elektroniki, mechaniki i innych dziedzin nauki. Za pierwszym uruchomieniem poprosi Cie o adres e-mail oraz informację o tym, czym się zajmujesz. Potem jedynie przy każdym uruchomieniu będzie Cię pytał, czy jesteś w domu, bo to program do użytku domowego. Jest po angielsku, ale myślę, że dasz sobie radę z pomocą słownika...
    Przygotowałem dla Ciebie kolejny rysunek: zawiera on dwa wykresy. Górny pokazuje zmianę napięcia na kondensatorze, dolny zmianę prądu ładowania/rozładowania kondensatora.
    Zasada działania elementów i praw