Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Nissan Almera N15, 98r., 2,0D - Nie odpala

16 May 2009 00:20 5068 6
  • Level 10  
    Awaria Nissan Almera 98 2.0D. Samochód mam dopiero 3 miesiące- jako pierwsze autko dla kobiety. W tym krótkim czasie nic się nie działo, aż do teraz. Samochód z rana zrobił z 20 km . Częste zatrzymania przy sklepach. Potem normalnie wygaszenie silnika. Cały dzień postój. Wieczorem po włączeniu zapłonu wszystkie lampki kontrolek "wariują", a z przekaźnika (prawdopodobnie świec żarowych - umiejscowiony koło akumulatora) słychać tylko "prykanie" - odgłos jak brzęczyk . Po przekręceniu kluczyka na zapłon - cisza. Kontrolki gasną, nic się nie dzieje. Żadnego odgłosu jakiejkolwiek rekcji rozrusznika.
    Ponoć w czasie jazdy dobiegały nieregularnie spod maski lekkie „pyknięcia” - dźwięk jakby pojedynczy kamyczek uderzył w nadkole. Ale to nie ja jechałem, tylko moja kobieta i nie wiem czy faktycznie coś stukało, czy to tylko wymysł jej paniki.
    Samochód „padł” dość daleko od domu i nie wiem, czy to błahostka, czy ściągać lawetę. Tym bardziej, że akurat samochody, to nie moja „działka”.
    Z góry dziękuję za jakieś sugestie.
    [30.03.2021, webinar elektroda] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • Helpful post
    Level 18  
    Sprawdź wszystkie bezpieczniki.

    Prawdopodobnie czeka Cię wizyta u elektryka.
  • Helpful post
    Level 28  
    akumulator kaput sprawdż napięcie na akumulatorze
  • Level 10  
    Wydawało mi się także, że może tylko akumulator, ale podjechałem dzisiaj z bratem i podpiąłem się do jego zasilania. Na początku bez zmian, ale gdy zwiększył obroty swojego silnika wydawało się, że już zaskoczę. Po przekręceniu kluczyka kontrolki normalnie zachowały się. Lampka świec żarowych prawidłowo po zapaleniu się za chwilę zgasła, ale po przekręceniu stacyjki na rozruch – nic. Tylko lekkie „pyknięcie” rozrusznika. Tak jakby się zblokował. Z tym, że nie było trzeciej osoby, która mogłaby obserwować, co się wtedy rzeczywiście pod maską dzieje. Brat stopniowo u siebie zwiększał obroty – myśleliśmy, że może jeszcze za mały prąd, ale tylko kable się grzały.
    Dodam tylko, że napięcie na akumulatorze 12.5V, po podpięciu 8,6V. Radio działa normalnie, światła świecą słabo, wolno chodzą wycieraczki, nie działa zamek centralny, nawiew tylko przez chwilę – i oczywiście nie wszystko naraz.
  • Helpful post
    Level 16  
    Wygląda na uszkodzoną fizycznie celę akumulatora. Nie próbuj odpalać z niego tylko wywal i wstaw inny, jak nie będzie pasującego w pobliżu to nawet na kablach. Wywal uszkodzony akumulator :)
  • Level 15  
    Witam! według mnie to odpaliła Ci klema, zdjąć obie przeczyścić powinno pomóc, ewentualnie pleciąnka masowa może być do wymieny, podpiąć na krótko jakiś lewy kabel w celu sprawdzenia. powodzenia
  • Level 10  
    Uff! Już wyjaśniło się: padł akumulator. Niby oczywiste, ale trochę zdezorientował mnie kabel, którym podpiąłem się do innego samochodu. Nie odpalił na nim, więc wydawało się, że nie zawinił akumulator. Tylko , że ten kabel popropstu już był na wyposażeniu, gdy kupowałem auto (używane). Okazał się za słaby – guma zewnątrz gruba, a w środku przewód co najwyżej do lampki nocnej. Nie było szans, by zapodał tyle prądu, ile trzeba.
    Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za sugestie.