Mam problem jak w temacie. Daewoo Tico ('97, przebieg 61 kkm) szarpie, glownie przy ruszaniu. Czasami wychodzi z tego cos w rodzaju "kangura". Pojedyncze szarpniecia zdazaja sie tez podczas normalnej jazdy, np 50 km/h na trzecim biegu. Bylem w trzech serwisach, zaden nie pomogl.
Swiece i kable wymieniane niecale 10 kkm temu, dzisiaj wymieniono kopulke i filtr paliwa.
Dodam ze nie za nie dzieje sie to za kazdym razem, ale ostatnio coraz czesciej, niewiem czy ma to jakies znaczenie ale wracalem podczas deszczu i praktycznie nie dalo sie normalnie jechac, przy kazdym ruszeniu mocne szarpniecie. Prosze o jakas porade, ew. wskazanie porzadnego serwisu w Krakowie (dzis odnioslem wrazenie ze mechanicy u ktorych dzis bylem w temacie Tico niewiele wiedza).
Swiece i kable wymieniane niecale 10 kkm temu, dzisiaj wymieniono kopulke i filtr paliwa.
Dodam ze nie za nie dzieje sie to za kazdym razem, ale ostatnio coraz czesciej, niewiem czy ma to jakies znaczenie ale wracalem podczas deszczu i praktycznie nie dalo sie normalnie jechac, przy kazdym ruszeniu mocne szarpniecie. Prosze o jakas porade, ew. wskazanie porzadnego serwisu w Krakowie (dzis odnioslem wrazenie ze mechanicy u ktorych dzis bylem w temacie Tico niewiele wiedza).