Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

VW Golf III i Daewoo Nubira I - dławienie się silnika

Tichy 08 Maj 2004 12:04 56216 58
  • #1 08 Maj 2004 12:04
    Tichy
    Poziom 11  

    Witam wszystkich!

    Szukałem na różnych stronach w internecie, także i na tym forum, ale o dręczącym mnie problemie nikt jeszcze nie pisał. Może ktoś mi coś doradzi. Mechanik ze mnie żaden, coś tam jednak o silnikach wiem.
    Używam VW Golfa III CL 1.4 z wtryskiem jednopunktowym. Żadnych przeróbek, tuningów itp., 100% oryginału, auto w stanie idealnym (także silnikowo). Mam z nim problem: przy wciskaniu gazu często (nie zawsze) pojawia się efekt dławienia silnika, auto szarpie, wręcz hamuje silnikiem. Uprzedzam, że jeżdżę delikatnie, żadnych pisków opon itp. Pomaga odjęcie gazu i jego bardzo wolne wciskanie. Nie dzieje się tak zawsze. Nie zależy to od temp. silnika. Spalanie oscyluje wokół 8-10 l. (jazda po mieście). Od pojawienia się problemu wymieniłem już: pompę paliwową (nie na nową, ale przetestowano w niej wydajność i ciśnienie i jest OK), kopułkę i palec rozdzielacza, świece (nawet na jakieś lepsze, nie najtańsze syfki), kable zapłonowe, filtr paliwa, termostat, sondę lambda (po zmianie testy komputerem diagnostycznym w serwisie VW - wszystko niby OK), olej, kupiłem nawet magnetyzer :-) Leję benzynę tylko na Shellu (podobno najlepsza), po wlaniu na Aralu musiałem szybko dolewać Pb 98, więc czuję różnicę. Nie pomaga wlanie Pb 98 ani Shell VPower, dolewałem też płynów do czyszczenia układu paliwowego. Auto ma 10 lat, przy przebiegu 40.000 km (teraz 125.000) czyszczony był cały układ paliwowy (profilaktycznie). Nic nie pomogło. Oglądali to różni fachowcy i rozkładali ręce.
    Ciekawostka: mój Tato ma Nubirę I z silnikiem 1.6, 16 zaworów, wtrysk wielopunktowy, i... ten sam problem! Tankuje tylko na BP i Orlenie. Wymienił już filtr powietrza, silnik krokowy, świece, olej, filtr paliwa, też wlewał różne płyny czyszczące układ paliwowy i wtryski, oczywiście efekt zerowy.

    Co to, wirus samochodowy?! ;-)

    Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły, to chętnie je wdrożę (lub wdrożą mechanicy z warsztatu). Proszę o pomoc.

    Pozdawiam,
    Rafał.

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 08 Maj 2004 15:33
    Romulus
    Poziom 15  

    Miałem taki sam problem w swoim Audi 80 z silnikiem 1.8 na szprycy jednopunktowej. W moim przypadku też odwiedziłem wielu fachowców, podłączali do super komputerów i oczywiście wtedy wszystko było ok, ale problem pozostawał. Po jakimś czasie zmobilizowałem się do przejrzenia wszystkich elektrycznych połączeń w swojej furce, żmudna robota ale dała efekty, znalazłem lekko zaśniedziały styk na gnieździe komputera sterującego wtryskiem i wiadomo w czasie jazdy wstrząsy, utrata styku na ułamek sekundy i silnik ma "dziurę" w pracy. Profilaktycznie przejrzałem wszystkie inne połączenia, samodzodzik już ma kilka latek i różne warunki atmosferyczne. Szkoda tylko, że nie można liczyć w takich sytuacjach na fachowców z tej branży. Życzę powodzenia w poszukiwaniu przyczyny.

    Pozdrawiam Romulus

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 08 Maj 2004 20:09
    Tichy
    Poziom 11  

    Dzięki, Romulus! To faktycznie może zająć trochę czasu, ale będę przy okazji sprawdzał połączenia po kolei (dobrze im to zrobi). Niestety teraz w pracy gorący okres i nie wiem, kiedy będę mógł przysiąść, ale napiszę, gdy coś osiągnę - może się innym przyda :-) Swoją drogą czyżby Nubira była bardziej "wrażliwa"? To mnie dziwi, że to samo zjawisko występuje w 4,5 letniej Nubirze i 10 letnim Golfie...

    Tak czy inaczej nadal proszę o sugestie, jeśli ktoś się spotkał z takimi objawami. Może są jeszcze inne czynniki, które mogły wygenerować taki efekt?

    Pozdrawiam,
    Rafał.

    0
  • #4 09 Maj 2004 13:33
    themark
    Poziom 15  

    Witam, ten sam efekt mam w swoim Poldku rocznik 96 wtrysk jednopunkt Abimexu (Multec 700 jak kto woli :) ) i też występuje ten efekt przydławienia silnika ale przy gwałtowniej wciskanym pedale gazu, jak robię to spokojniej efekt jest mniejszy, nawet niezauważalny, ale ja podejrzewał bym... potencjometr na osi przepustnicy, który informuje komuterek o szerokości jej (przepustnicy) otwarcia, działa on na zasadzie skali logarytmicznej (czy jakoś tak) i na logikę tak sobie tłumacząc może być już z początku ścieżki podtarta warstwa oporowa i nie wie z początku ile otwiera się gwałtownie przepustnica... ale mogę się mylić.

    A sprawdzenie wszystkich wtyczek i połaczeń... nie głupi pomysł !!

    POZDRAWIAM

    0
  • #5 10 Maj 2004 13:45
    arek123
    Poziom 11  

    Witam miałem problem z moją nexią podobny. nie zarpała ale po wciśnięcu w deske portafił wziąć mi maluch pod górkę .
    Nie jak golf ale nubirę można łatwo sprawdzić
    Po podłączeni komputra sprawdź jak chdzi przepustnica jeżeli napięcia się dobrze zmieniają to jest ok. ale najważniejsze odpal silnik i sprawdź wykres sondy lamba. Jeżeli będzie nie prawidłowy to sprawdź dobrze układ wylotowy i katalizator czy nie są przypchne. Najprostrzy sposób sprawdzenia to przyłóż rękę do końcoweego tłumika i sprawdź czy czuć cykle pracy.

    0
  • #6 26 Maj 2004 15:03
    themark
    Poziom 15  

    Arek123... hmmm możesz miec rację z tym katalizatorem i z lambadą ;-) w sumie ja mam przejechane (już... dopiero... jak kto woli) 70 tyś. a katalizatory jakoś w okolicy setki się kończą czyż nie tak ??

    POZDRAWIAM

    0
  • #7 26 Maj 2004 21:32
    arek123
    Poziom 11  

    Ja mam 140 tys. i katalizator sprawny ale jeżdżę na gazie (to paliwo mniej niszczy katalizator) jak już wspominałem u mnie nie wytrzymały tłumiki. Katalizator powinie dojechać do 100 tys. i wtedy wymiana ale nie koniecznie

    0
  • #8 18 Cze 2004 13:20
    Henek
    Poziom 10  

    Nierówna praca na wolnych obrotach w Nubirze - trzeba wyczyścić silnik krokowy.
    Pozdrawiam Heniek

    0
  • #9 29 Sie 2004 20:17
    Tichy
    Poziom 11  

    Witam!

    Od czasu mojego pytania wiele nowości, ale PROBLEM POZOSTAJE:

    1). W Nubirze jedna świeca miała przebicie (ale banalna przyczyna!) - po wymianie efekt dławienia USTĄPIŁ :-) To uwaga głównie do ARKA123 ;-)

    2). Do mojego Golfa zakupiłem złącze diagnostyczne i sprawdzałem przez kilka dnia na bieżąco - wszystko OK.

    3). Do ROMULUSA: sprawdziłem wszystkie styki, do których dało się dojść (zajęło mi to całą sobotę) - wszystkie wyglądają jak nowe, nic też się nie zmieniło w pracy silnika.

    4). Do THEMARK'A: dobry mechanik też od razu powiedział, że to potencjometr przepustnicy. Ciekawostka: u największego przedstawiciela VW w Krakowie nie wiedzieli, co to jest! :-) Wymieniłem za ciężkie (300 zł) pieniądze - bez efektu!!! To nie czujnik położenia przepustnicy.

    5). do ARKA123: sondę lambda wymienili mi w serwisie VW 1,5 roku temu i parametry wg moich danych ma OK, choć jeden mechanik twierdzi, że jest już trochę osłabiona - mam wrażenie, że tę sondę sprzedali mi używaną.

    6). Do HENEK'A: co do silniczka krokowego w Nubirze, to uwaga! Czyścić można, ale u Taty to już nie pomogło (wystarczało na 2 tyg. jazdy), był zepsuty i trzeba było wymienić. Wymiany radzę dokonywać obok warsztatu Daewoo, bo po tym zabiegu trzeba było preprogramować coś tam (?) w komputerze, inaczej silnik wariował (np. 4500 RPM). To tak na marginesie.

    7). Na wszelki wypadek wymieniłem świece - na radykalnie inną firmę i konstrukcję (ale wartość cieplna wg zaleceń VW) - nie pomogło.

    8). Na koniec najlepsze: założyłem w Golfie GAZ i... nie dławi się! A na benzynie jak cholera! Teraz to już nic nie rozumiem! Będę jeszcze sprawdzał drożność układu wydechowego (tylny tłumik mam nowy, ale reszta ma już trochę lat).

    Dzięki wszystkim za wskazówki i nowe tropy poszukiwań, przy okazji pomału kończę wymieniać całe auto po kawałku... ;-)
    Jeżeli komuś coś jeszcze przychodzi do głowy (ciekawe jest zwłaszcza to niedławienie się na gazie), to bardzo proszę o pomoc.

    Pozdrawiam!
    Rafał.

    0
  • #10 20 Paź 2004 16:28
    WBF8163
    Poziom 12  

    Bardzo ciekawi mnie ten post gdyż mam identyczne problemy z moim Golfem 1.6, tj. dławi się przy wciśnięciu pedału gazu do końca natomiast przy stopinowym dodawaniu gazu jest normalnie. Po przełączeniu na gaz problemu nie ma. Najprostsza przyczyna to filtr paliwa, ale skoro Tichy już wymieniłeś to znaczy że nie tego mam szukać. Pozostaje jeszcze katalizator któy może być zapchany, ale ponoć może to być czujnik halla, i to u siebie wymienię i o efekcie poinformuję

    0
  • #11 20 Paź 2004 22:45
    Tichy
    Poziom 11  

    Do WBF8163: z wymianą Halla zastanowiłbym się chwilkę. Ja też tak sądziłem, zwłaszcza wtedy, gdy komputer przy diagnostyce zwrócił mi błąd: "Hall sensor - no signal". Okazało się, że tak może być, gdy się ma prymitywny (tak jak ja) immobiliser (lub może np. uszkodzony). Gdybym naprawdę miał na Hallu "no signal", to... auto by w ogóle nie działało! Sprawdziłem - podczas pracy silnika zrobiłem "no signal" :-) - po prostu wyjąłem wtyczkę z czujnika. Silnik wyłączył się od razu. Nie mówię, że błędne działanie Halla nie może powodować efektu dławienia, chociaż swój sprawdziłem poprzez pomiar oporności, jeśli dobrze pamiętam, i wydawał się OK.
    Ale mam nowy trop: fachowcy regulujący mi na przeglądzie instalację gazową podczas rozbierania wtrysku stwierdzili, że mam małe pęknięcie na gumie mocującej wtrysk (wtrysk jest osadzony na dość grubej podstawie z gumy, można nim nawet trochę pokiwać, zawieszony jest nie na sztywno). Uważają, że może to powodować zassanie "lewego" powietrza. Przypuszczam (bo aż tak się jeszcze na tym nie znam), że przy gwałtownym dodaniu gazu robi się większe podciśnienie i może "zabiera" trochę fałszywego powietrza, a gdy dodaję gazu wolniej, to jeszcze trzyma szczelność. Może przy jeździe na gazie też to występuje, tylko przy bardziej drastycznych przeciążeniach.
    Taka guma kosztuje (oryginalna) ok. 70 zł (podobno) - może będę miał fundusze w przyszłym miesiącu, to wymienię i na pewno dam znać na forum, czy coś się zmieniło.

    Pozdrawiam.

    0
  • #12 21 Paź 2004 13:59
    krzysztofj5
    Poziom 10  

    Przyczyną w/w niesprawności jest na 99 % MAP sensor. Jest to czujnik podciśnienia w kolektorze dolotowym. Należy rozpocząć sprawdzanie od drożności wężyka łączącego króciec przy kolektorze do samego czujnika. Również króciec może być zapchany lub samo wejście do czujnika lub czujnik uszkodzony. Sprawdzenie: odpalcie silnik na benzynie, zdejmijcie wężyk z króćca przy kolektorze, ustami spróbujcie dmuchać w wężyk lub zassać powietrze z wężyka. Jeśli silnik nie reaguje na te czynności, to wiadomo o co chodzi. Odpalając silnik na LPG i jeżdżąc na LPG z uszkodzonym lub nie drożnym układem MAP Sensora problemu "dławienia" nie będzie. Doświadczyłem to w swoim samochodzie: Citroen ZX 1,9i Volcane 1991 r. Objawy dławienia identyczne, wstępne sprawdzenia również jak u was: świece, styki, pompa paliwowa, itp., a to jednak MAP Sensor !

    Pozdrawiam
    Krzysztof

    0
  • #13 30 Gru 2004 16:47
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 30 Gru 2004 17:34
    tekcop
    Poziom 11  

    To nie czujnik Halla -jak on jest uszkodzony to samochód zapali i zaraz zgaśnie albo nie zapala. Może byc też inna przyczyna -może dostaje lewego powietrza sparwdź gumy czy gdzieś nie ma jakiejś dziurki .

    0
  • #15 12 Mar 2005 13:03
    Tichy
    Poziom 11  

    Witam ponownie!

    Oto nowości na polu walki z dławieniem się silnika w moim Golfie:

    1). Zaufany mechanik rozebrał cały wtrysk i już wiem, że jest on OK. Nie ma też żadnych pęknięć w uszczelkach, gumach itp., żadnego "lewego powietrza". Fachowcy regulujący na gwarancji instalację gazową (silnik na gazie nie wyciągał więcej niż 3000 obr.) powiedzieli mi o rzekomym pęknięciu w gumie, na której posadowiony jest wtrysk, ale było to raczej "na wszelki wypadek", żeby się klient nie czepiał, gdyż wyregulowali układ zasilania gazem bardzo dobrze.

    2). Za radą mechanika wlałem do baku benzynę Shell 99 (czy jakoś tak) - podobno najczystsza i najlepsza. Nic się nie zmieniło, na benzynie dalej silnik się dławi.

    3). Do użytkownika "krzysztofj5": przeglądnąłem artykuły w necie, dwie książki naprawy do mojego Golfa oraz sam silnik i u mnie nie ma nic takiego jak MAP sensor - występuje raczej tylko w lepszych, wielopunktowych silnikach do Golfa, ale mój jest bardzo prymitywny i nic takiego nie posiada. W układzie dolotowym mam tylko czujnik temperatury zasysanego powietrza. Żadnych rurek podciśnieniowych oprócz odpowietrzania układu wtryskowego (działa poprawnie) oraz regulacji klapy termostatu przy filtrze powietrza ten silnik nie posiada.

    4). Od niedawna auto wariuje - gorsze wyniki analizy spalin, niestabilne wolne obroty, po odjęciu gazu bardzo wolno maleją obroty, czasem same rosną. Podłączyłem się komputerem i co odkryłem? Komunikat o sporadycznym przebiciu sondy lambda na masę oraz dość zaskakujący "lambda factor" w okolicach 1,50 na biegu jałowym. Coś mi się wydaje, że winna jest sonda lambda - teraz już wiem, że wymieniający mi ją swego czasu mechanicy nieźle mnie oszukali. Dali sondę nie do tego auta (3 przewody zamiast 4), coś tam pomostkowali, posztukowali, gdybyście to zobaczyli, to zawał murowany, a w ogóle sondę dali mi chyba uszkodzoną. Już kupiłem nową (tym razem na 4 przewody) i niebawem założę.

    Oczywiście napiszę, jeśli zabieg ten coś zmieni.

    0
  • #16 12 Mar 2005 15:02
    RSP
    Poziom 27  

    Jeżeli w samochodzie jest elektryczna pompa paliwa to na dobry początek wymienić przekaźnik od niej. Miałem taki numer i walczyłem z tym ze 2 tygodnie. Ale znalazłem!.

    0
  • #17 13 Mar 2005 19:10
    wicio2
    Poziom 15  

    kiedys gosciu hciał zrobic remont silnika bo auto niemiało mocy wymieniłem mu tłumiki i auto hula jak po tuningu a wydehy warzyły dwa razy tyle co nowe:D

    0
  • #18 13 Mar 2005 21:58
    RSP
    Poziom 27  

    W tłumiku potrafi się zebrać pół wiadra wody , szczególnie po zimie.

    0
  • #19 28 Mar 2005 13:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #20 28 Mar 2005 22:49
    Tichy
    Poziom 11  

    Witam!

    EUREKA!!!

    O rany, sensacja! Przyczyną problemów z Golfem była - wszystko na to wskazuje - SONDA LAMBDA!!! Wymieniali mi ją w sumie nie tak dawno (jak na sondę) w serwisie VW (wtedy sądziłem, że ten warsztat jest solidny, potem dowiedziałem się o nich różnych "miłych" rzeczy) i okazało się, że dali jakieś dziwadło niby podobne, ale nie do tego modelu silnika.

    Do "Stopa43": termostat już wymieniałem wiosną 2004, gdyż faktycznie nie było sposobu, żeby w zimie silnik się zagrzał. Na spadek mocy silnika nie miało to większego wpływu, ale wreszcie mam w zimie ogrzewaną kabinę :-) Co ciekawe, spalanie nie zmieniło się jakoś drastycznie, co akurat mnie dziwi. Co do potencjometru: jak pisałem, był już wymieniany, widać ten element jest przez fachowców jakoś podejrzewany o wszelkie zło :-) Mechanika zmieniłem jakiś czas temu, właśnie od tego czasu datują się jakieś sukcesy w naprawach auta :-) Chyba naprawia solidnie, bo coraz rzadziej go odwiedzam.

    Przy okazji: tłumiki też swego czasu były wymieniane, tzn. mają chyba nie więcej niż 2 lata. Wody w nich wtedy nie było, więc może teraz też nie ma...

    Najlepszym mechanikiem jest człowiek sam, nawet wtedy, gdy brak mu odpowiedniego wykształcenia w tym zawodzie ;-) Kupiłem starego (12 lat) notebooka, podłączyłem poprzez interfejs ODB do Golfa i wyszło mi, że "lamba factor" ma parametry z kosmosu (1,5 - a wyczytałem, że ma być 1,0). To samo wychodziło z analizy spalin. Gdy lambda factor na wolnych obrotach dochodził z 0,94 (min.) do 1,5 (max.), nagle samorzutnie rosły wolne obroty (na gorącym silniku). No i komunikat o błędzie pojawiał się codziennie: "sonda lambda ma sporadyczne przebicie do masy".

    Kupiłem na Allegro najtańszą sondę 1 V na 4 przewody (taka ma być w moim aucie, sprawdziłem), podjechałem do speców, wymienili, podpięliśmy staruszka notebooka i... lambda factor 1,0 na biegu jałowym, obroty stabilne, oczywiście przy zmianie obrotów parametry sondy ładnie się zmieniają, a więc działa :-) Od tego czasu nie zauważam już żadnego dławienia się silnika przy dodaniu gazu, żadnych komunikatów o błędzie ani innych anomalii!!!

    Moja rada dla innych: kilka dni (mnie to tyle zajęło) z nosem w książce napraw (do VW Golfa mam dwie, różnych wydawnictw), drugie tyle w internecie (parametry pracy silnika, normy spalania, opis działania sondy lambda itp.), interfejs do złącza diagnostycznego, oprogramowanie i notebook (może być antyczny) z portem COM i można walczyć :-)

    DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WSZYSTKIM ZA PORADY I SUGESTIE - JESTEŚCIE WIELCY!!!
    Wszystkie te rady pomogły mi w walce z "dolegliwościami" silnika i przy okazji dowiedziałem się wielu pożytecznych rzeczy :-)

    Pozdrawiam!

    0
  • #21 30 Maj 2006 14:14
    michalsapor
    Poziom 2  

    Witam wszystkich.
    Cieszę się bardzo, że jest tu taki temat, ponieważ mam identyczny problem z moim Golfem III 1.6. Auto dławi się oraz bardzo skaczą obroty silnika.
    Byłem już u kilku mechaników, ale żaden ni potrafi do końca powiedzieć, co dolega mojemu Golfowi.
    Elektryk twierdzi, że winna jest przepustnica i potencjometr. Zgodziłem się nawetc na wymianą, ale od miesiąca czekam na tę cześc i nic.
    Teraz jednak (po przeczytaniu kilku postów) zastanawiam się, czy to faktycznie przepustnica. Chyba powiem elektrykowi o tej sondzie lambda.
    Dzięki

    0
  • #22 30 Maj 2006 14:29
    kamyczek
    Poziom 34  

    sonda , przepustnica ,przewdy WN , rozdzielacz , paliwo , filtr powietra , i kilka innych spraw a objawy te same ... Trzeba pocwiczyć..

    0
  • #23 30 Maj 2006 14:46
    marac
    Poziom 20  

    Proponuję podłączyć pod komputer zczytać błędy i wtedy można dignozować, bo wymieniać w ciemno wg rad to naprawdę szkoda kasy. Objawy mogą być podobne przyczyn mnóstwo.

    0
  • #24 29 Cze 2006 20:33
    super 3
    Poziom 11  

    Witam!
    Posiadam VW Golfa III 1,4 94r, bez instalacji gazowej. PANOWIE ten sam problem miałem z tym samochodem. Kupiłem sonde, katalizator, nowe świece zapłonowe, aparat zapłonowy itd. Byłem nawet w serwisie,w którym podłączyli komputer który stwierdził, że z moim autem jest wszystko wporządku. Wyczyściłem wszystkie przekaźniki, niestety cały czas to samo. Prawie już kupiłem pompę paliwową, słyszałem że dość często psują się. Ale wczoraj się wszystko zmieniło, spotkałem mojego sąsiada z osiedla, który doradził mi żebym dolał zwykłego denaturatu (3,60 PLN śmieszna sumka do tego co już wydałem) do baku z benzyną. Coś pięknego problem z głowy, samochód chodzi jak dawniej. Przyczyna usterki to woda w baku, pompy elektryczne są bardzo czułe na wode, wystarczy odrobina wody, żeby pompa zaczęła szfankować. Żeby nie dopóścić do takiej sytuacji, wystarczy tankować ponad połowę do zbiornika z paliwem.
    Życzę powodzenia!!!!!!!

    0
  • #25 15 Lis 2006 01:12
    NEXIA DOHC
    Poziom 1  

    Fajnie ze trafiłem na ten temat i ogólnie w to miejsce. Dotarłem aż tutaj ponieważ mój braciszek wymienił juz pół swojej nexi. Ma problemy identyczne z opisywanymi powyżej. Dławienie silnika! Jedynie gdy silnik wchodzi na wysokie obroty samochód w miarę może sie "poruszać". W innym przypadku tragedia. Jeździ na bendzynie. Ktoś wyżej opisywał coś o kolektorze dolotowym / chyba chodzio o coś związanego z recyrkulacją spalin. Dłubaliśmy ale też nie pomogło. Wymieniliśmy: świece, przewody, kopułkę, w przerywaczu czy czymś takim kapitalny remont, pompa podobno sprawdzona przy wymianie filtra paliwa, wymieniłem nawet osobiście wtryskiwacze / mamy drugi silnik w częściach. Tak dla sprostowania: silnik też wymieniliśmy, może coś jest źle podłączone. Z innej beczki: straszna beka bo wymienił też kolumnę kierownicy / jakimś cudem była zniszczona, poło zawieszenia, w zasadzie pół samochodu. Wracając do tematu z tego co czytałem wyżej obecne moje podejrzenia padają w stronę baku / przy wymianie filtra paliwa / osoba, która to robiła powiedziała ze w baku jest straszny syf. Brat dolewał tam juz cuda na kiju i zalewał go do pełna / nie pomaga choć denatu nie lał. Wleje jutro osobiście! A zapomniałem / filtr powietrza też jest nowy. W serwisie daewoo samochód zdjagnozowany jako bezawaryjny / wiedziałem ze tak powiedzą, w końcu oni tylko tam muszą odsiedzieć swoje. Dla klientów czas ma tylko pan wystawiający faktury, reszta robi fuchy na boku. W tym samochodzie jakieś czary mary siedzą normalnie! Jeszcze jeden szczegół : zdjagnozowano ciśnienie paliwa na poziomie o pół niższym od wymaganego. Komputera nie podejrzewam. Będę sprawdzał styki na końcu , ale kurcze podłączali go tam gdzieś i uważają ze jest ok. Ktoś ma jakiś pomysł? moze coś z tym wydechem ale też raczej myśle ze nie, chciaż! Jak to najprościej sprawdzić ?HMMM on i tak ma tam dziure!!! wiec to raczej nie to. Ostatnie co mi sie przypomina to detonacje "szczeli se z rury co jakiś czas normalnie jak RUDY 102". Helllllp bo zwriuje!!!! chciaż dobrego mechnika!!!! Juz mu zapłace tą kase niech tylko nie wymienia znowu połowy samochodu!!! Niewch weźmie kase ale powie co jest nie tak do choleryyyyy!!!

    1
  • #26 22 Lis 2006 19:11
    ArekM26
    Poziom 1  

    Witam mam problem z moim golfem III z 92 roku silniczek standart 1800.
    Ok problem polega na tym ze nie dlawi sie ale nie ma swojej mocy, jezdzilem od kolegi takim samym i co i 3 razy silniejszy poprostu ogien. Moj hmmm 1,2,3 bieg niezle, ale 4 i 5 normalnie mol jak rowerzysta pod gorke :)))) Wiec sprawdzilem zaplon hmmm wszystko ok sonda w jak najleprzym stanie technicznym uszczeli sa ok i teraz tak styki sprawdzilem i tez sa ok, i mam pytanko czy moze to byc pasek rozzadu??? bo juz sam nie wiem, moze jest o jeden zabek w zlej pozycji??.
    Az wstyd bo jestem mechanikiem ale jak zawsze nie mam zbyt czasu na swoje autko, jesli moge to poprosze o schemacik do mojego slinika z opisem i szkicem dziekie wielie za pomoc. pozdrawiam posiadaczy VW

    0
  • #27 06 Gru 2006 21:26
    ppawlicki
    Poziom 10  

    Witam, mam podobny problem z moim vw golfem III 1,6 mono. Uruchamia sie gorzej /trzeba troche pokręcic aby uruchomić, ale nie do przesady/, posiada strasznego muła, szczególnie kiedy na grodze redukuę na niżzy aby wyprzedzić, a tu klapa przesadny spadek mocy i jakby nawet hamował silnikiem. Pod góre na 3 biegu strasznie ryczy ale nie chce oddać mocy aby przyśpieszyc. Jak przypałuje do końca to oczywiscie idzie ale to juz finansowo bym nie wyrobił na paliwo. No i jeszze jedno nie ejstem pewien czy na biegu ałowym powinna być przepustnica zamknięta całkowicie, czy lekko otwarta jak jest rozgrzany. Ponadto widać jest jak wtryskiwacz wytryskuje paliwo bezpośrednio na przepustnicę i chyba za duzo, tak jakby za duzo tryskał. Nie wiem co jest grane. Tez bawię się w poszukiwacza. Wymieniłem świece, cały układ zapłonowy, ustawiałem pasek rozrządu /był przestawiony o 2 zeby, ale nic to nie dało/. Co prawda po korekcie paska rozrządu ciszej chodzi :)), a tak rżał jak koń, test na komputerze ok. Nie wiem co dalej mam szukać. chyba teraz wezmę się za ten słynny czujnik Map sensor. pozdrawiam.

    0
  • #28 08 Gru 2006 18:52
    MalgorzataH
    Poziom 1  

    Witam. Ja od miesiąca mam podobny problem. Golfik III, silnik 1.8 automat. Po rozgrzaniu silnik traci obroty. Prawie kazde zatrzymanie na światłach kończy sie spadkiem obrotów z 900 do 500, czasem silnik gaśnie. Gazowanie pod domem tez konczy sie fatalnie, 500 i cały samochód aż chodzi. Byłam z autkiem na warsztacie vw, najpierw stwierdzili blad i skasowali 100 funtów, za drugim razem stwierdzili ze czujnik temperatury przepływu powietrza wskazuje -55 stopni. 2 tygodnie czekania na czujnik kolejne 100 funtów mniej. Samochód wrocił wczoraj z warsztatu i......znowu to samo. Z tym tylko wyjatkiem ze dzisiaj po wyrzuceniu na neutral i zahamowaniu obrotomierz wskazywał 2000, a przecież samochód nie był na biegu. Spadło do 1000 po wrzuceniu na drive. Ma moze ktos jakies pomysly co to moze byc. Dzisiaj sprawdze MAP sensor a nóż zadziała. POMOCY!!!!

    0
  • #29 08 Gru 2006 19:03
    tzok
    Moderator Samochody

    W Golfach II często parciała guma pod obudową przepustnicy i silnik brał "lewe" powietrze, podobnie z wężami od odpowietrzenia pokrywy zaworów, w III moze też warto to sprawdzić.

    0
  • #30 09 Gru 2006 09:55
    ppawlicki
    Poziom 10  

    Witam! kolega powiedział mi że mam uszkodzony wtrysk paliwa, gdyż może wyrzucać paliwo w nieodpowiednich dawkach w zalezności od rodzaju pracy silnika. Jego zdaniem wtrysk paliwa wyrzuca paliwo przez cały czas tak jakby był na ssaniu, nie zmienia konta w momencie kiedy przechodzi w stan rozgrzanego silnika, pomimo otrzymanego impulsu ze sterownika. Jego zdaniem komputer nie wychwyci błędu. Druga sprawa na muła pwiedział mi abym sprawdził czujnik położenia przepustnicy, gdyz komputer w czasie jazdy, np. w sytuacji kiedy przyśpieszamy nie jest zorientowany co do położenia przepustnicji gdy dodajemy gazu. Może wiedziec natomiast że w danym momencie wzrasta obciążenie po mam sensorze i wyrzuca paliwo w wiekszych dawkach, ale nieadekwatnie do położonej przepustnicy i stąd mułuje. Inna sprawa to to że czujnik przepustnicy jest sprawny ale własnie sam Map sensor uszkodzony albo rurka doprowadzająca powietrze do niego zapchana. Podczas jazdy komputer wie jak jest ułozona przepustnica a nie dociera do niego sygnał o zmianie obciązenia. w tej sytuacji sterownik wyrzuca małą ilośc paliwa w stosunku do jego przyspieszania myśląc że silnik nie ejst obciążony. Uszkodzenie map sensora tez wg kolegi nie wyjdzie na kompie, chyba że to jest uszkodzenie elektrycznie kiedy radykanie zmieni się oprór czujnika w wyniku uszkodzenia. A tak poprostu nie wysyła on zmian do komputera, a komputer odpowiednio nie reaguje. To wszystko. Będę pozyczał cześci od kolegi i kolejno wstawiał aby nie włądować sie w koszty. Aha jeśli chodzi o uszczelkę gumową pod przepustnicą to jest nowa :). Pozdrawiam.

    0