Witam
Mój samochód Corsa A'92 bardzo źle reaguje na wilgoć chłodnymi dniami. Traci obroty, szarpie, trzeba się posiłkować ssaniem przy ruszaniu, później wyłączać, żeby się nie dławiła.
Parę lat temu przeczytałem wszystkie wątki w internecie o tym problemie w silnikach 12NV, także 10NV i 14NV. Niestety ludzie pisali, że wymieniali większość osprzętu silnika bez dobrych rezultatów. Światełko w tunelu zapaliło się gdy założyłem gaz. Zauważyłem, że gdy rusza, z któregoś z kolei skrzyżowania i w tym momencie przełączę na zero dla wypalenia benzyny przed włączeniem dopływu gazu, auto się uspokaja i zaczyna równo jechać, aż nie skończy mu się paliwo. Może koledzy pomogą mi zinterpretować ten fakt?
Mój samochód Corsa A'92 bardzo źle reaguje na wilgoć chłodnymi dniami. Traci obroty, szarpie, trzeba się posiłkować ssaniem przy ruszaniu, później wyłączać, żeby się nie dławiła.
Parę lat temu przeczytałem wszystkie wątki w internecie o tym problemie w silnikach 12NV, także 10NV i 14NV. Niestety ludzie pisali, że wymieniali większość osprzętu silnika bez dobrych rezultatów. Światełko w tunelu zapaliło się gdy założyłem gaz. Zauważyłem, że gdy rusza, z któregoś z kolei skrzyżowania i w tym momencie przełączę na zero dla wypalenia benzyny przed włączeniem dopływu gazu, auto się uspokaja i zaczyna równo jechać, aż nie skończy mu się paliwo. Może koledzy pomogą mi zinterpretować ten fakt?