Problem jak w temecie.Silnik 2.5L V6 rok 2000.Jadac przez Wroclaw skoczyla mi temperatura na wskazniku doslownie nagle na max skali.Wystraszony zatrzymalem sie na poboczu ale okazalo sie ze nic sie nie gotuje, a temperatura silnika wydaje sie ok.W tej chwili nie ma znaczenia czy auto jest odpalone czy tez wyjety kluczyk to wskaznik stoi w maxymalnym wychyleniu i nie reaguje na nic.Teraz pytanie:Czy to czujnik mam do wymiany,czy cos sie odpielo moze,a moze ta skazowka sie uszkodzila.I kolejne pytanie:Jesli to czujnik to w ktorym miejscu on na tym silniku jest poniewaz kompletnie tam nic nie mozna znalesc tak jest ciasno.