Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

efekt gitarowy - problem z uruchomieniem.

21 Maj 2009 10:05 5834 61
  • Poziom 20  
    Witam! Ostatnio złożyłem sobie efekt marshall GUV'NOR ze strony http://www.tonepad.com/project.asp?id=57 . Po złożeniu efekt zadziałał ale bardzo mocno szumi/piszczy/brumi przy odkręconych potencjometrach powyżej połowy. Gdy dotknę lebków potencjometrów, byczenie w jakimś tam stopniu ustaje. Przy skręconych potencjometrach jest w miarę cicho ale wtedy gitarę nawet mało co słychać :( teraz co do samej konstrukcji: pudełko plastikowe, w środku zrobiony ekran blachą aluminiową, gniazda plastikowe ale masa połączona do ekranu kabelkiem, potencjometry przylutowane do płytki zwykłymi kabelkami i potem kabelki skręcone razem (w DIY jest temat o tym efekcie i podobno można zastosować zwykłe kabelki zamiast ekranowanych). W samych elementach małe zmiany, mianowicie wszystkie kondensatory z odzysku gdyż w moim niby sklepie elektronicznych pani powiedziała że w ogóle takich małych kondensatorków nie ma a co tu marzyć o MKT... teraz tak, zamiast 220pF jest 330, zamiast 68n - 3szt połączonych równolegle 22n, zamiast 470p - 2szt połączone szeregowo 1n i zamiast 120p - 110p. To chyba wszystkie zmiany jakich dokonałem gdyż nie miałem innego wyjścia :(
    Zdjęcia:
    efekt gitarowy - problem z uruchomieniem. efekt gitarowy - problem z uruchomieniem. efekt gitarowy - problem z uruchomieniem. efekt gitarowy - problem z uruchomieniem.

    I jeszcze jedno, jak podłączyć do tego efektu bypass switch 6pin? Gdyż kupiłem taki oryginalny nożny od efektów i nie wiem jak podłączyć
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    Trzeba było w metalowej obudowie zrobić i obudowę z masą podłączyć. W plastiku układ zbiera wszystkie śmieci z otoczenia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Na Wesoło HydePark
    Taa ekran na zdjęciach widać , ale czy podłączony? Bo jakoś nie zauważyłem.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Czym to zasilasz?
    Sprawdź po kolei, czy rezystory mają odpowiednią wartość i czy nie ma zimnych lutów. Czy płytka nie ma uszkodzeń. Czy przez nawalenie za dużo cyny nie zrobiłęś zwarcia. czy nie ma petli mas. Ja przy budowie BOSSa DS1 miałem coś podobnego, okazało się, ze masa nie stykała w jednym miejscu.
  • Poziom 20  
    Ekran zrobiony jest z grubawej blachy aluminiowej nie z jakiejś tam folii, nie miałem metalowego pudełka więc zrobiłem tak. Rezystory sprawdzałem 2 razy przed wlutowywaniem (po paskach i miernikiem), wszystkie "niepewnie" wyglądające (blisko siebie) ścieżki-przedrapałem odstępy między nimi. Gniazda są plastikowe (niestety) więc ekran jest podłączony drucikami do każdego gniazda do masy, płytka uszkodzona nie jest. Ewentualnie zimne luty jeszcze sprawdze ale raczej nie ma. Zasilane baterią 9V. Czyli na pewno można wykluczyć zwykłe kabelki zamiast ekranowanych przy potencjometrach? I zmiany w tych kondensatorkach?
  • Poziom 28  
    Kabelki możesz wykluczyć.
    Inne wartości kondensatorów nie powinny być przyczyną czegoś takiego. No chyba, że:
    "zamiast 220pF jest 330"

    Hmm.. Co tu może być jeszcze przyczyną? Może uszkodzony scalak (chociaż pewnie kupiłeś nowy, wiec to raczej nei ejgo wina)
    Może w podstawce nie styka coś?

    Dodano po 51 [sekundy]:

    Możesz wrzucić próbki?

    Dodano po 2 [minuty]:

    efekt gitarowy - problem z uruchomieniem.

    Sprawdź czy tak masz.

    Sprawdź czy na pinach 3 i 5 masz 4.5V

    Zasilanie dobrze odfiltrowane?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Sprawdziłeś czy nie masz pętli masy?

    Dodano po 2 [minuty]:

    Płytka z obrazka jest troche inna, ale chodzi mi o same połączenia.
  • Poziom 20  
    Czy zasilanie odfiltrowane? Zasilam z bateryjki i rzadnych kondensatorów nie dawałem. Gdyby scalak był uszkodzony albo nie łączył to efekt w ogóle by nie grał a on chodzi dobrze tylko szyczy/brumi. Na razie nie mam w ogóle podłączonego tego włącznika, jak efekt zacznie dobrze chodzić to wtedy go podłączę. Przed chwilą jeszcze raz go podłączyłem i najlepiej (najciszej) było gdy jedną ręką dotykałem ekranu pudełka (akurat łebków potencjometrów) a drugą strun (w gitarze mam poprowadzoną masę i gitara jest poekranowana). Wtedy nawet przy odkręconym gainie i levelu na full było znośnie cicho. Ekranowanie wszędzie łączy, posprawdzałem miernikiem.
    Próbki postaram się dodać później (piszę z telefonu)
  • Poziom 28  
    A kabel gitarowy samoróbka, czy ze sklepu?
    mówisz, ze:

    "Ekranowanie wszędzie łączy, posprawdzałem miernikiem. "

    to weź kawałek drucika i z jednej strony zaczep o ośkę potencjometra a z drugiej o struny. Jeśli szumy będą jeszcze jeszcze mniejsze niż przy łączeniu tych dwóch rzeczy za pomocą palucha, to problem masz rozwiązany - niestykanie się masy.

    Dodano po 2 [minuty]:

    AA, jeszcze coś. Czy sprawdzając efekt jesteś w pobliżu telewizora/monitora kineskopowego, pralki, kuchenki elektrycznej, suszarki lub czegoś takiego? Czy piec masz uziemiony?
  • Poziom 20  
    No i problem rozwiązany, ale gape walnąłem to się nie mówi :P taka prawda że im człowiek więcej wie tym w najbardziej prostych rzeczach się myli. Mianowicie miałem odwrotnie polutowane do gniazda wejściowego ekran ze źródłem, normalnie aż wstyd się przyznać... Podczas każdego sprawdzania nawet nie zwróciłem na to uwagi. Jeszcze raz wielkie podziękowania dla kolegi QUINTY bo to pośrednio dzięki niemu wykryłem problem. Teraz jest cicho i gra pięknie, niedługo wyląduje w DIY :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Takie urządzenia produkują silne zakłócenia elektromagnetyczne. Piecyk może stać blisko, bo jego chassis chroni przed zakłóceniami.
    Mam monitor 19' CRT i grając zawsze byłem ok. 70 cm od niego (patrzyłem w tabulatury) Zastanawiałem się dlaczego tak sakramencko syczy.
    Przez przypadek pewnego razu oddaliłem się od monitora z gitarą na jakieś 1,2m. Syczenie znikło i zrozumiałem co się działo xD.
    Uziemienie również pomaga w walce z szumem.
    Przekonałem się o tym dzięki elektrykom, którzy dokonywali rutynowych pomiarów. To oni powiedzieli, że bolec uziemienia w przedłużaczu z którego korzystam nie jest uziemiony. Przeniosłem sie do innego gniazdka i odczułęm poprawę :)
  • Poziom 20  
    Ale mam pecha z tym efektem :( pograłem sobie trochę na złożonym i w końcu przyszła chęć zamontowania tego nieszczęsnego footswitcha. Wszystko ładnie polutowałem według pierwszego schematu kolegi QUINTY, dodałem czerwoną mini diode, upchnąłem wszystko w obudowę (troszkę ciężko ale się zmieściło), podłanczam, ominięcie efektu działa super, myśle rewelacja, przełanczam przełącznik, dioda zaczyna świecić a tu cisza... Zero reakcji na uderzenia w struny. No to zaczęło się szukanie przyczyny (po ostatniej gapie wszystko jeszcze dokładniej): sprawdziłem czy kable dobrze polutowałem, podłączyłem inną baterię, potem nawet jakiś zasilacz 12V, w końcu wylutowałem przełącznik i wróciłem do wersji przed przeróbką, nadal 0 dźwięku. Mówię: pewnie się coś zwarło przy zamykaniu obudowy (choć nie powinno) i scalak poszedł. Następnego dnia zakupiłem nowy ale nic to nie dało. Rozgrzałem ponownie wszystkie miejsca lutowania żeby wykluczyć zimne luty, sprawdziłem sprawność diód oraz rezystorów miernikiem. Podczas ciągłych testów kilka razy coś tylko chrapnęło w głośniku przy silnym uderzeniu wszystkich strun, sprawdziłem potem i przedrapałem wszystkie odstępy między ścieżkami. Wszystko na nic. Teraz niekiedy tylko szum się wydobywa który nasila się wraz z gainem i levelem ale efekt jest teraz wyjęty z obudowy więc pewnie po prostu zbiera te szumy z otoczenia. Jestem już w tej chwili bezradny, nie wiem co jeszcze sprawdzić, efekt ładnie chodził i po prostu przestał nie wiedzieć czemu :( liczę na Wasze przydatne rady żeby już w końcu zamknąć ten efekt na amen w obudowie i żeby służył długie lata :)
  • Poziom 20  
    Ja już nad tym 2 dni siedziałem a tylko posta pisałem wieczorem. Na wyraźne zdjęcia nie ma szans gdyż nie mam cyfrówki a aparat w telefonie jest jaki jest :( zobaczę może uda mi się zeskanować płytkę od strony druku. W sumie to myślę nad wykonaniem nowej płytki i przelutowaniem wszystkich elementów, może wtedy problem sam się rozwiąże
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    co do wcięcia to o to chodzi że potencjometry na rysunku są pokazane jak gdyby od tyłu (od strony nadruków). Co do zamieniania potencjometrów to możesz oczywiście ale może to dać nieciekawą regulację
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    No to fajnie kolega ma bo ja u siebie w sklepie mam po 4zł :(
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Słuchaj, możesz dać jakie ci sie podoba, ale jeśli dasz o innych wartościach i typach to efekt będzie po prostu nieciekawy.

    Przy logarytmicznych w EQ będziesz się musiał trochę namęczyć żeby dojść do zadowalającego ustawienia, bo regulacja będzie "schodziła" w jedną stronę.

    Jeśli dasz inne wartości to rezystancji to:
    przy za dużej rezystancji regulacja bedzie działać tylko np. do 1/3 obrotu gałki. Przy za małej rezystancji stracisz możliwość części regulacji.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Może i brzmi, ale nawet nie wiesz ile tracisz.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    Witam ponownie. Dałem sobię trochę odpoczynku od tego efektu ale dziś znów do niego przysiadłem. Więc tak: zrobiłem nową płytkę drukowaną, wlutowałem nowe rezystory, nowy kondensator elektrolityczny, nowy (już kolejny) TL072, diody wylutowałem, sprawdziłem miernikiem i wlutowałem w nową płytkę, kupiłem nową baterię 9V, jedynie WSZYSTKIE kondensatory przelutowałem, podłanczam wszystko i efekt dokładnie taki sam - cisza, jedynie przy mocnym uderzeniu w struny słychać lekkie chrapnięcie. Czyli wnioskując w ten sposób winny jest kondensator/kondensatory. Który będąc niesprawnym może dawać takie skutki? Ewentualnie jak je sprawdzać? Od razu mówię że nie mogę kupić nowych gdyż nie ma takowych w moim sklepie więc muszę znaleźć wadliwy i zastąpić go jakimś z moich zbiorów. Z góry dziękuję za pomoc.
  • Poziom 28  
    Kondensatory MKT, MKSE i ceramiczne się nie psują.

    Bierz miernik, z jednej strony zahacz o struny, z drugiej o minus na baterii, jest przejście?

    Odłączasz wtyczkę w gitarze i sprawdzasz na kablu styk "gorący" z punktem styku C5-R16, jest przejście?

    Gniazdko INPUT dobrze podłączone? Może jest wadliwe?

    Może masz jakieś stare kabelki przerwane w środku?