Witam
2 tygodnie temu kupiłem autko Vectra B 2.0DTI
Od kilku dni walczę ze znikającym płynem chłodniczym.
Na dzień dzisiejszy wiem, że płyn wywalany jest tylko i wyłącznie przez zbiorniczek wyrównawczy- brak innych wycieków w układzie chłodzenia. Jak jeżdżę po mieście spokojnie to ubytek prawie niezauważalny, ale jak trochę go pogonie to zauważyłem, że wokół zbiorniczka mokro i poziom płynu radykalnie spada. Po przejechaniu tak dynamicznie trasy około 60km muszę dolać około 1 litr płynu.
Na pierwszy rzut oka to uszczelka, ale dziwne jest to, że ani płynu w oleju i odwrotnie brak oleju w płynie. Spaliny są suche nic nie dymi.
Czy możliwe jest tak "delikatne" uszkodzenie uszczelki, że dopiero jak jest mocno obciążony to wali spalinami w ukałd chłodzenia? Z temperaturą silnika też nie ma jakiś dziwnych historii.
Co jeszcze mógłbym sprawdzić?
Czy jest jakaś różnica w objawach pękniętej głowicy, a uszkodzonej uszczelki?
2 tygodnie temu kupiłem autko Vectra B 2.0DTI
Od kilku dni walczę ze znikającym płynem chłodniczym.
Na dzień dzisiejszy wiem, że płyn wywalany jest tylko i wyłącznie przez zbiorniczek wyrównawczy- brak innych wycieków w układzie chłodzenia. Jak jeżdżę po mieście spokojnie to ubytek prawie niezauważalny, ale jak trochę go pogonie to zauważyłem, że wokół zbiorniczka mokro i poziom płynu radykalnie spada. Po przejechaniu tak dynamicznie trasy około 60km muszę dolać około 1 litr płynu.
Na pierwszy rzut oka to uszczelka, ale dziwne jest to, że ani płynu w oleju i odwrotnie brak oleju w płynie. Spaliny są suche nic nie dymi.
Czy możliwe jest tak "delikatne" uszkodzenie uszczelki, że dopiero jak jest mocno obciążony to wali spalinami w ukałd chłodzenia? Z temperaturą silnika też nie ma jakiś dziwnych historii.
Co jeszcze mógłbym sprawdzić?
Czy jest jakaś różnica w objawach pękniętej głowicy, a uszkodzonej uszczelki?