Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

piomincek 28 Maj 2009 17:11 10034 75
  • Sklep HeluKabel
  • #32 28 Maj 2009 18:59
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Nic nie myślę bo się nie znam, a jak się nie znam to nie udzielam rad. Pętla jest elementem wzmacniacza który do tej pory mnie nie interesował.

    Może wspomnę jeszcze o jednym: na dodatkową lampę być może nie starczy ci żarzenia, ale to trzeba by było sprawdzić.

  • Sklep HeluKabel
  • #33 01 Mar 2010 10:08
    piomincek
    Poziom 10  

    Witam Ponownie! odkopuje temat gdyż w związku z urlopem zabieram się do budowy wzmacniacza:) obecnie jestem na etapie przygotowania chassis, mam teraz takie pytanie czy taki układ montażu lamp i traf będzie dobry?

    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    1 - lampa prostownicza
    2,3 - lampy mocy
    4 - pętla efektów (jeśli się uda:))
    5 - kanał czysty
    6,7 - kanał przesterowany
    8 - inwerter

    trafo lewe - zasilanie, prawe wyjście

  • #34 01 Mar 2010 10:23
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Pętla efektów po jednej a inwerter po drugiej stronie... na to mógł wpaść tylko geniusz...

    Zastanów się co z czym wspólpracuje i który blok jest za którym.

  • #35 01 Mar 2010 12:24
    piomincek
    Poziom 10  

    Właśnie nie wiem, nie jestem geniuszem... mógłbyś mi podpowiedzieć jak to sensownie poukładać?
    W ogóle czy samo ułożenie lamp jest dobre czy rozstawiać je inaczej?

  • #36 01 Mar 2010 12:40
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Ale jakoś trudno zobaczyć jak wygląda ułożenie bloków w produkowanych wzmacniaczach? Wysil się trochę. Wystarczająco w tym temacie informacji uzyskałeś na tacy. Jeżeli pętla logicznie znajduje się pomiędzy preampem a inwerterem to jak powinno to wygladać fizycznie? Tak jak teraz?

  • #37 01 Mar 2010 13:36
    piomincek
    Poziom 10  

    Czyli w kolejności:
    4 - clean
    5,6 - drive
    7 - pętla
    8 - inwerter?

  • #38 01 Mar 2010 13:40
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Ja bym wejścia przy trafie zasilającym nie robił... tobie też nie radzę... więc raczej tak ale odwrotnie. Poza tym odpowiedz sobie na pytanie... wejścia na pętle będziesz miał z przodu czy z tyłu? Bo jak z tyłu to ja bym preamp posadził w jednym rzędzie a pętle i inwerter z lampami mocy w drugim...

  • #39 01 Mar 2010 13:57
    piomincek
    Poziom 10  

    Ok, wiec wejście zrobię po prawej a włączniki po lewej pod trafem, gniazda pętli chce zrobić z tyłu. Czy lampa prostownicza, pętli inwertera i mocy mogą być w jednym rzędzie? nie będą na siebie negatywnie wpływać?

    Albo może w ten sposób z zamienionymi trafami:

    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    1,2 - lampy mocy
    3 - inwerter
    4 - pętla
    5 - lampa prostownicza
    6,7 - drive
    8 -clean

    Tylko w tym układzie wydaje mi się że lampa pętli jest za blisko prostowniczej, nie wiem czy nie lepiej byłoby zrobić ją w pierwszym rzędzie za cleanem??

  • #40 01 Mar 2010 14:11
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Masz kupę miejsca według mnie. Poza tym można lampy końcówki dać bliżej prostownika a inwerter i pętle za nimi. Trzeba byłoby przemyśleć wszystkie za i przeciw.

  • #41 01 Mar 2010 14:23
    piomincek
    Poziom 10  

    W poprzedniej konstrukcji zwrócono mi uwaga żeby lampa końcowa była bliżej trafa wyjściowego, tak nie będzie lepiej?

  • #42 01 Mar 2010 14:28
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Ja bym na twoim miejscu na początek zrobił próbę przesłuchu trafo zasilające/wyjściowe. Kto wie czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie trafa wyjściowego przed lampami mocy zaraz przy zasilającym. A trafo wyjściowe oczywiście lepiej jak stoi przy lampach mocy... ale wcale nie musi. U mnie w Evil Ghost'cie (do znalezienia w dziale DIY) takie ustawienie nawet byłoby niemożliwe bo nie przeszło to ustawienie próby przenikania.

  • #43 01 Mar 2010 14:29
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    piomincek napisał:
    mam teraz takie pytanie czy taki układ montażu lamp i traf będzie dobry?

    Nie widzę tu dławika, a przecież go miałeś. Grzechem byłoby go nie wykorzystywać, skoro masz lampę prostowniczą. Szlag ją trafi bardzi szybko jeśli zgodnie z obowiązującymi tryndami zastosujesz zaraz za lampą kondensator np. 400uF i to bez żadnego oporu ochronnego. A tu aż by się prosiło pociągnąć napięcie dla lampy prostowniczej ze skrajnych odczepów napięcia anodowego - i zastosować filtr o wejściu indukcyjnym. Da to korzyści w postaci znacznego wydłużenia żywotności lampy (z powodu zredukowania impulsów prądu anodowego), radykalnego zmniejszenia tętnień już na pierwszym kondensatorze a także zmniejszenia oporności wyjściowej zasilacza (pod warunkiem zapewnienia minimalnego prądu obciążenia). Zmontuj sobie taki prostownik i sprawdź jak zachowuje się przy zmiansch obciążenia. Dla orientacji podam, że dla takiego filtru oporność obciążenia w kiloomach powinna mniejsza od indukcyjności dławika w henrach - inaczej obserwuje się nienormalny wzrost napięcia. We wzmacniaczach lampowych i to z automatyczną polaryzacją łatwo jest to spełnić, o ile tylko dławi ma minimum te 5H.

  • #44 01 Mar 2010 14:46
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    A dlaczego miałby piomincek zastosować zaraz za lampą zabójczą dla niej pojemność 400uF zamiast kompletnie neutralnej 47uF?

    Dla mnie grzechem jest wsadzać dławik. Żaden z moich wzmacniaczy go nie posiada i jestem z tego dumny.

  • #45 01 Mar 2010 15:16
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    painlust napisał:
    Ja dałbym pierwszy kondensator filtra 47uF ze względu na lampę, resztę po 100uF

    Można i tak - pod warunkiem że opornik między pierwszym da drugim kondensatorem nie będzie zbyt mały, inaczej sytuacja będzie prawie taka sama jakby za lampą włączyć 147uF.
    Cytat:
    zapomniałbym, że coś takiego jak dławik istnieje.

    Zdecydowanie radzilbym najpierw zapomnieć że istnieje coś takiego jak lampa prostownicza, i dopiero potem pozwolić sobie na zapomnienie o istnieniu dlawika.
    Cytat:
    I jeszcze jedno: czym wieksze napięcie dostaje prostownik lampowy tym mniejszy prąd można z niego wycisnąć...

    Zwłaszcza w przypadku zastosowania filtru o wejściu pojemnościowym. Okazuje się wręcz, że im wyższe napięcie przyłożymy na wejście prostownika, tym większy musimy włączyć opór ochronny który skonsumuje niemal całe dodatkowe napięcie, tak że na wejściu dostaniemy prawie tyle samo co przy napięciu niższym. Aby uzyskać istotnie wyższe napięcie - musimy zdecydować się na obniżenie prądu obciążenia (co dodatkowo pozwoli zmniejszyć nieco opór ochronny. W znacznie mniejszym stopniu dotyczy to prostowników z filtrem o wejściu indukcyjnym, o ile rzecz jasna dławi ma dostatecznie dużą indukcyjność: dopuszczalny prąd obciążenia pozostaje niezmieniony aż napięcie na lampie zbliży się do watrości dopuszczalnej. Jak to jest dla lampy EZ81- jaskrawo widać na: http://r-type.org/pdfs/ez81-1.pdf
    I tak: przy wejściu pojemnościowym (47uF) możemy pociągnąć prąd 180mA... tylko dla napięcia wejściowego nie przekraczającego 2×25v(!). Potem obciażalność spada i dla napięcia wejściowego 2×350V wynosi już tylko 250mA, podczas gdy dla wejścia indukcyjnego pozostaje aż do tego miejsca na poziomie 180mA. Potem w obu przypadkach zaczyna spadać, z tym że dla wejścia pojemnościowego szybciej: dla Uwemax=2×450V wynosi odpowiednio 100 oraz 152mA. Również jeśli porównamy napięcia na wyjściach - filtr o wejściu indukcyjnym prezentuje się znacznie korzystniej: można uzyskać 180mA przy 288V lub 150mA przy 378V, podczas gdy dla filtru pojemnościowego - 150mA przy 352V lub 100mA przy 497V. Tylko w tym ostatnim wypadku prostownik o wejściu pojemnościowym prezentuje się korzystniej: przy wejściu indukcyjnym tak wysokiego napięcia wyjściowego uzyskać się nie da z uwagi na ograniczoną wytrzymałość napięciową diody. Przy czym w przypadku filtru o wejściu indukcyjnym nie występują wymagania na oporność ochronną (może nie być jej wcale) ani na pojemność maxymalną (może być dowolnie duża). Dzięki temu uzyskuje się mniejszą oporność wewnętrzną (także dlatego że kąt przewozenia diod jest większy i bliski 180° podczas gdy przy filtrze pojemnościowym płynie wąskimi lecz silnymi impulsami) oraz dowolnie małe tętnienia.

    Dlatego zanim postanowisz sprezentować złomiarzowi dławik jako element rzekomo nieprzydatny i będący przeżytkiem a już zwłaszcza polecić to samo innym
    Cytat:
    pomyśl czy warto.


    Dodano po 10 [minuty]:

    painlust napisał:
    A dlaczego miałby piomincek zastosować zaraz za lampą zabujczą dla niej pojemność 400uF zamiast kompletnie neutralnej 47uF?

    Wcale nie takiej neutralnej: na miejscu lampy EZ81 zdecydowanie wolałbym mieć do czynienia z prądem szczytowym 150 lub nawet 180mA zamiast 450mA. I pytanie za pół punkta: jak duży opornik polecałbyś wsadzić pomiędzy te 47u a 400uF? Tak, owszem, można wsadzić i dławik, wcześniej jednak warto go obmierzyć i sprawdzić czy nie obejdzie się on w ogóle bez tego pierwszego kondensatora, tym bardziej że mamy tu do dyspozycji odczepy dostarczające podwyższonego napięcia.
    Cytat:
    Dla mnie grzechem jest wsadzać dławik. Żaden z moich wzmacniaczy go nie posiada i jestem z tego dumny.

    Czem prędzej zmień swój system wartości :evil: Albo najpierw spraw aby żaden z Twoich wzmacniaczy nie posiadał lampy prostowniczej, i dopiero wtedy zacznij odczuwać dumę z nieposiadania jednego i drugiego.

  • #46 01 Mar 2010 16:51
    piomincek
    Poziom 10  

    Dławik jest, jego opór to 410 Ohm - zmierzone, a indukcyjność 15 H - wyczytane z naklejki. Już teraz sam nie wiem co robić...

    jak z dławikiem może tak?
    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    1,2 - lampy mocy
    3 - inwerter
    4 - lampa prostownicza
    5 - clean
    6,7 - drive
    8 - pętla

  • #47 02 Mar 2010 11:06
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    Tomek Janiszewski napisał:
    . I pytanie za pół punkta: jak duży opornik polecałbyś wsadzić pomiędzy te 47u a 400uF? .


    Nie mam pojęcia bo nigdy bym we wzmacniaczu w żadnej z pozycji nie zastosował kondensatora 400uF...

    Dodano po 2 [godziny] 31 [minuty]:

    Tomek Janiszewski napisał:
    Czem prędzej zmień swój system wartości Evil or Very Mad Albo najpierw spraw aby żaden z Twoich wzmacniaczy nie posiadał lampy prostowniczej, i dopiero wtedy zacznij odczuwać dumę z nieposiadania jednego i drugiego.


    Lubię robić na złość:

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1412829&highlight=

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1448569-0.html

    Nadal jestem dumny.

  • #48 02 Mar 2010 11:18
    piomincek
    Poziom 10  

    Czyli jak lepiej zrobić, z dławikiem czy tak jak na schemacie bez niego?

  • #49 02 Mar 2010 11:44
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • #50 02 Mar 2010 15:02
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Jeśli już masz dławik, to go zastosuj. Jeśli nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi ;)
    Nie ma sensu zapieranie się rękami i nogami przed użyciem dławika, jak też nie ma sensu ładowanie go wszędzie, gdzie się da.

    :arrow: painlust
    Mącąc nikogo niczego się nie nauczy.

  • #51 02 Mar 2010 15:50
    piomincek
    Poziom 10  

    Ok, chciałbym zastosować dławik, a mógłby ktoś pokazać na schemacie jak to zrobić i jakie wartości kondensatorów zastosować?

  • #52 03 Mar 2010 09:53
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    piomincek napisał:
    Dławik jest, jego opór to 410 Ohm - zmierzone, a indukcyjność 15 H - wyczytane z naklejki.

    Czy ta naklejka nie podaje także dopuszczalnego prądu jaki można przepuścić przez ten dławik? Oporność jego jest stosunkowo duża; tylko na niej stracisz przy maksymalnym dla lampy EZ81 prądzie 180mA aż 74V. Ale na razie nie pisałeś abyś miał aż tak żyłować lampę, dla końcówki 2X EL84 prąd pobierany bliższy będzie 100mA. W każdym razie indukcyjność 15H jest na tyle duża że wspomnianych wcześniej kłopotów związanych z nienormalnym wzrostem napięcia przy niepełnym obciążeniu obawiać się nie musisz, i to z kolei przemawiałoby za dławikiem.

    Dodano po 8 [minuty]:

    piomincek napisał:
    Ok, chciałbym zastosować dławik, a mógłby ktoś pokazać na schemacie jak to zrobić i jakie wartości kondensatorów zastosować?

    Dławik włączasz zaraz za katodą lampy prostowniczej, i tu nie dajesz żadnego kondensatora (chyba że przeciwzakłóceniowy, kilkaset nF). Za dławikiem włączasz elektrolit z którego zasilisz końcówkę mocy. 200µF powinno wystarczyć choć więcej nie zaszkodzi; 100µF mogłoby okazać się nieco za mało. Można też włączyć elektrolit między katodę lampy prostowniczej a masę natomiast dławik - między odczep środkowy uzwojenia anodowego a masę. Zmniejszy to napięciowe obciążenie izolacji katoda-grzejnik w lampie EZ81 (o ile nie ma ona własnego uzwojenia żarzeniowego połączonego z katodą).
    Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę wymagane napięcia kondensatorów elektrolitycznych. Jak rozumiem, chcesz wycisnąć z pary lamp EL84 wszystko, toteż napięcie anodowe będzie wynosiło 300V. Mniej więcej tyle uzyskasz biorąc napięcie prostowane ze skrajnych końcówek transformatora sieciowego (298V+25V+36V=369V), stosując filtr o wejściu indukcyjnym (opisany wyżej) który obniży napięcie w stosunku 1,11 dając 332V i uwzględniając spadek napięcia na rezystancji dławika, lampy prostowniczej i transformatora. Trzeba jednak uwzględnić to co będzie się działo przy nieobciążonym prostowniku (np. w wypadku awarii lamp końcowych). Wtedy napięcie może sięgnąć 369×√2=521V. Należałoby zatem albo zastosować szeregowo łączone elektrolity na 350V (z rezystorami wyrównawczymi) lub elektrolity na 450V wraz z odpowiednio dobranymi warystorami, które przewodziłyby tylko przy niedociążonym prostowniku, gdy napięcie zbliża się do niebezpiecznej dla elektrolitów wartości, zaś przy nominalnym napięciu wyjściowym nie brałyby udziału w pracy zasilacza.

  • #53 03 Mar 2010 10:25
    piomincek
    Poziom 10  

    Na naklejce jest tak L = Hy bei 120 mA, zapewne to jest prąd dopuszczalny. jeżeli chodzi o elektrolity nie wiem jeszcze jakich wartości użyć, jeśli chodzi o napięcie to myślę aby użyć 450 - 500v. Zaraz spróbuje narysować schemat zasilacza wg Twoich zaleceń, dzięki za pomoc:)

    Wymyśliłem na razie coś takiego, nie mam pojęcia czy to będzie dobrze:
    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    bardzo proszę o wyrozumiałość, naprawde jestem początkujący:)

  • #54 03 Mar 2010 13:58
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  

    piomincek napisał:
    Na naklejce jest tak L = Hy bei 120 mA, zapewne to jest prąd dopuszczalny.

    Ściślej mówiąc - prąd przy którym określana jest indukcyjność. Przy większym prądzie zacznie ona zapewne wyraźnie maleć, ale nie dyskwalifikuje to dławika nawet jeśli prąd będzie nieco większy, co zresztą we wzmacniaczu na 2 × EL84 nie powinno mieć miejsca. Moc wydzielana w rezystancji uzwojenia będzie na poziomie 5W - nie powinno to skutkować szczególnie wysoką temperaturą.
    Cytat:
    jeżeli chodzi o elektrolity nie wiem jeszcze jakich wartości użyć, jeśli chodzi o napięcie to myślę aby użyć 450 - 500v.

    Łączac szeregowo dwa jednakowe kondensatory uzyskujesz baterię o dwukrotnie mniejszej pojemności - tu 50µF. Zastosuj więc jakieś większe lub połącz je szeregowo - równolegle, tak aby uzyskać te 200µF. Za to jeśli łączysz szeregowo - wystarczy użyć kondensatory na napięcie 350V, będą mniejsze od kondensatorów na 450V i łatwiej trafisz na kondensator o dużej pojemności. Mogą to być np. śmieciowe kondensatory od OTV Libra: są tam stosowane 220µF+100µF+47µF+22µF oraz 100µF+100µF+47µF+22µF. Najlepiej byłoby zdobyć 2szt. tych pierwszych, połączyć wszystkie ich sekcje równolegle, a następnie dwa takie kondensatory w szereg. Co do pozostałych - to zważ że przy zimnych lub uszkodzonych lampach wzmacniających pełne napięcie przedostanie się na nie z pierwszego elektrolitu, tak więc powinny na dobrą sprawę wytrzymywać równie wysokie napięcie. Ale można też zastosować kondensatory na 350V zabezpieczając je warystorami, co w ich przypadku będzie łatwiejsze z uwagi na znaczne rezystancje w filtrze. W każdy razie zacznij od zdjęcia charakterystyki napięcia prostownika w funkcji obciażenia (zważając oczywiście aby napięcie na kondensatorach nie przekroczyło dopuszczalnego), to ułatwi zaprojekowanie zabezpieczeń.

  • #55 03 Mar 2010 15:16
    sabringer
    Poziom 25  

    Podaj mi oporności omowe uzwojeń pierwotnego i anodowego, a zrobię ci komputerową symulację prostownika, z napięciami i poziomem tętnień.

    Jak wrzuciłem na szybko, z impedancją uzw. anodowego 31om to przy pobieraniu z pierwszego kondensatora filtru 80-100mA napięcie tam osiągane będzie w granicach 270-280V.

    Przy założeniu oczywiście, że opór dławika to 410om, cokolwiek dużo.

    Ale bądź co badź, 5W strat w dławiku to jednak jest dużo... W porównaniu z mocą wyjściową.

  • #56 03 Mar 2010 20:32
    piomincek
    Poziom 10  

    Pomierzyłem transformator:
    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    Jeszcze nie wiem jak zrobić ten cały zasilacz, w głowie mi się miesza... A w jakim miejscu należałoby zamieścić warystory i jakie? nigdy wcześniej nie miałem z nimi do czynienia

  • #57 03 Mar 2010 21:33
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Od tego jest wikipedia, by dowiedzieć się co to jest warystor i jak się go używa.
    Na forum są różne przykłady zastosowania warystorów w praktyce.

  • #58 03 Mar 2010 22:20
    sabringer
    Poziom 25  

    Tak szczerze, to ja bym sobie olał dławik w push-pull (bo nienawidzę (!) nosić ciężarów, jak słyszę 'dodatkowa masa' to już mi się nieprzyjemnie robi)

    Wprowadziłem co trzeba i przy filtrze z wejściem dławikowym ciągnąć z niego 100mA na pierwszym kondensatorze będzie zawrotne napięcie 260V. Wsp. tętnień ok 0,6 %, prąd szczytowy EZtki 123mA.
    Ok, niby dobrze, całkiem małe te tętnienia, ale napięcia nie chce wzrosnąć, nawet jak się da 220uF pierwszy kondensator. zwiększysz

    Jak dla mnie nieco za duże te straty. Opór omowy dławika dużo psuje. jakby był 40Ω to napięcie wzrosłoby do ok 300V

    Z kolei na RC robiłem tak (zaokrągliłem troszkę napięcia):

    Anodowe z odczepów 300V, lampa EZ81 jako prostownik pełnookresowy. Katoda przez opornik 130om do kondensatora C1 50uF. potem opornik 1kom, kondensator C2 220uF. 80mA z C1, napięcie 317V, tętnienia 3,7% 20mA z C2, napięcie 297mA, tętnienia 0,03%. Prąd szczytowy EZ81 340mA z 450mA dopuszczalnych.
    Z tętnieniem anodowego można sobie poradzić sprzężeniem zwrotnym

    Napięcie na C1 zanadto mi pulsowało w stosunku do filtra z wejściem dławikowym, więc dałem 1 dodatkowy filtr po rezystorze 130om : 200om + 220uF. Napięcie dla anod 296V , tętnienia spadły do 0,13%, a prąd szczytowy EZtki ani drgnął.

    Odnośnie pracy bez obciążenia - wystarczy dać rezystor 200kom rozładowujący elektrolity na kondensatorze anodowym a nap. nie przekroczy 430V, więc można dać seryjne kondensatory na 450V i spać spokojnie. W dla filtra RC/ z wejściem dławikowym tak samo.

  • #59 04 Mar 2010 07:48
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe

    sabringer napisał:


    Z kolei na RC robiłem tak (zaokrągliłem troszkę napięcia):

    Anodowe z odczepów 300V, lampa EZ81 jako prostownik pełnookresowy. Katoda przez opornik 130om do kondensatora C1 50uF. potem opornik 1kom, kondensator C2 220uF. 80mA z C1, napięcie 317V, tętnienia 3,7% 20mA z C2, napięcie 297mA, tętnienia 0,03%. Prąd szczytowy EZ81 340mA z 450mA dopuszczalnych.
    Z tętnieniem anodowego można sobie poradzić sprzężeniem zwrotnym

    Napięcie na C1 zanadto mi pulsowało w stosunku do filtra z wejściem dławikowym, więc dałem 1 dodatkowy filtr po rezystorze 130om : 200om + 220uF. Napięcie dla anod 296V , tętnienia spadły do 0,13%, a prąd szczytowy EZtki ani drgnął.


    I to jest rozsądniejsze. Dlatego też nie tykam się dławików...

  • #60 04 Mar 2010 09:25
    piomincek
    Poziom 10  

    Ok, więc wymyśliłem coś takiego:
    Przeróbka wzmacniacza na gitarowy

    czy tak będzie dobrze?