Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nie dowiesz się już, ile wat ma żarówka

Popak 26 Maj 2009 14:13 59869 156
  • #91 26 Maj 2009 14:13
    oskar_dyjas
    Poziom 25  

    Co do termometrów (oczywiście, że offtop), to może elektroniczne dobre i nowoczesne termometry są lepsze niż rtęciowe, ale lekarze będą mierzyć i tak czym popadnie. Tak samo z żarówkami. Znamy już chyba wszystkie wady i zalety poszczególnych typów "żarówek", ale to, którą będziemy stosować NIE ZALEŻY OD NAS, a najczęściej od ludzi, którzy się na tym nie znają, a tylko w statutowym obowiązku mają zapisane, by co jakiś czas wprowadzić "ekologiczną ustawę", by po prostu czymś się zająć. Stwierdzenie uniwersalne dla każdego środowiska(szpital, szkoła, a nawet nasz prywatny dom, do którego wchodzi urzędnik i robi coś czego nie chcę i nie jest to dobre, ale on wie lepiej).
    Poza tym, to chyba oczywiste, że nawet jak w naszych sklepach będą już tylko świetlówki, to będziemy chcieli wszyscy na nich zaoszczędzić i kupimy najtańsze made_in_china. Prawda? A te najtańsze można o kant ... rozbić. (nieekologicznie). Miałem jedną taką w pokoju i nie mogłem wytrzymać jej światła przez dłużej niż 20 minut. Za to chyba przetrwała 6 lat! A potem wyrzuciłem do śmietnika. Też nieekologicznie.

  • Relpol
  • #92 26 Maj 2009 14:17
    HouseM
    Poziom 14  

    A z tymi lumenami to ktoś w tej unii tak sobie strzelił z głowy ? Jak mi się wydaje to jednostką światłości źródła w układzie Si jest Kandela (cd)
    Z tego co pamiętam jeszcze z fizyki (a mogę się mylić) to dwa źródła o tej samej wartości lumenów mogą mieć zupełnie różną jasność.

  • #93 26 Maj 2009 14:32
    oskar_dyjas
    Poziom 25  

    lm =cd*sr, czyli lumen =stedydian(kąt w przestrzeni) *kadnela. Powinno być na tej fizyce lub w googlach
    Nie, w unii nie strzelają z głowy, podają mądre definicje i sensowne argumenty. Tylko, że nie usiłują znaleźć jeszcze lepszych. Od drugiej strony ten temt powinien już być w "na wesoło" :P

  • #94 26 Maj 2009 14:50
    Tommy82
    Poziom 39  

    Ja mam pewną obserwacje w temacie dotyczącą żarówek tradycyjnych a mianowicie stanowczo pogorszyła się ich jakość (trwałość) kiedyś nie wiedziałem co to wymienić żarówkę a od jakiegoś czasu w piwnicy nie nadążam ich wymieniać.
    Wczoraj rozmawiałem ze znajomym i ma na warsztacie dokładnie to samo.

    Oni takie barachło teraz robią specjalnie żeby ludziom odechciało się takich żarówek? czy po to żeby im się szybko zapasy wyczerpały?

  • #95 26 Maj 2009 15:02
    niutat
    Poziom 37  

    Tu masz racje Tommy82, a żarówki z Piły to już kompletne badziewie, i upalają się nie żarniki tylko druciki doprowadzające do nich prąd.

  • #96 26 Maj 2009 15:24
    mobor
    Poziom 22  

    bo to juz nie jest nasz polski POLAMP tylko ten holenderski badziew


    Po co mają dawac grubsze druciki skoro mogą dać cięsze i klient za moment kupi drugą żarówkę- do tego jeszcze czysta oszczędnosć /dla philipsa oczywiscie/

    to doskonały przykłąd tego cyzm są te wspaniałe inwestycje w naszą gospodarkę

  • #98 26 Maj 2009 17:34
    Doominus
    Poziom 34  

    mobor napisał:

    Po co mają dawac grubsze druciki skoro mogą dać cięsze i klient za moment kupi drugą żarówkę-


    I tu jest sedno sprawy :D

    Jestem producentem żarówek .
    Mam dwa modele jeden za 25 i drugi lepszy za 30zł , na każdym zarobię 10zł. Ale tańsza żarówka wytrzyma tylko rok lepsza będzie świecić przez 10lat.
    Co mi się bardziej opłaci produkować :D

    Inna sprawa ze konsument wybierze tą za 25 zł ; trochę irracjonalne . Jak mówi jedno powiedzonko "Polaków nie jest stać kupować tanie rzeczy".

  • #99 26 Maj 2009 18:42
    oskar_dyjas
    Poziom 25  

    Nop dobrze, to powiedzmy to inaczej: Ja mógłbym kupić drogą żarówkę która świeciłaby się dłużej i dawała lepsze światło, ale nie mam informacji, która żarówka jest dobra. A nie zawsze cena proporcjonalna jest do wartości, choćby nawet dotyczyło to żarówki.
    Ale cóż nad naszymi gdybaniami, skoro i tak to nie zależy od nas. A o polskiej gospodarce wspomnę tylko, że kupując moje ulubione ciastka, wafelki, środki czystości mające polskie i znane nazwy, patrzę z tyłu opakowania i jak zwykle zaskakuje mnie, że firma od lat produkująca dobre rzeczy przejętazostała przez niemieckie przedsiębiorstwo i stopniowo zmienia technologię produkcji. Czytaj: niszczy dobrą receprturę, aby produkt był tańszy.
    ~Doominus-> "Polaków nie jest stać kupować tanie rzeczy" Z tym powiedzeniem się zgadzam, ale cóż.

  • #100 26 Maj 2009 19:38
    wiesiek1952
    Poziom 10  

    Witam
    A tak z ciekawości - czy ktoś mi może powiedzieć ile ludzi w kraju wie co to jest luks, lumen i jak to sie ma do jasności, którą widzi na co dzień przy zwykłej żarówce? Idę o zakład, że każdy lub prawie każdy wie jaka jest jasność zwykłej żarówki znając jej moc. Każda babcia Wam powie, czy żarówka 100 W świeci tak jak powinna czy nie, bo przez te kilkadziesiąt lat obcowania ze zwykłymi żarówkami większość ludzi jest już przyzwyczajona do takiej a nie innej jasności żarówki. Wprowadzając luksy czy lumeny jedynie ludzie się pogubią, zanim się przyzwyczają do nowego. Ktoś tutaj podawał przykład badania jasności świetlówek. Chciałbym zwrócic uwagę, że świetlówka świetlówce nierówna i posiada jakieś widmo, które może wpływać na miernik. Czujniki mogą być uczulone bardziej lub mniej na długość fali świetlnej więc to też należy brać pod uwagę w przeprowadzaniu pomiarów jasności oświetlenia.
    Pozdrawiam

  • Relpol
  • #101 26 Maj 2009 19:50
    niutat
    Poziom 37  

    wiesiek1952 napisał:
    Czujniki mogą być uczulone bardziej lub mniej na długość fali świetlnej więc to też należy brać pod uwagę w przeprowadzaniu pomiarów jasności oświetlenia.
    Pozdrawiam

    Czujnik to jedno a ludzkie oko drugie, przy żarówkach nie ma problemu ale przy świetlówkach niektóre czujniki pokazują z punktu widzenia ludzkiego oka - głupoty.

  • #102 26 Maj 2009 20:33
    Mc gregor87
    Poziom 11  

    Zgadzam się z Wieśkiem i powiem że Każda babcia przyzwyczaiła się do mocy żarówki 100 ,60 wat lub inna.Sam człowiek jest przyzwyczajony do widma słonecznego.A z miernikiem różnie bywa.

  • #103 26 Maj 2009 20:48
    Daniel 2004
    Poziom 12  

    ja jestem bardzo negatywnie nastawiony do żarówek "energooszczędnych". Miałem niemiłe przeżycia z tego powodu na tle zdrowotnym. Między innymi barwa światła, migotanie były czynnikami sprawczymi moich problemów ze zdrowiem. Jedni są mniej, inni bardziej wrażliwi na skutki uboczne tego typu światła. Spektrum objawów jest dosyć spore, zaczęło się po założeniu markowej nie taniej żarówki, skończyło się po wywaleniu tego szajsu i wkręceniu normalnej żarówki. Gadanie o ekologii w odniesieniu do żarówek "energooszczędnych" to draństwo i bezczelność.
    Od początku wiadomo, że chodzi o lobbing i jakiś zapewne urzędas ma kuzyna albo szwagra z fabryką takich żarówek.
    Mówi się tyle o demokracji szkoda, że to fikcja skoro nie daje mi się wyboru (Unia i demokracja to żart co widać na przykład na uporczywym olewaniu decyzji Irlandii odnośnie Traktatu), a narzuca jedynie "słuszne" żarówki przez fanatyków z Unii, którzy dostali w łapska za przepchnięcie tego i wdrożenie.

    Jakoś nie przeszkadza im fakt, że współczesne karty graficzne to farelki, że kuchenki mikrofalowe powodują, że mało tarcza licznika prądu nie wyskoczy z obudowy. Jakoś dziwnie wybiórczo traktuje się te energooszczędne bzdury...

    To ja decyduje jakie chce światło, a nie jakiś buc z Unii, który ma gdzieś skutki uboczne tego rodzaju światła. Teraz będę musiał latać do apteki by dostać receptę na zwykłe żarówki? Czy jedyny ratunek to przemycanie żarówek z Chin?

  • #104 26 Maj 2009 20:55
    Ronin64
    Poziom 35  

    Dokładnie :( A któryś z kolei kuzyn ma firmę farmaceutyczną albo okulistyczną :/

  • #105 26 Maj 2009 20:58
    Mc gregor87
    Poziom 11  

    Niech unia się od nas odczepi.Każdy chce sam zadecydować czy chce sobie szkodzić białym ,chorobotwórczym światłem czy nie.!

  • #106 26 Maj 2009 21:27
    narasta
    Poziom 21  

    Niestety Unia niesie ze sobą zarówno dobre zmiany jak i te złe.

    Poniżej zamieszczam charakterystyki dla różnych typów oświetlenia.

    1. Żarówka standardowa (100W)
    2. Żarówka halogenowa (60W)
    3. Świetlówka (pojedyncza) (50W)
    4. Żarówka energooszczędna (23W)

    E - natężenie światła (Lx)
    U - napięcie zasilania (V)
    P - moc (W)

    Ilość Luxów w funkcji napięcia zasilania.
    Nie dowiesz się już, ile wat ma żarówka

    Ilość Luxów w funkcji pobieranej mocy.
    Nie dowiesz się już, ile wat ma żarówka

    Współczynnik mocy cosφ w funkcji napięcia zasilania. Współczynnik liczony jest ze wzoru: cosφ=P/(U*I). Dla żarówki halogenowej wychodzi cos > 1 :P
    Nie dowiesz się już, ile wat ma żarówka

    Charakterystyki świetlówki zaczynają się dla wyższego napięcia ponieważ napięcie zapłonu było równe około 195 V.

    Z powyższych wykresów widać ze zdecydowanie najwyższe wyniki ma żarówka energooszczędna. Tak więc proszę Was, przestańcie w końcu pisać, że używanie żarówek energooszczędnych to ściema i lobbing. Przede wszystkim, niech nie wypowiadają się osoby, które nie mają pojęcia w temacie.

    Ciekawa dyskusja, nie ma co :D

  • #107 26 Maj 2009 21:42
    lynx22
    Poziom 17  

    To ile żarówka ma luxów jeszcze o niczym nie świadczy. Przedewszystkim żarówka ma widmo ciągłe, a widmo świetlówki jest "poszarpane" (bez względu na to jaka barwe światła daje). Nie wiem czy jest to dokładnie realizowane we wszystkich miernikach światłości, ale z definicji pomiar przeprowadza sie tylko dla jednej długości fali.

  • #108 26 Maj 2009 21:49
    narasta
    Poziom 21  

    No i co z tego, że widmo jest takie czy siakie. Miernik wskazuje średnią pomiaru bo jest zbyt wolnym urządzeniem.

  • #110 26 Maj 2009 22:03
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #111 26 Maj 2009 22:15
    Mc gregor87
    Poziom 11  

    Ja wole badać jakość żarówki własnym okiem :D A nie patrzeć na wykresy.Zdrowie ważniejsze od oszczędności.

  • #112 26 Maj 2009 22:18
    narasta
    Poziom 21  

    Ale ja nie powiedziałem jeszcze ani słowa o tym, czy żarówki te są zdrowe czy nie. Na razie takiego zdania mieć nie będę, ponieważ nie korzystam na co dzień z żarówek energooszczędnych czy świetlówek. Na uczelni są wszędzie świetlówki i jedyne co mi czasami przeszkadza to uszkodzona świetlówka lub coś w tym stylu (czyli jak buczy albo miga bo co chwile gaśnie i pojawia się ponowny zapłon).

  • #113 26 Maj 2009 22:18
    atom1477
    Poziom 43  

    narasta napisał:
    No i co z tego, że widmo jest takie czy siakie. Miernik wskazuje średnią pomiaru bo jest zbyt wolnym urządzeniem.


    Chyba nie rozumiesz.
    Chodzi o widmo a nie o migotanie żarówek. Posiekanego widma żadno uśrednianie nie załatwi.
    Żarówka świeci widmem ciągłym. A świetlówka nawet uboższym niż ekran RGB. Tam są może ze 3 prążki, i do tego wcale nie RGB tylko jakieś inne ale dobrane tak żeby to udawało światło białe. Już nawet 3 ostre prążki RGB były by lepsze bo tak widzi oko ludzkie. Światło wcale nie musi być całkowicie ciągłe żeby było zdrowe dla oka. Nie wiele gorsze (o ile w ogóle gorsze) było by światło będące mieszaniną prążków RGB. Ale w świetlówkach RGB nie ma i chyba nie będzie.

    Swoją drogą dziwię że ze wadą żarówek jest migotanie i ciągle się o tym mówi i nikt nie wie co z tym zrobić. W takiej żarówce przecież siedzi już dość elektroniki. Nie można dodać jeszcze jednego kondensatora?

    A wracając do tematu, narasta: nikt nie mówi że żarówki energooszczędne energooszczędnymi nie są.
    Chodzi o wpływ na zdrowie i o istnienie/nieistnienie demokracji w demokratycznym ustroju.

  • #114 26 Maj 2009 22:36
    airbites
    Poziom 22  

    żarówki halogenowe świeci tak samo jak zwykłe ale trwalsze o 1000 godzin ale cena za duża czyli jakiś5-6 zł za jedną żarówkę halogenową. A żarówki energooszczędne nie nadaje do oświetlenia np. do czytania książek czy przy komputerze bo meczy oczy i tak u mnie jest ze od tygodnia gorzej widzę i czekam aż samo poprawi bo już mi wcześniej pogarszało od tej energooszczędnościowej.

    Niedługo będzie obowiązki używania energooszczędnościowych do reflektorów w samochodzie żeby mniej spalały.

  • #115 26 Maj 2009 22:43
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #116 26 Maj 2009 23:26
    oskar_dyjas
    Poziom 25  

    airbites napisał:

    Niedługo będzie obowiązki używania energooszczędnościowych do reflektorów w samochodzie żeby mniej spalały.


    Nie byłbym zdziwiony. Skoro w Parlamencie Europejskim zasiadają już Polacy, którzy nie wiedzą nic o elektronice, a jedynie zagłosują na TAK słysząc hasło-klucz "ekologiczne", by nie zrazić do siebie opinii publicznej równie bezmyślnej.
    Tak samo nie znają się na internecie (hasło "walka z piractwem"), nie znają się na czymś jeszcze (walka z "czymś co ludzie odbierają jako złe"), w powyższy schemat można wstawić dowolne wartości życia codziennego.

  • #117 27 Maj 2009 02:50
    alpher
    Poziom 14  

    Hehe ciekawy temat, ja juz od 5ciu lat uzywam tylko i wylacznie swietluwek.
    Jestem po prostu wyrachowanym skapcem.
    Kupuje wylacznie te "lepsze" markowych firm i poza tymi zbitymi nie mialem jeszcze wypadku by jakas odmowila posluszenstwa.
    A teraz do zeczy:
    Nie znam Unii Europejskiej, mieszkam dosc daleko od tego potwora.
    Niestety dzialania biurokratow sa az nadto przewidywalne, niezaleznie od miejsca.
    Nie mam pojecia czy to jest wymysl jednego goscia ktory zaraabia 10k euro czy tez moze jakiejs komisji co wydala na ten projekt 1milon euro, wiem jedno.
    Dla tych gosci nie ma to zadnego znaczenia, dla biurokratow pieniadze biora sie z ? , z tego co "zamowisz" !!!
    Ja stawiajac sie w pozycji europejskiego biurokraty zamowil bym na "badania" nad "Nowymi zrodlami swiatla" etc 100 milionow euro, co z tego ze obetna 90%, mam robote i do tego 10milonow na rozpierdol.
    Przykre jest to ze niestety cala EU i nie tylko tak dziala.

    A teraz cos prostego dla odmiany.
    Bierzemy dwa sloiki po ogorkach np, wkladamy dwa termometry
    i
    Napuszczamy CO2 do jednego np za pomoca tzw syfona.
    Przykrywamy oba pokrywkami i wystawiamy na dzialanie slonca.
    Porownujemy temperature i?

  • #118 27 Maj 2009 10:36
    Tommy82
    Poziom 39  

    A ja mam bardzo złe doświadczenia z początków tej technologi kiedyś dawno temu rodzice kupili kilka takich świetlówek były to philipsy posiadające jeszcze szklany klosz na świetlówce a były wielkości prawie puszki piwa (troszkę niższe, wagą zbliżone) w każdym razie było to na samym ich początku jak się pojawiły w makro i kosztowały drogo.
    Wnioski żadna z 8 nie działała 10 tys godzin a takie było założenie rentowności tego interesu.
    Świetlówki były na małej hali i były rzadko włączane i długo sie świeciły po włączeniu bo po testach w domu okazało się ze są do niczego.
    Softstart srofstart od początku nie chciały się zasiewać nowe musiały kilka razy mrugnąć zanim się zaświeciły i tak mrugały coraz bardziej aż się zrobił z lampy mrugacz i trzeba było w trosce o zdrowie psychiczne wyrzucić bo przez 5 min nie potrafiła wystartować.
    Jak już sobie pomrugała i to pojawiał się kolejny problem bo jak się zapaliła to było ciemno i się powoli rozjaśniało. Zupełnie bezużyteczne na holu w kuchni łazience czy przedpokoju a w pokojach do żyrandoli się nie nadawały.
    U nas w domu wszyscy są poważnie uczuleni.

    Świetlówka się dobrze spisuje jedynie w podświetleniu numeru nad drzwiami domu bo dzięki kolorowi światła wyraźnie widać cyfry już od furtki. Brat ma tez w kinkiecie z ikei który jest z jakiegoś kartonu (coś jak by papier toaletowy podobne do tego z czego drewniane pułki robią ;) ) i daje w miarę przyjemne światło i to chyba tyle świetlówek w domu.

  • #119 29 Maj 2009 12:19
    beznazwie
    Poziom 10  

    Ech, stosują ludzie wszystkie te kremy z filtrami UV, odcinają dostęp do skóry światła słonecznego a potem są alergie na świetlówki. Organizm musi mieć w młodości kontakt z danym czynnikiem, żeby się na niego uodpornić. Ja na szczęście nie jestem uczulony na świetlówki. Ba, nawet lubię ich światło. Wolę nawet starą poczciwą mrugającą jarzeniówkę niż bladą świeczkowatą żarówkę.
    Dziwię się wszystkim tym przeciwnikom tych urządzeń. Ale to już jest taka polska mentalność. Jak coś się Polakowi każe zrobić to on na złość nie zrobi. Jak mu się nie każe to zrobi to dobrowolnie. Kiedyś Niemcy wysyłali Polaków na przymusowe roboty i do tej pory się co niektórzy domagają odszkodowań. A teraz co? Nikt nikogo przymusowo nie wysyła, to Polacy sami jeżdżą... Tak samo z żarówkami i świetlówkami. Jakby nie było nakazu to i tak wszyscy (albo większość) chętnie by przyjęła nowe rozwiązania. Ale jako że jest nakaz to wszyscy na przekór. Używacie nawet tak absurdalnych argumentów, jak np. narzekanie na zawartość rtęci w świetlówkach przy równoczesnym bronieniu termometrów rtęciowych. A świetlówek do ust się nie wkłada :P

    Jeśli chodzi o zakaz informowania o mocy to myślę, że to nie przejdzie (o ile jakiś pismak nie przekręcił tłumaczenia i wogóle to jest prawdą). Jakby nie było taka świetlówka jest już urządzeniem elektronicznym a takie powinny mieć zamieszczoną informację o zużywanych watach. Producenci urządzeń agd i rtv mają chyba obowiązek stosowania takiej etykiety energetycznej.

  • #120 29 Maj 2009 13:33
    atom1477
    Poziom 43  

    Też mi się tak zdaje że ten zakaz to jedna wielka ściema. Pewnie chodzi o zakaz oznaczania żarówek mocą, a nie o sam zakaz podawania mocy w ogóle.
    Pewnie ktoś przekręcił i tyle. Może w tym pierwszym linku to pisze, ale mi stronka się nie chciała załadować więc nie sprawdziłem.