Witam!
Jestem początkującym praktykiem.
1. Mam problem z zasilaczem symetrycznym (własnej konstrukcji). Napięcie w stanie jałowym wynosi +/-28V. Urzyłem go do zasilania wzmacniacza 100W na kostce OPA. układ się nie uruchamia a napięcie z zasilacza spada do +/-2V. Zauwarzyłem terz, że diody z mostka się strasznie grzeją. Czy ten spadek napięcia może być spowodowany zasłabą wydajnością prądową mostka? Czy może za małej pojemności kondensatorów filtrujących (urzyłem 2x220uF)?
2. Przy pomocy transformatora dającego napięcie pojedyncze ~22V, 250W, zbudowałem zasilacz symetryczny przy użyciu powielacza napięcia z dwuch diod i dwuch mostków i oczywiście kondensatorów prostujących. Czy takie rozwiązanie jest wystarczające dla wzmacniaczy dużych mocy? Czy wartość prądu płynącego w uzwojeniach transformatora się zwiększa?
3. I ostatnie
. Czy możliwe jest zniszczenie kostki TDA7294, przez podłączenie zasilania pojedynczego (bez zera) zamiast symetrycznego? Ten układ niby posiada jakieś zabezpieczenia ale sam już nie wiem.
Z góry dzięx za odpowiedź. Pozdrawiam, Karol.
Jestem początkującym praktykiem.
1. Mam problem z zasilaczem symetrycznym (własnej konstrukcji). Napięcie w stanie jałowym wynosi +/-28V. Urzyłem go do zasilania wzmacniacza 100W na kostce OPA. układ się nie uruchamia a napięcie z zasilacza spada do +/-2V. Zauwarzyłem terz, że diody z mostka się strasznie grzeją. Czy ten spadek napięcia może być spowodowany zasłabą wydajnością prądową mostka? Czy może za małej pojemności kondensatorów filtrujących (urzyłem 2x220uF)?
2. Przy pomocy transformatora dającego napięcie pojedyncze ~22V, 250W, zbudowałem zasilacz symetryczny przy użyciu powielacza napięcia z dwuch diod i dwuch mostków i oczywiście kondensatorów prostujących. Czy takie rozwiązanie jest wystarczające dla wzmacniaczy dużych mocy? Czy wartość prądu płynącego w uzwojeniach transformatora się zwiększa?
3. I ostatnie
Z góry dzięx za odpowiedź. Pozdrawiam, Karol.
