Idea urządzenia jest bardzo prosta. W skrócie: linijka z diod LED świeci na powierzchnię fluoroscencyjną i jest przesuwana przez silnik krokowy zamontowany tak, aby można było wykonywać ruchy translacyjne (ruch liniowy). Dzięki temu kolejne fragmenty powierzchni są naświetlane i zaczynają emitować światło, powoli zanikając. Efekt bardzo ładny
Nie ma sensu opisywać jakich dokładnie elementów użyto do konstrukcji tego "naświetlacza" bo spokojnie można go odtworzyć używając "śmieci" z szuflady. Ważny jest sam pomysł.
Źródło:
http://www.rotorbrain.com/blog/2009/05/ghostmatrix.html
Fajne? Ranking DIY