Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

audiofile strzeżcie się pseudo-GC

madelektronik 20 Maj 2009 13:29 17166 91
  • #1 20 Maj 2009 13:29
    madelektronik
    Poziom 12  

    Witam, z GC to niewiele ten wzmacniacz na wspólnego. W GC najważniejszy jest zasilacz ( podwójny mostek na szybkich diodach, mniejsze napięcie transformatora, w zasilaczu 1000 mikro, ale za to dobrej firmy, trafo kolo 200 W). Wykorzystujesz te wskaźniki wychylowe? Jak byś się postarał to spakowałbyś wszystko bez demolki kaseciaka,chyba że mechanika była nie do odratowania, to wtedy zwracam honor podro

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 20 Maj 2009 16:41
    Alton88
    Poziom 21  

    Przez takie konstrukcje GC w polsce jest wyśmiewany , a dlaczego ? a dlatego że amatorzy wypowadają sie na forach i pierdo...ą głupoty na temat dzwięku.
    To jest wzmacniacz w aplikacji GainCLone ale nim nie jest , proszę zmień ten opis .
    Z prawdziwym GC ciężko zmieścić sie w 800 zł.

    0
  • #3 20 Maj 2009 21:21
    Arutim
    Poziom 20  

    Witajcie wszyscy
    Do Autora: Zniszczyłeś takiego ładnego DECK'a ... to jest ewidentna profanacja i to jeszcze takiego cuda... jakbym wiedział że chcesz zniszczyć takie ładne urządzenie dałbym Ci nawet głębszą większą solidniejszą obudowę całą z Alu 3-5mm.

    Do madelelektronik i Alton88 - jeżeli wyznajecie audiovoodoo to proszę Was bardzo, ale nie wiem co ma cena do jakości wzmacniacza... można kupić dobry wzmacniacz tanio albo można wydać majątek i kupić ewidentnego bubla... można kupić duże kondensatory bardzo tanio, a można kupić małe bardzo drogo i nie koniecznie muszą różnić się ''nie mierzalnymi parametrami audio".

    Madelelektronik - jeżeli usłyszysz różnicę pomiędzy mostkiem na diodach krzemowych prostowniczych i mostkiem na szybkich diodach Schottky’ego to stawiam Ci kratę browara. Może i parametry samego mostka będą inne [a na pewno nie wiele, i nawet większa pojemność krzemówki nie wiele tutaj zmienia] to na pewno parametry audio się nie poprawią, pomijam tutaj zwiększone napięcie wyjściowe w przypadku mostka na diodach Schottky’ego tj. przyjmuję że za pierwszym kondensatorem jest stabilizator więc żaden z parametrów takich jak częstotliwość graniczna górna, częstotliwość graniczna dolna, zawartość zniekształceń nieliniowych, czułość, wzmocnienie, czy też dynamika a także stosunek Sygnał/Szum NIE ULEGNĄ zmianie. Tak samo jak usłyszysz różnicę pomiędzy kondensatorem w zasilaczu np. 1000uF Semi Nichicon a powiedzmy jakimś wypasionym Panasoniciem masz drugą kratę browara ode mnie. I bynajmniej najlepiej wykonany układ na monolicie nigdy w życiu nie zagra tak jak rasowy "tranzsystorowiec" a bynajmniej nigdy nie zaliczę tego do High Fidelity... ;]

    Na dobrą sprawę co to jest GainClone ? bo z nazwy wynika iż jest to Klon Gain'a, a czym jest Gain ?
    Idąc tym tropem, co można nazwać GainClonem?, ten wzmacniacz ? czy może jakiś inny "droższy", ale czy oby na pewno ten droższy można nazwać GainClonem, skoro ktoś jeszcze inny wykonał jeszcze droższy i też nazywa go GainClonem ? Wszakże GainClone GainClone'owi nie równy... ?

    Na dobrą sprawę patrząc kontem audiofila - to nie powinno być w tym układzie chociażby UVmeter'a dlaczego ? bo wskazówka może przenosić zakłócenia:-) Autor powinien także zastosować złote wtyki a do tego lutować cyną ze srebrem. Już nie wspomnę że laminat powinien być srebrzony a radiatory czarne... I jest więcej tych audio voodoo szczegółów które zostały w tym wypadku pominięte [kable powinny być z miedzi beztlenowej w kilku ekranach a zwłaszcza kabel sieciowy... ;)] itp. itd.

    Konstrukcja dość prosta choć plus za inwencję twórczą [z tą siatką z tyłu]. W środku tragizmu nie ma [mój obecnie produkowany lampowiec ma większy ''śmietnik'' w środku]
    Choć ja bym to wszystko rozplanował troszkę inaczej ;-) ale design jest kwestią autora - tak mu się podoba i tak ma być... ;-) Analogicznie wykonanie - to jest jego wzmacniacz i on go takiego chciał...;-) Taką miał wizję i tę wizję przelał - i ta wizja co najważniejsze DZIAŁA.


    Pozdrawiam

    0
  • #4 20 Maj 2009 22:48
    madelektronik
    Poziom 12  

    Do kolegi powyżej. Nie wyznaje audiovodoo. Po prostu zasady konstrukcyjne GC są całkiem inne. Nie stosuje żadnych kabli na stówke/metr, cyna najzwyklejsza, pozłacane gniazda tylko dla wyglądu itp. Zresztą dobrego GC z zasilaczem można zrobić za 2 stówki. Peter Daniel miał po prostu inny pomysł na zasilacz, inni pomysł podchwycili i kopiują. W GC lubię prostotę, sam aktualnie przymierzam się do GC z przedwzmacniaczem na ecc88. DIY to eksperymenty, jeżeli komuś pasuje 1000 mikro w zasilaczu, bo nie zależy mu na napompowane basy to czemu nie?? Diody mur860 to kolo 1,5 zl za sztukę, kondensatory też idzie dostać za kilka złotych (w sumie o ile dobrze pamiętam potrzeba ich 4).

    0
  • #5 20 Maj 2009 23:29
    Arutim
    Poziom 20  

    @madeelektronik, Jak to nie wyznajesz audiovoodo ?nie rozumiem Cię, troszkę najpierw piszesz że najważniejszy jest zasilacz i piszesz:

    madelektronik napisał:
    Witam, z GC to niewiele ten wzmacniacz na wspólnego. W GC najważniejszy jest zasilacz ( podwójny mostek na szybkich diodach, mniejsze napięcie transformatora, w zasilaczu 1000 mikro, ale za to dobrej firmy, trafo kolo 200 W).


    a ja pokazuję Ci że kolega zrobił sztywny i dobry zasilacz, wszakże 10 000uF to nie jest dużo ani też nie jest mało ale spokojnie wystarcza. Możesz włożyć 1000 uF albo i 100 000uF - to nie jest filtr górnoprzepustowy - basu będzie tyle samo, oczywiście przy mniejszej pojemności - jeżeli będziesz miał "odkręconą" na maksimum gałeczkę od głośności [pełne wysterowanie końcówki] a muzykę będziesz miał "dynamiczną" i z dużą ilością "basu" powiedzmy na tych 40 - 80Hz (kilka kolejnych umcyk umcyk) to Ci po prostu zasilacz siądzie - tj napięcie spadnie, wzrosną tętnienia, pojawi się przydźwięk a na domiar złego końcówka "obetnie" sygnał tj. pojawią się zniekształcenia.

    Dodatkowo kolega napisał wyraźnie że wykorzystał transformator z odzysku i dlatego też ma taki jaki jest i raczej nie zamierza kupować 200W tylko po to aby ktoś inny okrzyknął jego DIY słynną i jakże cenioną wśród pseudofili nazwą GC.

    Akurat pisząc o tym mostku i kondensatorach miałem co innego na myśli - po kiego stosować szybkie diody które nadają się do zasilaczy impulsowych na kilkanaście kHz w zasilaczu zasilanym z 50Hz ? To jest tzw. przerost formy nad treścią. Bo poza tym że na szybkich diodach będzie mniejszy spadek napięcia to nic więcej nie ulegnie zmianie a bynajmniej żaden z parametrów wzmacniacza się nie zmieni [poza ceną która wzrośnie] Jak nie ma różnicy to po co przepłacać?. Jak dla mnie to możesz sobie włożyć i 10uF w filtr mi tam to jest bez różnicy ja na tym słuchać nie będę. Oczywiście DIY to eksperymenty ale nie zarzucajmy się absurdami. Jeżeli chodzi jeszcze o napompowany bas jak go nazwałeś - to sorry ale zawsze uczono mnie że jeżeli basu jest X na wejściu wzmacniacza a wzmacniacz ma powiedzmy ustawione wzmocnienie = 1 to na wyjściu tego wzmacniacza też ma być go X a nie X - Y, gdzie Y to nie dostatki wynikłe z za "małego"(słabego) zasilacza. [Wzmacniacz o wzmocnieniu = 1 to bardziej jak wtórnik ale chodzi mi bardziej o to by moja myśl była zrozumiała, a wszakże ten wzmacniacz albo wtórnik (a żeby był sens, bo niektórzy mogą go nie dostrzec jest taki że Rwe może być = 10k a Rwy = 4R)]

    Lubisz prostotę to może TDA1554Q, ten monolit wymaga tylko 4 elementów zewnętrznych, głośników, sygnału i zasilania - a żeby nie jęczeć na przydźwięk można podpiąć bezpośrednio do akumulatora 12V i po co komplikować sobie życie ?

    P.S. Za 200zl to ja złoże sobie 2 kanałowy wzmacniacz w głębokiej klasie AB na dobrych i nieśmiertelnych tranzystorach [w sumie chyba z 5 tranzystorów w układzie licząc z tymi 2 nieśmiertelnymi w stopniu końcowym]/kanał który jakością dźwięku bije na głowę GC

    P.S.2. Mam nadzieję że nie myślisz że "szybkie" diody "doładują szybciej" mały kondensator i dzięki temu przydźwięku i spadków napięć na zasilaczu nie będzie - bo i takie coś już słyszałem...


    Koniec tego offtopu.

    Pozdrawiam

    0
  • #6 21 Maj 2009 00:01
    madelektronik
    Poziom 12  

    Dobra, to też będzie mój ostatnio offtopic. Chodzi mi o nadużywanie pojęcia. Ktoś napisze, że wykonał przedwzmacniacz lampowy, a w rzeczywistości polutował zwykły bufor. Generalnie ten wzmacniacz nazwałbym "wzmacniacz na lm3886" a nie GC. Po co lutować wzmacniacz o rozwiązaniach technicznych, które wychaczyć za parę groszy na aukcji?? Wyznaje zasadę: jeżeli DIY to coś innego. Gotowe GC kosztują tyle co samochód ( mówię o "okazjach" dla audiofilii). Generalnie przy DIY wchodzi subiektywne odczucie, że zrobiłem coś naprawdę dobrego.Z tym 1554Q nie przesadzajmy, został stworzony do czegoś innego. Tak samo jest z lampowcami..... zniekształcenia są koszmarne w porównaniu do nowoczesnych wzmaków, a co?? Można wydać kolejny samochód.. Także skończy te dyskusje i ciesmy się, że autor podączył wskażniki wychyłowe,może kiedyś uruchomi kaseciaka i mądrze wykorystał siatkę budowlaną :D

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #7 21 Maj 2009 06:48
    wladek83
    Poziom 32  

    Matko Boska ! Ja myślałem, że zdjęcia przedstawiają kubeł na kable i odpady a to jest wzmacniacz !
    Wobec tego należy do tej obudowy przytwierdzić uchwyt na gaśnicę proszkową. Przyda się ...
    Powinieneś zainteresować się konstrukcją kolegi rysio126, tak powinno się robić.

    0
  • #8 21 Maj 2009 13:39
    ferdu
    Poziom 13  

    Gra? - gra ...

    A GainClone to nie jest.
    GainClonem nazywamy konkretny przypadek (to co Peter wymyślił z ludźmi którzy słuchają audiovoodoo) i kropka (są różne wersje). To jest wzmacniacz na schemacie gainclone'a ale nim nie jest i w takiej konfiguracji nigdy nim nie będzie!

    A różnice w brzmieniu słychać. Nawet techno-uszy to wychwycą. Chyba że będzie to podłączane do pierdziawek z kompa.

    Pozdrawiam.

    0
  • #9 21 Maj 2009 14:11
    seba_x
    Poziom 31  

    ferdu napisał:
    Gra? - gra ...

    A GainClone to nie jest.
    GainClonem nazywamy konkretny przypadek (to co Peter wymyślił z ludźmi którzy słuchają audiovoodoo) i kropka (są różne wersje). To jest wzmacniacz na schemacie gainclone'a ale nim nie jest i w takiej konfiguracji nigdy nim nie będzie!

    A różnice w brzmieniu słychać. Nawet techno-uszy to wychwycą. Chyba że będzie to podłączane do pierdziawek z kompa.

    Pozdrawiam.


    Przecież autor sam napisał :

    remix1 napisał:

    Mianowicie jest to Gainclone


    dlatego ta konstrukcja jest oceniana pod kątem "Gainclone" a nie zwykłego wzmaka na lm i kupą kabli .

    0
  • #10 21 Maj 2009 18:22
    remix1
    Poziom 18  

    To że jest napisane jest przypadkowe w finalnej wersji która nie została zapisana było napisane iż jest to "aplikacja GC a nie GC" , niestety do teraz byłem przekonany że jednak tak jest (tak napisałem) , a nazwa w temacie jak pisałem wcześniej nieco ironiczna, aczkolwiek przepraszam za to poważne uchybienie.
    Co do przewodów to na jednym ze zdjęc (tym z bez tyłu i pokrywy , jest zdjęcie oryginalnych przewodów , które nie były poukładane , problem rozwiązało by ich wywalenie . (wtedy byłby czyściutki i miałbym mniej problemów.
    jednak zostawiłem go - można go uratowac ponieważ nic nie jest rozerwane - może jak kiedyś mnie coś tchnie ? :D

    Co do krytyki chciałem aby była Konstruktywna , ponieważ konstruktywne objekcje prowadzą do konstruktywnych czynów , Piszę iż priorytet to cena a Wy piszecie o GC za 800 zł.
    Wdłg mnie poniekąd głupotą jest robic GC powyżej 250zł.

    Jednak to moje zdanie , czekam na konstruktywe uwagi :D
    Co do siatki metalowa byc nie może ze względów oczywistych ponieważ jest to lm3886T.
    (apropo ramka zrobiona jest z suwnic od drzwi harmonijkowych :D.)

    0
  • #11 21 Maj 2009 22:17
    Alton88
    Poziom 21  

    Arutim napisał:

    P.S. Za 200zl to ja złoże sobie 2 kanałowy wzmacniacz w głębokiej klasie AB na dobrych i nieśmiertelnych tranzystorach [w sumie chyba z 5 tranzystorów w układzie licząc z tymi 2 nieśmiertelnymi w stopniu końcowym]/kanał który jakością dźwięku bije na głowę GC


    Poprostu niemoge uwierzyć.
    Osobnik zwany Peter Daniel poświęcił 5 lat nad zwykłym scalakiem .
    Facet od 30 lat siedzi w tzw. ,,audiovoodoo,, zbudowałe takie końcówki na tranzystorach o których nawet tobie sie nie śniło .
    Nie 5 nie 10 ale koło 30 , przmaglował każdy element 20 razy aby uzyskać brzmienie dynamiczne o absurdalnej jakości .
    I co ? po 20 latach bawienia sie z tranzystorami lampami , zbudował GC .
    Określił GC jako kulminacje swoich osiągnieć , która przebija jakością wszystkie konstrukcje które zbudował.
    Wszak że w tym wypadaku wieże mu z całą pewnością , i uwierz mi że GC na elementach Petera gra lepiej od ,,wzmaka na tranach za 200zł,,
    I nawet największy dresik by tą róznice odczół.
    Chyba że jakość traktujesz w watach to niema oczym gadać.

    remix1 napisał:

    Wdłg mnie poniekąd głupotą jest robic GC powyżej 250zł.

    Oj to zapomnij , głupie trafo dedykowane do GC kosztuje 280zł :)

    PS. Niezapominajmy panowe że GC nie jest konsrukcją progową w ogólnym świecie audio , są lepsze wzmaki za kilka set tyś. Gc zasłynął z jego prostoty wykonania i jakością progową w świecie DIY , którą w domowych warunkach nieda sie przezkoczyć ze względy np: nie osiągalnymi częściami w detalu.

    0
  • #12 22 Maj 2009 08:51
    Arutim
    Poziom 20  

    Alton88 napisał:
    Arutim napisał:

    P.S. Za 200zl to ja złoże sobie 2 kanałowy wzmacniacz w głębokiej klasie AB na dobrych i nieśmiertelnych tranzystorach [w sumie chyba z 5 tranzystorów w układzie licząc z tymi 2 nieśmiertelnymi w stopniu końcowym]/kanał który jakością dźwięku bije na głowę GC


    Poprostu niemoge uwierzyć.
    Osobnik zwany Peter Daniel poświęcił 5 lat nad zwykłym scalakiem .
    Facet od 30 lat siedzi w tzw. ,,audiovoodoo,, zbudowałe takie końcówki na tranzystorach o których nawet tobie sie nie śniło .
    Nie 5 nie 10 ale koło 30 , przmaglował każdy element 20 razy aby uzyskać brzmienie dynamiczne o absurdalnej jakości .
    I co ? po 20 latach bawienia sie z tranzystorami lampami , zbudował GC .
    Określił GC jako kulminacje swoich osiągnieć , która przebija jakością wszystkie konstrukcje które zbudował.
    Wszak że w tym wypadaku wieże mu z całą pewnością , i uwierz mi że GC na elementach Petera gra lepiej od ,,wzmaka na tranach za 200zł,,
    I nawet największy dresik by tą róznice odczół.
    Chyba że jakość traktujesz w watach to niema oczym gadać.


    Z całym szacunkiem Sir ale gość wychodzi na to że przez te wszystkie lata ogłuchł. Zresztą udowodniono naukowo że wraz z wiekiem słuch się pogarsza a zarazem jego stwierdzenie że gra lepiej jest za pewne subiektywnym odczuciem. Zresztą trochę głupio by było gdyby po tych 5 latach walki z lm3886 stwierdził, że chociażby taki pierwszy lepszy wzmak za 300zł gra jednak lepiej nie?
    Jak sam zauważyłeś gość od 30lat siedzi w Audiovoodoo a to już o czymś świadczy - że nie gra sprzęt a kasa którą się w niego włożyło. Im więcej włożysz tym lepiej gra - zresztą ktoś nawet przeprowadził ''wieszakowe'' testy i okazało się że ''wieszaki'' grają lepiej niż jakieś dedykowane kable za 5k zł tzw. interkonekty [dla niewtajemniczonych - kable sygnałowe pomiędzy źródłem dźwięku a wzmacniaczem] ... ale audiovoodowcy stwierdzili że jest to nie obiektywne bo kable sieciowe były złe...
    Jeżeli chodzi o audiovoodoo to znam osobiście jednego audiofila który po 25 latach używania ekskluzywnego sprzętu za paręnaście / parędziesiąt keuro stwierdził że głośniczki komputerowe firmy JBL grają dużo ładniej... ;];];] w tej materii wszystko jest możliwe i koniec kropka - preferowany przez konstruktora dźwięk jest w pewnym sensie gustem a o gustach się nie rozmawia. Mi osobiście dźwięk z monolitów się nie podoba, LM zawsze będzie grał jak LM i czy się to komuś podoba czy się to komuś nie podoba, to tylko scalak. A swoją drogą czytujesz zagraniczne fora ? Bo wystarczy dobrze się zagłębić i większość ludzi swoje DIY zaczyna od LM3886 a później nagle wpada w klasę A i konstrukcje Nell'a Pass'a [słynne Aleph'y] które brzmią o niebo lepiej i nie są wiele droższe licząc Twój przykładowy GC od P.D. ... .

    Alton88 napisał:





    remix1 napisał:

    Wdłg mnie poniekąd głupotą jest robic GC powyżej 250zł.

    Oj to zapomnij , głupie trafo dedykowane do GC kosztuje 280zł :)

    PS. Niezapominajmy panowe że GC nie jest konsrukcją progową w ogólnym świecie audio , są lepsze wzmaki za kilka set tyś. Gc zasłynął z jego prostoty wykonania i jakością progową w świecie DIY , którą w domowych warunkach nieda sie przezkoczyć ze względy np: nie osiągalnymi częściami w detalu.


    Powiadasz, że ''dedykowane'' transformator do GC kosztuje 280zł a czym się różni ten dedykowany transforamtor od tego nie dedykowanego do GC ttransformatora ? Ma więcej miedzi ? czy może większy ekran? a może jest zalane żywicą? czy może różni się jedynie naklejką i ceną ? I który z parametrów wzmacniacza zmieni się jeżeli zastosuję dedykowane trafo ? oczywiście na nie korzyść tego wzmacniacza z nie dedykowanym trafem ? Wzrośnie mi wzmocnienie ? czy może poszerzy mi się pasmo?? spadną mi zniekształcenia ? Wątpię - może ''siać'' będzie mniej - ale z tym można walczyć innymi sposobami... ;]

    Żyjemy w XXI ja nie widzę żadnego problemu ze zdobyciem elementów - mamy sklepy w miastach - mamy internet i sklepy internetowe, aukcje itp. itd. jaki jest problem ? Nie ma elementów niedostępnych - wszystko można kupić, oczywiście poza wiedzą którą trzeba zdobyć samemu i to nie z jednego źródła.

    To jeżeli nazwa GC jest nazwą jego osiągnięć z tej dziedziny powinien opatentować nazwę towarową i w tym wypadku tylko jego, prawdziwe GC mogłoby by się nazywać GC a wszystkie inne np. GCC [Gain Clone Clone]. Bo w takim wypadku jakie są wyznaczniki, które decydują o tym czy coś jest GC czy coś nie jest GC? Bo jak na razie to widzę że jedynie zawartość LM3886 w środku i CENA całego układu decyduje o tym czy coś JEST GC czy też to coś nie jest GC.

    A ja sobie złożę PP na EL84 i nazwę to GC i co? Zabroni mi ktoś?

    Do autora - dlatego u mnie masz plus - bo nie wydałeś majątku na elementy które i tak praktycznie nic nie zmienią a przynajmniej zmiana parametrów nie będzie adekwatna do włożonej w tym miejscu kasy. Lepiej tą kaskę przeznaczyć na jakiś inny projekt, wszak w DIY nie można się zatrzymać. Ja osobiście nazwałbym to inaczej bo nazwa GC od razu kojarzy mi się z LM'em i tandetą.

    Pozdrawiam

    0
  • #13 22 Maj 2009 16:49
    Alton88
    Poziom 21  

    Słyszałeś GC na rezystorach Caddock, Riken i kondensatorach Black Gate ? Trafo Lechowskiego z podwójną izolacją , ekranowanym i pogrubionym drutem uzwojenia wtórnego.
    Do tego przewody Cardasa 19awg i oczywiście LM3875
    Jeżeli nie słyszałes to proszę cie postaraj sie o odłuch na dobrych kolumnach. Lm na zwykłych elementach brzmi tragicznie.
    Dopiero wtedy wyrażaj swoje emocje , w tej chwili teoretyzujesz asz sie żygać chce , zauwazyłem że na elece 90% polega na teoretyzowaniu i kalkulatorze .

    Peter daniel sprzedaje GC pod nazwą Spetzialized amplifier i kosztuje tyle co 10 średnich krajowych. ludzie kupują i są zachwyceni.
    W Kanadzie sprzadaje sie jak świerze bułeczki , prasa audio zrobiła test który wypadł świetnie.

    Nieporównuj tego do lampy ,nie każdy lubi jej brzmienie jak i równierz nie każdy lubi brzmienie GC.
    Nazwa GAINCLONE wzieła sie od klonu wzmacniacza GainCard firmy 47 Laboratory , ponadto ulepszonego przez Petera.

    0
  • #14 22 Maj 2009 17:48
    Arutim
    Poziom 20  

    Widzę że nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytania. Nie mam pojęcia jak mam do Ciebie mówić, po prostu za dużo przesiadujesz na audiostereo.pl a tam jest masa takich heretyków. Ja się Ciebie pytam jaki parametr wzmacniacza ulegnie zmianie po wymienieniu tego transformatora a Ty mi wyjeżdżasz z jakimiś rezystorami, których sens [jak mniemam są to rezystory metalizowane] stosowania jest słuszny w wysokoczułych wzmacniaczach napięciowych a także... zresztą co ja się będę produkował jak i tak nie zrozumiesz. Fakt rezysory węglowe szumią i tego ukryć się nie da - ale nie dramatyzujmy i nie przesadzajmy. Placić po 40 - 90gr za rezystor, gdzie rezystor o takiej samej tolerancji, mocy, i takim samym współczynniku temp. mam za 20gr to jest chore. A jakimi szczególnymi parametrami wyróżniają się Twoje kondensatory ? Stary zamarzyłeś się - nie każdy ma ochotę wydać wielokrocie kasy na coś co i tak nie wiele poprawi. Spoko trafunek duży ciężki i drogi, dobrze zrozumiałem ekranowanym drutem nawijane jest wtórne - jak tak to nie wiem jak to transformator działa - za pewne miałeś na myśli że transformator jest ekranowany... żeby mieć ''grubszy'' drut na wtórnym tj. żeby transformator został nawinięty drutem o większym przekroju wystarczy zamówić sobie transformator większej mocy, a ta podwójna izolacja czemu ma służyć ? że może się bardziej nagrzać czy może, że w razie potrzeby można użyć go do cewki tesli ?

    Tak na elce 90% to teoria i teoretyzowanie ? spoko przynajmniej ludzie znają tą teorię - natomiast Twoje środowisko audiostereo jest tak inteligentne że wpycha w biednego CD 50mF / stronę nie myśląc jaki prąd udarowy będzie ''pakował'' przez tą małą diodę....
    A jedyne co można poczytać w DIY to podniecanie się wymianą 2 elektrolitów czy też podniecanie się zamówionymi płytkami w firmie i jakie to fajne są.
    Przynajmniej ludzie potrafią podpowiedzieć a nie gdybają a może to ten kondensator a może to ta dioda a może to to a może to tamto. Połowa forum to dywagacje na temat kabla i wyższość kabla za 2000zł nad kablem za 1999zl które praktycznie niczym nie różnią się od kabla za 19,99zl...

    Nie porównuje tego do lampy - czytaj ze zrozumieniem.

    Dziękuję że w końcu powiedziałeś / napisałeś skąd wzięła się ta nazwa...


    Uważam że dalsze rozmowy na ten temat nie mają sensu z bardzo prostego powodu iż raz że nie masz pojęcia o czym gadasz i nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytania a dwa, że naczytałeś się nie wiadomo czego. Możesz włożyć transformator nawijany drutem do grotów, ekranowany 10cm blachą stalową zalany w oleju transformatorowym i z nie wiadomo czym jeszcze w środku a i tak nic nie zmienisz scalak jest scalakiem mocy ma tyle ile ma i nic więcej z niego nie wyciśniesz koniec kropka parametry się nie zmienią wzmocnienie nie wzrośnie ani nie spadnie, czułość się nie zmieni, poziom zniekształceń pewnie wzrośnie jak wyrzucisz UZS[który notabene jak wyrzucisz też Ci pasmo poleci], rezystorami możesz co najwyżej zmniejszyć poziom szumu ale wątpię aby to krytycznie zmieniło parametry odsłuchowe i zrobiło z monolita high fidelity. To że ktoś to kupuje to nie znaczy że jest dobre. Nikt nie powie że jest złe jak zapłacił za to 10k baksów bo by się ośmieszył że zrobił z siebie przysłowiowego frajera. Dodatkowo audiofile mają taką manię chwalenia się przed znajomymi czego to oni w domu nie mają - analogicznie na AS ludzie boją się powiedzieć że mają korektor w domu żeby się nie potrzebnie nie narażać i każdy koloryzuje jak może;]

    Pozdrawiam

    Moderatora prosiłbym o skasowanie [przynajmniej moich] niepotrzebnych wiadomości po zapoznaniu się z nimi przez zainteresowane osoby, tudzież kol. Altona88

    0
  • #15 22 Maj 2009 20:19
    Alton88
    Poziom 21  

    Koniec tej dyskusji , wyznaje inną zasade możliwe że to błędne koło.
    Jednak z twojej strony branie wszystkiego na logike i kalkulator tesz nie jest właściwie .

    Przypominają mi sie dyskusje na temat wiary, leciały takie argumenty i kontrargumenty że głowa mała.
    Ta dyskusja sprowadza sie to tego samego , że albo ktoś wierzy albo nie.
    Ja mam tyle w tym temacie szanuje podejście kolegi i pozdrawam.

    PS. Zastanawia mnie jedno dlaczego słuchanie muzyki na GC sprawia mi lepsza przyjemnośc niż np. stojącym obok MARANTZ'EM PM-80.

    0
  • #16 22 Maj 2009 21:04
    Qwet
    Poziom 33  

    Alton88 napisał:
    PS. Zastanawia mnie jedno dlaczego słuchanie muzyki na GC sprawia mi lepsza przyjemnośc niż np. stojącym obok MARANTZ'EM PM-80.

    Bo CHCESZ żeby sprawiało ci to większą przyjemność. Może nawet nie grać lepiej, ale sam fakt że to przecież wielki GainClone powoduje że słucha się przyjemniej :)
    Ten cały GainClone to tylko wyolbrzymiony mit. Gdyby to był wzmacniacz lampowy klasy A to jakość dźwięku na pewno byłaby lepsza, ale nie zwykły LM3886. A doszukiwanie się wpływu tolerancji rezystorów na jakość dźwięku to już paranoja.

    Dodano po 4 [minuty]:

    PS. Alton88 popracuj nad ortografią.

    0
  • #17 22 Maj 2009 22:10
    Arutim
    Poziom 20  

    Qwet napisał:
    A doszukiwanie się wpływu tolerancji rezystorów na jakość dźwięku to już paranoja.


    Tu bardziej chodziło o to że zwykłe rezystory węglowe szumią i da się to odczuć np. mając takowego w siatce pentody... ale szum jest nie wiele większy i nie jest aż taki tragiczny i da się go przeboleć. Dlatego stosuje się rezystory o mniejszej tolerancji bo to już nie są węglowe tylko metalizowane... ale co tu wiele gadać... ;]
    Aj lampowa klasa A - tyle że sprawność znikoma... ale co tam ekologia ;p


    I tak o to konstruktor złożył wzmacniacz - na końcówce LM i trzeba było przebrnąć walkę z Audio Voodoo gdyż zaczął się najazd kosmicznych GC na zwykłą aplikację. Na przyszłość, sam osobiście, proponowałbym się co po niektórym zdystansować bo to nie jest audiostereo a zarazem zawody kto zrobi droższą konstrukcję... tylko elektroda portal który ma na calu pogłębiać więdzę nas wszystkich, teoretyczną i praktyczną a nie zagłębiać i opisywać przeżycia psychofizyczne wynikające słuchania GC za 10k zł... ;]

    Pozdrawiam Arutim

    0
  • #18 22 Maj 2009 22:33
    lexx1842
    Poziom 10  

    Nic nie pogodzi podejścia czysto książkowego i audiofilskiego. Audiofilia to pewna choroba, ale nie do końca. Owszem audiofile uwielbiają się chwalić tym co mają ( też występuje tu moda) i firmy audiofilskie zarabiają na nich miliony. Czy łapią frajerów na super kondensatory i kosmiczne kable? I znów nie ma pewnej odpowiedzi. Skrajne podejście do tematu jest zawsze błędne. Nie ma jednej drogi do celu. Stąd w aplikacji GC podejście najtańsze jest niewłaściwe i najdroższe też ( po prostu przesadne). Lepsze elementy mogą zmienić bardzo wiele, bo aplikacja LM3886 ( jak zresztą każdego US) tylko w teorii jest łatwa i prosta w realizacji. Bo często wystarczy troszkę pokombinować z wartościami elementów i uzyskamy dużo lepsze rezultaty. Czy warto? To zależy na czym się skupiamy ( taniość czy cena). Zastosowanie rezystorów metalizowanych to niewiele większy koszt a zmiana wbrew pozorom spora. Co do kondensatorów to byłbym nieco bardziej wstrzemięźliwy - bardziej kierował bym się parametrami i ewentualnie materiałami z których je zrobiono ( elektrolit nie zawsze jest taki sam - jak nie ma dwóch takich samo dobrych samochodów). Kable też się różnią choćby jakością ekranu ( ma to mega duże znaczenie- dobre kable potrafią znacznie zmniejszyć szumy na wejściu). Co do transformatora to nie należy przesadzać, ale nie znaczy to że najtańszy transformator nie będzie bruździł. Złoty środek daje najlepsze efekty- zazwyczaj:) Co do samego LM3886 to dobre wykonanie da lepsze rezultaty niż "pewna aplikacja tranzystorowa". Oczywiście technologia monolityczna ma pewne ograniczenia i należy o nich pamiętać. Jednak co do jakości dźwięku można się zdziwić. I pamiętajmy że dobre brzmienie zależy także od źródła i elementu końcowego czyli kolumn ( dobrze zestawione gorsze elementy dadzą lepszy efekt od źle dobranych hi-endów)

    0
  • #19 23 Maj 2009 17:31
    magui1
    Poziom 10  

    1. remix1 - generalnie uznanie, że zrobiłeś coś sam i jesteś z tego zadowolony. Co do samej konstrukcji - nie czepiam się, może chciałeś zrobić minimaxa, może dopiero zaczynasz.

    2. Arutim - szacunek za posty!!! Głupocie należy dawać odpór zawsze i wszędzie, choćby po to, żeby początkujący nie zamienili szarych komórek w szare mydło. Uznanie za merytoryczne podejście do tematu.

    0
  • #20 23 Maj 2009 22:32
    Alton88
    Poziom 21  

    Audiofile lubią sie chwalić , więc prosze
    Mój rodzynek :)

    audiofile strzeżcie się pseudo-GC

    Panowie kosztowało mnie to grosze .
    Panasonic FC 25 zł, rezystory metalizowane vishay 15zł, diody mur 10zł, Nikchon muse 8 zł, lm3875 25zł trafo lechowskiego 300VA 140 zł
    Jest to jedna z pierwszych moich konstrukcji , jak najbardziej udanych .
    Oczywiście lm nie kruszy tynków jak tranzystor ale daje mi za to ,,przejrzystość,, soczyste barwy i bogate w detale brzmienie .
    Stosuje kable ,,za 2 zł,, i nie mam zamiaru kupować niewiadomo czego , do połączenia wewnątrz stosuje cardasa 17,5 agw metr kosztuje 17 zł , starcza mi na 5 GC.
    Cena wzrasta drastycznie gdy stosujemy bardziej egzotyczne elementy.

    0
  • #21 24 Maj 2009 09:32
    Arutim
    Poziom 20  

    Witaj,
    jeśli już jesteśmy przy tym offtopie to i ja się podzielę swoimi doświadczeniami - wczoraj z czystej ciekawości pojechałem do sklepu elektronicznego i wyposażyłem się w spore ilości rezystorów metalizowanych [do mojego lampowca] i przeprowadziłem pewien test, tj. wcześniej metalizowane r. miałem w siatkach lamp, wymieniłem wszystkie rezystory węglowe w jednym kanale i test - różnica jeżeli jest to niesłyszalna. Parametry wzmacniacza się nie zmieniły tj. pasmo to samo, czułość, wzmocnienie też... ;]
    Jaki z tego morał ? że nie warto wydawać 20zł na rezystory gdzie można wykorzystać zwykłe węglówki z rozlutu.
    Przeprowadziłem również eksperymenty z zasilaczem, wcześniej miałem w pierwszym stopniu filtra RC jakieś 660uF w drugim 400uF trzecim 150uF czwartym 100uF, [pierwszy nie podpięty] drugi pentody, trzeci triody sterujące[drivery] czwarty przedwzmacniacz. Fakt że to wszystko to klasa A i ciągle płynie prąd spoczynkowy [jakieś 170mA] ale po zmniejszeniu pierwszego do 300uF a drugiego do 200uF pojawił się przydźwięk sieciowy...

    Jaki z tego wszystkiego jest morał ? nie ma co przepłacać jeżeli nie słychać różnicy... jeżeli natomiast chodzi o pojemności to co za dużo to nie zdrowo ale za mało tym bardziej...

    Oglądając Twoją konstrukcję odnoszę wrażenie że połowa jest nie podpięta w środku. Z tego co widzę trafo ma oddzielną ''komorę'' w obudowie... fajnie tylko że obudowa jest aluminiowa a aluminium nadaje się do ekranowania elektrycznego a nie magnetycznego[elektromagnetycznego] a przynajmniej tak uczono mnie w szkole... ;-)

    0
  • #22 24 Maj 2009 12:11
    Qwet
    Poziom 33  

    Szczerze mówiąc, śmiać mi się chce :) Zbyt "zdrowo" podchodzę do tematu. Według mnie stosowanie droższych, szybkich diód w prostowniku dla polepszenia dźwięku to... głupota, no po prostu głupota. Nie ma to najmniejszego sensu. Tym bardziej rezystory, a już kompletnym bezsensem jest kupowanie drogich, kolorowych kabelków zasilających. Czy dźwięk będzie gorszy jeśli zastosujemy stare, spróchniałe kable zasilające? Nie, bo one będą miały taką samą rezystancję i taką samą indukcyjność pasożytniczą co drogie kable 'cardasa'. Rozumiem kable sygnałowe, gdzie jakość ekranu ma wpływ na szumy, ale kable zasilające? Litości...
    10 razy większy wpływ na wzbudzanie w. cz. a więc zniekształceń będzie miał sposób poprowadzenia ścieżek wzmacniacza. O ile układ ścieżek na płytce da się poprawić, wnętrze układu scalonego jest nietykalne. Wrodzone wady były i będą, a ślepa wiara w cudowność LM przy zastosowaniu FIRMOWYCH rezystorów... No cóż, ludzie lubią wierzyć w cuda :)

    0
  • #23 24 Maj 2009 12:28
    Arutim
    Poziom 20  

    Lepiej dać ładną przetworniczkę niż takiego byczego toroida, którego można byłoby dużo lepiej spożytkować np. wzmacniacz w klasie A - kolega Qwet może Ci Alton coś na ten temat powiedzieć [przetwornic]. Nawiązując do całości książkowe podejście pozwala dobrać odpowiednie elementy do odpowiedniego układu i wyeliminować takie newanse jak usuwanie UZS [które to zmniejsza zniekształcenia i poszerza pasmo] i to usuwanie to ponoć na rzecz jakości... hahaha!
    Oczywiście mój test z rezystorami jest nie obiektywny, bo sprzęt który posiadam nie kosztuje 200tyś złotych, kabel sieciowy to zwykły kabel komputerowy a kable w urządzeniu to pozysk z ATX'a i wiele wiele więcej.

    A bo tak całkiem zapomniałem - pisałeś Alton że wolisz słuchać na GC aniżeli Marant'zie to w sumie może i gra lepiej bo marantz to philips... ;-) Myślę że jakbyś miał jakiegoś lampowego luxmana w domu to już dawno GC skończyło by jako podstawka pod kwiatka.

    0
  • #24 24 Maj 2009 12:37
    audiofil
    Poziom 11  

    Moment!!! Gainclone to pewna idea , którą zapoczątkowała firma 47labs swoim Gaincardem , a którą zamknął w swoim projekcie Peter Daniel. Polecam cały wątek temu poświęcony na audiostereo. Ponad 9000 o czymś świadczy. Zrobiłem GC na elementach takich jakie proponuje Peter i co? Powyższy projekt Gainclonem nie jest. Przerobiłem trochę różnych wzmacniaczy jakość użytych elementów ma wpływ. To nie jest woodoo. Myślałem tak jak poprzednik kiedyś . Dziś mam inne zdanie. Zdobycie doświadczenia trochę kosztuje i czasu i pieniędzy. Dużo zależy od tego czego się słucha i na czym. Do zwyczajnego łojenia powyższy wpis może mieć zastosowanie

    0
  • #25 24 Maj 2009 12:51
    Arutim
    Poziom 20  

    To jak jesteś taki doświadczony to zaprojektuj coś samemu, podobieraj punkty pracy, elementy samemu i wtedy dopiero możesz gadać o doświadczeniach. Tłumaczę Ci że przerobiłem na biegu lampowca pod wymogi i ja nie słyszę różnicy, Ty natomiast słyszysz tą różnicę bo przerabiasz wzmacniacz z zamiarem poprawienia "parametrów odsłuchowych" i dziwne gdybyś stwierdził że wcale nie gra lepiej - po prostu chcesz żeby to grało lepiej a gra pewnie tak samo albo i gorzej.
    Stary o czym Ty bredzisz - ? Przetwornica może pracować na kilka razy wyższej częstotliwości niż akustyczna i naprawdę nie wiem skąd to przekonanie że musi służyć tylko do łojenia. Widzę nie masz za grosz wiedzy o tym co piszesz - i pewnie nie zdajesz sobie sprawy że w typowym układzie prostowniczym z mostkiem great'za na wyjściu nawet po filtracji masz tętnienia sieci o częstotliwości 100Hz [z zakresu PASMA SŁYSZALNEGO] natomiast próbkowanie przetwornicy[kluczowanie] możesz mieć na f=70kHz a tago już na pewno nie usłyszysz, dobra filtracja i masz STABILNE źródło prądu i napięcia! Bez brumu sieciowego.

    Ale o czym tu gadać - kolejny gość z AS który się naczytał - naczytał i tyle. Pytanie: 9000 czego ? postów ? i co z tego;] to jest lanie wody - a całe to GC to świetny zarobek - można wciskać coś co i tak będzie grało za sporą kasę...;]

    0
  • #26 24 Maj 2009 13:30
    Qwet
    Poziom 33  

    Przetwornica bez stabilizacji napięcia wyjściowego będzie generowała niewielki przydźwięk sieciowy. Dużo mniejszy niż w przypadku transformatora, ale jednak. Za to po dodaniu stabilizacji napięcia przydźwięku sieciowego praktycznie nie ma - w miarę doładowywania kondensatorów wejściowych zmienia się tylko wypełnienie, kondensatory wyjściowe ładowane są zawsze prądem niezależnym od pulsacji napięcia wejściowego :) I to jest piękne... Jednak ja aż takim audiofilem nie jestem żeby robić przetwornice ze stabilizacją. Właściwie to mam mały wzmacniacz TDA7294 zasilany transformatorem i przydźwięku sieciowego i tak nie słychać, więc po co kombinować?

    Arutim masz całkowitą rację. Jakość wzmacniacza zależy w znacznie większym stopniu od jego wykonania, a mniej od jakości elementów. Tyle żeby mieć tranzystory niskoszumne, a dobry elektronik wykona perfekcyjny wzmacniacz na najtańszych rezystorach węglowych i kondensatorach nie-low esr. A że audiofil (mam na myśli użytkownika audiofil oraz tą grupę ludzi z problemem) słyszy lepszy dźwięk to wynika tylko z tego, że ma świadomość, że zamontował rezystory firmy vishay. A rzeczywistość zwykle jest zupełnie inna...

    0
  • #27 24 Maj 2009 14:32
    audiofil
    Poziom 11  

    Ludziska szanowni! Nikomu nic nie chcę wciskać ani nic narzucić . Każdy robi co uważa i ma do tego prawo , ale autorytatywny ton Kolegi mnie poprostu wkurzył, Nie można tak ostro wyrażać swojego poglądu , ani mówić o głupocie ,że coś ma wpływ, a coś nie.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Znowu! Nawet najlepszy elektronik, nie wykona perfekcyjnego wzmacniacza z gównianych elementów, co najwyżej wykona taki poprawnie brzmiący i nic więcej

    0
  • #28 24 Maj 2009 14:48
    Arutim
    Poziom 20  

    Hehe no jak to nikt nikomu nie chce nic narzucać? jak narzucacie koledze - autorowi tematu - a żeby albo zmienił nazwę albo zastosował inne komponenty te które WASZYM zdaniem będą odpowiednie by wzmacniacz mógł nosić tą jakże zaszczytną nazwę GainClone...

    Ale wręcz przeciwnie - TRZEBA JASNO I DOBITNIE mówić że to co głosicie jest kompletną bzdurą i herezją! Żeby inni początkujący elektronicy, tudzież ludzie robiący DIY nie szukali czegoś co nie istnieje. Człowieczku drogi NIE PRZESKOCZYSZ PRAW FIZYKI... To co z tego scalaczka dało się wycisnąć - producent wycisnął, w swojej aplikacji i koniec kropka. Możesz mu nawet dorobić super nisko szumny przedwzmacniacz, dodać super precyzyjne potencjometry, wypchać super precyzyjnymi rezystorami, włożyć ultra drogie kondensatory, transformator 5kW, złote kable i nie wiadomo co jeszcze, a i tak efekt który osiągniesz nijak nie będzie proporcjonalny do kasy którą w niego włożyłeś. Układ został zaprojektowany do celów budżetowych, taki jest i taki zostanie i tego nie przeskoczysz, nie wiem dlaczego tak trudno Ci to pojąć. I proszę Cię nie wyjeżdżaj tutaj z Peter Danielem i jego ultra świetnym GC, bo on może i jest jakimś autorytetem, ale odnoszę wrażenie że to nie jest to forum na którym jest tym autorytetem [a bynajmniej nie jest moim wzorem do naśladowania i nie widzę tutaj mas ludzi jak na audiostereo która podnieca się jego GC].

    Elektronik nie wykona perfekcyjnego wzmacniacza z kiepskich elementów to fakt, ale można go wykonać z elementów średniej jakości, których cena jest adekwatna do jakości, a nie zawyżona o kilkaset % tylko po to by ludzie "myśleli" że jest dobry, wszakże drogie zazwyczaj jest dobre i dzięki temu stereotypowi audiofile są tym czym są. Natomiast efektem z budowy urządzenia w tym wypadku wzmacniacza jest by jego brzmienie było poprawne, swoją drogą nawet najlepszy audiofil który nie ma pojęcia o elektronice i nie zna za grama teorii, mając do dyspozycji najlepszy sprzęt i podzespoły wykona najbardziej gówniany [jak to nazwałeś - rozumiem że to jest najgorsze co można powiedzieć o urządzeniu] wzmacniacz na świecie i będzie tkwił w przekonaniu że jest NAJLEPSZY bo przecież zrobił go z najlepszych elementów, najlepszymi narzędziami - wszak z pominięciem zasad, które Wy, audiofile uważacie za zbyteczną teorię i traktujecie jak największą herezję.

    0
  • #29 24 Maj 2009 14:56
    Qwet
    Poziom 33  

    Masz rację, trochę się zapędziłem. Chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że dobre elementy to nie wszystko, liczy się też sposób wykonania wzmacniacza. Podejrzewam, że w tym całym GainClone najsłabszym ogniwem jest właśnie LM3886, którego niedoskonałości nie nadrobią żadne, nawet najlepsze rezystory.

    0
  • #30 24 Maj 2009 20:19
    Alton88
    Poziom 21  

    Ciekawe czy ktoś z was kiedykolwiek słyszał GC.
    Mam wrażenie że żaden z was .
    Proszę wziąć pod uwagę że zasilacz impulsowy jest o wiele bardziej awaryjny od transformatora.

    GainCard kosztuje blisko 10tyś , audiofile niewiedzą co siedzi w środku a kupują mimo że za tą cenę dostaniemy świetnego tranzystorowca.
    Panowie coś w tym jest.

    PS.

    Panie Arutim
    ,,Krowa która dużo ryczy mało mleka daje,,

    0