Wiecie, co? Te elektroniczne rzeczy mogą się nie sprawdzić na naczepie - choćby ze względu na warunki meteo (wilgoć, ekstremalne zmiany temperatur, przeciągi)oraz fizyczne warunki panujące na naczepie (wstrząsy, kurz, uderzenia, możliwość zastawienia towarem...).
Mielcar miał chyba niezły pomysł - pętla prądowa. Ja bym ją wplótł jednak w jakąś siatkę , którą spokojnie można rozwinąć pod plandeką, a którą trzeba przeciąć przy próbie wejścia na naczepę. Można iść kawałek dalej - upleść siatkę z izolowanego drutu i zawiesić pod plandeką - oczka mogą być duże - nawet 20x20cm. Człowiek się nie przeciśnie bez jej rozcinania. dodatkowo można ją upleść z kilku odcinków drutu i stworzyć "strefy"

(prawa burta, lewa, dach...).
Albo inny aspekt - skupić się na uniemożliwieniu wejścia na pakę - siatka z twardego drutu, niemożliwa do przecięcia nożem (zakładam, że intruz w chwili próby wejścia nie dysponuje palnikiem acetylenowym, gumówką, czy innymi takimi...)
PS. Cześć Błażej

długo cię nie było w dziale.