Witam,
"Choroba" WD5000AAKS rozwijała się tak, że pewnego razu dysk nie został wykryty, uruchomiłem ponownie i wykryło, przy kolejnych razach było coraz gorzej(tzn, trzeba było coraz więcej resetować, aby "załapał" i wykrył), aż teraz już w ogóle nie chce wykryć, dysk jak już się uruchamiał to pracował bardzo dobrze, ostatni raz działał przez 2 tygodnie bez wyłączania komputera i nic nie zawieszał się, sprawdzałem programem Data Lifeguard Diagnostic z WD przy ostatnim uruchomieniu i nie miał nawet bad sectorów. Ze słuchu, można zauważyć że dysk uruchamia się, pokręci się, pomęczy, po czym na 2-3 sekundy wyłącza się(kompletna cisza)... i znowu to samo. Cały proces pogarszania się stanu dysku trwał przez ok. 3 miesiące, dysk kupiony ok. 15 miesięcy temu. Sprawdzałem na innym komputerze z SATA, gdzie pracuje podobny WD, nie było szans na wykrycie, więc na pewno nie jest to problem komputera/podłączenia a samego dysku. Zastanawia mnie tylko - czemu NIGDY mi się "nie zacinał" dysk twardy/nie wyłączał podczas pracy w windowsie, gdy już został wykryty na etapie BIOSu? Przy pracy praktycznie 24/7...
Dodam, że próbowałem go podłączać jako drugi dysk, nie udało mi się wykrycie go ani w BIOSie ani w Windowsie.
Wczoraj przez parę godzin przeglądałem to forum, jednak nie znalazłem odpowiedzi na ten problem. Próbowałem wykryć dysk poprzez MHDD i nie udało się. Dysk reagował gdy klikałem F2 (słychać było że zaczyna pracować), natomiast po chwili się wyłączał, wyświetlały się błędy:
"IPORTANT NOTICE: This device does not support LBA mode.
MHDD will not work with this device. To see enhanced information use command EID <SHIFT+2>
Init drive: [RESET]
! ERROR: Drive not responding or operation cancelled
[RECALL]
! ERROR: Drive not responding or operation cancelled"
Zależy mi na odzyskaniu danych, w jaki sposób można to zrobić?
Z góry dziękuję za wszelkie porady,
Pozdrawiam
"Choroba" WD5000AAKS rozwijała się tak, że pewnego razu dysk nie został wykryty, uruchomiłem ponownie i wykryło, przy kolejnych razach było coraz gorzej(tzn, trzeba było coraz więcej resetować, aby "załapał" i wykrył), aż teraz już w ogóle nie chce wykryć, dysk jak już się uruchamiał to pracował bardzo dobrze, ostatni raz działał przez 2 tygodnie bez wyłączania komputera i nic nie zawieszał się, sprawdzałem programem Data Lifeguard Diagnostic z WD przy ostatnim uruchomieniu i nie miał nawet bad sectorów. Ze słuchu, można zauważyć że dysk uruchamia się, pokręci się, pomęczy, po czym na 2-3 sekundy wyłącza się(kompletna cisza)... i znowu to samo. Cały proces pogarszania się stanu dysku trwał przez ok. 3 miesiące, dysk kupiony ok. 15 miesięcy temu. Sprawdzałem na innym komputerze z SATA, gdzie pracuje podobny WD, nie było szans na wykrycie, więc na pewno nie jest to problem komputera/podłączenia a samego dysku. Zastanawia mnie tylko - czemu NIGDY mi się "nie zacinał" dysk twardy/nie wyłączał podczas pracy w windowsie, gdy już został wykryty na etapie BIOSu? Przy pracy praktycznie 24/7...
Dodam, że próbowałem go podłączać jako drugi dysk, nie udało mi się wykrycie go ani w BIOSie ani w Windowsie.
Wczoraj przez parę godzin przeglądałem to forum, jednak nie znalazłem odpowiedzi na ten problem. Próbowałem wykryć dysk poprzez MHDD i nie udało się. Dysk reagował gdy klikałem F2 (słychać było że zaczyna pracować), natomiast po chwili się wyłączał, wyświetlały się błędy:
"IPORTANT NOTICE: This device does not support LBA mode.
MHDD will not work with this device. To see enhanced information use command EID <SHIFT+2>
Init drive: [RESET]
! ERROR: Drive not responding or operation cancelled
[RECALL]
! ERROR: Drive not responding or operation cancelled"
Zależy mi na odzyskaniu danych, w jaki sposób można to zrobić?
Z góry dziękuję za wszelkie porady,
Pozdrawiam