Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nauka elektroniki praktycznej na stare lata;P-możliwe?

milosz125 30 Maj 2009 10:51 4891 7
  • #1 30 Maj 2009 10:51
    milosz125
    Poziom 11  

    Witam

    Mam taki problem:

    Od prawie roku jestem absolwentem Politechniki wydziału elektrycznego (kierunek elektrotechnika). Obecnie pracuję w firmie która montuje szafy do sterowania ukladami przemysłowymi (zespoły pomp, wentylatory, dźwignice, etc). Jestem po liceum i na studiach bylem zdecydowanie teoretykiem (Obliczenia teoretyczne na kartce, PSpice,Matlab,AutoCad,etc)
    Jednak teraz zauważam, że wpracy brakuje mi tej praktycznej wiedzy i to właśnie z elektroniki-gdyż mam z nią do czynienia.
    Widzę w pracy jak goście po technikum rozumieją wiele rzeczy lepiej ode mnie właśnie przez "spraktykowanie" pewnych rzeczy. Ogolnie rozumieja lepeiej prawa i zjawiska rządzace prądami i napięciami a ja wiedze z ksiażek nie zawsze moge przelożyc na tzw. realny swiat....

    Chciałem więc nauczyć się elektroniki-trochę polutowac, coś może zaprojektować. Niestety mam problem gdyż materiałów jest mnóstwo (książki, sieć,fora) ale ja nie weim od czego zacząć. Niedawno kupiłem sobie czasopismo "Elektronika dla Wszystkich" i wpadłem w popłoch bo nie kumałem układów, ktore robili 17-18 letni uczniowie w ramach jakiegos konkursu:( -a niby studiowałem 5 lat i jakieś tam podstawy elektroniki miałem -dużo więcej miałem energoelektroniki ale z tej tez malo kumam i przetwornicy raczej nie zrobie...)

    Nie umiem nawet dobrze lutować nie mówiąc juz o robieniu plytek...Nie wiem jak zaczynać czy kupowac jakies kity elektroniczne czy moze robic coś na plytkach uniwersalnych. Jak najlepiej nauczyc się rozumienia tych praktycznie zrealizowanych ukladów?

    Proszę więc o jakieś porady i wskazówki odnośnie początków elektroniki

    Pozdrawiam

    0 7
  • #3 30 Maj 2009 11:26
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,
    a dziadek mi zawsze powiadał: "wszystkiego w książkach i tak nie wyczytasz, od 'chłopów z łopatą' też można nauczyć się wielu rzeczy ... " :idea: :D
    A na poważnie - co piszę na podstawie własnej retrospekcji - na nic najlepsza znajomość teorii skoro brakuje (w naukach technicznych, ale nie tylko) dobrej do tej teorii praktyki.
    Ja przygodę z 'drutami' zacząłem w wieku lat cztery - nie żartuję - i oczywiście od praktyki, ponieważ na teorię jeszcze nie było mnie stać.
    Na początek była to latarka z płaską baterią 3R12 i żaróweczką, a potem z wojskowego demobilu (a były to wczesne lata '50 ub.w.) - w częściach - polowy telefon (z miejscową baterią) gdzie poznałem, iż prąd elektryczny "kopie" ... :!: :idea: i tak to zaczęło się, a na naukę nigdy nie jest za późno.
    Wszystkiego 'od zaraz' nie opanujesz, ponieważ współczesna elektronika jest tak rozległą dziedziną wiedzy, iż na umysł jednego człowieka jest to zbyt wiele.
    W Twoim przypadku, IMHO, powinieneś przede wszystkim poznać praktycznie zakres wiedzy użyteczny w Twojej pracy zawodowej.

    Natomiast lutowanie, to nie tylko 'zwykle rzemiosło' - to coś w rodzaju "sztuki użytkowej" i nie każdemu jest to dane, nawet gdyby najbardziej przy tym starał się, a i myśleć przy tym trzeba co i jak, by było dobrze (potrzebna wiedza z teorii stopów lutowniczych i ich charakterystyk)... :idea: :D coś wiem na ten temat, skoro potrafiłem po lutach - zostawionych przez znanych mi pracowników pewnego Serwisu - poznać kto dany sprzęt naprawiał ... 8-O
    O w/w "sztuce" poszukaj sobie w moich (i nie tylko moich) starych postach.

    Pozdrawiam

    0
  • #4 30 Maj 2009 11:29
    Dawid_20
    Poziom 17  

    Moja rada, postaw sobie coś konkretnego za cel, wykonanie jakiegoś układu, a wszystkie rzeczy będą się wyjaśniać na bieżąco. Bo jak będziesz szperać ogólnikowo po trochu ze wszystkiego to nic dobrego z tego nie wyniknie. Zacznij od prostych rzeczy, czy jakiś wzmak audio, bądź nawet mryganie diodami z mikrokontrolera, odradzałbym kupowania jakichkolwiek kitów, bo to jest tylko poskładanie czegoś co ktoś zrobił(praktycznie żadnego analizowania układu), na kitach można się jednak wzorować, bierzesz schemat i sam robisz płytkę PCB, wtedy możesz coś zmienić, zmodyfikować do własnych upodobań. Pozdrawiam i powodzenia

    0
  • #5 30 Maj 2009 20:20
    elek555
    Poziom 37  

    Popieram tezę że zacząć trzeba od dobrego lutowania. A wręcz zacznij od zakupu kalafonii i poszukaj co by tu rozlutować a następnie zlutować. 90% kitów zostaje nieuruchomionych z powodu wadliwych połączeń.

    0
  • #6 30 Maj 2009 20:59
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników

    Proponowałbym jednak wrócić do podstaw i poczytać sobie o elementach elektronicznych trochę od strony praktycznej, by rezystor przestał być tylko prostokącikiem na papierze, kondensator dwiema niestykającymi się kreskami itd. Zwykle elementy mają sporo odmian stosowanych w konkretnych warunkach. Zależnie od zastosowania pewne ich parametry mają znaczenie drugo- lub trzeciorzędna, np. w rezystorze ograniczającym prąd diody LED raczej nie będziemy rozpatrywać napięcia szumów termicznych a w układzie bateryjnym napięć granicznych rezystorów.

    Przeczytaj sobie materiały z Elportalu, tu są artykuły od podstaw wraz ze zdjęciami rzeczywistych elementów.

    http://www.edw.com.pl/index.php?module=ContentExpress&file=index&func=display&ceid=60&meid=13

    Co do lutowania, to nie jest ono zbyt skomplikowane ale wymaga pewnej praktyki, by uzyskać powtarzalność uzyskanych połączeń. Najlepiej jakbyś sobie kupił najprostszą płytkę uniwersalną (z powierconymi otworami) i popróbował na niej lutowania.

    Na początek dobrze jest mieć kalafonię lub jakąś pastę lutowniczą, bo one ułatwiają lutowanie (między innymi przez zapobieganie utlenianiu się lutowanych elementów w podwyższonej temperaturze). Na dalszym etapie
    umiejętności lutowniczych może ci już wystarczać tylko ta ilość kalafonii co jest w samym lutowiu (drut cynowo-ołowiowy z kalafonią w środku).

    Pole lutownicze i np. końcówki elementów nie mogą być utlenione czy w inny sposób skorodowane. Powinny być błyszczące a nie matowe. Końcówki elementów można oczyścić do połysku przed lutowaniem np. przez delikatne oskrobanie warstwy matowej i ewentualne pocynowane, by dobrze się po nich stop lutowniczy rozpływał przy lutowaniu.

    Należy uważać z czasem grzania elementu czy pola lutowniczego na płytce. Element można przegrzać a ścieżka czy pole lutownicze mogą się po prostu odkleić od laminatu. Tak wstępnie to czas lutowania pojedyńczego punktu dla bezpieczeństwa powinien być mniejszy niż 10s.

    Końcówkę elementu przy lutowaniu dobrze jest trzymać pensetą pomiędzy miejscem lutowania a elementem: raz, że zmniejszamy możliwość poparzenia palców a drugie ważniejsze, że penseta odprowadza ciepło z końcówki i dociera ono wtedy w małym stopniu do lutowanego elementu.

    Przeczytaj sobie te artykuły o lutowaniu a potem to już tylko ćwiczenia:

    http://www.edw.com.pl/index.php?module=Conten...unc=display&btitle=CE&mid=&ceid=63#K1wszystko

    0
  • #7 23 Cze 2009 17:35
    milosz125
    Poziom 11  

    Czesc

    Dzieki za wszelkie rady. Poszukam wiec jakiegos gotowego uladu tyle ze prostego:) i sprobuje zlożyc....

    Tylko doradzcie m i moze jaką kupic lutownice do takich poczatkowych spraw: kupic grotowa (bez stabilizacji temperatury grota) czy moze transformatorową? Wiem ze pewnie najlepsz abyłaby stacja lutownicza lecz to juz wiekszy wydatek....

    Pz.

    0
  • #8 25 Cze 2009 00:26
    Marcin_xx1
    Poziom 21  

    Kup sobie transformatorową, i polutuj przerzutnik astabilny
    na dwóch tranzystorach , by migała dioda i spróbuj zrozumec
    jak to działa.

    0