Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Model silnika Stirlinga

RAFAŁ.M 02 Cze 2009 17:16 61277 62
  • #31 02 Cze 2009 17:16
    markosik20
    Poziom 33  

    Szuler17 napisał:
    To w takim razie co z silnikami MDI na sprężone powietrze? Są produkowane samochody z takimi silnikami, jednak jakoś w Europie czy w USA nie widać ich na ulicach.


    Bo koszt "nabicia" butli do wysokiego ciśnienia nie jest aż taki niski a swoją drogą ciekawe jakbyś się czuł w samochodzie gdzie w bagażniku masz ponad 400Bar ciśnienia w butli :wink:.

  • #32 02 Cze 2009 17:46
    Szuler17
    Poziom 22  

    A co ma do tego ciśnienie 400 Bar? Jedno nabicie butli wystarcza na ok. 300 km. Czy to mało? Bardziej groźny jest chyba LPG czy PB niż sprężone powietrze.

  • #33 02 Cze 2009 18:56
    MasterFun
    Poziom 2  

    Szuler17 napisał:
    Bardziej groźny jest chyba LPG czy PB niż sprężone powietrze.


    No właśnie i tu trzeba się zastanowić co jest groźniejsze przy np. wypadku, butla z powietrzem 400atm czy LPG 6atm.
    Moim zdaniem zapłon LPG przy ewentualnym wypadku i zniszczeniu butli nie jest konieczny, natomiast rozerwanie butli z powietrzem zawsze ma tragiczne skutki... - tak mi sie przynajmniej wydaję.

  • #34 02 Cze 2009 19:39
    ADI-mistrzu
    Poziom 30  

    Benzyna groźna jest przy zapłonie, w innym przypadku wycieknie i koniec.
    Gaz sam jako taki jeśli butla będzie dziurawa to jej nie rozerwie, ale jeśli się zapali to wydaje mi się że powstanie płomień na wylocie przy dziurze i się tak spali.
    W butle na powietrze przy jej uszkodzeniu przy tym ciśnieniu następuje rozerwanie.
    Pewnie można przeliczyć jakie powstaje ciśnienie i prędkość gazu przy eksplozji benzyny, gazu i butli z powietrzem. Dało by to obraz co tak naprawdę jest bardziej niebezpieczne.

    Pozdrawiam

  • #35 02 Cze 2009 19:50
    byrrt
    Poziom 21  

    Jakoś niedawno w niedalekiej okolicy mojej pracy rozsadziło w samochodzie (w warsztacie) butle z LPG - wybuch był tak duży, że z samochodu zostały tylko zgliszcza (bo potem się zapalił) a z warsztatu zwiało dach.. Co lepsze podczas wypadku nie wiem ale LPG też jest groźny..

    Alternatywną technologią też są ogniwa wodorowe - w niemczech można już tankować na nich paliwo (wodór).. Prawdą jest, że koncerny trzymają ręce na pulsie i nie pozwolą sobie na masowe przechodzenie na alternatywne źródła energii. To że samochody palą mniej wynika z norm ochrony środowiska, na szczęście potentaci paliwowi nie mają aż takich wpływów aby to powstrzymać.. Jakiś czas temu był opisywany na łamach forum samochód przerobiony na napęd elektryczny - ceny przejazdu 100km były śiesznie niskie w stosunku do paliwa - można by wymieniać tak jeszcze długo..

  • #36 02 Cze 2009 20:02
    Szuler17
    Poziom 22  

    Kiedyś przerabiałem mit o eksplozji butli ze sprężonym powietrzem. Butle kompozytowe nie eksplodują jak na filmach amerykańskich tylko rozszczelnia sie w razie wypadku ulatniając sprężone powietrze. Co najwyżej może coś w pobliżu zamarznąć i tyle. Nic nie wybucha, nie rozrywa się na kawałki.

  • #37 02 Cze 2009 20:22
    joy_pl
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jakoś nikt nie bierze pod uwagę długoterminowej eksploatacji i rzeczywistej sprawności takich „alternatywnych” napędów.
    A koncerny paliwowe nie mają tu żadnego wpływu, bo to producenci samochodów dążą do lepszych osiągów tj. mniejszego zużycia paliwa obojętnie, w jakiej postaci to paliwo by nie było.

  • #38 02 Cze 2009 22:22
    texo
    Poziom 9  

    Co do bezpieczeństwa jest tyle zdań ilu dyskutantów.
    Czasem warto podejść do problemu pod kątem sprawności danego rozwiązania.

    Przykładowe sprawności:
    -Silniki Stirlinga bez układu korbowego były wstanie osiągnąć do 50%
    -silniki spalinowe ZI do 35%, ZS do 40(jednostki turbo doładowane)
    -Silniki na sprężone powietrze ~80%
    -Elektryczne 80-95%

    Ale już wytworzenie danej energii to inna sprawa:
    I na przykład efektywna praca silnika na sprężone powietrze wynosi tylko 20% pracy włożonej w wyprodukowanie. Podobnie sprawa ma się do energii elektrycznej. Poza tym istnieje coś takiego jak polityka paliwowa, ale to już inny temat.

  • #39 02 Cze 2009 23:00
    jariko
    Poziom 13  

    Co do sprawności samego Stirlinga wcale nie jest tak różowo. Ale są już rozwiązania takie gdzie silnik zamontowany jest w piecu do grzania domu. Przy okazji ogrzewania mamy z 500W energii i taki układ w sumie ma dość sporą sprawność. Ale to samo da silnik benzynowy zasilony gazem ziemnym z chłodnicą wpiętą w ogrzewanie domu.A tu moja konstrukcja z radiatorów od PC http://www.youtube.com/watch?v=ZoafIF4NJiA&feature=channel_page

  • #40 03 Cze 2009 01:13
    wielgus
    Poziom 10  

    Bardzo mi się podoba że ktoś poruszył temat Silniki Stirlinga
    ponieważ sam się przymierzam do takiego modelu silnika.

    Podam pare przykładów zastosowań na filmikach wykopanych z neta.
    http://www.youtube.com/watch?v=2LOcyjZthsg&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=Z4joQSkQ1_M&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=IjvP3FJXVYI&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=WBI7s2EKbqg&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=2u6SanQ8QAE&feature=related

  • #41 03 Cze 2009 05:55
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    Szuler17 napisał:
    No no, kawał pracy włożonej w projekt. Sam próbowałem coś takiego zrobić, ale mizerne były efekty :D Chciałem zapytać od jakiej najmniejszej różnicy temperatur silniczek zaczyna działać?

    Najmniejsza różnica temperatur potrzebna do pracy silnika wynosi 110-120 stopni. Oczywiście musi być wtedy odłączony od napędu prądnicy .

    Niebieski napisał:
    Czy nie dało by się przypadkiem zastosować elementów z jakiegoś małego silnika spalinowego do budowy większego modelu?

    Elementy z silnika spalinowego raczej się nie nadają.Zbyt duże tarcie tłok-cylinder na pierścieniach i mała szczelność. Jako tłoka napędowego lepiej użyć jakiegoś siłownika hydraulicznego z teflonowymi uszczelnieniami (od wspomagania kierownicy),a gorący cylinder wykonać z zaślepionej rury ze stali nierdzewnej.

  • #42 03 Cze 2009 11:44
    devolt
    Poziom 21  

    Hej pomyślałem sobie że można by zastosować jakiś malutki siłownik jako cylinder roboczy. Są różne wielkości więc można zrobić silnik o różnej mocy. Ja np wypatrzyłem sobie taki do mini silnika. Ma skok równy 10 mm
    Model silnika Stirlinga

    Albo większy, odrazu ma sporo aluminum na sobie więc jest radiator :)

    Model silnika Stirlinga

    Można je kupić na allegro za grosze (10 - 20 zł)

  • #43 03 Cze 2009 13:48
    ADI-mistrzu
    Poziom 30  

    Siłowniki pneumatyczne mają spory opór wynikający z uszczelnień tłoka i tłoczyska.
    Raczej do silnika się nie nadaje, nie sądzę aby wzrost ciśnienia spowodował takie rozprężenie powietrze ze by to ruszyło.
    Po za tym, jeśli byś rozgrzał go, potopiły by się gumowe uszczelki i wszystko by stanęło.

    Pozdrawiam

  • #44 03 Cze 2009 17:17
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    Podczas budowy zastanawiałem się nad użyciem tłoka i cylindra z agregatu lodówkowego .Takie rozwiązanie powinno być dobre -elementy dokładnie dopasowane pracujące z minimalnym oporem.

    Pozdrawiam

  • #45 03 Cze 2009 21:47
    Pokrentz
    Poziom 21  

    Ojaciez! Gratulacje! U mnie w garazu stoi tokarka, w warsztacie frezarka a ja... nie mam czasu. I zawsze chcialem sobie taki model zrobic.
    Ciagle cos. No i zalegly projekt kolumn labiryntowych, ktory musze skonczyc zanim zaczne sie bawic w nowy. Inaczej nic nie zrobie. Jedyne dni, w jakie moge cos porobic przy wlasnych projektach to niedziele.
    A silniki Stirlinga jakkolwiek sprawne i malo skomplikowane w porownaniu ze spalinowymi, to maja mala gestosc mocy na kilogram masy wynikajaca z malej gestosci czynnika roboczego. Poza tym ich bezwladnosc cieplna jest duza i "dodanie gazu" ma dopiero po chwili porownywalnej z czasem rozruchu (kilkanascie sekund?) efekt. W konstrukcjach prototypowych moca regulowalo sie poprzez zmiane cisnienia gazu roboczego, a i gazem roboczym byl hel - jako lzejszy od powietrza i majacy wieksza predkosc molekul w tej samej temperaturze zapewnial przy tym samym cisnieniu wieksza moc. silnik Stirlinga swietnie sie nadaje jako stacjonarne zrodlo mocy, np. w generatorach elektrycznych, czy w geotermii, bo odpowiednio skonstruowany potrafi efektywnie "chodzic" na roznicy temperatur wynoczacej kilkadziesiat stopni. Niemniej jednak zastosowanie go do napedu pojazdow ma jeszcze dluuuuga droge, i to okrezna - jako generatora elektrycznosci w pojazdach hybrydowych.
    Wspomniane silniki turbinowe tez mialy swoja kariere w USA w latach 60-tych. Budowano prototypy samochodow pasazerskich napedzanych turbinami. Poza tym, ze chodzily na kazdym paliwie (nawet na tequili), to takie silniki maja potezne wady z punktu widzenia konstruktora: predkosci obrotowe dochodzace do kilkudziesieciu tys. obr/min przy mocy uzytkowej (trudnosci z redukcja), bardzo wysoka temperatura pracy (rzedu 1200 stopni, co powoduje koniecznosc uzycia drogich materialow) i wysoka temperatura gazow spalinowych. Zuzycie paliwa przy tych samych mocach nie bylo mniejsze niz silnikow tlokowych. No i dzwiek silnika: zamiast ukochanego przez Jankesow melodyjnego i pelnego symfonii koncertu na 6 cylindrow op. V6 - dzwiek bardzo glosnego odkurzacza. Porazka.

  • #46 03 Cze 2009 22:47
    kosmi
    Poziom 16  

    Jak kolega wyżej napisał:
    1 - silnik nie nadaje się do auta ze względu na bezwładność. Pozatym koncerny paliwowe dbają o swoje interesy i wykupują patenty na silniki "energooszczędne", po czym zamykają je w szafie pancernej. Jak skończą się pokłady ropy owe patenty będą bezcenne.
    2 - widziałem silnik działający na bazie pobierania ciepła z ludzkiej dłoni, czyli przy bardzo małej różnicy temperatur.
    http://www.youtube.com/watch?v=uh4G0G0xPDA
    w filmiku koleś mówi o 7 stopniach Farancheita, tak na oko to 6 st. Celciusza
    3 - apropo butli i powietrza, to nie można od razu zakładać, że przy wypadku rozwali butlę. To tak jakbym powiedział, że podczas stłuczki wybucha paliwo w baku. nie jest to prawdą. Zresztą wolałbym zginąć od bezpośredniego uderzenia odłamków butli niż spłonąć.

    temat mnie fascynuje, ale jak więszość z was nie mam tyle czasu aby coś głębiej pogrzebać, chyba zrezygnuję ze snu.

  • #48 05 Cze 2009 12:55
    kris8888
    Poziom 26  

    jariko napisał:
    Co do sprawności samego Stirlinga wcale nie jest tak różowo. Ale są już rozwiązania takie gdzie silnik zamontowany jest w piecu do grzania domu.


    Też myślałem o wykonaniu takiego silnika, który zastąpiłby mi pompkę obiegową instalacji C.O. Problem jednak nad którym się zastanawiałem, to jak rozwiązać rozruch takiego silnika. Po jak widać potrzebne jest dostarczenie pewnej energii mechanicznej z zewnątrz w celu uruchomienia samego silnika. Potrzebne byłoby coś w stylu automatycznego rozrusznika, który uruchomiłby mi zawsze silnik i pompę po wystudzeniu i wyłączeniu pieca i ponownym jego automatycznym rozgrzaniu. Czy ktoś myślał jak to rozwiązać? Prawdopodobnie możnaby zastosowac taki silnik Strilinga jako element tylko wspomagający prace standardowego silnika elektrycznego pompy, tylko czy wówczas będą jakies oszczędności?

    Drugie pytanie do samego autora tego projektu. Czytałem gdzieś, że silnik Strilniga może działac na zasadzie "odwrotnej", czyli dostarczając energię mechaniczną z zewnątrz powinno uzyskac się różnicę temperatur pomiędzy komorami. Czy autor próbował podłączać napięcie do tego silniczka elektrycznego, żeby w prawić w ruch silnik i sprawdzić jakie byłyby efekty? Która właściwie część silnika wówczas powinna się sama schłodzić, a która nagrzać? Na ile sprawna jest tego typu "lodówka"? Są to oczywiście rozważania teoretyczne, ale jak rozumiem ten model właśnie do tego typu doświadczeń miał służyć.

  • #49 05 Cze 2009 13:44
    machacz102
    Poziom 14  

    kj1 napisał:
    Swoją drogą ciekawe:
    wysoka sprawność, brak zaworów, brak układów zapłonowych - to czemu te silniki nie są powszechnie stosowane?


    Widzisz, silnik dziaa na "roznicy temperatur"... W przypadku samochodu osobowego oznaczaloby to malucha ciagnacego za soba chlodnice wielkosci naczepy do tira +/-... W pojazdach raczej nie, natomiast inne zastosowania dopiero raczkuja, ze chociaz o geotermii wspomne...

    drodzy moderatorzy: nie mam polskich liter

  • #50 05 Cze 2009 14:57
    Pafnucy Horeszko
    Poziom 9  

    Witam
    W nawiązaniu do postu kolegi "Pawelz", ośmielę się zauważyć że szwedzki okręt podwodny "Gotland", na wskroś nowoczesny okręt podwodny jest napędzany m. innymi dwoma silnikami Stirlinga które pozwalają mu pływać w zanurzeniu przez 5 dni. Bliższe szczegóły na stronie: http://www.stirling.fc.pl/index.php?plik=okrety

  • #51 05 Cze 2009 17:24
    elektrodom
    Poziom 20  

    Silnik bardzo fajny, ale czy różnica 110-120 stopni nie jest zbyt nieosiągalna w normalnych warunkach bez nakładu pieniędzy?

    ----
    http://www.elektrodom.ig.pl

  • #52 06 Cze 2009 05:36
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    kris8888 napisał:

    Drugie pytanie do samego autora tego projektu. Czytałem gdzieś, że silnik Strilniga może działac na zasadzie "odwrotnej", czyli dostarczając energię mechaniczną z zewnątrz powinno uzyskac się różnicę temperatur pomiędzy komorami. Czy autor próbował podłączać napięcie do tego silniczka elektrycznego, żeby w prawić w ruch silnik i sprawdzić jakie byłyby efekty? Która właściwie część silnika wówczas powinna się sama schłodzić, a która nagrzać? Na ile sprawna jest tego typu "lodówka"? Są to oczywiście rozważania teoretyczne, ale jak rozumiem ten model właśnie do tego typu doświadczeń miał służyć.


    Sprawdziłem dzisiaj te teorie. Napędzałem silnik Stirlinga zewnętrznym silnikiem elektrycznym, ustawiłem jakieś 1000-1200 obr/min. Po dwóch minutach temperatura probówki spadła o 2 stopnie a po 8 minutach pracy spadła o 6 stopni (z 21 do 15). Kręcąc w odwrotną stronę powinna być odwrotna reakcja. Widać jakiś większy silnik nożna by wykorzystać jako pompę ciepła do ogrzewania lub klimatyzator. Pewnie lepsze rezultaty można uzyskać z silnikiem typu alfa pracującym pod dużym ciśnieniem.

  • #53 08 Cze 2009 21:59
    elektrodom
    Poziom 20  

    Osobiście wątpię, czy kręcąc w drugą stronę będzie odwrotna reakcja- cykl będzie identyczny, tylko że z innego miejsca się będzie zaczynał de facto. Widzę tu pewne możliwości wykorzystania tego efektu w chłodzeniu, ale musiałaby być co najmniej dwukrotnie wyższa wydajność

  • #54 09 Cze 2009 02:05
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    elektrodom napisał:
    Osobiście wątpię, czy kręcąc w drugą stronę będzie odwrotna reakcja- cykl będzie identyczny, tylko że z innego miejsca się będzie zaczynał de facto. Widzę tu pewne możliwości wykorzystania tego efektu w chłodzeniu, ale musiałaby być co najmniej dwukrotnie wyższa wydajność

    Też mnie to zainteresowało i sprawdziłem, że obracając silnik w odwrotnym kierunku niż poprzednio temperatura probówki wzrosła. Podczas normalnej pracy (podgrzewana probówka) silnik stirlinga obraca się tylko w jedną stronę.

    Pozdrawiam

  • #55 15 Cze 2009 01:22
    tgrs
    Poziom 9  

    Mnie też ciekawi ten silnik . Nie modele ale bardziej praktyczne rozwiązania . Chciałbym się dowiedzieć jaki to ma moment obrotowy , czy większą sztukę da się zatrzymać ręką itp .

    Pozdrawiam

  • #56 22 Cze 2009 20:48
    elektrodom
    Poziom 20  

    :arrow: RAFAŁ.M Jak kolega sądzi, jakie jest najlepsze uszczelnienie cylindra roboczego o niskim tarciu (chodzi mi o bezsmarowe uszczelnienie). Teflon odpada, bo przy wyższych temperaturach rozkłada się (chyba m.in. do gazu) i staje się silnie rakotwórczy

  • #57 24 Cze 2009 17:37
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    Jako materiał uszczelniający tłoka w silnikach stirlinga i sprężarkach bez olejowych stosuje się tworzywa kompozytowe na bazie policzterofluoroetylenu (PTFE) lub poliamidów(PA), poliacetali(POM). Posiadam sprężarkę bez olejową w której zastosowany jest właśnie taki uszczelniacz ,materiał dosyć elastyczny i bardzo śliski.

  • #58 11 Lip 2009 03:58
    aaaaa
    Poziom 11  

    Wracajac do zastosowania silnikow stirlinga w pojazdach to w samochodach poki co nie ma szans... Sam problem bezwladnosci cieplnej wydawal sie dosc latwy do rozwiazania, zatrzymanie silnika tez, poprzez wyrownanie temperatur w komorach. Arcyproblem to efektywne chlodzenie, chlodzenie i jeszcze raz chlodzenie. Chlodnica z woda odpada, ciekly azot, zbyt drogi do seryjnego zastosowania, chlodziwa za drogie i za malo wydajne w relacji efektywnosc-koszt.

    Choc np. maja zastosowanie w lodziach podwodnych tylko ze paliwem ogrzewajacym sa pierwiastki promieniotworcze wiec tez odpada w zastosowaniu na powierzchni bo wypadek takim autem moglby grozic tragedia ekologiczna...

  • #59 08 Wrz 2009 13:22
    2N3055
    Poziom 1  

    Model piękny, jestem pod wrażeniem! Czy pojemności obu cylindrów są porównywalne czy trzeba tu zachować jakieś ścisłe proporcje?

  • #60 13 Gru 2009 22:39
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Silnik cieplny (wszystko jedno, o jakiej konstrukcji) ma sprawność określoną dwiema temperaturami: "kotła" - tu jest albo temperatura spalania paliwa, albo żródła zewnętrznego w Stirlingu) i "chłodnicy" - to jest np. temperatura spalin w wydechu. Dotyczy to również turbiny i silnika odrzutowego.
    Modelowa symulacja pracy silnika cieplnego to pole zawarte między 2 izotermami i 2 adiabatami. Spalanie zewnętrzne (tak, jak w silniku Stirlinga) daje znacznie gorszą sprawność, gdyż oprócz niższej różnicy temperatur (sławetny wzór:
    η=Tkotła-Tchłodnicy/Tkotła, oczywiście w Kelvinach) duża część ciepła nie obejmuje wymiennika temperatury "górnej".
    Teoretyczna sprawność silnika spalinowego tłokowego jest ok. 40%, praktyczna jest o parę % niższa (napęd urządzeń pomocniczych: rozrząd, pompa oleju, pompa wodna ...).
    Podniesienie sprawności jest możliwe przez podniesienie temperatury spalania np. wprowadzenie NO2 jako utleniacza, lub "niższych" węglowodorów (metan - etan - propan - butan) jako paliwa, ale jest ograniczone przez wytrzymałość termiczną materiałów użytych do budowy silnika. Czasem konstruktorzy idą na "wyczyn" i godzą sie na kompromis: bardzo wysoka moc jednostkowa (np. >200 KM z 1 litra), ale kosztem trwałości (np. 1000 km), niestety nie jest to współbieżne ze sprawnością.
    A sprawność to jest to, za co ostatecznie płaci użytkownik: ile kilometrów przejedzie na litrze paliwa. I tu Stirling nie ma czym sie popisać ...

    Tu są "alternatywne" rozwiazania, które - jak dotąd - rewolucji nie zrobiły:
    http://imb-innovation.pl/pages/3000_pl.htm

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo