Witam po małej przerwie.Postanowiłem dalej drążyć temat.Kontrolki zostały wykręcone ,stwierdziłem to po demontażu licznika.Po diagnostyce silnika okazało się że brak jest podgrzewanie sondy lambda.Mam 5-o przewodową.Wiem że nawet przy chwilowym braku napięcia na sondzie zapala się check.Wykonałem kilka pomiarów i ;oporność grzałki 3,8 oma ale napięcie zasilające grzałkę przy rozłączonym wtyku 10,8-11,2V a przy podłączonej sondzie szaleje raz 0V i rośnie do prawie 13,2V po chwili spada znów do 0V i tak w kółko.Nie wiem co o tym sądzić ,czy to jednak sonda czy sterownik.Proszę o jakiś oddzew w tym temacie .