logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ford Escort 1,3 HCS wtrysk. Nie zapala zimny

romanrapa 01 Cze 2009 07:44 5312 5
REKLAMA
  • #1 6601677
    romanrapa
    Poziom 10  
    Witam.
    Zakupiłem forda escorta o pojemności 1300cm3. Jak zdążyłem się zorientować, to silnik z układem wtrysku jednopunktowego HSi.
    Problemem jest zimne uruchamianie silnika.
    Rano, gdy temperatura otoczenia zejdzie poniżej +5stopni Celsjusza, auto po prostu nie zapala. Słyszę charakterystyczny pstryk przekaźnika, nie słychać wtedy jednak bzzzzzyt silniczka pompki paliwa. Gdy temperatura jest wyższa (otoczenia) auto zapala i w ogóle działa bezawarujnie.
    Proszę o udzielenie wskazówek.
    Ford Escort 1,3 HCS wtrysk. Nie zapala zimny

    Dodano po 56 [sekundy]:

    Przepraszam: HCS a nie HSi.
  • REKLAMA
  • #2 6609843
    romanrapa
    Poziom 10  
    Sprawdziłem skrzynkę bezpieczników, pompkę paliwa, silnik krokowy obrotów biegu jałowego i taki dziwny przełącznik przy przepustnicy. Odchodzą od niego 3 przewody. Pomiary nie wykazały żadnych awarii. Słyszałem o jakimś czujniku temperatury zasysanego powietrza. Koleżanki i koledzy; gdzie mam tego szukać, jeśli jest?
  • REKLAMA
  • #3 6609867
    emeryt2
    Poziom 42  
    Nie czujnik temp. powietrza , a czujnik temperatury chłodziwa - dwu pinowy biały.
  • REKLAMA
  • #4 6609884
    romanrapa
    Poziom 10  
    Witam.Dziękuję za obecność tutaj i wskazówkę. Gdzie go szukać?Na bloku silnika, czy przy termostacie, czy dokładniej gdzie?

    Dodano po 23 [minuty]:

    Mam schemat, rysunek i instrukcję działania i naprawy sil;nika 1,1 od Forda Fiesty. Też na wtrysku. To mi wygląda prawie idealnie, jak ten. Czy ew mógłbym się wzorować na danych z tamtego modelu?

    Dodano po 8 [minuty]:

    Przepraszam najmocniej. Muszę znikać. Praca czeka. Proszę o dalsze wskazówki. Po 22giej napiszę, co udało mi się znaleźć. Z góry dziekuję.
  • REKLAMA
  • #5 6872416
    romanrapa
    Poziom 10  
    Witam po przerwie.
    Od mojej tutaj poprzedniej wizyty było wszystko cacy.
    Niestety, była jedna bardzo zimna noc, i escort znowu zaniemógł. Teraz nie chce odpalić w ogóle, nawet, jak jest gorąco na dworze (garażuję pod chmurką). Co mogę teraz zrobić?Gdzie znajduje się opisywany wcześniej przez kolegę czujnik?
    Nie chciałbym nabroić więcej, niż trzeba.
    Proszę o w miarę szybka pomoc, bo jutro trzebaby nim do pracy śmigać...
    Pozdrawiając, z góry dziękuje.
  • #6 6923367
    romanrapa
    Poziom 10  
    Witam koleżeństwo!
    Usunąłem usterkę!
    Auto już odpala, na życzenie, czyli za każdym razem.
    Uszkodzony był tzw. wyłącznik bezwładnościowy pompy paliwa.Wyłącznik ten znajduje się za tapicerką, z lewej strony, z przodu.Dokładnie rzecz biorąc przy stopie kierowcy, na lewej ściance.Trzeba zdjąć mały, trójkątny kawałek tapicerki plastikowej (uwaga,jest na zatrzaskach, nie połamać!) i wtedy naszym oczom pokaże się przemiły widok. Czarne, małe pudełeczko z czerwonym przyciskiem.Zamocowano go na 2 wkrętach do nadwozia. Po zdemontowaniu okazuje się, że dochodzą do niego dwa przewody (na wtyku).
    Wystarczy te przewody zewrzeć, by auto zawsze odpalało.
    Ideałem jest, by ten wyłącznik wymienić, gdyż, jak nazwa wskazuje, wyłącznik ten coś zabezpiecza.
    Wyłącznik ten rozłącza zasilanie pompy paliwa, gdy zostanie puknięty, uderzony (podczas np wypadku) itp.
    W moim osobliwym przypadku wyłącznik był włączony, ale nie przepuszczał zasilania.
    W związku z faktem, iż potrzebowałem auta na wczoraj, oraz brakiem mozliwości zakupu nowego, podjąłem kroki ku jego naprawie.
    Hołdując zasadzie, że i tak nie będzie gorzej, bo i tak nie działa, ostatecznie tak go kupię, dokonałem jego otwarcia.
    Rozciąłem delikatnie sklejone dwie części wyłącznika.
    W środku znajdowała się zapadka, dźwignia włącznika ze sprężynką, plastikowy, kształtowy popychacz włącznika i stalowa kulka. Podstawa, w której ta kulka ma swoje miejsce, to silny magnes. Po całkowitym demontażu okazało się, że wyłącznik załączał fizycznie, ale styki załączające były solidnie skorodowane. Po oczyszczeniu styków roboczych i złożeniu całego elementu nie sklejałem go z powrotem, gdyż całość idealnie zespoliły owe dwa wkręty mocujące toto do karoserii.
    Finalizując, mam dalej sprawny wyłącznik (rozłącza na uderzenie) tanim kosztem.
    Mam zatem sprawne auto.
    Dziekując koleżankom i kolegom za cenne podpowiedzi temat zamykam pozdrawiając serdecznie.
    Roman.
REKLAMA