Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chrysler Voyager 2.5 TD 1995r Brak Ładowania

01 Cze 2009 11:17 8157 21
  • Poziom 9  
    CHRYSLER VOYAGER 2.5 TD 11.1995R
    Witam, mam problem z brakiem ładowania oprócz tego nie działają prędkościomierz, obrotomierz, tempomat i klimatyzacja. Wszystko padło jednocześnie. W tym modelu nie ma zewnętrznego regulatora napięcia, a alternator sprawdzony[ po podaniu napięcia na wirnik, szczotki alternator ładuje ] i jest sprawny. Po kontrolkach nie widać oznak jakichkolwiek problemów, silnik odpala bez problemu i chodzi równiutko.
    Wymontowałem również sterownik silnika znajdujący się w lewym nadkolu w kanale ssącym powietrze do filtra ale niestety płyta zalana jest tzw. galaretką więc wiele te oględziny nie wniosły poza numerem seryjnym.
    Jeśli ktoś ma wiedzę jak sobie z tym poradzić lub schematy elektryki tego samochodu proszę o pomoc.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 9  
    Wszystkim, którzy śledzą lub zaglądają do tego tematu pragnę poinformować że już wiem co było przyczyną wyżej opisanych usterek.
  • Poziom 11  
    Czy powodem tej usterki był regulator napiecia
  • Poziom 9  
    Na początku na to wyglądało ale po podłączeniu interfejsu do komputera okazało się że sterownik silnika jest ok.
  • Poziom 11  
    Ale tam jest jeszcze jeden sterownik czy to on szwankował
  • Poziom 9  
    Obserwowałem inne posty o podobnych problemach z zegarami i ładowaniem w tych samochodach (ale w żadnym z nich nikt nie wspomniał o niedziałającej klimie). Na ich podstawie doszedłem do body komputera, który znajduje się
    pod kierownicą. Żeby się do niego dobrać trzeba odkręcić plastik i prostokątną blachę po lewej stronie nad bezpiecznikami. Sprawdziłem wszystkie przekaźniki i połączenia od spodu i również wszystko grało.
  • Poziom 11  
    A alternator to na bank masz sprawny
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 9  
    Alternator sprawdziłem na samym początku. Za namową znajomego fachowca odkręciłem przewody idące do szczotek alternatora i w to miejsce podałem napięcie z zewnętrznego zasilacza 12V i okazało się że alternator pięknie ładuje. Nawiasem mówiąc zaoszczędziło mi to sporo czasu i niepotrzebnych kosztów, a po wykonaniu prowizorycznego obwodu z akumulatora przez 21 watową żarówkę zamiast regulatora jeździłem tak przez kilka dni i prawdę mówiąc ładowanie na tej pajęczynie było 13.6 V.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Oczywiście zegary dalej nie działały klima i tempomat też ale samochodem można było jeździć, więc na krótką metę można sie tak poratować.
  • Poziom 11  
    Jeśli alternator jest ok to wina leży prawdopodobnie w okablowaniu sterującym a z tym sprawdzeniem to ten fachowiec na dobry pomysł wpadł ponieważ wyjęcie tego alternatora jest prawie niemożliwe acz wykonalne ale to kupa rozbierania i nerwów. Z drugiej strony to nie widzę tego samochodu i na oko będe zgadywał może uda mi się znaleść usterkę a na razie nie pisz co to było pokombinuje trochę
  • Poziom 14  
    Mam to samo nie ładuje nie ma klimy i obrotomierz się nie rusza.
    Koledzy powiedzcie co jest bo ja już jestem po wyjęciu alternatora (trzeba wyjąć półośkę) po 2 tygodniach nerwów i szukaniu przyczyny. Elektryk zaproponował mi zrobienie obejścia do ładowania, a przy okazji żebym zajżał do internetu więc zaglądam.:?:
  • Użytkownik obserwowany
    Szkoda że wyciągnąłeś .
    POdepnij zewnęrzny regulator napięcia .
  • Poziom 19  
    Musisz sprawdżic elektrykę i zrobic konserwację porozpinac kostki ,sprawdzic piny ,wypsikac sprajem do elektroniki ,i wysmarowac wazeliną bez kwasową.
    Sprawdż czy przypadkiem nie masz zimnych lutów na płycie licznika i połączenia na panelu klimatyzacji.
  • Poziom 14  
    Dzięki za podpowiedzi.
    Narazie docelowo mam zrobione obejście na ładowanie. Ładuje i jest stabilnie elektryk się zna i zrobił po małych przejściach (nie było prosto bo mrugało i rosło do 16V). Teraz będę szukał przyczyny.
    Śledząc inne posty i zbierając informacje dochodzę do takiej konkluzji:
    1. Wysiadła najpierw klima podobno jest to z tym związane.
    2. Licznik obrotomierza najpierw rzadko przerywał wskazania.
    3. Licznik obrotomierza całkiem się wyłączył (i dopiero wtedy dowiedziałem się, że jest bezpośrednio powiązany z ładowaniem aku)
    4. Jak się włączał po paru minutach to już działał, a teraz czas się wydłużył nawet do 20 min i najczęściej wyłącza się zaraz po załączeniu.
    Więc jeżeli to nie jakiś tam komputer to pozostaje mi pogrzebać przy stykach. Oprócz czasu nic mnie to nie kosztuje bo elektryk po znajomości wziął 5 dych.
    Pozdrawiam wszystkich.
  • Poziom 2  
    Witam. Mam ten sam problem co Ty. Też mam Chryslera 2.5 TD 93r. w którym nie mam ładowania i nie działa obrotomierz. Wymieniłem już regulator napięcia, który znajduje się z lewej strony, w rurze dolotowej powietrza, ale nadal nie ładuje i nie chodzi obrotomierz. Alternator jest w 100% sprawny. I nie wiem o co biega.
  • Użytkownik obserwowany
    klocek1975 napisał:
    .... Wymieniłem już regulator napięcia, który znajduje się z lewej strony, w rurze dolotowej powietrza, ale nadal nie ładuje i nie chodzi obrotomierz. Alternator jest w 100% sprawny. I nie wiem o co biega.


    Coś tu jest nie halo.
    Co ty tam wymieniałeś w tej rurze powietrza?
    Może zdjęcie zrób będzie łatwiej.
    Skąd wiesz że alternator sprawny 100%?
  • Poziom 9  
    Miałem podobny problem w voyagerze 2.8CRD z 2005. Problem okazał się trywialny aczkolwiek trudny do znalezienia, ale się udało. Niech kolega napisze ile przewodów dochodzi do alernatora.
    pozdrawiam
  • Poziom 2  
    Do czarnej kostki przy alternatorze dochodzą dwa czarne, grube kable i dwa kable koloru zielonego i niebieskiego. Alternator był sprawdzany u elektryka. Z lewej strony w dolocie powietrza do silnika wymieniłem jakiś moduł i prawdopodobnie jest to regulator napięcia.
    Ale ciągle lipa, nie chodzi obrotomierz i nie ładuje.
    Panowie pamiętajcie, że mój jest z 93r.
  • Poziom 18  
    Robiłem coś takiego na początku tegoroku,nie pamiętam dokładnie rocznika auta,ale gzieś z początku lat dziewięćdziesiątych.Również sprawdzałem alternator na krótko i był sprawny.Doszedłem że zasilanie plus na szczotki alternatora dostaje z jednego z przekażników który znajduje się w puszcze bezpiecznikowej w komorze silnikowej,przekażnik ten był uruchamiany minusem ze sterownika silnika który otrzymuje impulsy z czujnika obrotów silnika który znajduje się na obudowie sprzęgła przy kole zamachowym.Może być uszkodzony ten czujnik.W moim przypadku auto wcześniej było u mechanika który uszczelniał silnik i stwierdził że trzeba również wymienić koło zamachowe bo jest pęknięte ,z tym że założył koło od starszego modelu bez wycięć które podczas obrotów silnika powodują wytwarzanie impulsów w czujniku. Po wymianie koła wszystko wróciło do normy.
  • Poziom 9  
    Witam ponownie. Panowie mnie ta wiedza kosztowała 1200 złotych w serwisie Chryslera w Zabrzu. Szukając pomocy na tym forum spotkałem sie tylko z ludżmi którzy tylko wypisują bzdury tylko po to by zyskać punkciki za post i nic poza tym. To tak na marginesie. Jeśli ktoś miał takie problemy to niech nie sugeruje się różnymi zapytaniami, które wprowadzaja tylko totalne zamieszanie.
  • Użytkownik obserwowany
    Robiłem takie rzeczy i po naprawie działa.
    Więc nie wiem o co biega, jak ktoś chce wjechać do stodoły z myślą że mu ktoś naprawi za 3 flaszki to jego problem.
    gilbert72 --widzisz teraz jakie bzdury niektórzy wypisują.
  • Poziom 9  
    W takim przypadku należy wymienić czujnik położenia wału.
    Żaden moduł czy regulator czy też body computer. Czujnik jest trudno i dostępny więc zdecydowałem się na naprawę w ASO, nie żałuję i przestrzegam bo porady pseudo mechaników doprowadzą was do bankructwa. Dopiero po pół roku kolega "mansky" zasugerował coś mądrego ! W tym samochodzie CHRYSLER VOYAGER 2.5 TD Z 95 roku regulator napięcia znajduje się w module, który rzeczywiście znajduje się w lewym nadkolu w kanale powietrza. Jeśli ktoś to już wymontował to wie ze jest to zalane galaretą i po sprawdzeniu wizualnie czy nic nie jest wytopione i powinien to ładnie skręcić bo każda ingerencja w moduł sterujący silnika może się tragicznie zakończyć. Mam nadzieje, że moja kasa nie poszła na marne i komuś jeszcze ta wiedza oszczędzi kosztów i podpowiedzi amatorów z osiedlowych garaży i specjalistów od trabantów syrenek i tarpanów. Dodam jeszcze że cała operacja w ASO trwała 22 godziny od przyjęcia auta na warsztat wraz ze ściąganiem czujnika kurierem z Warszawy do Zabrza. Sam czujnik to koszt ok 400 reszta kwoty to naprawa i diagnostyka komputerowa i inne drobnostki które pousuwali, wszystko miło, czysto, szybko i skutecznie w ogólnym rozrachunku się i tak opłacało bo wymienili tylko to co było uszkodzone a nie jak za namową zaznaczam niektórych wirtualnych podpowiadaczy . Pozdrawiam.