Fiat Panda 1,2 dynamic+gaz 2003 rok - 54 tys km - gaśnie.
Kupiony przed miesiącem - używany. Do tego czasu zachowywał się poprawnie.
Trzy razy nie zadziałało wspomaganie, ale po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu było OK.
Wczoraj wystąpiły takie objawy:: zapala i gaśnie.
Udaje się utrzymywać pracę silnika w granicach około 1300 - 2000 obr.
Gdy lekko dodam gazu i utrzymuję obroty między 1300 a 2000 to silnik chodzi.
Po dodaniu gazu przy obrotach 2500 (dokładnie zawsze) silnik natychmiast gaśnie.
Gdy nie naciskam pedału gazu - gaśnie.
Używając przedziału "dozwolonego" dojechałem z pracy do domu (blisko).
Dzisiaj rano odpalił i było wszystko dobrze.
Zaryzykowałem i dojechałem do pracy (blisko), ale już na parkingu objawy się powtórzyły.
Dodam, że na gazie i na benzynie zachowuje się tak samo.
Pozdrawiam i proszę o wszelkie sugestie.
Kupiony przed miesiącem - używany. Do tego czasu zachowywał się poprawnie.
Trzy razy nie zadziałało wspomaganie, ale po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu było OK.
Wczoraj wystąpiły takie objawy:: zapala i gaśnie.
Udaje się utrzymywać pracę silnika w granicach około 1300 - 2000 obr.
Gdy lekko dodam gazu i utrzymuję obroty między 1300 a 2000 to silnik chodzi.
Po dodaniu gazu przy obrotach 2500 (dokładnie zawsze) silnik natychmiast gaśnie.
Gdy nie naciskam pedału gazu - gaśnie.
Używając przedziału "dozwolonego" dojechałem z pracy do domu (blisko).
Dzisiaj rano odpalił i było wszystko dobrze.
Zaryzykowałem i dojechałem do pracy (blisko), ale już na parkingu objawy się powtórzyły.
Dodam, że na gazie i na benzynie zachowuje się tak samo.
Pozdrawiam i proszę o wszelkie sugestie.