witam...
ostatnio mam problem z moim ipod'em, usterka polega na tym, iż ipod non-stop się resetuje... Włącza się samemu, pojawia się "logo - jabłko", główne menu i.... jest OK - wszystko działa przez 10 sekund.... po czym "tyknie", wyłączy się i znowu od początku... Nie można go wyłączyć na stałe, gdyż za chwilę i tak się sam włączy i znowu to samo...
Chcąc go podłączyć do kompa, wykrywa go i za chwile - w momencie resetu - urządzenia rozłączone - efekt jakbym go wypiął.
aha... I'tunes pokazuje że Ipod uszkodzony i mam zrobić format....
wszystko OK ale mam tam 100GB ważnych danych... i za cholerę nie mogę go z formatować... chyba że macie pomysł na odzyskanie danych
ostatnio mam problem z moim ipod'em, usterka polega na tym, iż ipod non-stop się resetuje... Włącza się samemu, pojawia się "logo - jabłko", główne menu i.... jest OK - wszystko działa przez 10 sekund.... po czym "tyknie", wyłączy się i znowu od początku... Nie można go wyłączyć na stałe, gdyż za chwilę i tak się sam włączy i znowu to samo...
Chcąc go podłączyć do kompa, wykrywa go i za chwile - w momencie resetu - urządzenia rozłączone - efekt jakbym go wypiął.
aha... I'tunes pokazuje że Ipod uszkodzony i mam zrobić format....
wszystko OK ale mam tam 100GB ważnych danych... i za cholerę nie mogę go z formatować... chyba że macie pomysł na odzyskanie danych