Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

problemy prawne z SM podczas instalacji anteny

09 Cze 2009 09:50 1855 4
  • Poziom 14  
    Witam...
    w dniu wczorajszym spotkałem się s dosłownym idiotyzmem!!
    posiadam mały serwis RTV, oczywiście regon, wszystko zarejestrowane, legalnie... Zajmuję się instalacjami anten TVsat, odprowadzam podatki, wystawiam rachunki i Fvat oraz gwarancje...
    Wprowadziłem się do bloku w którym instalacja anteny TVsat jest możliwa tylko na dachu (kierunek)...
    Sp.Mieszkaniowa wydała pozwolenie na instalację z dopiskiem:
    Instalacja może być przeprowadzona przez osoby nie związane bezpośrednio z osobą zamawiającą!!
    Już tłumaczę... Osoba zamawiająca (montaż anteny) to Ja... a instalator ma być... jaki???? Kto??
    Twierdzą, że Ja nim nie mogę być!!! Istny absurd!!
    Mam aktualne przeszkolenia BHP (dachy), badania (zdrowotne,kominiarskie) !! Powiedzieli mi , że mam zamówić instalatora i przedstawić rachunek (VAT) z gwarancją!!

    Co mam zrobić??
    Dlaczego sam sobie anteny nie mogę zainstalować???
    Gdy by mieszkanie było na żonę, i Ona przedstawiła by im papiery że jako zamówiony instalator zainstalowałem jej antene ... było by OK. Pani w biurze powiedziała mi, że nie ważne kto jest kto... Czy mąż mający firmę instaluje żonie antenę....
    Jeśli chodzi o stan dnia dzisiejszego, jako właściciel NIE MOGĘ SOBIE WYSTAWIĆ FAKTURY!!!
    Już mi się płakać chce... Pora wiać na zachód! cyrk
  • HelukabelHelukabel
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 36  
    ppp1980 napisał:
    w dniu wczorajszym spotkałem się s dosłownym idiotyzmem!! posiadam mały serwis RTV, oczywiście regon, wszystko zarejestrowane, legalnie... Zajmuję się instalacjami anten TVsat, odprowadzam podatki, wystawiam rachunki i Fvat oraz gwarancje...
    Wprowadziłem się do bloku w którym instalacja anteny TVsat jest możliwa tylko na dachu (kierunek)... Sp.Mieszkaniowa wydała pozwolenie na instalację z dopiskiem: Instalacja może być przeprowadzona przez osoby nie związane bezpośrednio z osobą zamawiającą!!
    Już tłumaczę... Osoba zamawiająca (montaż anteny) to Ja... a instalator ma być... jaki???? Kto?? Twierdzą, że Ja nim nie mogę być!!! Istny absurd!! Mam aktualne przeszkolenia BHP (dachy), badania (zdrowotne, kominiarskie) !! Powiedzieli mi , że mam zamówić instalatora i przedstawić rachunek (VAT) z gwarancją!! Co mam zrobić?? Dlaczego sam sobie anteny nie mogę zainstalować??? Gdy by mieszkanie było na żonę, i Ona przedstawiła by im papiery że jako zamówiony instalator zainstalowałem jej antene ... było by OK. Pani w biurze powiedziała mi, że nie ważne kto jest kto... Czy mąż mający firmę instaluje żonie antenę....
    Jeśli chodzi o stan dnia dzisiejszego, jako właściciel NIE MOGĘ SOBIE WYSTAWIĆ FAKTURY!!! Już mi się płakać chce...

    Nie tylko Tobie. Wyobraź sobie, że istnieje w Polsce grupa ok. kilku tysięcy osób, które nie z powodu jakiej głupiej osoby w Spółdzielni czy ADM ale z powodu PRZEPISÓW PAŃSTWOWYCH nie może zainstalować ani sobie, ani nikomu anteny satelitarnej !!! Konkretnie chodzi o płatników karty podatkowej, gdzie w 1991r (*) wprowadzono zapis "z wyjątkiem instalacji i montażu anten satelitarnych i sieci telewizji kablowej". O ile w 1991r TV SAT była to ekskluzywna zabawka dla bogaczy, to później już nie... co spowodowało że obecnie 99.9% klientów żąda usługi kompleksowej RTV naziemna i TV SAT albo - rezygnuje z usługi. I to dopiero jest doprowadzanie do nędzy w myśl przepisów - konkretnie Rozporządzenia Ministerstwa Finansów, które co roku jest przepisywane z wyższymi stawkami podatku, ale z tym absurdalnym ograniczeniem (i innymi też...).

    (*) Dz. U. 1991 Nr 124 poz 551
    http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19911240551&type=2&name=D19910551.pdf
    W poprzednich Rozporzadzeniach bezsensownego zapisu brak, w następnych jest...
    Ciekawostka: od 1971 do 1980r i od 1980 do 1985r nie zmieniano zasad dla podatników karty podatkowej, później zaś potrafiono nawet dwa razy w roku (na coraz bardziej niekorzystne i nie chodzi tu o kwoty podatku), zaś od 2005r Rozporządzenia zastępują Obwieszczenia (nieodparcie kojarzą się takie przyklejane na słupach ogłoszeniowych w czasach okupacji...)


    Co do Twojego problemu, to nie wiem czy szukałeś pod "prawo antenowe", "art 684 kc", "antena spółdzielnia". Jest sporo czytania. Są procesy sądowe (przegrywane przez spółdzielnie). Opłaca się przynależność do PZK (pomoc prawna).
    W większości sytuacji jest błędem proszenie o pozwolenie o coś, co się należy z mocy prawa - bo będziesz wkrótce musiał prosić o pozwolenie na odwiedziny rodziny, zorganizowanie urodzin czy chodzenie schodami... i swoją ewentualną "zgodę" uzależnią od "widzimisię", lub dodatkowych "opłat" (bezprawnych haraczy - wyłudzenie) za coś, za co już zapłaciłeś (no, chyba że jest się dzikim lokatorem lub niepłacącym czynszu...)
    W większości przypadków lepiej sprawdza się metoda faktów dokonanych (z natychmiastowym ubezpieczeniem instalacji antenowej (!), założeniem własnej kłódki, (ew. powiadomieniem Policji o próbach zastraszania zniszczeniem/kradzieżą instalacji antenowej) i oddaniem klucza administratorowi i poinformowaniu pisemnym o tych faktach listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru).
    Najlepszą porą na instalowanie jest święto państwowe lub ważny mecz.
    Inna sprawa że instalacja musi być na min. 100% OK: uziemienie, mocowanie przewodów co piętro, trwałość, bezpieczeństwo, EMC...
    Możesz więc stwierdzić że głupiego pisma i bezprawnych żądań nie bierzesz poważnie i zacząć inaczej działać jw. lub np. prezent dla dozorcy (drogi szybsze), możesz też brnąć dalej i zażądać podstawy prawnej, postraszyć procesem i odszkodowaniem (raczej lepiej mieć prawnika, mocne nerwy i dużo czasu, droga wielokrotnie dłuższa...).
    Zrobisz jak uważasz, ja do niczego Ciebie ani nikogo nie namawiam
  • Poziom 14  
    właśnie wróciłem z dachu... :-) antena zainstalowana tam gdzie wszystkie, lekko za nimi...
    I nic im mówić nie będę! Jak mi coś k... a powiedzą, to im powiem, że kabel już w domu miałem... Nie wiem czyja antena, a że działa to sobie podłączyłem! A jak zwiną, to stracę kilka zł i wtedy zacznę wojnę
  • Poziom 19  
    kondensator napisał:
    Nie tylko Tobie. Wyobraź sobie, że istnieje w Polsce grupa ok. kilku tysięcy osób, które nie z powodu jakiej głupiej osoby w Spółdzielni czy ADM ale z powodu PRZEPISÓW PAŃSTWOWYCH nie może zainstalować ani sobie, ani nikomu anteny satelitarnej !!! Konkretnie chodzi o płatników karty podatkowej, gdzie w 1991r (*) wprowadzono zapis "z wyjątkiem instalacji i montażu anten satelitarnych i sieci telewizji kablowej". O ile w 1991r TV SAT była to ekskluzywna zabawka dla bogaczy, to później już nie... co spowodowało że obecnie 99.9% klientów żąda usługi kompleksowej RTV naziemna i TV SAT albo - rezygnuje z usługi. I to dopiero jest doprowadzanie do nędzy w myśl przepisów - konkretnie Rozporządzenia Ministerstwa Finansów, które co roku jest przepisywane z wyższymi stawkami podatku, ale z tym absurdalnym ograniczeniem (i innymi też...).

    To fakt, takie bzdury pokutują do dzisiaj. Ze spółdzielniami natomiast jest ten problem, że w świetle prawa nie mogą oficjalnie zabronić montażu anteny satelitarnej-mają wskazać miejsce i warunki zabudowy. Bronią się dając absurdalne warunki zabudowy. Przykład z mojego podwórka: montaż miał się odbyć na elewacji ocieplonej styropianem:
    Cytat:
    "...stabilnie...nienaruszenie ciągłości izolacji i brak mostków termicznych..."

    No to chyba jedynie "Kropelką" przykleić-stabilnie :D .
    Na ogół działają niezgodnie z prawem, żerując na nieświadomości i braku znajomości przepisów wśród lokatorów. I tu kolejny przykład. Już jakiś czas temu montowałem "satkę" koledze. Owszem dostał zgodę na montaż anteny na dachu, ale :!: : pani w spółdzielni stwierdziła że jest świeżo zrobiony dach, gwarancja i odmówiła wydania klucza do klapy wejściowej.
    Czekaj 20lat na koniec gwarancji :D . No i tu mieli pecha, kolega pracuje w PSP. Na drugi dzień zjawił się w spółdzielni z plikiem przepisów p-poż i grzecznie zapytał kiedy ostatnio mieli kontrolę. W tym samym dniu kłódki z włazów zostały zdjęte. Tak więc w większości przypadków wszelkie zakazy są podyktowane "widzimisię" urzędasów. Z tak durnym przypadkiem jak twój się jeszcze nie spotkałem. Na mój "chłopski" rozum nikt nie ma prawa Ci zabronić zamontować sobie samemu czegokolwiek, jeśli tym się zajmujesz zawodowo na co dzień, masz zgłoszoną firmę, płacisz podatki itp.
    Do spółdzielni musisz podejść z konkretnym paragrafem, ustawą etc.
    więc na twoim miejscu zasięgnąłbym opinii jakiegoś adwokata, radcy prawnego. Powodzenia w walce z absurdami.
    Daj znać jak się sprawa rozwiązała.
    Pozdrawiam.