Witam. Kupinem dziś astrę 1,4 z 1992 roku. Mam taki problem ze przy normalnej jeździe temperatura silnika oscyluje w okolicach 90 stopni. Czy to nie jest trochę za dużo? W korku doszło pod 100. A co gorsza znajomy twierdzi że astra nie chodzi na jednym cylindrze bo jak wyjol jedna świece to auto chodzi tak samo jak ze wszystkimi świecami. o czym to może świadczyć? Czu to może być uszkodzona uszczelka pod głowicą? Czy też może w ogóle mam zajechany silnik? A auto jeździ normalnie, nie przerywa według mnie ma prawidłową moc, nie kopci ani bagnetem ani rurą wydechowa. pomóżcie coś bo jestem dość mocno wystraszony. Tak przy okazji nie orientujecie się ile może ewentualnie kosztować silnik do takiego auta? Z góry dziękuję za odpowiedzi.