Witam, nabyłem nową nokię z simlockiem w playu,
kartę mam w orange wiec był probem wiec kupiłem
katrę turbosim z allegro (jakiś tam najnowszy soft i 3g)
i zainstalowałem pod katrą. Działa to na 5-10minut po czm telefon
gubi zasięg i odzyskuje go po ok 10sekundach i tak cały czas,ale można dzwonić i wysyłać smsy mimo simlocka. Ale było to drażniące, więc
poszedłem do salonu pleya i powiedziałem że chce zdjąć simlocka bez
utraty gwarancji. Kobieta na to żaden problem, usługa robiona jest od ręki
za darmo i nie tracę gwarancji wiec się zgodziłem. Blokada miała byś zdjęta
kodem, pani zwieła telefon i poszła wygenerować kod, wpisała go i
otrzymała jakiś komunikat (ja go nie widzałem) że jest to nie możliwe
bo jakieś inne coś tam jest zabezpieczone czy coś takiego, powiedziała że telefon trzeba wysłać do warszawy do serwisu i tam pozbędą się simlocka ale trwa to tydzień czasu. Nie zdecydowałem się na to. Dwa dni później (czyli dzisiaj)
podkusiło mnie wsadzić kartę z orange tak sobie i co widzę? telefon się włączył jak bez simlocka, normalnie działa itp itd.
Co o tym sądzić?
Albo kobita żle coś przeczytała na wyświetaczu i simlocka zdjęła_
Albo cođ innego, nie wiem, moliwe że karta turbosim miała w tym jakiś udział?
Teraz tak nie mam simlocka ale nie mam tego w gwarancji udokumentowanego, tym samym nie mam gwarancji.
Można założyć simlocka? tak żeby telefon jak zaniosę do na przykład naprawy naprawili i nie mówili że nie mam grawancji bo sobie simlocka zdjęłem??
kartę mam w orange wiec był probem wiec kupiłem
katrę turbosim z allegro (jakiś tam najnowszy soft i 3g)
i zainstalowałem pod katrą. Działa to na 5-10minut po czm telefon
gubi zasięg i odzyskuje go po ok 10sekundach i tak cały czas,ale można dzwonić i wysyłać smsy mimo simlocka. Ale było to drażniące, więc
poszedłem do salonu pleya i powiedziałem że chce zdjąć simlocka bez
utraty gwarancji. Kobieta na to żaden problem, usługa robiona jest od ręki
za darmo i nie tracę gwarancji wiec się zgodziłem. Blokada miała byś zdjęta
kodem, pani zwieła telefon i poszła wygenerować kod, wpisała go i
otrzymała jakiś komunikat (ja go nie widzałem) że jest to nie możliwe
bo jakieś inne coś tam jest zabezpieczone czy coś takiego, powiedziała że telefon trzeba wysłać do warszawy do serwisu i tam pozbędą się simlocka ale trwa to tydzień czasu. Nie zdecydowałem się na to. Dwa dni później (czyli dzisiaj)
podkusiło mnie wsadzić kartę z orange tak sobie i co widzę? telefon się włączył jak bez simlocka, normalnie działa itp itd.
Co o tym sądzić?
Albo kobita żle coś przeczytała na wyświetaczu i simlocka zdjęła_
Albo cođ innego, nie wiem, moliwe że karta turbosim miała w tym jakiś udział?
Teraz tak nie mam simlocka ale nie mam tego w gwarancji udokumentowanego, tym samym nie mam gwarancji.
Można założyć simlocka? tak żeby telefon jak zaniosę do na przykład naprawy naprawili i nie mówili że nie mam grawancji bo sobie simlocka zdjęłem??