Witam!
Montuje całkowicie bezgłośny komputer. Mam już przygotowany pasywnie chłodzony E5200, płytę główną, grafikę i dysk twardy. Do tej pory wyciszałem komputery - własnej produkcji kołkami, matami bitumicznymi, boxami, drewnem itd. Tymczasem marzy mi się dość inwazyjna modyfikacja zasilacza.
Z moich obserwacji wynika że zasilacze grzeją się tylko tam gdzie zamontowane są radiatory. Czyli na mosfetach (?). Pomysł polega na tym by właśnie te najcieplejsze elementy wyprowadzić na zewnątrz obudowy zasilacza. Następnie dokupić większe i wydajniejsze radiatory i zmontować je z tymi elementami. Mam bardzo dużo miejsca na taki „niewymiarowy” zasilacz.
Tutaj pojawia się prośba do użytkowników. Czy może ktoś wskazać dobrej marki zasilacz 350-400W którego radiatory nie są aktywnymi elementami?
Chodzi o to by modyfikacja była stosunkowo bezpieczna. Nie chce by przypadkowe dotknięcie takiego radiatora groziło kalectwem
Na projekt mogę przeznaczyć 200zł. Najlepiej więc jeśli sam zasilacz będzie mieścił się w granicy 150zł. Pozostałą część kwoty zamierzam przeznaczyć na aluminiowy/miedziany złom z Allegro – widziałem sporo aukcji z odpadami po demontażu. Jest sporo radiatorów – nawet systemów heat-pipe. 50zl wystarczy.
Stworzenie modyfikacji obudowy zasilacza i przewiewnego pudełka na dodatkowe radiatory nie stanowi problemu. Mam odpowiednio wyposażony garaż
Widziałem też tak zmodyfikowany zasilacz – wiem że patent działa. Trzeba tylko postarać się o rozsądne wykonanie. I co najważniejsze – dobrego dawce organów. Jakiego więc polecicie?
Projekt zostanie obstrkany fotkami – dokumentacja krok-po-kroku zostanie opublikowana na forum. Zasilacz zostanie podświetlony. Polakierowany. Okablowanie zamknięte w oplotach. Obudowa wykonana z siatki aluminiowej i blachy stalowej. Wygląd zewnętrzny zasilacza-dawcy jest w tym wypadku nieistotny. Materiały i narzędzia czekają pod ręką.
Komentarze mile widziane.
Montuje całkowicie bezgłośny komputer. Mam już przygotowany pasywnie chłodzony E5200, płytę główną, grafikę i dysk twardy. Do tej pory wyciszałem komputery - własnej produkcji kołkami, matami bitumicznymi, boxami, drewnem itd. Tymczasem marzy mi się dość inwazyjna modyfikacja zasilacza.
Z moich obserwacji wynika że zasilacze grzeją się tylko tam gdzie zamontowane są radiatory. Czyli na mosfetach (?). Pomysł polega na tym by właśnie te najcieplejsze elementy wyprowadzić na zewnątrz obudowy zasilacza. Następnie dokupić większe i wydajniejsze radiatory i zmontować je z tymi elementami. Mam bardzo dużo miejsca na taki „niewymiarowy” zasilacz.
Tutaj pojawia się prośba do użytkowników. Czy może ktoś wskazać dobrej marki zasilacz 350-400W którego radiatory nie są aktywnymi elementami?
Chodzi o to by modyfikacja była stosunkowo bezpieczna. Nie chce by przypadkowe dotknięcie takiego radiatora groziło kalectwem
Na projekt mogę przeznaczyć 200zł. Najlepiej więc jeśli sam zasilacz będzie mieścił się w granicy 150zł. Pozostałą część kwoty zamierzam przeznaczyć na aluminiowy/miedziany złom z Allegro – widziałem sporo aukcji z odpadami po demontażu. Jest sporo radiatorów – nawet systemów heat-pipe. 50zl wystarczy.
Stworzenie modyfikacji obudowy zasilacza i przewiewnego pudełka na dodatkowe radiatory nie stanowi problemu. Mam odpowiednio wyposażony garaż
Projekt zostanie obstrkany fotkami – dokumentacja krok-po-kroku zostanie opublikowana na forum. Zasilacz zostanie podświetlony. Polakierowany. Okablowanie zamknięte w oplotach. Obudowa wykonana z siatki aluminiowej i blachy stalowej. Wygląd zewnętrzny zasilacza-dawcy jest w tym wypadku nieistotny. Materiały i narzędzia czekają pod ręką.
Komentarze mile widziane.
