Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacz do transformatora

11 Cze 2009 13:32 1944 22
  • Poziom 16  
    Witam, dostałem transformator 200W 2x12 i tak sobie myślę co z nim zrobić. Do głowy wpadł mi pomysł żeby zbudować jakiś fajny wzmacniacz, transformator ma zapas mocy ale no właśnie to napięcie trochę za małe. Jak myślicie co można z niego zrobić??
  • Poziom 43  
    Zasilacz. Choćby i ten opisywany 0-30V, 0-3A (chyba najbardziej oklepany na forum) jednak niekoniecznie taki. Co do wzmacniacza to można wykonać go w mostku (BLT). Można jeszcze kolorofony czy inne świetlne efekty albo oświetlenie halogenowe.
  • Poziom 43  
    Witam,
    matias31 napisał:
    Witam, dostałem transformator 200W 2x12 i tak sobie myślę co z nim zrobić. Do głowy wpadł mi pomysł żeby zbudować jakiś fajny wzmacniacz, transformator ma zapas mocy ale no właśnie to napięcie trochę za małe. Jak myślicie co można z niego zrobić??
    Zbyt mała wartość napięcia wyjściowego w stosunku do jego mocy nominalnej.
    Dla rezystancji obciążenia 4Ω, 'wyciągniesz' mocy wyjściowej najwyżej coś ok. tyle:
    Pwy =(15/√2)²/4=28,125W, nawet dla dwóch wzmacniaczy przeciwsobnych to jest on zbyt dużym.
    Pozostaje jeszcze możliwość "zmostkowania" stosownych dwóch wzmacniaczy, a wtedy ta wartość mocy zwiększy się czterokrotnie:
    Pwy_zm =(30/√2)²/4=112,5W, a wtedy ten transformator 'jak znalazł'.


    Pozdrawiam
  • Poziom 16  
    Wiec tak zasilacz już mam, transformator pochodzi z uszkodzonego zasilacza diy jest to kit avt2674/1 (uszkodzony, brakuje w nim jakiś 3 kości) Posiadam dwie kostki tda7294, może by z nich zrobić mostek??? Rozważam też sprzedanie tego wszystkiego
  • Poziom 31  
    Pod TDA7294 napięcie ok +/- 17-20V to za mało... Ja bym Ci proponował złożyć końcówki na tranzystorach albo jeszcze wzmacniacz w oparciu o TDA2030+para komplementarna tranzystorów mocy(np. BD911/12) zobacz tu http://www.arczer.neostrada.pl/a090.htm. Pozdrawiam
  • Użytkownik obserwowany
    Jeśli chcesz zasilić te TDA7294 to potrzebujesz napięcia rzędu ok. +/-30V na kanał no i najlepiej jakby to wszystko napedzał transformator na rdzeniu toroidalnym i o większej mocy.Co do samego transformatora to można by było na nim zrobić w jakiś w miarę dobry zasilacz labolatoryjny lub warsztatowy.
  • Poziom 16  
    Ile mocy uda mi się uzyskać z mostka tda7294???? Zasilacza już nie potrzebuję mam juz symetryczny 0-30v. Co to tda2030 z dopalaczami to nie jestem przekonany :|
  • Poziom 43  
    Przy tym zasilaniu TDA7294 szczególnie nie będzie się różnił od innych słabszych końcówek, bo i tak nie wykorzystasz jego możliwości w pełni. Mostek da koło 27-30W/4Ω, więc nawet TDA2030 albo TDA2040 spisze się podobnie, bez wzmocnienia tymi tranzystorami. I wyjdzie znacznie taniej.
  • Użytkownik obserwowany
    Zgadzam się z przedmowcą w zupełności.Tańszym rozwiązaniem będzie zdecydowanie zastosowanie TDA2030,TDA2040,czy TDA1554Q.Ten ostatni bardzo ładnie pracuje przy tym napieciu w konfiguracji mostkowej.Saqm niedawno robiłem na zamówienie kolegi wzmacniacz na tej kostce i muszę powiedzieć że gra naprawdę ładnie,głośno i czysto.Wcześniejsze kostki co prawda dysponują mniejszą mocą ale też,są dobre.Ale wracając do tematu to transformator będzie dobry do napędzenia wzmacniaczy na wcześniej wymienionych kostkach.W razie czego mogę podesłać schemat tego wzmacniacza mostkowego na TDA1554Q dla zainteresowanych kolegów.
  • Poziom 43  
    TDA1554 jest dość popularny i prosty. Pod niego potrzebny byłby prostownik dwupołówkowy, żeby czasem ktoś nie podał za dużego napięcia.
  • Poziom 31  
    TDA1554Q jest zasilany napięciem pojedynczym a trafo jest z symetrycznym... Z jednej szyny będzie zasilał?? Nie wykorzysta trafa. Ja proponuje jeszcze raz TDA2030 + tranzystory. Naprawde przy tym zasilaniu będziesz miał ok 40W na kanał. A jeśli nie będzie i odpowiadało to nic nie tracisz bo mostkujesz dwie kości i dokupujesz jeszcze dwie i masz dwa zmostkowane kanały na TDA2030. Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    gosztekseba zobacz http://www.edw.com.pl/ea/zasilacze.html układ z rysunku 10.13 ma pewna przewagę nad układem z rysunku 10.10. Mianowicie mniejszą stratę napięcia. Transformator pomińmy na razie, bo już jest. Gdyby autor pytania miał głośniki 2Ω to było by to lepsze rozwiązanie niż typowy mostek (z perspektywy uzyskanego 1-3W więcej, no ale jednak) i w dodatku można wykorzystać wydajność obu polówek.

    Zawsze można poprobować biampingu.
  • Użytkownik obserwowany
    fuutro:

    Fakt. Układ TDA1554Q zasilany jest napieciem pojedynczym.Ja swój wzmacniacz zasilam ze starego zasilacza ATX i wszystko mi ładnie działa aż miło posłuchać.Wg mnie kostki które są zasilane z pojedynczego napięcia są lepsze ale coż mogę się mylić. Ja proponuję wykorzystać właśnie to TDA1554 lub jedną z wcześniej wymienianych kostek(oczywiście w zależności od tego jakiej mocy miałby być konstruowany przez autora pytania wzmacniacz a dokładniej jaką mocą miałby dokładnie dysponować).Co do samego trafa zas to myślę,że bedzię się nadawało idealnie do napędzenia wzmacniacza zbudowanego na jednej lub kilku wcześniej wymienionych kostkach.
  • Poziom 43  
    Ależ ja nie mam nic do tej kości :!: Chociaż do eliminacji zakłóceń musiałem zrobić filtr LC do zasilania ale potem nic a nic nie można było marudzić. Wspomniałem o biampingu, gdyż można by spożytkować i przy tak niskim napięciu zasilania cały transformator.
  • Użytkownik obserwowany
    ja nic nie mam do biampingu.Ja w zasazie nie musiałem dawać tego filtru LC o którym tu kolego wspominasz,bo i bez tego mi ładnie gra.Co do biampingu to nie mam kompletnie nic przeciwko.Ja jedynie chciałem zasugerowac jakie ewentualnie kości mógłby tym zasilić,tak aby wykorzystać jeśli nie w całosci to przynajmniej w jakiejś częsci trafo które posiada u siebie na stanie.
  • Poziom 43  
    No to chodźmy w takim wypadku dalej.

    Wzmacniacz mocy zbyt dużych możliwości nie osiągnie ale można zasilić i inne obwody. Kilka VA transformatora można jeszcze zająć układami współpracującymi ze wzmacniaczem.
  • Użytkownik obserwowany
    No właśnie.Część tej mocy można z powodzeniem spożytkować na zasilenie jakiegoś ewentualnego przedwamacniacza,wzmacniacza mikrofonowego,uładu wyciszenia,układu Stand-by czy czegoś co będzie z pewnością współpracowało już z samym wzmacniaczem.
  • Poziom 16  
    Dziękuje za propozycję, jeszcze jedno pytanie skomplikowane by było aby dowinąć do transformatora tak aby było 2 x 18?
  • Poziom 43  
    "Zabawy" by na pewno trochę z tym było, bo nawinąć toroida a zwykłe transformatory to dwie rożne bajki. Jednak można to zrobić. Określasz ile potrzeba zwojów na 1V, najpierw nawijasz jakąś liczbę zwojów (jakimś cienkim drutem, to tylko na próbę) np 10 i mierzysz napięcie - z tego masz liczbę zw/V. Potem określasz ile potrzeba zwojów na 6V i dowijasz ile trzeba dwa razy osobne uzwojenie. Potem trzeba je połączyć, tak aby się wszystkie napięcia dodały do siebie. Uzwojenia trzeba mocno i starannie nawinąć a potem osłonić. Trzeba jeszcze określić grubość potrzebnego drutu.
  • Użytkownik obserwowany
    Zgadzam się z kolegą fuutro.Zwykły transformator nawija się inaczej jak taki na rdzeniu toroidalnym.Aby dowinąć transformator na zwykłej kształtce EI(sieciowy TS) to trzeba tak jak wyżej napisał kolega nawinąć na próbę kilka zwojów i zmierzyć potem na nich uzyskane w ten sposób napięcie.W ten sposób określisz ile zwojów przypadnie ci na 1V.Ważną sprawą przy nawijaniu transformatorów jest też przekrój stosowanego drutu nawojowego.Czym on będzie grubszy tym lepiej,bo będzie w stanie przenieść odpowiednio duże prądy.Jak już dobierzesz przekrój drutu to nawijasz nim tak jak poprzednio już właściwe uzwojenie wtórne,pamiętając o tym ile zwoi przypada na 1V czyli tak np. jeśli na 1V przypadło ci np 5 zwoi to aby osiągnąć te 18V na wtórnym w stanie jałowym(czyli inaczej bez obciążenia)musiałbyś nawinąć wtedy 90 zwojów odpowiedniej grubości drutem(myślę że drut o przekroju φ0.3mm powinien załatwić sprawę,w razie czego możesz użyć grubszego,ale musisz pamiętać,że przy zmianie przekroju drutu nawojowego zmieni ci sie również liczba zwoi przypadających na 1V,co zmieni również liczbę zwoi w całym uzwojeniu wtórnym transformatora).A tak na marginesie to co kolega chce zasilić tymi 18V? przecież i tak na mostku Graetza wystąpi podbicie napięcia o √2,czyli ok. 1,41V oraz niewielki spadek na diodach mostka(w przypadku mostka zbudowanego na diodach szotkiego),oraz wystąpi nie wielkie podbicie również na kodensatorze filtrującym.A zatem jeśli z uzwojenia wtórnego transformatora będzie wychodziło w stanie jałowym 18V to po podbiciu na mostku osiągnie ono wartość rzędu 25,455843V.Fakt,że to napięcie spadnie troszkę pod obciążeniem niemniej jednak i tak będzie to napięcie którego raczej nie wytrzyma żadna z wcześniej wymienionych kostek wzmacniaczy scalonych.Całkiem inaczej będzie się miała sytuacja jeśli te 18V będzie wartością napięcia wyjściowego zasilacza juz po tych wszystkich podbiciach i spadkach.Wówczas w zależności od tego jaki zakres napięć przewidział producent danej kostki napięcie to powinno być wystarczające(w przypadku TDA1554Q może być tak,że przy tym napieciu może załączyć się zabezpieczenie nadnapięciowe).Wydajność prądowa tego uzwojenia też jest ważna bo czym większy prąd trafo jest w stanie oddać do obciążenia tym większą moc możemy uzyskać na tym obciążeniu(w naszym wypadku wystarczy tylko kilka A do napędzenia naszego wzmacniacza).Jakby osobnymi sprawami są tu takie pojecia jak gęstość prądu i przekrój rdzenia transformatora.Nie będę tego tutaj teraz szerzej omawiał bo to znacząco wychodzi poza ramy niniejszego forum i działu.To na razie tyle teorii na ten temat.Myśle,że autor tematu wyciągnie z tego słuszne wnioski i na pdstawie tego co tu mu podajemy sam zbuduje do tego transformatora stosowny wzmacniacz.
  • Poziom 20  
    Przy zmianie grubości drutu nie zmieni się liczba zwoi na Volt.
  • Poziom 43  
    No właśnie, dowinięcie kilku wolt nie zmieni tego parametru. Zmieni się przekładnia i możliwy pobór prądu (moc musi być zachowana).
  • Użytkownik obserwowany
    no więc właśnie o to mi chodziło.Może nie udało mi się tego dość precyzyjnie ująć ale dokładnie to miałem na myśli o czym tu koledzy piszecie.Ważne by tylko autor mógł wykorzystać ten transformator do swoich celów.