Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zrobić symulacje Lamp dla wzmaka na tranzystorach

16 Maj 2004 12:31 5314 30
  • Poziom 26  
    witam serdecnzie wie ktośmoze na jakiej zasadzie realizowane są symulacje lamp w niektórych wzmacniaczach gitarowych czy basowych?? wie że roland ma takie coś.. nawet symuluje kilka pieców :) zapewne jest to jakies urządzonko wpinane w tor audio. Wie może ktoś jak coś tkaiego zrobić ?? jakies schematy wzory płytek???hmm eksperymentuje sobie z różnymi urządzeniami audio i tka teraz wpadłem na pomysl zeby cos takiego spróbowac sklecic.... symulacje jakiejs lampy... jakiegos fendera, Crate'a a może jakaś Mesa ???
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 43  
    chodzi Ci o próbki samplowane?? to znaczy producent wgrywa najlepsze brzmienia do procesora dxwieku i niektóre piece na prawde mają bardzo duzo tego - ale takie piece kosztują dużo - ponoc nawet dobrze to gra wg recenzentów - nie mówie tu o jakichś tanich procesorach audio ale naprawde mocym sprzecie

    Co do innych bajerów można wpiąc preamp lampowy jak w niektórych Peavey'ach , sam wtórnik lapowy miedzy preamp a wzmacniacz i wykorzystywac inne bajery.
  • Poziom 26  
    heh no nie koniecznie z tego co wiem to jest to uzyskiwane sprzetowo, jest sobie jakaś płytka na dyskretach i sclakach, wpinana jest w tor audio tuż za przedwzmacniaczem. Slyszalem takie coś w rolandzie do basu heh taki kurdupel czarny ale brzmienie naprawde fajne... nie byl glosny ale za to jakosc cudowna... wpilem go potem do duzego pieca w insert tylko po to zeby te symulacje zobaczyc i tez efekt jest ciekawy, z tego co pamietam ten roland mial 6 symulacji mnie by 1 wystarczyła
  • Poziom 29  
    Sorki za trochę OT ale ja tam nie rozumiem dlaczego symulować lampy... Nie lepiej i łatwiej zrobić ustrojstwo na "prawdziwym szkle"? Jak się wie gdzie szukać to lampy wcale nie są drogie- ja kupowałem NOSy nawet po złotówce, a za darmo też się zdobędzie fajne okazy (np. dostałem jakąś tam ECC81 i 83).
  • Poziom 43  
    widziałem coś takiego na układzie Wzmacniacza operacyjnego działało to tak, że szczyty sinusoid ścinane tranzystorami na ostro tutaj były wyoblane.. ale w sumie to nie to samo co lampa gdzie mamy transformator wszystko sterowane prawie napięciowo.
  • Poziom 26  
    Vault widze ze ty jak zwykle mowisz ze lepiej zrobic na lampie ale powiedz mi czy to wytrzyma w paczce 4x18G400 Beymy i 4x15M300 ???? bo w tej drugiej to mam powazne watpliwosci a w tej pierwszej to heh nie moge sobie teog wyobrazic nawewt w domowej paczce z 2 alphardami jakos tego nie widze a gdybym chcial to mieć osobno to rzeczywiscie nie bawilbym sie w symulacje lamp
  • Poziom 21  
    Bufor lampowy wpinasz miedzy wzmacniacz i źródło sygnału wiec żadnych wiekich mocy nie potrzebujesz.

    Po co udawać jakimś układem tranzystorowym lampe jak prościej jest dać lampe ktora nic nie bedzie musiała udawać ;) .
  • Poziom 27  
    A jednak warto próbować. W końcu półprzewodniki są dużo tańsze w produkcji, często również bardziej niezawodne (niestety, tylko przy małych mocach). Temat jest niezwykle ciekawy - czekam na opinie. Ja mam 2 postulaty:
    1. układy na FETach z odpowiednią korekcją charakterystyki częstotliwościowej
    2. układy DSP realizujące transmitancję (oraz nieliniowe właściwości) układów lampowych.
  • Poziom 21  
    Z całym szacunkiem twierdzisz ,ze ukłąd dsp będzie tańszy od lampy ?? Lampe kupisz za 20 zł i na bufor wystarczy ci jedna.

    Układ na fetach czy innych tranzysotrach realizujacy lampowy dzwięk to przecież paranoja. Nawet jak ci się jakość uda zrobić ,ze będzie podobnie to :
    a) nie bedzie tak samo
    b) w lampowym dzwięku chodzi głownie o dodawanie 2 harmonicznej
    Nie wiem jak zrobić tranzystorowca który dodawałby 2 hramoniczną o ile to w ogóle mozliwe. No i jeszcze powinna być jakaś regulacja zawartosci tej harmonicznej a nie sam fakt dodania. W lampie wystarczy zmienić punkt pracy za pomocą jednego rezystora ... skomplikowane jak cholera nie ?

    Nadal twierdze ,ze lepiej dać prawdziwą lampe a nie jakaś nędzna imitacje, Trwałoś ?? 10 000 h np. dla E88CC to mało ? W dodatku te lampy nadal są produkowane przez JJ elektronic więc zawsze mozna nabyc nową.
    Najbardziej lampowy dźwięk daje ECC83 ale wymaga wysokiego napiecia anodowego 120-250V. Na ECC88 (lub E88CC , 6DJ8 itp odpowiedniki) można spokojnie działać juz od 60V a bardzo dobre rezultaty już przy 90V .

    Dodam ,ze taki ukłąd lampowy działa od ręki. Regulacja sporwadza sie od ustalenia prądu żarzenia i ustalenia punktu pracy.
  • Poziom 27  
    Yoshi - nie ma się o co spierać. Nie mówię przecież, że dsp jest lepszy niż lampa. Poza tym też nie pisałem, że symulacja na tranzystorach da efekty nie do odróżnienia od lamp.
    Dalej obstaję natomist przy swoim:
    1. dsp będzie tańsze od lampy (zrób na lampach przedwzmacniacz, korektor widma, analizator widma, filtr obwiedniowy, echo itd. - powstanie Ci potężna konstrukcja kosztująca trochę. Oczywiście to wszystko można wpakować do jednego dsp)
    2. tranzystory nie potrzebują napięć zasilających mierzonych w dziesiątkach lub setkach woltów
    3. są troszkę mniej energochłonne (co przy zasialaniu bateryjnym jest niebagatelne)

    Lepiej napiszcie coś o tym jak symulować, a nie, że lampy są lepsze i basta.
  • Poziom 18  
    Temat ciekawy. Tez bylbym zainteresowany zrobieniem filtru do DSP imitujacym lampy.

    h-doc napisał:

    1. dsp będzie tańsze od lampy (zrób na lampach przedwzmacniacz, korektor widma, analizator widma, filtr obwiedniowy, echo itd. - powstanie Ci potężna konstrukcja kosztująca trochę. Oczywiście to wszystko można wpakować do jednego dsp)


    Heh czyzby TAS3103? Gotowiec i daje to wszystko nic tylko programowac sile efektow i filtry 8)

    h-doc napisał:

    2. tranzystory nie potrzebują napięć zasilających mierzonych w dziesiątkach lub setkach woltów
    3. są troszkę mniej energochłonne (co przy zasialaniu bateryjnym jest niebagatelne)

    Otoz to przy zasilaniu 3.3V troche ciezko o 90V :P, coc niektore lampy pracuja przy 6V, ale to parodia by do DSP dodawac lampe :P

    W EdW 6/2003 byl taki artykol "Lampa kontra tranzystor" 3 strony wywodow i kilka linijek o symulatorze lampy ktory byl zrobiony na nieliniowym dzielniku napiecia przemiennego zlozonego z kilku diod i rezystorow. Jak sie dorwe do skanera to zamieszcze na forum (chyba ze chcesz na priva)
  • Poziom 26  
    Yoshi słoneczko ty moje ....., nie wiem czy klopot przeczytać post wyżej ale postaram się wyjaśnić jeszcze raz.... układ będize narażony na dość duże drgania więc nie moge sobie pozwolić na lampe!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dlatego szukam czegos co ją zastąpi chociarz w małej częśći... ale temat nabiera troche tempa i to mnie cieszy.. jak ktos bedize juz mial jakies konkrety to prosilbym o umieszczenie tego tutaj
  • Poziom 37  
    Nie bój się tak o drgania ,robi się całe comba lampowe i problemy sprawiać może tylko pierwsza lampa przedwzmacniacza.Ale są lampy o zwiększonej odporności na mikrofonowanie.Jeśli ma być tylko bufor który pracuje w dalszych stopniach to nie ma obaw.Stosuje się elastyczne zawieszenie lamp na sprężynkach.Całkowicie lampowe wzmacniacze odkręcone na max. stoją na 2 skrzyniach 4x Celestion po 100dB skuteczności i jakoś dobrze jest.A jak się robi we wzmacniaczach gitarowych hybrydowy preamp to popatrz tu http://www.tubeamps.prv.pl/ i obejrzyj schematy Marshall Valvestate i JCM900 Dual Reverb.Jak obejrzysz wszystkie schematy to znajdziesz też i półprzewodnikowe namiastki lampowego wzmacniacza czy jak wolisz symulacje.Zwróć uwagę na Peavey Tube-Sound Distortion ,FETRON (trioda półprzewodnikowa) ,Tube Screamer TS-9 ,Tube Screamer TS-10 ,mają w nazwie tube i usiłują to symulować a czy dobrze czy źle musisz uchem ocenić albo .......................uwierzyć!!!!!!!A tak na zakończenie to wszystkie przestery i wzmacniacze git. półprzewodnikowe dążą do brzmienia lampowych protoplastów i są mniej lub bardziej udanymi symulacjami lampowców ,jest więc w czym przebierać bo modeli i schematów do nich jest opór.
  • Poziom 18  
    Tak przegladam ten artykul i chyba zamieszcze sam schemat. "Psucie" charakterystyki uzyskuje sie przez dobor rezystorow. Impedancja obciazenie dzielnika 30-50k. Diody typu 1n4148 (lub jakie mamy :P )

    zalacznik kilka postow nizej :)
  • Poziom 26  
    hmm a diody obojetnie jakie prostownicze cyz sa jakies wymagania?? i czemu "psucie"???
  • Poziom 37  
    Coś w tym układzie nie gra :czy jedna gałąź tych diod nie powinna być odwrócona (anoda z katodą zamienione) żeby obcinanie było symetryczne?Bo obie gałęzie są połączone równolegle ale nie przeciwsobnie.A diody mają być krzemowe ,mogą być prostownicze (patrz wzmacniacze Marshall gdzie są 1N4007) lub LED stosowane w niektórych przesterach.A psucie dlatego że nadawanie lampowego brzmienia to dodawanie zniekształceń ,właśnie tej drugiej harmonicznej.Robiłem sporo symulacji w Protelu jak różne urządzenia gitarowe zniekształcają.Jak kogoś interesuje to wyślę.
  • Poziom 26  
    hmm ten schemat zamieszcozy wyzej to patent jakiejs firmy czy tak ktoś sobie cos zrobil??
  • Poziom 18  
    Nie mam zielonego pojecia kto to pierwszy wymyslil. Ja schemacik zaczerpnolem z EdW.

    Nikt nie wie jak na DSP zrobic taki symulator?
  • Poziom 27  
    Sanjuro - już pisałem - bierzesz układ lampowy i ściągasz jego transmitancję, którą następnie realizujesz na DSP. Gorzej z własnościami nieliniowymi. Moja propozycja, to zrobić model matematyczny lampy (lub układu lampowego) tak jak w SPICE. I realizować działanie tego modelu w czasie rzeczywistym.
  • Poziom 26  
    witam, nie wiem czy ktos jeszcze do tego tematu zajrzy, ale...
    Yoshi_80 napisał:
    Bufor lampowy wpinasz miedzy wzmacniacz i źródło sygnału wiec żadnych wiekich mocy nie potrzebujesz.

    Po co udawać jakimś układem tranzystorowym lampe jak prościej jest dać lampe ktora nic nie bedzie musiała udawać ;) .

    chcialbym wiedziec jak to mozna konkretnie zrealizowac i na jakiej lampie, i czy rzeczywiscie to ma zauwazalny wplyw na brzmienie?
  • Poziom 26  
    nie nie.
    wlasnioe chodzi mi o bufor na jednej lampie.to rozwiazanie wydaje mi sie bardzo logiczne i skuteczne, z tym ze nie wiem jak to zrobic.pisal o czyms takim Yoshi w cytowanym przeze mnie fragmencie.
    pozdrawiam.
  • Poziom 21  
    tak tylko dla spokoju sumienia

    Yoshi_80
    pojedynczy tranzystor jako wtórnik emiterowy/źródłowy lub wzmacniacz ze wspólnym emiterem/źródłem dodaje głównie drugą harmoniczną.

    wzmacniacz lampowy w układzie push-pull (większość końcówek gitarowych) dodaje mało drugiej harmonicznej w porównaniu np. z trzecią

    obiegowe opinie mają to do siebie, że brzmią przekonująco lecz nie używają argumentów

    dla mnie tranzystor mógłby świetnie pełnić rolę symulacji lampy (szczególnie fety), jeśli tylko będzie w układach single-ended bez sprzężenia zwrotnego. Np. wzmacniacz różnicowy na jfetach bez rezystorów źródłowych (tylko jedno źródło prądu w ogonie) i z jednym wejściem do masy. hmmm...
  • Poziom 30  
    Jak dla mnie to tylko lampy. Te niby symulatory to shit. wystarczy porównać brzmienie. Póki nie usłyszałem obu urządzeń myślałem, że dużej różnicy nie ma.

    :arrow: bolzano.cauchy:
    Tu masz link z opisem bufora lampowego:
    http://www.republika.pl/audioton/bufor.html
  • Poziom 13  
    Wiem że to małe OT ale jeśli jedne z ważniejszych zjawisk zachodzi w pierwszej triodzie przedwzmacniacza to może pokusić się o budowe takiej hybrydy: jedna, góra dwie triody z niskim napięciem anodowym a za nimi wzmacniacze operacyjne, jakiś korektorek i potestować to - co o tym myślicie?

    Sam zastanawiam się na budowie czegoś co było by:
    1. Brzmieniowo b. podobne do lampy - czyli nie syntetyczne
    2. Bardzo tanie/proste/lekkie i przyjemne

    Z JFET'ami może warto coś pokombinować, jednak one bardziej zbliżone są do pentod niż triod - różni się chyba charakterystyka przejściowa.

    Temat b. ciekawy i odkopany :-)
  • Poziom 26  
    chyba za duze znaczenie dla brzmienia maja trafa glosnikowe, i wszystko co sie dzieje z sygnalem w zwiazku z ich stosowaniem...
    ja sobie dalem spokoj z buforami, hybrydami, i kupilem w miare porzadny symulator cyfrowy. o podobny efekt trudno na byle jakiej lampie.
  • Poziom 42  
    Witam! Koledzy na początku chyba dobrze piszą, nie przerażaj się cenami lamp, bo zdobycie ich za parę groszy nie graniczy z cudem, ostatnio podniosłem kompletną MV-kę z allegro za 42zł, plus przesyłka, po to tylko żeby ja rozebrać i wpakować do pieca, można podnieść stary adapter Bambino za 25zł i masz kompletny przedwzmacniacz z zasilaniem, który nawet da radę pociągnąć i przeciwsobną końcówkę na EL84, a na jednej lampie ECC83, robi się kompletny przedwzmacniacz kanału czystego, więc, po co pakować się w sam bufor imitujący brzmienie lampy, jak możesz na tym samym mieć całość.
    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    to chyba jednak nie w lampach(ich cenach) jest problem, a raczej w cenach i dostepnosci transformatorów.