Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Mini kompresor z agregatu lodówkowego

misiek84LG 13 Jun 2009 10:20 112270 83
  • #31
    slu_1982
    Level 26  
    A odwrotnie, jaką próżnię można uzyskać z takim agregatem ?
  • #32
    piotr32
    Level 14  
    No cóż taki kompresor wykonałem jak miałem 15lat (teraz mam 40) wykonałem z agregatu z polskiej lodówki, używałem go przez ten okres do pompowania kół w rowerach i w autach, oraz do malowania (własnoręcznie skonstruowanym pistoletem) . był wyposażony w dodatkowy zbiornik powietrza, manometr , wyłącznik ciśnieniowy niestety nie (w tamtych latach nie do osiągnięcia) zamiast był zawór upustowy (własnoręczna konstrukcja). Olej uzupełniałem rurką zasysającą powietrze (ok 100g co jakiś czas) . Służyło to bez awaryjnie dopóki mój syn nie włączył i zapomniał wyłączyć, chyba z braku oleju zatarł się kompresor. Ciśnienie do jakiego udało mi się coś napompować to 16atm na więcej nie pozwalał zawór bezpieczeństwa ustawiony zwykle na wartość 6atm. Bardzo przydatne urządzenie w gospodarstwie domowym, wszystkie 12V tanie kompresorki to w porównaniu z tym to gadżet mało przydatny.
    Olejem to nigdy nie pluło, przy długim malowaniu trochę się nagrzewał ale to było w normie.
    No cóż może znajdę coś na złomie w dobrym stanie i odtworzę konstrukcję.
    Rurki miałem wszystkie miedziane łączone za pomocą lutowania miękkiego.
  • #34
    Darek05
    Level 11  
    Cześć !!!
    Przeczytałem misiek84LG twoją wypowiedz i z niektórymi twierdzeniami nie mogę się zgodzić np.

    misiek84LG napisał:
    Quote:
    Na temat tych agregatów krążą różne opinie a wiele z nich jest raczej wyssanych z palca. Co niektórzy sądzą że zużyty agregat pluje olejem a to jest jak najbardziej mylna opinia ponieważ jest to nie możliwe. Można jedynie zauważyć znaczny spadek kompresji. Olej w sprężonym powietrzu w znacznych ilościach może pojawić się jedynie wtedy gdy kompresorek zostanie dość mocno przechylony a olej dostanie się do wejścia gdzie zasysane jest powietrze.


    Jesteś w błędzie ponieważ olej który znajduje się w zbiorniku jest i będzie rozbryzgiwany wewnątrz zbiornika przez elementy ruchome i w efekcie końcowym krople czy jak tam to nazwać mgiełka olejowa, zostanie zassana i wypluta na zewnątrz niezależnie czy agregat jest przechylany czy też nie, na dowód tego pozwolę wstawić w twój wątek zdjęcie mojego kompresora i zdjęcie filtru który jest zabudowany zaraz na wyjściu z agregatu, to co w nim się znajduje to nie jest czyste powietrze lecz mieszanina kondensatu (skroplonej wody i tegoż oleju), nie jest to tylko mój odosobniony przypadek.
    Mini kompresor z agregatu lodówkowego Mini kompresor z agregatu lodówkowego Mini kompresor z agregatu lodówkowego

    Wyprowadzeniem zasysanego powietrza na zewnątrz faktycznie wykluczyłeś plucie olejem ale teraz przysłuży się do zatarcia agregatu prędzej czy później to nastąpi, ponieważ w ten sposób pozbawione zostało smarowania tłoczysko, faktem też jest że smarowanie nie zostało wyeliminowane do końca dlatego jeszcze chodzi lecz podejrzewam że przyjdzie czas że straci w ten sposób kompresje.
  • #35
    daro_zory
    Level 15  
    Witam! Moja opinia jest taka: jest dobrze, ale mogło być lepiej. Po pierwsze: niepotrzebnie wymieniałeś rurki w agregacie, bo wystarczyło do oryginalnej rurki wylotowej założyć szybkozłączkę albo jakiś rozdzielacz i też byłoby ok. Obyło by się wtedy bez rozcinania spawów i poprawiłoby to efekt wizualny. Po drugie: podstawa trochę mi się nie podoba bo mogła być mniejsza i np. z płyty drewnianej - znów byłoby ładniej. No i trzecia rzecz: trochę mnie razi ten włącznik - niby spełnia swoją funkcję, ale jakoś nie kojarzy się z takimi urządzeniami lecz bardziej z oświetleniem. Plusy natomiast za manometr i za to coś z lewej strony na ostatnim zdjęciu - domyślam się, że to filtr.

    P.S. Co do olejów i "odpalania" przy niskich temperaturach... Ja w swoim agregacie mam około 300 ml oleju do automatycznych skrzyni biegów :P Smaruje dobrze, chłodzi dobrze i bez problemu można załączyć agregat nawet przy -10 stopniach, tak więc polecam tego typu olej :)
  • #36
    misiek84LG
    Level 12  
    Do daro_zory: Jeżeli kompresorek miał spełniać moje założenia to musiałbym go i tak rozciąć bo inaczej nie da rady tego zrobić i te przelotki tez są potrzebne bo jest tam strasznie ciasno. Te coś z lewej strony to filtr powietrza własnej roboty zrobiony z jakiegoś plastikowego pudełka(w środku na przemian gąbka i filc)
    Do Darek05: W pewnym stopniu masz racje, ja bym powiedział ze pogorszyłem smarowanie o jakieś 5% w końcu sam stwierdziłeś że to tylko mgiełka. Podczas pracy kompresora około 40%tłoczyska wysuwa się na zewnątrz i tam zostaje zachlapane olejem z wirnika i myślę że tu jest cała moc smarowania.
  • #37
    User removed account
    User removed account  
  • #38
    misiek84LG
    Level 12  
    Zaworki są poniżej tłoczyska i cylinderka i wątpię żeby były całkowicie suche tak jak każdy silnik i sprężarka zjada niewielkie ilości oleju.
  • #39
    User removed account
    User removed account  
  • #40
    QwiateQ
    Level 12  
    Jarosx9 wrote:

    Z tym się mogę zgodzić tylko zamiast słowa "poprawki" użyłbym słowa partanina lakiernicza. Chyba sobie nie zdajecie sprawy jaka musi być wydajność kompresora do lakierowania (przewyższająca choć trochę wypływ powietrza z butli w trakcie pracy pistoletu), nie wspominając o ciśnieniu

    W zasadzie to chodzi o częstotliwość z jaką będziemy malować, a to zależy bezpośrednio od nastawy i użytego pistoletu oraz od zastosowanej wielkości butli, a że kompresor ma małą wydajność, rekompensuje to butla przykładowo ze zdjęć powyżej.
    Partanina lakiernicza to nie była z całą pewnością. Rok po malowaniu nie ma żadnych zmian, (oczywiście poczekamy - zobaczymy), korozji wżerowej itd, dlatego śmiem twierdzić, iż takiej budowy kompresor daje radę.
    Malował zawodowy lakiernik, a takim sprzętem ponieważ nie miał dostępu do swojej kompresorowni, był miło zaskoczony i zadowolony, choć przyznał iż czas malowania był dłuższy.

    Jarosx9 wrote:
    w zasadzie absolutne minimum to stabilne 4 bary. No chyba że będziemy lakierować elementy wielkości klapki od wlewu paliwa, albo modele samochodów w skali 1:100.

    Zależnie od pistoletów, końcówek i jakości i gęstości farby. IMHO 3 bary są w stanie skutecznie rozproszyć farbę w mgiełkę bez skroplin.
    Poprawki są zazwyczaj powierzchnią zbliżone do klapki paliwa, a przy takich powierzchniach ciśnienie w zbiorniku wyrównawczym z butli 3kg spadnie maksymalnie z 7,5 do 5 bar.
    Po Twej wypowiedzi wnoszę iż nie malowałeś modeli, mogę się mylić. Mnie natomiast udało się malować sporo większe modele i inne powierzchnie. Pistolety modelarskie, np. pseudo-IWATA, dysza 0,3, wymagają max 2,5bar na wejściu. Powyżej farba zasycha zanim doleci, poniżej - mgiełka ze skroplinami.

    Konstrukcje tego typu mają wielką zaletę nad standardowymi kompresorami, nadają się do pracy nie zakłócając jej. Cicho uzupełniają ciśnienie, malując ciągle na max otwartej dyszy kompresor doładował do 7,5 bar i się wyłączył tak więc kompresor ma wydajność większą niż pistolet modelarski. Natomiast zbiornik wyrównawczy jest potrzebny ponieważ kompresor wytwarza ciśnienie pulsacyjne.

    na starej Witrynie Modelarskiej kilka lat wstecz było KILKA projektów takich kompresorów:

    Dział technika - szukane kompresory
    Konstrukcja na której niegdyś się wzorowałem

    Jarosx9 wrote:
    PS. Pamiętam że ktoś mi się kiedyś chwalił że lakierował samochód słoikiem z dyszą podłączonym do wylotu rury z odkurzacza.

    To już faktycznie absurd.
  • #41
    misiek84LG
    Level 12  
    Drogi szefuńcio prosiłbym żebyś pisał uwagi o KOMPRESORKU a nie o mnie ok. Pisze to co wiem bo rozłożyłem taka prehistoryczną głowice i wiem co jest tam grane. Jeżeli moja przeróbka jest do kitu to na pewno odnowie ten temat, o ile jeszcze będzie istnieć to forum. Dodam ze kompresor nie pracuje w warsztacie wymiany ogumienia.
  • #42
    arkadiustr
    Level 15  
    Kolego szefuńcio- zapewniam cię, że olej transformatorowy pali się i to dobrze- wszystko zależy od jego temperatury. A co do plucia olejem to ja zawsze myślałem, że olej ten dostaje się do cylindra naszej sprężarki również poprzez szczelinę jaka powstaje między tłokiem, a gładzią cylindra (szczególnie w starszych agregatach)- a tu proszę- kolega "uskutecznił" zasysanie powietrza z zewnątrz i pomogło GRATULUJĘ POMYSŁU! Ja 3 lata temu zrobiłem kompresor z dwóch agregatów, butli LPG 60l, odolejacza, wyłącznika ciśnieniowego i reduktora- podobno do dziś śmiga! Moje radzieckie agregaty były bardzo wysłużone ale każdy z nich manometr 20 barowy "zamykały".
  • #43
    adamblonsky
    Level 15  
    witam!
    zgadzam się z kolegą Jarosx9 żadnego malowania takim "kompresorem" się nie wykona choćby nie wiem jakie przeróbki,
    sam osobiście próbowałem, i lepiej kupić sobie farbę w spraju,
    JEST TO TYLKO CICHY PRZYRZĄD DO POMPOWANIA OPON.
    może nie stabilne cztery bary ale trzy już wystarczy :D
    prosty kompresor 24l załatwi sprawę,
  • #44
    grochowa
    Level 13  
    24l do malowania to mało, takie kompresory maja do 150l/min wydajności.
  • #45
    misiek84LG
    Level 12  
    Po dość długiej przerwie dodam jeszcze że podstawa jest metalowa z jednej przyczyny, kompresor jest wyłącznie używany w garażu a ładna deska raczej pasowałaby do domu ale to już kwestia gustu. Co do włącznika to pewnie kojarzy się z oświetleniem ale czego chcieć więcej za 5zł-odpowiedni stopień ochrony(hermetyczny) i dość estetyczny
  • #46
    MoniTOX
    Level 26  
    W jaki sposób układ filtruje powietrze?
  • #47
    misiek84LG
    Level 12  
    Czy chodzi o filtrowanie pyłkowe czy o pozbycie się oleju ???
  • #48
    grochowa
    Level 13  
    Tak na marginesie to nie boicie się o swoje zdrowie? Mnie zawsze uczono, że ze sprężonym powietrzem nie ma żartów. Jak to jest w praktyce?
  • #49
    MoniTOX
    Level 26  
    grochowa wrote:
    Tak na marginesie to nie boicie się o swoje zdrowie? Mnie zawsze uczono, że ze sprężonym powietrzem nie ma żartów. Jak to jest w praktyce?

    Jak najbardziej układy pneumatyczne oraz hydrauliczne są niebezpieczne np kiedy rozerwie zbiornik, albo ogólny kontakt np z 200atm.

    misiek84LG wrote:
    Czy chodzi o filtrowanie pyłkowe czy o pozbycie się oleju ???

    Na wejście filtrowanie nie jest aż tak istotne jak na wyjściu.
    Chodzi mi o oddzielenie oleju od powietrza na wyjściu, czy zastosowałeś jakiś filtr?
  • #50
    Seiden
    Level 11  
    Czy znacie jakieś alternatywne oleje w które można uzupełniać lodówkowy agregat?
  • #51
    motodoc
    Level 9  
    msichal wrote:
    Mam podobny agregat ze starej lodówki, jednak nie miał od otwieranej obudowy, jedynie zostały obcięte 3 rurki. Dmucha to troche słabo, bo po naciśnięciu palcem na rurkę wylotową nie czuć żadnego ciśnienia... Czy może ktoś napisać jak zwiększyć ciśnienie na wyjściu? Z tego co patrzyłem to jedna rurka to wejście, druga wyjście a trzecie to nie wiem , jakby neutralna...
    jak zaslepisz ta trzecia ,bedzie dmuchalo
  • #52
    kaziowichura
    Level 14  
    Quote:
    zgadzam się z kolegą Jarosx9 żadnego malowania takim "kompresorem" się nie wykona choćby nie wiem jakie przeróbki,
    sam osobiście próbowałem, i lepiej kupić sobie farbę w spraju,

    na malowaniu sie nie znam ale tego typu kompresory spokojnie osiagaja ponad 25 bar (więcej też - do 40 bar moze wiecej zaleznie od modelu)..
    poprostu trzeba zdobyć sprawny a nie zepsuty

    wydajmność też nie jest problemem wielkim, mi nabijało zbiornik 10L zbiornik do 8 bar w 10 minut... fakt że potem jak sie przekroczy te 25 bar to wydajność się zmniejsza ale to normalne

    'wam' wystarczy nawet słabszy zbiornik ale o większej pojemności, np
    + z 11kg (dużej) butli po gazie (no ale wtedy to juz obowiazkowo zawór bezieczeństwa ustawiony na jakies 6 - 8 bar)
    + odwadniacz i odolejacza w jednym urządzeniu (większość taka jest)
    + jakis tani reduktor z aukcji (chodzą czasem po 20 zl) i po sprawie

    poprostu chwilę przed pracą włączasz urządzenie, czekasz az ci nabije tą butlę do poziomu jaki potrzebujesz do malowania (nie wiem ile wy tam uzywacie ale z tego co wyczytalem wynika ze jakies 5 bar max) a zapas powietrza w zbiorniku masz olbrzymi jak na amatorskie potrzeby

    jak 'wam' mało (choć wątpię) to dziecie na złomowisko i wymontowujecie drugi kompresor z lodówki i podłączacie go razem z pierwszym - w efekcie 2 razy większa wydajność... a ponieważ taki sprzęt można dostać za grosze to i cena całości praktycznie nie zmienia się... jak chcecie więcej bierzecie jescdze jeden... i spokojnie za ok 250 zł możecie sobie skompletować wysokociśnieniowy kompresor o wysokiej wydajności
  • #53
    grochowa
    Level 13  
    Co za głupoty Wy tu wypisujecie. Po pierwsze zacznijmy od tego czym dla Was jest malowanie. Lakiernikiem nie jestem ale 25l butla i 130 l/min to stanowczo za mało aby komfortowo pomalować drzwi a co dopiero maskę w samochodzie. I nie mówię tu o zawodowym lakierowaniu tylko o porządnej robocie. Bo czy amator nie może robić jak profesjonalista? Liczy się efekt. Pozdrawiam.

    Do tego kolega kaziowichura chyba kompresora nie widział na oczy. Co to znaczy:[quote="kaziowichura"]
    Quote:
    'wam' wystarczy nawet słabszy zbiornik ale o większej pojemności
    Ma mieć cieńsze ścianki? Ludzie sprężone powietrze to nie zabawka. Warto się nieraz trochę zastanowić.
  • #54
    kaziowichura
    Level 14  
    a to już kwestia tego co ty chcesz tym malować... tu sa rozni ludzie, np modelarze

    co do zbiornika... pisze a nawet jest napisane :D ze ja tym wyciagam do 30 barow i do tego trzeba miec odpoweidzni zbiornik, na przykład z butli scuba...
    a jak ktos chce malowac czy pompowac samochod to styknie mu sie jakas butla na normalne cisnienia, bo już przy 20 - 25bar to i tak wiekszość tego badziwia do normalnych kompresorow wysiada, czy to wąż, czy cos innego

    a kompresor widzialem tylko nie potrzebny mi taki co wyciaga w porywach 10 barów a przy tym halasuje... potrzebuje jak najwyzsze cisnienie i zaden normalny kompresor mi nie da wiecej niz 12 no moze 15bar
  • #55
    piwkot
    Level 10  
    A może mi ktoś powiedzieć jak wylać freon z agregatu? Wyciągnąłem już z lodówki i podłączyłem. Nie było problemów bo przy agregacie była taka puszka , a w środku cewka i chyba jakiś wyłącznik temperaturowy czy coś takiego. Odłączyłem kable idące do środka lodówki i przełączyłem jeden kabelek i działa jak ta lala :) . Na początku tylko wyłączał się sam, tzn. pochodził 10 sek. i się wyłączył. Wyłączyłem z sieci, odczekałem kilka sekund, coś tam cyknęło i znowu można było podłączyć. I tak kilka razy, ale teraz jest ok, dmucha ciągle. Ktoś wie o co chodziło? No i jak pozbyć się tego freonu? Czy można zostawić tak jak jest. Aha, agregat produkcji niemieckiej lub zachodniej ;) i coś było kombinowane chyba bo ta trzecia rurka była już zaślepiona ...
  • #56
    MoniTOX
    Level 26  
    Ta trzecia rurka zawsze jest zaślepiona.
    Żadnego freonu nie trzeba wylewać. Zostaw tak jak jest.
  • #57
    piwkot
    Level 10  
    Dzięki za szybką odpowiedź :) . Zastanawiam się nad zastosowaniem odolejacza , ale nie wiem czy bez butli wyrównawczej jest sens. Butla turystyczna wala się gdzieś po piwnicy i wyłącznik ciśnieniowy, aż mnie kusi ;)

    edit:
    kurde... dziś włączyłem agregat i znowu się sam wyłączył, ktoś wie o co chodzi ??

    edit:

    objawy: włączam agregat chodzi 5 sek, bezpiecznik termiczny rozgrzewa się do czerwoności i wyłącza. Tak trzy razy , a za czwartym działa. Myślałem że źle coś podłączyłem , ale jestem pewien, że jest ok. Zostawiłem wszystko tak jak było oryginalnie w lodówce, ominąłem tylko wyłącznik ten co był w lodówce. Zresztą , rzućcie okiem:
    Mini kompresor z agregatu lodówkowego

    edit: ktoś chętny do pomocy??
  • #58
    kaziowichura
    Level 14  
    Quote:
    objawy: włączam agregat chodzi 5 sek, bezpiecznik termiczny rozgrzewa się do czerwoności i wyłącza. Tak trzy razy , a za czwartym działa

    normalne... silnik jest zimny - a całość tam w środku jest zatopiona w oleju...

    zauważyłem ze szczególnie starsze kompresory mają tendencje do takiego załączania się aż się rozgrzeją troche... a w tym nowym co kupiłem niedawno praktycznie tego nie ma


    a co do zbiornika... przydaje sie ale zwieksza niebezpieczenstwo.... takie kompresory wyciągnąją ponad 30 - 40 bar...

    Co prawda większość butli gazowych ma ciśnienie robocze na jakies no ok 30bar (jak ktos ma link mozna by podrzucić) ale to nie znaczy że można ich używać przy takim ciśnieniu... butle maja to do siebie ze mogą byc stare... w srodku już mogą być zardzewiale lub też zardzewieją w trakcie użytkowania (dużo pary wodnej w spręż. pow.)

    bez spawnego zawory bezpieczenstwa to po prostu proszenie sie o problemy... do tego najtańszy przewód pneumatyczny taki co to pęknie przy 20 barach

    no ale idealna była by np butla SCUBA bez legalizacji albo jakaś po co2 (ta pierwsza jest na jakies 3000 psi a druga na około 1000 psi więc troche zapasu by było
  • #59
    piwkot
    Level 10  
    bardzo dziękuje za odpowiedź... nie zamierzam używać takiego ciśnienia, max 5 bar. Zmontowałem już kompresor. Na razie biłem do 2.5 i ujawniła się nieszczelność, trzeba będzie poprawić. Zauważyłem , że powyżej 1 bar wskazówka manometru strasznie się trzęsie, nie wiem czy to normalne. Jak myślicie, czy jest sens stosowania reduktora ciśnienia jeśli che go używać tylko do pompowania i przedmuchiwania?
  • #60
    12pawel
    Level 33  
    Dla zainteresowanych dodam, że jako wyłącznik ciśnieniowy można wykorzystać regulator temperatury z lodówki. Rozcinamy sondę , wypuszczamy z niej gaz i podłączamy do układu. U mnie podobny kompresor z takim wyłącznikiem i zbiornikiem 5l działa już 3 lata. Ustawiona histereza na wyłączniku to 5-7bar