Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz Stabilizowany 13,8V/25A NIEZWYKŁY!

meteor77 15 Cze 2009 11:30 63879 44
  • #31
    Mark II
    Poziom 21  
    Witam.
    Jak wygląda sprawa z przenikaniem zakłóceń od strony sieci? Nie zauważyłem filtrów napięcia zasilającego, a transformatory toroidalne charakteryzuje wszak dość szerokie pasmo przenoszonych częstotliwości.
    Stabilizacja napięcia na pewno rozwiąże problem tętnień, jednak przenikanie wyższych częstotliwości podniesie poziom szumów na wyjściu zasilacza.
    To jednak jedyna wątpliwość, bowiem konstrukcja jest przemyślana, o czym świadczy min. zastosowanie kondensatorów blokujących w prostowniku, rzecz tak często pomijana w wielu konstrukcjach zasilaczy publikowanych w tym dziale.
  • IGE-XAO
  • #32
    yogi009
    Poziom 42  
    Bardzo fajna i przemyślana konstrukcja. Sam używam starszego modelu zasilacza 20A 13.8V poskładanego przez mojego kolegę - również krótkofalowca i elektronika. Użycie zasilaczy impulsowych w KF jest delikatnie mówiąc pewną ignorancją. Mieliśmy tu kiedyś takiego, który na falach radiowych udowadniał wyższość "dopałów" tranzystorowych nad lampowymi. Myślę, że w tym przypadku jest podobnie. Najpierw proponuję nieco praktyki przy dalekich łącznościach KF, wtedy wszystko staje się dosyć oczywiste.

    Tomek, SP4TAH
  • IGE-XAO
  • #33
    mirekk36
    Poziom 42  
    Właśnie otrzymałem od kogoś, kto kupił już jakiś czas temu, dość dawno na allegro moduł ASC-525 wraz z wyświetlaczem i bocznikiem chyba - choć na jego płytce są tylko rezystory 5W, dwie diody prostownicze i kondensator - reszty elementów brak. A tu o dziwo - na elektrodzie ukazała się ta właśnie konstrukcja w DYI

    mam kilka uwag do tego modułu:

    1. sorry ale płytka jeśli chodzi o to, że jest bez żadnych opisów to MASAKRA

    2. złącza także nie opisane więc trzeba się tylko domyślać wszystkiego

    3. niby ten moduł potrafi wysterować wyświetlacze VFD z sygnałem wejściowym RS232 ( a tu mała przykra niespodzianka - kolega używał chyba jakiegoś jednego typu wyświetlacza VFD i jakoś to zadziałało - a inne wyświetlacze VFD ??? skoro kolega tyle listów dostaje - to ludziska nie piszą, że stabilizator +5V na tej płtce (to chyba przetworniczka MC) się nie wyrabia!!!! Dla jednych zadziała zasilanie i wystarczy prąd a dla innych nie - sprawdzałem bo mam kilka różnych FUTABY i nie tylko

    4. Najlepszy jest opis gdzieś tam, że w BIOSie można sobie poustawiać parametry - a jak "wejść" do tego biosa ???

    5. Kolega napisał i pisze w odpowiedzi na masę listów które dostaje, że wystarczy wziąć dowolny prawie wyświetlacz VFD - podłączyć +5V (zakładamy, żesama płytka zdoła go wysterować) - podłączamy GND oraz ... kabelek TxD do wyświetlacza i wszystko działa - równolegle z wyświetlaniem na LCD
    ...... sorry ale to też wprowadzanie ludzi, którzy kupują coś takiego, w duży błąd ..... może warto byłoby napisać chociaż z jaką prędkością nadawane są znaki do VFD przez RS232 ???? czy kolega uważa, że wszystkie wyświetlacze na świecie - są takie same jak ten, który posiada kolega ? ;) .... no może w BIOSIE można to przestawić - tylko, że jest on dobrze NIEopisany i zaryglowany

    .... nie pisałbym tego - ale nie tylko na forum (skoro już kolega umieszcza coś takiego) to brak porządnego opisu. Dodatkowo kupujący to z allegro - też kupują jakby kota w worze - a po zakupie okazuje się, że działa tylko LCD i to praktycznie wszystko - bo żadnego szczegółowego opisu też nie dostają!

    oczywiście nie neguję - pozostałych zalet i tego co to urządzonko robi - bo od strony merytorycznej może to być przydatne wielu ludziom

    ..... no chyba, że tu na forum kolega się "zrekompensuje" że tak powiem i udzieli kilka dodatkowych informacji owianych nimbem tajemnicy

    Zakładając, że zasilę VFD z innego zasilacza +5V (o zgrozo) - to :

    1. z jaką prędkością jest nadawanie na RS232 ?
    2. czy można ew tę prędkość zmieniać ?
    3. jak wejść do BIOS'a ?
    4. może chociaż kolega poda dokładny symbol swojego wyświetlacza VFD - to może z jego noty znalezionej w necie uda się wyciągnąć jakieś wnioski. Bo ja np podłączałem wyświetlacze VFD przyjmujące znaki z prędkościami: 9600 jak i 115200 - ale w obydwu przypadkach - same śmieci na nie leciały
  • #34
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Podoba mi się ta rzetelna i konstruktywna krytyka. Ani cienia litości! Doskonała zachęta do dzielenia się w przyszłości ciekawymi rozwiązaniami udostępnianymi w 100%.
    Może bym i zrewanżował się podobną krytyką ale najwięksi krytycy przezornie nic własnego nie udostępniają. Słusznie!
    Mimo to wypada wyjaśnić kilka kwestii - ten post na Forum Elektrody dotyczy zasilacza stabilizowanego, zrobionego z wykorzystaniem udostępnionej dokumentacji. Dla przypomnienia stabilizator nazwałem SN1425EX a współpracujący z nim moduł pomiarowo-sterujący ASC-525 Ver. 2.0. Jeśli ktoś dysponuje inną wersją to możliwe są zmiany wynikające z postępu i ciągłych prób udoskonalania każdego szczegółu.
    Kolega mirekk36 jeżeli miał problem to moim zdaniem powinien skontaktować się z osobą najbardziej kompetentną w danym temacie, czyli w tym przypadku ze mną. Niestety, nie przypominam sobie takiej próby! W związki z tym wszelkie pretensje są kierowane pod niewłaściwym adresem. Myślę, że spojrzenie w lustro wyjaśni koledze mirekk36 do kogo ma mieć pretensje.
    To tyle tytułem obrony przed opluwaniem przez nieżyczliwych ludzi za dzielenie się swoimi rozwiązaniami.

    ASC-525 Ver. 2.0
    Wejście do BIOS-u:
    1. Wyłączyć zasilanie;
    2. Nacisnąć i przytrzymać przycisk F;
    3. Włączyć zasilanie;
    4. Po 1 sekundzie zwolnić przycisk F
    5. Jesteśmy w pierwszym elemencie menu. Zmiana wartości przy pomocy przycisku + i -, przejście do następnego punktu menu przyciskiem F, wyjście z BIOS-u po przejściu wszystkich elementów menu przyciskiem F, jeżeli w trakcie zmian w BIOS-ie wyłączymy zasilanie wprowadzone zmiany nie zostaną zapamiętane.


    Menu BIOS-u w ASC-525 Ver. 2.0.
    1. DISPLAY - do wyboru: 2x8 znaków, 2x16 znaków i 2x20 znaków;
    2. VFD - załączenie obsługi wyjścia szeregowego - do wyboru: TAK, NIE;
    3. KROPKA - dotyczy napięcia i ilości wyświetlanych zer - 0V; 0,0V; 0,00V; 0,000V;
    4. ZAKRES - wybieramy maksymalny zakres pomiarowy napięcia - dostępne jest 10 opcji (łącznie z położeniem przecinka 40 opcji) - tu pokazane z przecinkiem po dwóch cyfrach: 10,22V; 20,44V; 30,66V; 40,88V; 51,10V; 61,32V; 71,54V; 81,76V; 91,98V; 99,90V;
    5. KROPKA - dotyczy prądu i ilości wyświetlanych zer - 0A; 0,0A; 0,00A; 0,000A;
    6. ZAKRES - wybieramy maksymalny zakres pomiarowy prądu - dostępne jest 10 opcji (łącznie z położeniem przecinka 40 opcji) - tu pokazane z przecinkiem po dwóch cyfrach: 10,22A; 20,44A; 30,66A; 40,88A; 51,10A; 61,32A; 71,54A; 81,76A; 91,98A; 99,90A;
    7. PRĄD JAŁOWY - przyciskiem + wpisujemy bieżącą wartość prądu jałowego, przyciskiem - wprowadzamy wartość 0;
    8. DODATEK1 - wybieramy co ma być wyświetlane w prawym górnym rogu wyświetlacza - mamy do wyboru: temperaturę T [w stopniach Celsjusza], moc P [w Watach], ładunek Q [w Ah (amperogodzinach)] lub bez wyświetlania wartości dodatkowej 0;
    9. DODATEK2 - wybieramy co ma być wyświetlane w prawym dolnym rogu wyświetlacza - mamy do wyboru: temperaturę T [w stopniach Celsjusza], moc P [w Watach], ładunek Q [w Ah (amperogodzinach)] lub bez wyświetlania wartości dodatkowej 0;
    10. ŚWIATŁO - mamy możliwość wyboru załączenia podświetlenia wyświetlacza LCD - 1, bez podświetlenia 0 i z automatycznym załączeniem podświetlenia AUT. w zależności od natężenia oświetlenia zewnętrznego. Po wyborze AUT. i naciśnięciu przycisku F mamy możliwość regulacji w procentach natężenia światła od 0% do 100%, poniżej którego załaczy się automatycznie podświetlenie.
    11. KLUCZ1 - mamy możliwość zaprogramowania na co ma załączyć się KLUCZ1 tranzystor sterujący K1 na płytce ASC-525 Ver 2.0 - mamy do wyboru napięcie U, prąd I, moc P, temperaturę T, ładunek Q i 0 czyli klucz pozostaje nieaktywny.
    12. KLUCZ2 - mamy możliwość zaprogramowania na co ma załączyć się KLUCZ2 tranzystor sterujący K2 na płytce ASC-525 Ver 2.0 - mamy do wyboru napięcie U, prąd I, moc P, temperaturę T, ładunek Q i 0 czyli klucz pozostaje nieaktywny.
    13. POMIAR - ustalamy ilość pomiarów na sekundę - mamy do wyboru 1 i 8 pomiarów na sekundę;
    14. FUZZY LOGIC - mamy możliwość załączenia lub wyłączenia tej opcji poprzez wybór: TAK, NIE;

    Sprawa zasilania wyświetlaczy VFD jest prosta - wystarczy zauważyć na schemacie możliwość zmiany zasilania modułu albo napięciem z zakresu od 7V do 35V albo bezpośrednio napięciem 5V. Prąd może być dostarczany bezpośrednio do wyświetlacza VFD. Płytka standardowo wytrzymuje obciążenie do 300mA, można zwiększyć do 500mA po zmianie kilku elementów. Nie każdy ma duże wyświetlacze VFD o poborze prądu rzędu 1 lub więcej Ampera. Używam wyświetlaczy NORTITAKE CU20025.
  • #35
    Cycu67
    Poziom 13  
    mam pytanko kupiłem ten stabilizator i w zestawie jet taki mały kondensator 10sp gdzie go mam podłączyć
  • #36
    ronwald
    Poziom 27  
    Konstrukcja do pewnych zastosowań b.dobra i niezbędna. Jedna uwaga, moim zdaniem przy tej wydajności prądowej 25A i napięciu wyjściowym 13,8 V , obwód wyjściowy zasilacza powinien być wyposażony w przewody Kelwina do kompensacji spadku napięć na przewodach prądowych!
    Swego czasu miałem doczynienie z liniowym zasilaczem japońskim, którego prąd wyjściowy wynosił 100A a napięcie wyjściowe można było regulować programowo w wąskim zakresie od 4,5V do 5,5V. Zasilacz zasilał palety testowanych układów scalonych. Tutaj bez przewodów Kelwina ani rusz :).
  • #37
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Kolega ronwald poruszył ciekawy problem przewodów Kelwina.
    Nic nie stoi na przeszkodzie aby ten zasilacz wyposażyć w przewody Kelwina, to jest proste zadanie i prawie żadnych zmian w schemacie ideowym. Jest tylko jedno pytanie: Po co to robić?
    Wszystkie znane mi zasilacze do zasilania radiostacji mają zwykłe wyjścia. Typowa radiostacja według instrukcji obsługi jest najczęściej zasilana napięciem z zakresu 10,5V do 15,5V. Znamionowe napięcie przy którym gwarantuje się parametry takie jak moc wyjściowa (nadawcza) są zapewnione już od napięcia typowego dla akumulatora czyli 12V. Napięcie 13,8V to typowe napięcie instalacji samochodowej przy pracującym silniku. Oczywiście to także zależy od marki, producenta itp. Najczęściej mamy napięcie z przedziału 13,2V do 14,4V.
    Ja w swoim zasilaczu zastosowałem przewody ze srebra, bo akurat takie miałem pod ręką a sam zasilacz zasługuje na porządne przewody. Pod pełnym obciążeniem 25A na końcach przewodów 2m mam napięcie 13,68V. Uznałem, że takie napięcie mnie satysfakcjonuje i nie ma co sobie głowy zawracać pomocniczymi przewodami pomiarowymi korygującymi spadek napięcia na końcach przewodów. Lubię proste i funkcjonalne rozwiązania dlatego nie ma przewodów Kelwina.
    Jeżeli jednak ktoś ma ochotę na przewody Kelwina to chętnie przygotuję odpowiednio zmienioną wersję schematu ideowego.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #38
    ronwald
    Poziom 27  
    Bez przesady z tą komplikacją układ stosując przewody Kelwina :). Zasilacz miałby wtedy cechy konstrukcji profesjonalnej i mógłby kolega meteor77 napisać z pełną śmiałością, że jest zasilaczem niezwykłym :).
    Na zakończenie pytanie, to po co ten odczyt cyfrowy napięcia wyjściowego ze wskazaniem do drugiego miejsca po przecinku?! :(
  • #39
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Są dwa powody pomiaru napięcia z rozdzielczością dwóch miejsc po przecinku:
    1. Przetwornik A/C w procesorze ATMEGA8 ma rozdzielczość 10bitów, daje to 1024 kroki pomiarowe. Szkoda marnować ten potencjał pomiarowy. Wykorzystałem go do maksimum. Dodatkowa rozdziejczość korzystnie wpływa na algorytmy Fuzzy Logic w programie procesora w celu zapobiegania "pływaniu" wyniku.
    2. W mojej ocenie mi się taka prezentacja napięcia bardziej podoba. Cieszy moje oko! To decyduje. Mimo to maleńka zmiana w BIOS-ie programu w ciągu kilkunastu sekund może zapewnić zmianę prezentacji wyniku pomiaru na trzy cyfrową: 13,8V zamiast 13,80V. Praktycznie oznacza to, że każdy użytkownik może zdecydować samodzielnie o sposobie wyświetlania wyniku na wyświetlaczu. To samo dotyczy prądu.

    Wracając na moment przewodów Kelwina muszę się przyznać, że nie posiadam i nie mam dostępu do poczwórnych przewodów, z czego dwa są o stosunkowo dużym przekroju, a dwa pomiarowe o bardzo małym przekroju. Prowadzenie czterech przewodów do radiostacji której jest i tak wszystko jedno czy ma idealnie 13,800V czy może 13,600V jest technicznym bezsensem z punktu widzenia zastosowania. Komplikacja pajęczyny przewodów na biurku czy pod biurkiem miała by charakter czysto sportowy, niczemu praktycznie nie służąc.

    Załóżmy jednak teoretycznie, że tak zrobiłem. Konsekwencje są poważne: Zastosuje zapewne dużo mniejszej średnicy przewody prądowe i uzyskam na nich spore spadki napięć. Strata przy 25A od 0,5 do 1V na przewodzie 2m jest jak najbardziej prawdopodobna. To napięcie x2 musi być zrekompensowane przez podwyższenie napięcia wyjściowego. Transformator musi mieć zatem stosowną nadwyżkę napięcia na to zadanie. Przykładowo 1,5 do 2V więcej niż mam teraz na transformatorze. Oczywiście biorę pod uwagę wszystkie inne wymogi dotyczące zmian napięcia sieciowego, temperatury pracy transformatora itp. Czyli stosując przewody Kelwina mam na radiostacji niepotrzebnie super precyzyjne napięcie 13,800V i pełno nowych kłopotów, niezbędny stanie się większy transformator, większe będą globalne straty energii itp. Moim zdaniem ciekawy ale bardzo zły pomysł. Lepszy jest zwykły zasilacz, bez pomocniczych zacisków pomiarowy do kompensacji spadku napięcia na przewodach, za to z przewodami nie dostarczającymi zbyt dużych spadków napięcia, nieistotnych z punktu widzenia zasilanego urządzenia. W elektronice możliwości jest wiele i po to mamy rozsądek aby w uzasadniony sposób wybierać rozwiązania najbardziej optymalne dla nas pod względem naszych możliwości i zastosowań.
    Sprawa niezwykłości tego zasilacza jest ukryta w analogowych układach śledzących moc wydzielaną w tranzystorze mocy, w bezpiecznym obszarze SOAR (Transistor Safe Operating Area). Nikt do tej pory nie zadał sobie trudu przeanalizowania pracy układu stabilizacyjnego ani układów pomocniczych. Również niezwykłe jest to że opracowanie nie bazuje na żadnym mi znanym rozwiązaniu. Wszystko zostało postawione na głowie od zera. Złamałem większość popularnych zasad dotyczących konstrukcji zasilaczy na tego rzędu prądy - przykładowo zastosowałem jeden tranzystor mocy zamiast kilku 2N3055 czy też KD502. Zastosowałem również nigdzie nie znaną wcześniej charakterystykę prądowo-- napięciową z automatycznym ograniczaniem mocy traconej w tranzystorze mocy. Do tego układy bezpiecznego sprawdzania stanu zasilacza itp. Lista jest długa.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #40
    ronwald
    Poziom 27  
    No właśnie, skoro ten zasilacz jest przeznaczony tylko do zasilania radiostacji to pomiar napięcia jest zbędny.Te bajery są sztuką dla sztuki? Ja natomiast widzę zastosowanie zasilacza w aplikacjach gdzie przewody Kelwina przy tych prądach są niezbędne, stąd moja uwaga.
  • #41
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    OK! Zostałem przekonany. Przewody Kelwina to doskonałe rozwiązanie w zasilaczu na tego rzędu prądy. Wszystkie negatywne konsekwencje użycia przewodów Kelwina, które wymieniłem poprzednio, są nieważne w porównaniu z otrzymanym efektem, czyli dokładnością stabilizacji napięcia na końcach przewodów w zasilaczu.

    Czy mogę prosić kolegę ronwald o kilka konkretnych przykładów zastosowań praktycznych, dla których przy prądzie od 0 do 25A i napięciu 13,8V, zmiana napięcia na końcach przewodów o 150mV i brak tej zmiany będzie powodował poważne konsekwencje uzasadniające bezwzględną potrzebę użycia przewodów Kelwina!?


    Pomiar napięcia w tym zasilaczu jest tak samo zbędny jak w każdym innym na stałe, konkretne napięcie. Zgoda! Ponieważ jednak zastosowałem pomiar prądu to pomiar napięcia jest realizowany przez ten sam procesor w sumie "za darmo". Umożliwiło mi to dodatkowo pomiar mocy poprzez przeliczenie jej jako iloczynu napięcia i prądu. W sumie daje to zasilacz o uniwersalnym zastosowaniu - z łatwością można takim zasilaczem naładować akumulator, sprawdzić sprzęt samochodowy audio, zasilić lutownicę 12V czy może wentylator (turbinę) samochodową. To podręczny, mocny zasilacz na 13,8V. Dla mnie to zaleta, że wyświetla na bieżąco rzeczywistą wartość napięcia. Wiem, że wielu sie zadowoli naklejka na obudowie z wartością napięcia wyjściowego, ale ja wybrałem inną opcję, bardziej konstruktywną, racjonalną i mniej religijną gdyż nie zakładam, że to co napisane to prawda na zasadzie wiary w słowo pisane.
    Religię pozostawiam w Kościele - to co mogę sprawdzić i zmierzyć to nie wiara tylko rzeczywistość. Polecam!
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński
  • #42
    ronwald
    Poziom 27  
    Oto przykłady zastosowania; testowanie akustycznych zestawów mocy w funkcji zmian napięcia zasilania baterii 12 woltowej, tester produkcyjny.
    Inne zastosowanie zasilacza, bardzo odpowiedzialne, to zasilacz użyty w testerze modułów będących na wyposażeniu pojazdów szynowych ( wyższe napięcie wyjściowe). W obu przypadkach nie są to długotrwałe obciążenia. Obowiązkowe programowane napięcie wyjściowe w wąskim zakresie.
    Pozdrawiam.
  • #43
    ronwald
    Poziom 27  
    Do meteora77,
    odpowiedziałem na kolegi pytanie ale nie widzę korekty układu zasilacza o przewody kelwina :(.
    Pozdrawiam
  • #44
    kosmi
    Poziom 16  
    Jeśli ma służyć do ładowania akumulatorów samochodowych to 13,8V jest zdecydowanie za mało, chyba że masz na to tydzień. Wiem bo mam na 14,4 V prostownik i po minucie ładowania prąd spada poniżej pół ampera, a wiem że akumulator jest rozładowany. Na 13,8 V wskazówka amperomierza spada niemalże tak szybko jak obroty silnika po puszczeniu pedała gazu.
  • #45
    meteor77
    Poziom 16  
    Witam!
    Prostownik do ładowania akumulatorów to dodatkowa funkcja takiego zasilacza. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zwiększyć napięcie zasilacza do np. 15,5V.
    Mimo to przypomnę, że napięcie 13,8V jest wybrane jako napięcie zasilania wielu urządzeń dostosowanych do zasilania z akumulatora, ponieważ większość alternatorów ma na to napięcie ustawiony regulator prądu wzbudzenia alternatora. Oczywiście, zależy to od marki pojazdu i modelu i wacha się od 13,8 do 14,4V.
    Nie sądzę, aby pozostawianie akumulatora pod działaniem takiego napięcia nie prowadziło do naładowania akumulatora.
    To zjawisko o którym Pan pisze ma związek ze zmianą rezystancji wewnętrznej akumulatora w zależności od charakteru pracy - ładowanie lub rozładowanie.
    W końcu nie jest to specjalizowany prostownik do ładowania akumulatorów.
    Jednak rzeczywiście rozładowany akumulator jest ładowany szybko maksymalnym prądem, tu 25A i rzeczywiście po 15 minutach spada ten prąd do 10A.
    Pozdrawiam!
    Bartłomiej Okoński