Mam do Was takie pytanie:
Jeżeli znam moc rozrusznika, czy może być to wskazówka przy wyborze akumulatora? Na przykładzie Ursusa C-330. Rozrusznik ma 2,7kW, napięcie akumulatorów wynosi 12V, więc, na podstawie fizycznego wzoru P=U*I, wychodzi na to, że do "rozruszenia" silnika wystarczy prąd równy 225A. Wydaje się to trochę mało. Co o tym sądzicie?
Jeżeli znam moc rozrusznika, czy może być to wskazówka przy wyborze akumulatora? Na przykładzie Ursusa C-330. Rozrusznik ma 2,7kW, napięcie akumulatorów wynosi 12V, więc, na podstawie fizycznego wzoru P=U*I, wychodzi na to, że do "rozruszenia" silnika wystarczy prąd równy 225A. Wydaje się to trochę mało. Co o tym sądzicie?