Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

California Access 6900 - uszkodzony inwerter?

Kubbaz 12 Cze 2009 12:48 2739 10
  • #1 12 Cze 2009 12:48
    Kubbaz
    Poziom 26  

    Witam wszystkich Elektrodowiczów!

    Od jakiegoś czasu (od ok. miesiąca, ale z nasilającym się skutkiem/efektem) mam tak, że w moim laptopie (California Access 6900) gaśnie podświetlanie matrycy LCD.

    Jednym słowem jest to identyczny przypadek jaki opisuje użytkownik malanski tu.

    Może jednak jeszcze dodam od siebie swoje trzy słowa:

    Włączam kompa. Pochodzi jakiś czas i najpierw sygnalizuje całkowite zgaśnięcie lekkim pomrugiwaniem. W końcu gaśnie. Pod pewnym kątem widać jednak to co wyświetla tylko bardzo ciemne, no bo bez podświetlenia od tyłu. Samo się nie włączy, muszę wciskać przycisk włączający podświetlenie matrycy LCD - efekt taki jakby opuścił i podniósł ekran - klapkę. Czasami trzeba kilka krotnie/kilkunastokrotnie, bo zapala się tylko i mignie po czym od razu znowu gaśnie, rzadko zdarza się (~ kilka % prób wciśnięcia "restartu" podświetlenia) że zaskoczy i będzie się świecił. Wpadłem na takie spostrzeżenie, że jeżeli przyciemnię ekran (FN+słoneczko na F10), to łatwiej mu zaskoczyć, ale i to ostatnio nie pomaga i musiałem dzisiaj zmniejszyć Jaskrawość (Brightness) w ustawieniach Właściwości karty graficznej - teraz już jakoś chodzi... ale podczas pisania tego postu, zgasł dwa razy i zaskoczył za pierwszym razem "restartu" podświetlania.

    Moje pytanie brzmi: czy ktoś wie gdzie siedzi w środku tego kompa ten konwerter i jak on wygląda... ewentualnie każdy znany Wam szczegół nt. operacji wymiany itd. będzie dla mnie szalenie cenny.

    0 10
  • #2 12 Cze 2009 13:21
    528649
    Użytkownik usunął konto  
  • #3 14 Cze 2009 01:07
    API___WSG
    Poziom 10  

    Inwerter znajduje się prawie zawsze w dolnej części matrycy, w tym modelu wygląda że też jest w tym miejscu. Wystarczy że odkręcisz śrubki u dołu matrycy (znajdujące się pod gumkami) i możesz już wtedy podważyć plastik, uważaj tylko by nie pękł. Problem może tkwić w luźnych złączach - kabel zasilający inwerter lub kabel idący do świetlówki. Warto też sprawdzić połączenie do płyty głównej, czasami luźne połączenia powodują że przy przepływie większego prądu dzieją się właśnie takie cuda. Jeśli to nie pomoże to z pewnością jest to inwerter lub świetlówka. Inwerter możesz wymienić, powinien pasować z każdego innego laptopa po odpowiednim przerobieniu
    ( zazwyczaj jest tam zasilanie skrajny przewód, jasność - wartość analogowa napięcia w granicach od 1V do 3V, następny przewód odpowiada za wygaszanie - fizyczne podłączenie do przycisku gaszącego matrycę podczas zamknięcia pokrywy, i ostatni przewód to masa. Często zdarza się że przewód + i masy są podwojone)
    Jeśli to problem z świetlówką to już gorzej, świetlówki w prosty sposób nie wymienisz.

    0
  • #4 14 Cze 2009 11:24
    PNT_Bytom
    Poziom 17  

    Zasniedziale styki na wtyku swietlowki, przebijajacy transformator WN, sama swietlowka. To najbardziej prawdopodobne przyczyny. Inverter w tym modelu oczywiscie w obudowie matrycy pod matryca (choc zdarzaja sie invertery zintegrowane na plycie glowej ale to nie w tym modelu....). Invertera absolutnie nie wsadzisz kazdego, pomijajac juz jego fizyczne "wkomponowanie" to invertery maja rozne napiecia zasilania (stosowane sa napiecia 5V 12V 19V) do tego nie jest tak jak kolega powyzej napisal ze jasnosc jest sterowana zawsze analogowo bo zalezy to od sterownika na inverterze, czesto sa spotykane sterowane PWM.

    0
  • #5 17 Cze 2009 13:56
    Kubbaz
    Poziom 26  

    Witam Panów,

    otóż zrobiłem głębszą autopsję i co wyszło:

    na pokładzie płytki inwertera (tzw. model 94V-0, jest napisane, że wersja V. 3.2; E88441) jest m.in: transfomator wysokiego napięcia, układ sterownika MP1015EM [ MPS0227 ] (dokumentację techniczną tego układu załączam do postu) - to z takich bardziej rzucających sie w oczy elementów.

    Z tego co doszedłem, to z ukladu plytki invertera do świetlówki prowadzą dwa przewody - cieńszy biały i grubszy różowy.

    Biały przewód prowadzi bezpośrednio do drugiej nóżki (wg standardowych oznaczeń układów scalonych wzgl. znacznika - kółeczka w jendnym rogo obudowy) układu sterownika MP1015EM w obudowie TSSOP20.

    Różowy przewód prowadzi bezpośrednio do jednego z wyjścia (nózki/jednego konca uzwojenia wtórnego) trafa (jakiś numer na trafie: 0412I239011), do niej (tj. do tej nózki trafa) podłączony jest kondensator C30 (więszkszy SMD, jakby wysokonapieciowy, bo jak chciałem zmierzyć napięcie na nim, to okazało się że ma przebicie przez plastikową obudowę do końcówki sondy woltomierza) przez inny - drugi - kondensator C15 (mniejszy SMD) do masy komputera (sprawdzalem).

    Mniej wiecej pseudoschemat:

    trafo_pin1wy|---C30---C15---GND.
    |
    |---RÓŻOWY---do świetlówki

    MP1015EM_pin2---BIAŁY---do świetlówki

    [ --- |
    | - ozn. połączenia/przewody,
    |
    ]

    Sądzę, że nie jest to problem zaśniedziałych styków czy braku dobrego kontaktu na stykach czy problem świetlówki - tj. uszkodzonej świetlówki, ponieważ podczas nawet mocnych ruchów przewodami czy klapką laptopa podświetlanie nie gasnie, tylko gaśnie zupełnie losowo... ot tak.

    Zatem proszę o dalsze porady, co mogę zrobić w tej sytuacji, gdzie ewentualnie mogę starać się poszukać całej płytki inwertera; gdzie taką można kupić i jaki jest potencjalny przedział cenowy lub jakiejś jego części US MP1015EM, trafa....

    0
  • #6 17 Cze 2009 15:47
    PNT_Bytom
    Poziom 17  

    Zrob prosty test.... dotknij palcem rdzenia transformatorka i samego uzwojenia jego. Jak podswietlenie zgasnie to masz trafo do wymiany.

    0
  • #7 17 Cze 2009 16:05
    Kubbaz
    Poziom 26  

    PNT_Bytom napisał:
    Zrob prosty test.... dotknij palcem rdzenia transformatorka [...] Jak podswietlenie zgasnie to masz trafo do wymiany.


    Jak na złość nie chciało się podświetlenie włączyć, ale po kilkunastu wciśnięciach tego switcha od gaszenia podświetlania jak opada klapka monitora udało się w końcu zaświecić i to nawet na kilka minut ciągiem.
    Jak się okazało, ani stukanie ani mocne trzymanie palca na trafie (na jego rdzeniu) nie powodowało całkowitego zgaszenia podświetlania. Jedynie co mogłem zaobserwować, to nieznaczne przyciemnianie podświetlania jak trzymałem palec na rdzeniu trafa oraz mocne przyciemnianie (może nawet przygasanie) jak próbówką (izolowaną od otoczenia) dotykałem kondensatora C30 (tego zaraz przed wyjściem napięcia z płytki inwertera na świetlówkę).

    PS> Nie ma bezpośredniego dostępu do uzwojenia wtórnego, ponieważ karkas jest obciągnięty jakąś emaliowaną przezroczystą folią izolacyjną.

    0
  • #8 17 Cze 2009 16:10
    PNT_Bytom
    Poziom 17  

    Jezeli dotykasz rdzenia i przygasa to masz przebicie do rdzenia, wg mnie trafo do wymiany. Kondensatora nie dotykaj ani innych elementow bo zaszkodzisz przetwornicy. Chodzilo tylko o dotkniecie rdzenia oraz uzwojen (nie trzeba sciagac folii, mozna przez folie dotknac) jak cokolwiek sie dzieje wtedy z podswietleniem to trafo przebija.

    0
  • #10 17 Cze 2009 16:48
    skaktus
    Poziom 37  

    Samego trafa nigdzie nie dostaniesz, ewentualnie z rozbiórki.

    Poszukaj całego inwertera i tyle.

    0
  • #11 20 Cze 2009 18:55
    Krzysiu22
    Poziom 14  

    To niejest inverter, to świtlówka uszkodzona, albo brak sygnału z płyty głównej.

    0