Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Fiat 126p 650, dziwny problem z jazdą na światłach

13 Cze 2009 13:54 6867 48
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich na forum,
    Od około pół roku mam dziwny problem z moim maluchem i nie znalazłem na forum opisu podobnego przypadku. Problem polega na tym iż podczas jazdy auto czasami traci moc. Jadę, jadę i nagle auto zaczyna się jakby dusić, krztusić (jak naciskam gaz tak jaby była próżnia i silnik tak dziwnie "wyje" czy "mruczy". Zdarza mi się to także czasem gdy chcę zmiecić bieg na wyższy (przy przyśpieszaniu) lub jak jadę normalnie (około 80km/godz) to zaczyna jakby szarpać. Problem znika gdy wyłączę światła mijania lub/i postojowe i światła kierunkowskazu. Zdarza się to zarówno przy zimnym jak i gorącym silniku. Raz jadę i nic się nie dzieje, a raz całą droge mam z tym problem. Raz nawet wyłączenie świateł nie pomogło, ale podkreślam tylko raz. Jeszcze opiszę co naprawiałem i wymieniałem. Wymieniłem akumulator na nowy, przewody od i do akumulatora są sprawne i nie ma przebić, alternator wyczyszczony i sprawny, szczotkotrzymacz i regler wymieniony, plecionka miedziana wymieniona, gaźnik i wszystkie dysze w nim przeczyszczone, pompa paliwa działa poprawnie (również ją rozkręciłem i przeczyściłem), świece wymienione. Byłem u dwóch elktromechaników i sprwdzali ładowanie i coś tam jeszcze (nie wiem co dokładnie) i twierdzili wszystko jest w porządku. Jeden sugerował, że to problem paliwa (lub pompy paliwowej - za mało paliwa w gaźniku) ale pompę i gaźnik czyściłem i działają porawnie. Mój problem pojawia się nieregularnie ale zauważyłem, że zawsze po dłuższej jeździe (50 km) i jak np. kilka razy startuję silnik (normalnie silnik zapala od razu ale czasem wiadomo jak jest). Byłem też raz u zwykłego mechanika tylko akurat maluch chodził poprwanie i mechanik nic nie wykrył. Ale na drugi dzień znowu to samo. Acha jeszcze jak pojawia się ten problem i przyjadę do domu to sprawdzam stan naładowania akumulatora i zawsze akumulator jest naładowany.
    Myślę że opsałem ten dziwny problem w miarę dokładnie. A post umieściłem tutaj bo wydaje mi się że problem tkwi w elektryce (po wyłączeniu świateł auto jeździe normalnie), chociaż elektomechanik sugerował, że to przypadek z tymi światłami. Bardzo proszę o jakieś rady i sugestie, co to może być i co mogę zrobić, żeby pozbyć się problemu.
    Pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 11  
    a poziom pływaka w gaźniku ustawiałeś?
  • Poziom 9  
    artur1902 napisał:
    a poziom pływaka w gaźniku ustawiałeś?


    Tak wszystko książkowo ustawione. Nawet jeszcze dzisiaj rozebrałem gaźnik i wszyściutko przeczyściłem, wymieniłem uszczelki i dałem nowy filtr paliwa i powietrza. Ale problem pozostał. Może nawet się trochę pogorszyło, bo nawet przy zgaszonych światłach przy mocniejszym przyśpieszaniu zaczyna się jakby dusić i nie ma mocy. A rozpisałem się po to aby dokładnie przedstawić problem.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Zaworki w pompce paliwa lub... odkręć korek wlewu. Może masz zatkane odpowietrzenie i robi ci się odpowietrzenie lub zapchany lub poluzowany smok od paliwa. Wtedy demontaż baku i czyszczenie.
  • Poziom 9  
    Błażej napisał:
    Zaworki w pompce paliwa lub... odkręć korek wlewu. Może masz zatkane odpowietrzenie i robi ci się odpowietrzenie lub zapchany lub poluzowany smok od paliwa. Wtedy demontaż baku i czyszczenie.

    Dzieki za rady. Raz jeszcze dla świętego spokoju przeczyściłem pompkę paliwa i jest sprawna. Wybrałem się także na 5 km wycieczkę maluszkiem z odkręconym korkiem paliwa ale problem nie zniknął. Na światłach dusi się i oraz coś zaczęło strzelać w tłumiku po wyłączeniu świateł jechał normalnie.
    Może to coś od cewki? Może iskry robi za słabe jak palą się światła?
    Już sam nie wiem.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    To weź się i zmuś do wyczyszczenia złączki czerwonego przewodu od akumulatora. Jest pod wykładziną bagażnika. Jak nie pomoże to szukaj usterki zasilania cewki zapłonowej, gdzieś masz do d.... kontakt.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Zasilanie na cewkę pewnie pada.

    Dodano po 40 [sekundy]:

    Paweł szybszy :)
  • Poziom 20  
    Witam Przewód zasilający cewke jest niebieski (oporowy) Polaczenie z "normalnym" przewodem (pomarańczowym)jest zaraz przy wyjsciu instalacji do komory silnika Napewno zobaczysz .Podlacz Przewod od tego pomaranczowego do cewki sciągajaąc oczywiscie niebieski Sprawdzisz chociaż czy to wina zasilania cewki powodzenia
  • Poziom 36  
    A ja stawiam na przewód minusowy od aku do budy. Pewnie przy budzie przygniło i buda nie jest pewna, czy ma masę. Włącz światłą i zmierz napięcie na aku, a zaraz potem między "plus" aku, a budą. Przy włączonych światłach. I napisz.
  • Relpol przekaźniki
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    balonika3 Nie kręciłby rozrusznik, nie świeciła deska i światła. :) Pada zasilanie na cewkę.
  • Poziom 36  
    Pawel wawa napisał:
    balonika3 Nie kręciłby rozrusznik, nie świeciła deska i światła. :) Pada zasilanie na cewkę.
    Niby racja. Ale światła i układ zapłonowy? To nie ten sam obwód. Chyba, że fatalny stan skrzynki z bezpiecznikami i tam coś ucieka.

    Dodano po 1 [minuty]:

    I światła i zapłon działają po stacyjce, więc albo ona, albo wejście tego napięcia do skrz. bezp.
  • Poziom 24  
    Światła zrób na przekaźnikach albo kostkę stacyjki wymień.Ale jak założysz przekaźniki to wyjdzie mu i Tobie na dobre.Tylko zasilanie przekaźników podepnij wprost pod akku.
  • Poziom 9  
    A wiec tak.
    Akumulator jest sprawny (kupiony niedawno). Jest przepisowe 12 V. Ładowanie też w normie. Dzisaj mierzył mi to elektryk w warsztacie. Przy włączonych światłach mijania, kierunkowskazach i klaksonie ładowanie było około 14,28-14,40 V. Przewody z akumulatora też są OK i nie ma przebić (zarówno masa jak i czerwony). Skrzynka z bezpiecznikami też w porządku - nic przepalone czy zaśniedziałe. Auto pali bez problemu prawie zawsze za pierwszym razem. Nie gaśnie na biegu jałowym nawet po jego wrzuceniu jak zaczyna dusić. Przycisk świateł mijania/postojowych też wymieniłem oraz sprawdziłem mase od świateł i wszystko jest OK.
    Pozostaje mi sprawdzić cewkę zapłonową. Jej akurat nie ruszałem. Tylko jak sprawdzić czy działa poprawnie. Elektron1234 napisał o podłączeniu pomarańczowego przewodu do cewki zamiast niebieskiego i co dalej? Zapalić samochód i przejechać się (problem występuje podczas jazdy)? No i jeszcze nie widzę tego pomarańczowego przewodu. No chyba że wyblakł. Może kupić od razu nową cewkę i ją wymienić (z tego co widzę nie była chyba nigdy wymieniana). I może prolem się rozwiąże.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    michalstec2 napisał:
    Może kupić od razu nową cewkę i ją wymienić (z tego co widzę nie była chyba nigdy wymieniana). I może prolem się rozwiąże.

    Marna szansa.
    Lepiej podłączyć się z miernikiem do cewki i w drogę.
  • Poziom 20  
    "Idąc od cewki po przewodzie"niebieskim napewno zobaczysz polaczenie przy wyjsciu (przelotce) Mysle że jesli bedzzie poprawa Trzeba tą cewke zmienić a juz napewno jesli jest transformatorowa Nic sie nie zepsuje przy jezdzie na zwyklym przewodzie jedynym uszkodzeniem toprzerywacz w aparacie (tenprzewod oporowy po to jest by styki sie nie nadpalały)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    goldwinger napisał:
    michalstec2 napisał:
    Może kupić od razu nową cewkę i ją wymienić (z tego co widzę nie była chyba nigdy wymieniana). I może prolem się rozwiąże.

    Marna szansa.
    Lepiej podłączyć się z miernikiem do cewki i w drogę.

    Czyli biorę woltomierz i podłączam go do przewodu zasilającego cewkę (niebieski czy jak kto woli 16) i co dalej? Zapalam silnik i jadę z włączonymi światłami. Jakie wartości są prawidłowe? Bardzo proszę o poradę bo na tym nie za bardzo się znam.

    Dzięki Elektron1234 za radę. Ale do tego zabiorę się jutro. Już nie chcę się brudzić :D
  • Poziom 9  
    Dzisiaj nie miałem czasu zająć się maluszkiem. Ale jutro pożyczam voltomierz i mierzę zasilanie cewki. I tu rodzi się moje pytanie. jak powinna być prawidłowa wartość zasialnia? Czy ma być dokładnie 12 V, czy może być więcej lub mniej? Bardzo prosze o odpowiedź.
    Acha jutro też spróbuję sposobu elektrona1234. Ten pomarańczowy przewód w moim przypadu to zasilanie lampy przeciwmgielnej. Czy to o ten chodzi?
  • Poziom 39  
    chodzi o to że masz na bierząco śledzić zasilanie cewki zapłonowej
    w idealnych warunkach na cewce ma być napięcie równe napięciu aku ale że istnieją spadki na przewodach i w malcu jest jeszcze przewód oporowy do cewki to (nigdy nie mierzyłem) napięcie nie powinno spaść niżej niż 12V - tak sądzę więc jeśli ktoś sprawdzał to niech mnie poprawi jeśli się mylę
    aaaa i nie mieszaj w to światła p.mgielnego - interesuje cię tylko zasilanie cewki

    od siebie jeszcze dodam że możesz mieć nietypową usterkę regulatora napięcia - przestaje wzbudzać okresowo altka albo wzbudza za mało i wtedy rozładowuje aku i pojawia się problem, może być też wkładka stacyjki na wykończeniu ale to wszystko do zbadania w czasie jazdy woltomierzem
  • Poziom 22  
    A podłącz eksperymentalnie cewkę zapłonową bezpośrednio do "+"akumulatora,oczywiście przez osobny bezpiecznik i jakiś wyłącznik,który pozwoli ci gasić silnik.Jeśli dalej będą pojawiać się problemy to winna jest cewka zapłonowa,kondensatory przy cewce lub aparacie,lub sam aparat.

    A z "ciekawszych usterek"z jakimi się już spotkałem w "maluszkach"(o podobnych objawach)to:brak połączenia elektrycznego między aparatem zapłonowym a blokiem silnika(ktoś by zatamować wycieki oleju zamontował aparat zapłonowy wycinając uszczelkę z jakiegoś 3 milimetrowego "kryngielitu"a całość wysmarował grubą warstwą silikonu :D a jeszcze ciekawsze objawy dawało błędne ("strzałką do tyłu")zamocowanie filtra paliwa między zbiornikiem a pompką paliwa.Maluszek raz jechał raz nie,a przekroczenie prędkości 80 km/h graniczyło z cudem.

    Generalnie stawiam na uszkodzenie samej cewki zapłonowej.Po pierwsze:stała się "zbyt podatna na skoki napięcia"(zapalanie świateł itd).Po drugie"stała się zbyt podatna na temperaturę otoczenia"(pamiętajmy że komora silnika w maluszku,a tym samym i cewka nagrzewa się dopiero po przejechaniu kilku kilometrów).
    Pamiętam jak miałem kiedyś okazję naprawiać maluszka który jeżdził tylko i wyłącznie na uchylonej tylnej pokrywie silnika,a i inny przypadek:maluszka nie dało się zapalić na fabrycznie nowym akumulatorze "45 amperogodzin"a na starym"60 amperowym akumulatorze palił z pierwszego"
  • Poziom 9  
    A więc tak
    Wczoraj pomierzyłem wszystko. Zasilanie cewki przy włączonym silniku(podczas jazdy) ale bez świateł wynosi około 12,2-12,4 V. Po włączeniu świateł wynosi około 11,5-11,7 V i nie zmienia się w czasie jazdy. Jak wystąpił problem z duszeniem to zasilanie było takie same lub nawet trochę wyższe (przy włączonych światłach) około 11,9 V. Akumulator jest naładowany i pomiar podobny jest jak przy zasilaniu cewki. Wnioskuję z tego że zasilanie cewki jest w porządku. I teraz nie wiem czy cewka jest zła czy nie ponieważ duszenie się silnika odbywa się nieregularnie i raz w tych samych sytuacjach występuje a raz nie. Wydaje mi się, że jednak jest dobra.
    Wczoraj wymieniłem w maluszku gaźnik na nowy (co prawda z odzysku ale o mniejszym przebiegu niż mój). Dzisiaj go jeszcze wyreguluję i zobaczę jak auto się sprawuje i czy problem występuje.
  • Poziom 9  
    Niestety wymiana gaźnika nic nie dała. Co prawda auto jeździ lepiej niż poprzednio ale problem dalej występuje. Czy myślicie, że przyczyna tkwi w cewce i czy ją wymienić? Wczoraj obleciałem wszytkie sklepy z cześciami - i nie ma cewek do mojego malucha (ja mam cewkę olejową, rocznik auta 93) Jeden sprzedawca mówił, że może sprowadzić cewkę transformatorową za 68 - 70 zł ale podobno jest gorsza od olejowej. I pytanie co robić. Acha jeszcze wczoraj sprawdziełm układ paliwowy ale działa poprawnie. No i co mam robić? Proszę o pomoc. Czy kupować cewkę transormatorową czy raczej nie (trochę to drogo jak na część do malucha) i szukać przyczyny niedomagania gdzie indziej?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Problem dalej występuje. Teraz jeszcze zauważyłem, że włączenie czegoś w aucie (wycieraczki, klakson - nie tylko światła) powoduje szarpanie a następnie brak mocy w silniku. Jeszcze co dzisiaj zrobiłem to odłączyłem kondensator przeciwzakłóceniowy podłączony do cewki zapłonowej. Dowiedziałem się, że jak on jest już zużyty czy zepsuty, to silnik może fiksować podobnie jak w moim przypadku. Jak to nic nie da to wymienię jeszcze kondensatory co są podłączone do kopułki (przerywacza) i alternatora. Może macie jeszcze pomysły co może nawalać.
  • Poziom 36  
    A masz w gaźniku elektrozawór?
  • Poziom 9  
    balonika3 napisał:
    A masz w gaźniku elektrozawór?

    Mam elektrozawór (jeżeli chodzi Ci o taką dyszę w gaźniku do której idzie kabelek) Ale jak już wspominałem gaźnik wymieniełem na nowszy (razem z tym elektrozaworem więc powinien być w porządku). Wymieniłem też nasuwkę konektorową do tego zaworka więc prąd powinien dochodzić tam bez problemu.
    W środę (bo wtedy wybieram się maluszkiem do Bielska) zobaczę jak jeździ auto bez tego kondensatora i napiszę czy to było to czy nie.
  • Poziom 36  
    michalstec2 napisał:
    balonika3 napisał:
    A masz w gaźniku elektrozawór?

    Mam elektrozawór (jeżeli chodzi Ci o taką dyszę w gaźniku do której idzie kabelek) Ale jak już wspominałem gaźnik wymieniełem na nowszy (razem z tym elektrozaworem więc powinien być w porządku). Wymieniłem też nasuwkę konektorową do tego zaworka więc prąd powinien dochodzić tam bez problemu.
    W środę (bo wtedy wybieram się maluszkiem do Bielska) zobaczę jak jeździ auto bez tego kondensatora i napiszę czy to było to czy nie.
    Tak, ale może ginie napięcie na nim. Spróbuj go połączyć na krótko do plusa przez bezpiecznik.
  • Poziom 14  
    Witam mam pytanie czy maluszek tą usterkę ma podczas jazdy i czy ma na postoju na obrotach
  • Poziom 2  
    Na początek wymień kondensator przy cewce zapłonowej, w drugiej kolejności cewka -zakładam że masz zapłon bez modułu elektronicznego. Jeżeli elektronik to w pierwszej kolejności czujnik obrotów, potem moduł.
    Po drugie: chorobą fiatów była złej jakości instalacja elektryczna - korodujące zaciskane złącza. Jedyny sposób to polutować nowe w podejrzanych miejscach, co wymaga trochę czasu i pracy.
    Zakładamy że przyczyna tkwi po stronie elektrycznej, ale ja bym sie jeszcze upewnił.
  • Poziom 9  
    Adasku napisał:
    Witam mam pytanie czy maluszek tą usterkę ma podczas jazdy i czy ma na postoju na obrotach

    Maluch ma tą usterkę podczas jazdy. Generalnie jak trochę przejadę (10-15km) to usterka zaczyna się ujawniać, ale czasem i od poczatku. Wolne obroty chodzą idealnie i nic nie gaśnie, nawet jak ujawnia się usterka i wrzucę na luz to obroty chodzą. Przypuszczam, że jest to usterka elektryczna i tak jakby w nagrzanej komorze silnika coś nawalało. Przewody mam w porządku (nie mam przebić) bo sprawdzałem wszystko voltomierzem podczas jazdy (zasilanie cewki, przerywacza) sprawdzałem tez żarówką czy cewka jest dobra, czy przewody wysokiego napięcia są dobre (jest iskra), przypuszczam więc (ostatnia deska ratunku) że to jak kolega rr57 wspominał kondensator przy cewce. Ja go wogóle odkręciłem i wyrzuciłem (nie mam radia w maluszku więc mi niepotrzebny). Jak to nie pomoże to wymienie jeszcze kondensatory przy przerywaczu i alteratorze. Raz jeszcze dzięki wszystkim za rady.