Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
e-miernikie-mierniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stabilizator LM7812 a napięcie 70V

14 Cze 2009 15:42 9098 28
  • Poziom 14  
    Witam.
    Kończę w budowie swój wzmacniacz opary na dwóch końcówkach holton 400 i przedwzmacniaczu złożonym z dwóch avt2402 i jednego odwracacza fazy. Końcówki mocy już uruchomiłem lecz do pełni szczęścia należy uruchomić jeszcze przedwzmacniacz. Problem w tym że w całym wzmacniaczu panuje napięcie symetryczne około 70V a ja przedwzmacniacz zamierzam zasilić napięciem 12V. Nie chce dawać jeszcze jednego transformatora bo się to wiąże z dodatkowa waga a już wzmacniacz waży swoje. Myślę zastosować stabilizator LM7812. Problem w tym ze na wyjściu otrzymam zamierzone 12v lecz na wejście nie mogę nic mu więcej dać jak 35V. To aż o połowę za mało.
    Czy można coś dopiąć do tego układu żeby spokojnie go podpiąć do 70v a otrzymać na wyjściu 12V?

    Schemat zamieszczam poniżej.

    Stabilizator LM7812 a napięcie 70V
  • e-miernikie-mierniki
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Przed 7812 dodaj stabilizator na tranzystorze który da Ci na wyjściu max 30V. Na wyjściu równolegle dołóż mu Zenerkę 3W/33V która w razie zwarcia tranzystora zrobi zwarcie - w przypadku jakiejś "bidy" ocalisz przedwzmacniacz (nie zapomnij o bezpieczniku przed stabilizatorem).
    Ale przedtem pomierz pobór prądu przez przedwzmacniacz, dodaj do niego te kilkanaście mA które pobierze 7812. Potem ze wzoru ΔU*I sprawdź moc wydzieloną w tranzystorze tegoż stabilizatora. Bo i na tranzystorze i na 7812 po kilka watów trzeba będzie wytracić...
  • e-miernikie-mierniki
  • Poziom 14  
    Najbardziej jak na razie odpowiadaj mi dwa rozwiązania.

    1). Za pomocą rezystorów tylko ilu ohmowe maja one być?
    Z tym rozwianiem wiąże się obaw wynikający może z luk w wiedzy elektronicznej. Zasilanie biorę z masy i dodatniej polówki zasilanie końcówek. Czy czasem całe dodatnia połówka nie ulegnie podzieleniu? Tz. Holton nie będzie się już zasilał napięciem symetrycznym 2X70 V tylko 70V i 35V?

    2) Za pomocą drugiego stabilizatora tylko że takiego żeby 70V dawał około 30V w goglach nie znalazłem. Możecie jakiś polecić?
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Z odpowiedzi 1) wygląda na to żeś zielony w elektronice... Jeśli zasilacz +- 70V zasilasz z dwupołówkowego transformatora (inaczej raczej się nie da...) to możesz się nie bać rozwiązania z dzielnikiem rezystorowym. O ile nie przeszkadza Ci to że w rezystorach wydzielisz kilkanaście watów ciepła.
    ad 2) - poczytaj o stabilizatorach parametrycznych i kompensacyjnych, policz sobie elementy (oporniki) pod konkretne napięcie wejściowe i wyjściowe. Google najlepszym przyjacielem człowieka ale nie wszystko jest w internecie gotowe i podane na złotej tacy...
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Teraz rozumie o co chodziło. Źle was wtedy zrozumiałem. Cały czas napięcie brałem z zasilacza końcówek z kondensatorów a chodziło o wzięcie napięcie prosto z trafa. Mam tylko jeszcze jedną nie jasność. Czemu na twoim schemacie są oznaczenia przy trafie 0 , + 70 , - 70. Z zerem się zgadzam ale ale z + i - nie bardzo. Czy tam nie ma napięcia zmiennego? Co do dodatkowego transformatora jeszcze się zastanawiam bo teoretycznie wystraszy kupić zasilacz antenowy i po sprawie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Dzięki technics6. Bez twojego schematu trudno było by mi zrozumieć. A cha może się czepiam znowu ale wole o wszytko zapytać ze by mieć pewność. Czy kondensator nie powinien być czasem na 40V a nie na 25V?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Zbijanie napiecia za pomoca dzielnika rezystancyjnego jest bez sensu!

    Wystarczy zrobic stabilizator parametryczny na dwoch rezystorach i dwoch zenerkach calosc za kilka groszy.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1054301#1054301

    Do konkretnego napiecia i pradu trzeba tylko dobrac wartosc rezystorow i ich moc.
  • Poziom 14  
    Kurcze zapomniałem ze trafo ma dwa odczep około 50V zmiennego i zasilacz końcówek mocy mam zrealizowany na dwóch mostkach gretza. Wiec nie mam jakby odczepu od trafa zero. Jest on dopiero jakby na kondensatorach. Zamieszczam poniżej schemat rysowany na szybko w paincie.

    Stabilizator LM7812 a napięcie 70V

    Czy w związku z tym napięcie mam wziąć z punktów zaznaczonych na czerwono?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    Czyli z tego zasilacza nie wydobędę dodatkowego napięcia 12 volt? Wiem ze może to głupie ale jak by wykorzystać masę z kondensatorów i jeden punkt z tych czerwonych. Można tak?

    A jak będzie przy osobnym zasilaczu też będzie nowa masa. Mam ich ze sobą nie łączyć czy jak?

    Raczej nie będę przerabiał zasilacza już wole kupić zasilacz antenowy i go użyć jeśli tylko się nadaje.

    Widzę że irek2 ma pomysł który by pasował tu jak najbardziej. Mam wiec tylko prośbę jak by ktoś mógł obliczyć wartości tych rezystorów bo zabradzo nie znam wzorów do obliczenia tego. Robię dopiero szkolę mechatroniczna ale najwięcej uczy się w domu na własnych błędach.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 14  
    To żeby uniknąć stosowania jeszcze jednego zasilacza cała nadzieje pokładam w irku2 i w jego schemacie.
  • Poziom 40  
    Musisz najpierw okreslic pobor pradu z tych 12V?
    Jesli masz gotowe te uklady to podlacz je pod jakis zasilacz i zmierz ile pobieraja pradu.
    Czy potrzebne Ci tylko +12V czy moze tez jakies ujemne napiecie?

    Zasilacz na zenerkach jest dobry do do 20mA dla wiekszych pradow (do ok 200mA) mozna robic stabilizator na tranzystorze. W zasadzie najlepiej zrobic pre-stabilizator redukujacy napiecie do 30V a potem dac zwykly 7812 ktory zapewni bardzo dobra stabilizacje. Taki pre-stabilizator to po prostu tranzystor rezystor i zenerka.

    Podaj prady to Ci wszystko policze i narysuje.

    avt2402 to bardzo kiepski uklad nadajacy sie raczej na zabawke ale nie do praktycznych zastosowan.
  • Poziom 14  
    Na razie nie mam zlutowanego do niego układu tylko projekt pcb który myślę rozbudować o ten zasilacz. Co do poboru prądu to jak wnika z opisu zamieszczonego w linku poniżej przy 12V jeden układ pobiera 2,8 mA.

    http://www.sklep.avt.com.pl/photo/_pdf/AVT2402.pdf

    Przedwzmacniacz zbudowany jest z dwóch takich kitów i odwracacza fazy wiec kity razem będą pobierać około 5mA + odwracacz fazy zbudowany na jednym tranzystorze tez pewnie odrobinę. Wiec wydaje mi się że spokojnie 20mA wystarczy.

    Zastanawiam się tylko czy nie pokusić się o to drugie rozwiązanie ponieważ do przedwzmacniacza wykorzystam tylko dodatnia polówkę a jakby ujemna wykorzystać np. do napędzania 3 wentylatorów komputerowych. Nie wiem czy z tymi wentylatorami jest dobry pomysł ale muszę jakieś zastosować. Kwestia taka czy będę one na 12V które są tańsze czy na 220V. I czy te 12V nie będą powodować jakiś szumów w głośnikach.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Wentylatory pobieraja dosc duzo pradu i taki stabilizator bedzie sie mocno grzal dlatego lepiej zastosowac wentylatory na 24V ktore pobieraja dwa razy mniej pradu. Wentylatory mozna zasilac przez odpowiednio dobrane oporniki ew jakis uklad nimi sterujacy.
    Zaraz sie pewnie okaze ze jeszcze nie masz zadnych zabezpieczen do tej koncowki (opoznione zalaczanie glosnika, szybkie odlaczanie, zab DC, termiczne czy zwarciowe).
  • Poziom 14  
    Dzięki irek2 za schemat. Co do końcówki to ma full zabezpieczeń przed DC na wyjściu, termiczne i przeciw zwarciowe, opóźnienie załączania. Nad jej praca czuwają dwa układy scalone nie pamiętam ich nazywy ale jak coś to popatrzę i napiszę, które sterują dwoma przekaźnikami. Nazwę holton 400 napisałem tak z rozpędu bo w praktyce holton się do niej nawet nie umywa ponieważ jest o wiele bardziej rozbudowana i zbudowana jest na tranzystorach Hitachi 2SK227/2SJ83. Na płytkach jest napisane VMOS-Turbo 1000. Przekopałem internet i nie znalazłem schematu do niej dlatego wzoruje się na holtona 400. Jak coś to mogę zrobić zdjęcia i pokazać co to za cudo.
  • Poziom 40  
    No to tym bardziej nie powinienes takiego badziewnego preampa dodawac do takiej koncowki, lepiej poszukaj czegos na wzmacniaczach operacyjnych albo chociaz zasil ten uklad z wyzszego napiecia.
  • Poziom 14  
    Mógłbyś coś polecić?? Szukałem właśnie jakiś czas temu jakiegoś fajnego przedwzmacniacza do tej końcówki żeby charakteryzował się praktycznie zerowym szumieniem, był na tranzystorach (nie mam przekonania do scalaków) łatwy dostęp do części i miał gotowy wzór płytki pcb. Znajdowałem dużo rożnych przedwzmacniaczy ale każdy był bardzo rozbudowany miał korekcje wysokich, niskich tonów a mi potrzeba jakiś prosty układ który tylko wzmocni sygnał do w pełni wysterowania tej kocówki bo resztę mam ma mikserze.
  • Poziom 40  
    To musisz teraz podac czulosc koncowki i sygnal z miksera zeby okreslic jakie wzmocnienie jest potrzebne.
    Jesli to profesjonalny mikser to na pewno wysteruje koncowke bez tego preampa.
  • Poziom 14  
    Przepraszam że dłuższą nie obecność ponieważ miałem awarie Lini telefonicznej, internet jak i telefon nie chodził. Wracając do tematu preampa potrzebuje dlatego ponieważ do wyjścia miksera podpinam klika końcówek mocy a każda potrzebuje sygnał o innym natężaniu do pełnego wysterowania. Sam potencjometr nie wystarczy ponieważ końcówka okazuje się ma mniejsza czułością od pozostałych. Zmierzyć czułość? Hm... Jak to zrobić? Za pomocą tego układu co jest w linku poniżej?

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic425729.html
  • Poziom 40  
    Po to sa potencjometry w koncowkach zeby ustawic wszystkie na ta sama czulosc ew ustawic je do preferencji sluchowych.
    Czulosc maksymalna koncowek estradowych to 0,775V a potencjometrem zmniejsza sie ja. Miksery maja bardzo duze napiecia wyjsciowe dochodzace do 10V wiec tu nie ma zadnego problemu z wysterowaniem.

    Jesli jedna koncowka ma czulosc 0,775V a druga 1,6V to ta pierwsze przyciszasz aby jej czulosc wyrownac do 1,6V.

    Zadne preampy nie sa potrzebne a nawet sa szkodliwe bo tylko popsujesz dobry wzmacniacz kiepskim preampem.

    Zmierzenie czulosci koncowki bez aparatury pomiarowej i bez pojecia o tym jest raczej nie mozliwe.
  • Poziom 14  
    Sprawdzę to co mówisz, ale o ile pamiętam właśnie ten mikser co posiadam (soundman MIX 10-2) ma problem z pełnym wysterowaniem tej końcówki tz. że końcówka mogła by przyjąć mocniejszy sygnał a mikser już nie może więcej podać dochodzi na wskaźnikach do 0 db. Zrobiłem próbę wysterowania jej bumbox i on już potrafi ja wysterować do tego stopnia ze ona już mocniejszego sygnału nie przyjmie. Dlatego pomyślałem ze potrzebuje preampa.
    Nasuwa mi się jeszcze jedna myśl bo mi ta końcówka dostała się uszkodzona. Po krótkim grzebaniu okazało się że poleciał jeden tranzystor końcowy wiec wylutowałem jedną parę komplementarną i końcówka natychmiast ruszyła. I tak sobie chodzi do tej pory oczywiście prąd spoczynkowy zmniejszyłem o 1/4 wartości nastawionej. Czy może jest coś jeszcze uszkodzone ze potrzebuje tak silnego sygnału do pełnego wysterowania??? Nie stety brak schematu uniemożliwia mi dalsze badanie pacjenta.

    Dodano po 4 [godziny] 51 [minuty]:

    Trochę testów i przyjrzenie się budowie końcówki dużo pomogło ale i nasunęło nowe pomysły.

    Żeby ułatwić pisanie i zrozumienie postu końcówkę mocy ta na tranzystorach hitachi o której cały czas tu mowa nazwę holtonem.

    Jak podpinałem tego holton do miksera do wyjść głównych (suma prawego i lewego kanału tam gdzie podpinam tamte końcówki) to jakby się robiło zwarcie sygnał słab można powiedzieć 10 krotnie tak że te końcówka holton i inna chodziła ledwo ledwo nawet na pełnym wysterowaniu z miksera. Jak znowu podpiąłem do wyjścia aux to chodziła dobrze.

    Takie rozwiązania mi nie odpowiada wiec upracie kombinowałem z podpięciem holtona do wyjść sumy.

    Chcąc sprawdzić czy kablem czasem nie jest winowajca wpiąłem go jeszcze raz ale druga strona przewodu nie była wpiętą do holtona. Okazała się że kabel jest dobry nie robi zwarcia końcówki grały z taka sama mocą. Pozostaje końcówka holton wiec patrze jak tam jest to wszytko podpięte. Okazuje się że od gniazd do płytki holtona biegnie taki strasznie cienki kabel. Żeby sprawdzić czy to czasem nie on odpiąłem go od płytek holtona (był na wsuwkach) i popiołem spowrotem sygnał prowizorycznym kablem z miksera prosto do tych płytek i wszytko grało tak jak powinno. Wiec winowajca jest tan cieniutki kabelek.

    Zaciekawiła mnie jedna sprawa te pyłki tego jakby holtona posiadają wejście 3 pinowe opisane 0, E+, E-. Wiadomo 0 to masa E + jak - E- są to wejścia sygnału. Obojętne czy podepnę sygnał do 0 i E+ czy 0 i E- końcówki chodzą. Wpadłem na pomysł czy to czasem dzięki temu nie można podpiąć końcówek w mostek??? Wiec podpoiłem tak. Holton 1 do 0 i E+. Holton 2 do 0 i E-. Kolumnę do wyjść końcówek. Okazało się ze kolumna gra co najmniej 2X głośniej. Czy to do tego służy???
  • Poziom 40  
    Marnie to widze bo bierzesz sie za naglosnienie estradowe nie majac o nim zielonego pojecia. To 0 E+ E- to jest wejscie symetryczne i ma wejscie sygnalu w fazie E+ i przeciwfazie E-. Jesli wykozystujesz podlaczenie niesymetryczne to drugie niewykozystane wejscie trzeba zewrzec do masy.
    Teoretycznie mozna tak zmostkowac koncowke. Mostek jest glosniejszy bo wzmocnienie zwiekszy sie dwukrotnie.

    Brak jednej pary tranzystorow mocy uniemozliwia prace na minimalnej impedancji bo tranzystory beda przeciazone (no chyba ze koncowka jest zaprojektowana z duzym zapasem, choc watpie bo gdyby dzialala na mniejszej ilosci tranow to by ich tylu nie dawali). Nie wiem po co zmieniales prad spoczynkowy bo po wyjeciu tranzystorow powinien byc taki sam (na tranzystor).
  • Poziom 14  
    Przyznaje że z końcówkami na mosfetach nie miałem styczności wcześniej. Ta jest moją pierwszą. Na tranzystorach bipolranych już nie jedną naprawiałem wiec jakieś tam pojecie się ma. Co do brakującej pary to jest ona już zamówiona a jest nie mianowicie 2SK1058/2SJ162 są to zamienniki bo oryginałów już nie ma. Co do tej końcówki co ma 4 pary mosfetów ponieważ są zasilane napięciem symetrycznym w granicach 60/65V to pracuje nawet na 2OHm. Grzeje się wtedy bardzo ale chłodzenie tunelowe nadąża odprowadzać ciepło.
    Celo kiedyś ryzykując życie tranzystorów odłączyłem wentylator wyciągając gorące powietrze a zostawiłem tylko wdmuchujący chciałem sprawdzić działanie zabezpieczenia termicznego i muszę powiedzieć ze działa wyśmienicie. Końcówka również wtedy pracowała na 2 ohm i po około 20 minutach zadziałało zabezpieczenie termiczne i zapaliła się dioda clip. Włączyłem wtedy stoper żeby zmierzyć jak szybko powruci do pracy. Po upływie około 1,20 minut końcówka znowu się włączyła i grała dalej. Dlatego myślę o wykorzystaniu jej w mostku z obciążeniem 4 ohm.

    Zaciekawiłeś mnie z tym wejściem symetrycznym. Mógłbyś coś więcej na ten temat powiedzieć bo na forum nie ma o tym wiele. Doczytałem się tylko tyle że stosuje się je w studiach nagraniowych ze względy na plątaninę kabli i że czasem połączanie symetryczne jet nawet gorsze od niesymetrycznego. W tej chwili mam podpięte tak jak pisałem wyżej czyli ten jakby pin 3 jest wolny. Czy nie zwarty do masy coś powoduje typu zniekształcenia albo grozi uszkodzeniem końcówki??? Czy sygnał symetryczny można uzyska przez podpięcie go przez odwracacz fazy???
  • Poziom 40  
    Sygnal symetryczny jest duzo mniej narazony na zaklocenia zewnetrzne dlatego jest stosowany na estradzie na duze odleglosci. Podstawowe zastosowanie to pzrewody mikrofonowe w ktorych uzyteczny sygnal ma pojedynzce mV i mimo kabli dlogosci kilkudziesieciu metrow nie ma powaznych zaklocen co by bylo niemozliwe przy polaczeniu niesymetrycznym.

    Najprostrze wyjscie sygnalu symetrycznego to wlasnie sygnal + i drugi minus odwrocony odwracaczem fazy.

    Na wejsciach wolne wejscie powinno byc zwarte do masy bo jak wisi w powietrzu to zbiera smieci a dodatkowo bardziej szumi bo jest na wysokiej impedancji.

    Male szanse widze w naprawieniu tego wzmaka tylko wymiana mosfetow. Mosy maja tak duze rozrzuty napiecia progowego ze trzeba je parowac galeziami. Zmierz sam prad spoczynkowy jak sie rozkladal na poszczegolne galezie i bedziesz widzial jak duzy jest problem.
    Ja u siebie testuje to na wiekszej mocy na sinusie i obciazeniu rezystancyjnym, wtedy wystarczy pomiar napiecia zwyklym miernikiem na rezystorze zrodlowym. Przy parowanych tranzystorach maksymalne rozrzuty dochodza do 10% czyli wiecej niz na nieparowanych bipolarnych. Jesli bedziesz mial wiecej to ten nowy z wiekszym pradem pierwszy sie spali ew jesli bedzie mial mniejszy prad to przeciazy reszte i wtedy padnie najbardziej przeciazony.