Witam posiadam zestaw głośników HERTZ DSK 165, radio Pioneer DEH-4000UB. Głośniki podłączone bezpośrednio do radia bez wzmacniacza. Od ok.tygodnia jeden głośnik niskotonowy (symbol DV165) zaczął charczeć.
Zmierzyłem rezystancję cewki - 3,8ohm, przy równomiernym wciskaniu membrany nie słychać zgrzytów. Głośnik wymontowałem i podłączyłem do wieży - dalej charczy. Z tyłu magnesu jest odpowietrznik i jeżeli go zatkam charczenie słychać mniej, ale chyba tylko dlatego,że to właśnie z niego wydobywa się charczenie. Czy to już koniec tego głośnika? Czy są jeszcze jakieś szanse na uratowanie go?
Zmierzyłem rezystancję cewki - 3,8ohm, przy równomiernym wciskaniu membrany nie słychać zgrzytów. Głośnik wymontowałem i podłączyłem do wieży - dalej charczy. Z tyłu magnesu jest odpowietrznik i jeżeli go zatkam charczenie słychać mniej, ale chyba tylko dlatego,że to właśnie z niego wydobywa się charczenie. Czy to już koniec tego głośnika? Czy są jeszcze jakieś szanse na uratowanie go?