Monitor jak w temacie. Na poczatku zupelny brak podswietlania matrycy. Poszperalem i okazalo sie, ze spaleniu ulegl bezpiecznik SMD (2,5A). Po wymianie okazuje sie, ze ciagle go pali wiec zaczalem szukac dalej. Na chwile zwarlem bezpiecznik i okazalo sie, ze pojawia sie podswietlenie - zbyt ciemne jednak. Jeden z transformatorow brzeczal i grzal sie. Sprawdzilem oba - sprawne. Zaczalem szukac dalej i okazalo sie, ze popalone sa tranzystory przy jednym z transformatorkow. I tu wchodza moje pytania. Tranzystory to praktycznie niedostepne ZTX1049A (przynajmniej dla mnie) ktorych podobno dzialajacymi zamiennikami moga byc 2SD1802. Czy wymieniac je w jednej polowce inwertera (czyli 2 sztuki), czy od razu wymienic wszystkie, rowniez te dzialajace z drugiej polowki inwertera?
Zawczasu zapytam jeszcze - sprawdzac dalej elementy (ktore?) czy zalozyc, ze winowajca nieprawidlowego dzialania sa tranzystory?
EDIT:
Szperajac w gratach "wykopalem" podobny inwerter Delty. Konstrukcyjnie (na pierwszy rzut oka) wyglada na podobny. Tranzystory w nim uzyte to C5706 (2SC5706?). Jak sadzicie - da rade je zastosowac? Podobno ZTX1049A ma bardzo niskie Vce(sat), ten 2SC5706 ma wyzsze dlatego wlasnie pytam.
Zawczasu zapytam jeszcze - sprawdzac dalej elementy (ktore?) czy zalozyc, ze winowajca nieprawidlowego dzialania sa tranzystory?
EDIT:
Szperajac w gratach "wykopalem" podobny inwerter Delty. Konstrukcyjnie (na pierwszy rzut oka) wyglada na podobny. Tranzystory w nim uzyte to C5706 (2SC5706?). Jak sadzicie - da rade je zastosowac? Podobno ZTX1049A ma bardzo niskie Vce(sat), ten 2SC5706 ma wyzsze dlatego wlasnie pytam.