Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Stihl ms 170, wyjęcie silnika

tomrom1985 20 Jun 2009 18:03 24830 22
  • #1
    tomrom1985
    Level 30  
    Witam. Proszę o pomoc. Musze wymienić tłok i cylinder w ms 170, Wyjąłem już prawie silnik. Zostało mi tylko sprzęgło a raczej to co jest pod nim. Zdjąłem kielich, "szczęki" i został jakis krzyżak z dużą okrągłą podkładką z pod. której widać jakąś zawleczkę, ale nie mogę tego ani wyjąć ani wybić. Pomocy. Moze dział jest nieodpowiedni,ale wszędzie szukam pomocy.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • Helpful post
    #2
    mariusz b
    Level 11  
    Niepotrzebnie zdjąłeś szczęki , sprzęgło demontuje się w całości. Zablokuj tłok i odkręć resztę sprzęgła . Gwint jest tam lewo skrętny.
  • #3
    tomrom1985
    Level 30  
    A tak już doszedłem, że jest gwint :-) No szkoda, że wyjąłem je w częściach. Możesz kolego powiedzieć czy luz na wale a mianowicie w miejscu połączenia korbowodu z wałem powinine być widoczny gołym okiem?? Jak znam silniki to nie powinno go być, ale silnik od pilarki jest moim pierwszym a nie mam nigdzie serwisówki
  • #4
    mariusz b
    Level 11  
    Jeżeli stwierdziłeś luz promieniowy na czopie korbowodowym , to niestety jest do wymiany wał. Luz osiowy jest mniej istotny.
  • #5
    tomrom1985
    Level 30  
    Promieniowy czyli zgodny z ruchem korbowodu? O to Ci chodzi? A osiowy czyli na boki? Wiec tak...na boki jest spory luz a jeśli mówimy o luzie góra, dół o jest prawie niewyczuwalne. Zapewne korbowód osadzony jest na łożysku igiełkowym. Jeśli ta piła była lekko przytarta to czy zmieniać tylko tłok i cylinder czy warto przy okazji jeszcze coś?? Na co zwrócić uwagę?
  • #6
    mariusz b
    Level 11  
    Z doświadczenia wiem , że uszczelnienia wału po demontażu nie zawsze
    dają gwarancję szczelności , i mogą być powodem braku możliwości wyregulowania wolnych obrotów , a w skrajnych przypadkach skutkuje to zatarciem tłoka. Proponuję wymianę. Sprawdż stan łożysk i kartera , łożyska muszą "dobrze siedzieć" w gniazdach.Reszta uszczelnień też musi być "pewna".Nie zapomnij przy montażu tłoka , założyć go w dobrym kierunku. W razie czego chętnie podpowiem.
  • #7
    User removed account
    User removed account  
  • #8
    tomrom1985
    Level 30  
    Po wstępnych oględzinach łożysk stwierdzam, że nadają się do wymiany, symeringi także. Głębokich rys nie widziałem i myślę, że powinien to zobaczyć jakiś specjalista. Wolę przeszlifować cylinder bo jest taniej. A tak na marginesie to nigdzie nie mogę znaleźć cylindra do ms 170. Na allegro są tłoki a cylindry...brak. Zastanawiam się czy warto naprawiać ten silnik. MS 180 można kupić za około 750zł z gwarancją. Wydaje mi się, że remont do około 150zł ma jeszcze sens, ale powyżej....
  • #9
    User removed account
    User removed account  
  • #10
    tomrom1985
    Level 30  
    Zrobiłbym zdjęcia tłoka i cylindra, ale teraz wyjeżdzam i przez tydzień nie będę mógł się tym zająć. W piątek zrobię zdjęcia i wstawię. Chyba masz rację. Kupię tłok i pierścienie. Mam nadzieję, że sprężanie będzie OK. Jeśli pochodzi jeszcze z rok to dobrze.
  • #11
    tomrom1985
    Level 30  
    Stihl ms 170, wyjęcie silnika
    Stihl ms 170, wyjęcie silnika
    Stihl ms 170, wyjęcie silnika
    Stihl ms 170, wyjęcie silnika
    Stihl ms 170, wyjęcie silnika

    Dodano po 3 [minuty]:

    Teraz czekam na nowy tłok i pierścienie. Cylinder przeszlifowałem 2000. Część pewnie przyjdzie dopiero w poniedziałek a ja w piątek ją odbiore. Ciągnie się to i ciągnie :-) Zdjęcia są może i niewyraźne, ale w cylindrze nie czółem rys ani nie widziałem
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    tomrom1985
    Level 30  
    Naprawdę dziwi mnie to, ze pomimo braku uszkodzeń silnik nie chciał zapalić lub jeśli zapalił gasł po chwili. Myślałem,że zrobię to w weekend a tu klops. Mam jeszcze pytanie...chodzi mi o napęd pompy oleju...to taki plastikowy "ślimak" z drucikiem. Czy ten drucik musi być do czegoś doczepiony? Nie zwróciłem uwagi. Pewnie jak będę to składał to sobie przypomnę, ale nie zaszkodzi zapytać już teraz :-)
  • #14
    User removed account
    User removed account  
  • #15
    tomrom1985
    Level 30  
    OK dzięki za photo. Jutro zobaczę czy faktycznie jest takie wcięcie bo nie pamiętam. Dobrze jest wiedzieć, że można liczyć na czyjąś pomoc :-)
  • #16
    tomrom1985
    Level 30  
    Mam jeszcze takie pytanie. Czy w momencie składanie silnika mam nalać oleju do skrzyni korbowej? Nie wiem ile czasu może potrwać zanim zacznie smarować np. łożyska wału czy też korbowodu.
  • #17
    User removed account
    User removed account  
  • #18
    tomrom1985
    Level 30  
    Tak tak strzałka to podstawa. W piątek złożę ją do kupy i napisze czy coś z tego wyszło.
  • #19
    tomrom1985
    Level 30  
    Nowy tłok założony, wszystko złożone w całość i efektu poprawy nie ma. Na ssaniu prychnie, przełączam na pół ssanie prycha, czasem poleci dymek, ale nic się nie dzieje. Zalewa świece, świeca sprawna bo przekładałem z ms 250 i odwrotnie. Iskra mocna pomarańczowa. Chyba trzeba zmienić i cylinder, ale wtedy naprawa jest nieopłacalna. Może ma ktoś jeszcze jakiś pomysł. Odpalanie z popychu odpada :-))) hehe
  • Helpful post
    #20
    User removed account
    User removed account  
  • #21
    tomrom1985
    Level 30  
    Nigdy nie regulowałem gaźnika w pilarce, Mogę prosić Cię o wskazówki?
  • Helpful post
    #22
    User removed account
    User removed account  
  • #23
    tomrom1985
    Level 30  
    OK dzięki. Napisze jak to sprawdzę.

    Dodano po 4 [godziny] 23 [minuty]:

    Nie wiem jakim sposobem, ale wał zaczął szorować o dolna pokrywę skrzyni korbowej. Powstały bruzdy i drobne pęknięcie co dyskwalifikuje dalszą procedurę naprawiania. Wszystko było dobrze złożone. Moja teoria to mocna kompresja w połączeniu z luzami na wale i łożyskach. W takim wypadku dalsza naprawa jest nieopłacalna. Dzięki wszystkim za pomoc. Doświadczenie i zdobyta wiedza jest bezcenna.